Dodaj do ulubionych

Parada katastrof

25.07.10, 11:49
Poruszyła mnie tragedia podczas 'Love Parade'- zwłaszcza
fragmenty: <16 osób zginęło na miejscu, trzy zmarły później w
szpitalu. Wzrasta także liczba rannych. Obrażenia odniosły 342
osoby. Dziennik "Bild" podaje na swojej stronie internetowej że
40-cioro uczestników Love Parade jest ciężko rannych. ... Tysiące
ludzi chciało w panice opuścić tunel. Wiele osób zostało
zgniecionych i stratowanych przez innych uczestników Love Parade.
Więcej...
wyborcza.pl/1,75248,8174172,19_ofiar_smiertelnych_na_Love_Parade_w_Duisburgu_.html#ixzz0ugRJ4Ftl
wyborcza.pl/1,75248,8174172,19_ofiar_smiertelnych_na_Love_P
arade_w_Duisburgu_.html#ixzz0ugPwjqH0 >
Jakieś dantejskie sceny powodowane chyba przez Złego. Pamiętam
sprzed laty podobną tragedię jaka spotkała pielgrzymów w Mekce,
tam obchodzących Kabbę w koło. Było to samo i w podobnej skali.
Zastanawia mnie jeszcze liczba 342. Poszczególne cyfry kodują
proporcje Wielkich Piramid w Giza i w takim samym porządku jak tam
występują. Okazują się też pełnić razem rolę jakiegoś Molocha
domagającego się ofiar z ludzi!? Mianowicie: wartość 342 zapisana
w układzie pozycyjnym tym razem nie dziesiętnym ale w liczbie 7,
oznacza: 6 .(7 .7) + 6 .7 + 6 zatem koduje symbol 6-6-6 ! Wartość
97 podobnie: zapisywana tym razem w układzie pozycyjnym w liczbie
5, /stosowana w majańskich kulturach jak u nas 10 do pozycyjnego
zapisu liczb/, oznacza również: 3 .25 + 4 .5 + 2. Ta liczba
zmniejszona o 1 oznacza 96.Wtedy jest złożona z 6 i 9 zestawionych
'plecami' więc przeciwnie jak znany układ: 69! Znamienne że suma
ofiar smoleńskiej katastrofy to właśnie 96 ! Czyli dla dopełnienia
do złowieszczej 97 zabrakło 1 ofiary, którą jak wiadomo, mógł być
tylko J.K. Opaczność czuwała aby do końca nie powiódł się
tajemniczy plan - rytuał? Wskazuję jeszcze na znaczenie
przestępnej liczby PI, mianowicie: PI^3 = ca 31 i /acz z mniejszą
dokładnością/: PI^4 = ca 97 ! Wartość 96 jak wcześniej 97,
zapisana w pozycyjnym układzie liczbą 5, także oznacza 341 = 11
.31 !
Obserwuj wątek
    • qual0play Re: Parada katastrof 26.07.10, 09:24
      Szaleństwo jakie sprawił Czarny Tescatlipoca:
      Ludy Anahuac, centralnego Meksyku, opowiadają do dziś historię ich
      prześwietnego ludu Tolteków którzy ustąpili potem miejsca
      przybywającym na te ziemie Chichimekom a z nimi Aztekom. Koniec
      Tolteków rozpoczął się od kiedy Czarny demon Tescatlipoka, "Serce
      Góry", którego zwierzęciem był jaguar, sprawił odejście dobrego i
      mądrego króla-boga Quetzalcoatla z jego stolicy w Tula. Potem ów
      demon w postaci młodego wojownika wkradł się w łaski Huemac'a,
      późniejszego króla Tolteków i został jego zięciem. Toltekowie nie
      cieszyli się długo z nowego księcia. Po zwycięskiej bitwie do
      której Teskatlipoka: "Dymiące Obsydianowe Lustro', namówił i który
      osobiście mocą swojego czarodziejstwa rozgromił wrogów, nie
      rozpoznany wmieszał się w tańczący triumfujący tłum wojowników i
      uwiódł wszystkich śpiewając i grą na bębenku do Txcalapan. Z
      powodu nieprzebranego tłumu który jak zauroczony podążał za nim.
      Popychając się nawzajem i tratując wreszcie poczęli spadać do
      głębokiego wąwozu gdzie bardzo wielu Tolteków znalazło swoją
      śmierć. Młody książę w istocie nie był im przychylny tak ajk
      wrogiem był ich boskiego król Teoplitzina Quetzalcoatla, ich boga
      i króla który był przed Huemacem. Ostatni za sprawą tegoż Jaotzina
      czyli Wroga, popełnił z tego wszystkiego samobójstwo. Demon nie
      tylko odmienił źycie kraju na gorsze, popsuł również obyczaje jego
      mieszkańców. W miejsce czystego kultu zaprowadzonego od dawna
      przez ich kapłana z Tuli, zarządził ofiary z ludzi, dotąd
      nieznane. Jakieś 200 lat póżniej ziemie Tolteków rabowali
      nieokrzesani Chichimekowie z północy. Za nimi wiedziony przez
      bóstwo Huitzlopochtli jako ostatni z tych barbarzyńców przybyli
      okrutni i perfidni Aztekowie. Niedługo stali się wyjątkowymi
      tyranami narodów Anahuacu aż do przybycia Hiszpanów z
      chrześcijaństwem uwalniającym od ich wstrętnych pseudoreligijnych
      praktyk. Ta historia zakończyła się jakieś 450 lat temu, nieco
      później jak na naszych polskich ziemiach również dogasały ostatnie
      ogniska pogańskiej wiary. Chrześcijańska wtedy Europa również
      długo nie wytrwała w cnocie jak kraj Toltekow. Cywilizację wysoce
      humanistycznej kultury, Wiary i Rozumu powoli zastępowała
      'cywilizacja śmierci', podobnie jak tam. Ostatnie złowieszcze
      wydarzenia w Europie, którego przykładem może być katastrofa Love
      Parade w Niemczech, wydaje się tego coraz bardziej wzmacnianym
      obrazem. Przygnębiające jest to że kara polegająca na wydaniu na
      pastwę demonów, wcale nie poprawia. Pocieszające za to jest to, że
      zło nie trwa wiecznie i jak szatańskie krwawe kulty w Meksyku
      zostały pokonane wreszcie mocą chrześcijańskiego Krzyża, podobnie
      spełnią się na końcu czasów eschatologiczne obietnice dane wiernym
      Prawdziwemu Bogu.
    • popsicles Re: Parada katastrof 26.07.10, 13:23
      Dal mnie to tez wielka sprawa - bo przy takiej imprezie nikt nigdy sobie nie
      wyobraża że mogłyby się stać takie straszne rzeczy. Tyle młodych ludzi...
      tragedia. Tak niepotrzebna śmierć.
      • qual0play Re: Parada katastrof 27.07.10, 10:44
        Dziękuję za wypowiedź. Tak, Zły nas wcale nie kocha. Jednak to jest
        u ofiar ze w końcu za swoimi katami tęsknią /pokazuje to historia
        ludzkości/. Co Pani na to?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka