jersey_guy
02.05.04, 16:17
4 Amerykanow zginelo wczoraj w Iraku. Dwoch z nich zginelo w ataku
partyzantow na konwoj na poludniu kraju - swiadkowie mowia ze wiele Humvees i
ciezarowek poszlo z dymem. 2 wiecej zostalo sprzatnietych w Bagdadzie. W
Amarah Brytyjczycy byli pod atakiem sadrystow, wielu brytyjskich okupantow
zostalo rannych.
Tymczasem Pentagon przyznal ze tylko w kwietniu okupacja Iraku kosztowala
amerykanskich podatnikow 5 miliardow dolarow wiecej niz oczekiwano. Za te 5
miliardow mozna bylo wybudowac co najmniej kilkanascie nowych szkol w USA,
ale po co?
www.cbsnews.com/stories/2003/02/24/iraq/main541815.shtml
W Faludzy saddamisci przejeli kontrole nad miastem i otoczyli je kordonem.
Nawet Amerykanie przyznaja ze w "Falluja Brigade" bedzie wielu partyzantow
ktorzy dopiero kilka dni temu walczyli z okupantami.
Amerykanska baza pod Nadzafem znalazla sie pod ostrzalem irackich freedom
fighters dzisiaj rano.
www.komotv.com/stories/31047.htm