Dodaj do ulubionych

"NYT": Ameryka nie chce silnej i zjednoczonej E...

IP: *.proxyplus.cz / *.mielno.sdi.tpnet.pl 02.05.04, 22:21
GULCZAS WYGRAL W BARZE 4 Z ALDKIEM.JAK TO MOZLIWE?CZY KTOS MI TO WYJASNI?
INTRYGUJE MNIE TO JUZ OD WCZORAJ.
Obserwuj wątek
    • Gość: xyz "NYT": Ameryka nie chce silnej i zjednoczonej E... IP: *.chello.pl 02.05.04, 22:23
      To sie dzieci obudzily dopiero. Nie odpowiada im to, ze wspolnota liczy juz
      25 panstw, a przy okazji maja problem w Iraku. No i kto tutaj im pomoze?
      • Gość: Antek Re: "NYT": Ameryka nie chce silnej i zjednoczonej IP: *.sympatico.ca 02.05.04, 23:41
        Czy nie dlatego Polska stala sie oslem , pordon koniem trojanskim Ameryki w
        Europie? Przeciez naszym zadaniem jest rozbijanie jednosci Europy czyli jej
        oslabianie. Po to Bush klepal po plecach Kwasniewskiego.Silna, zjednoczona
        Europa jest smiertelnym zagrozeniem dla USA. Zagrozeniem politycznym,
        ekonomicznym i wojskowym. Nie, Europa nie napadnie na USA ale Amerykanie straca
        swa dominujaca role .Mam nadzieje ,ze nastepcy Millera i Kwacha zrozumieja, ze
        miejsce Polski jest w Europie i nie pozwola sie manipulowac tym z za oceanu.
        • Gość: triarius "Silna i zjednoczona"? IP: *.netten.pl 02.05.04, 23:51
          Żarty sobie stroicie - "silna i zjednoczona Europa"? Przecież ten syf nie
          przetrzyma następnych 10 lat! Zaś bessa na giełdach, która się właśnie zaczyna,
          skończy raz na zawsze ze złudzeniem jej ekonomicznej prężności. Wojny
          europejskiej może nie będzie na zakończenie, bo to wszystko zdechłe,
          zdziadziałe i zdziecinniałe, ale kompletny chaos i po prostu koniec złudzeń. A
          3 miliony francuskich i parę innych muzułmanów, wtedy się dopiero masowo
          sfundamentalizują i...
          • Gość: keri Re: "Silna i zjednoczona"? IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 02.05.04, 23:57
            Mi tez sie niepodoba sprawa z tymi muslinami ze beda mogli sobie do Polski
            naplywac i sie produkowac tu 12 razy szybciej niz my .
            • Gość: maruda Re: "Silna i zjednoczona"? IP: *.gdynia.mm.pl 03.05.04, 02:57
              Gość portalu: keri napisał(a):

              > Mi tez sie niepodoba sprawa z tymi muslinami ze beda mogli sobie do Polski
              > naplywac i sie produkowac tu 12 razy szybciej niz my .

              ***********************

              No to produkuj się jeszcze szybciej.

              • Gość: hm Och NIE!!!! IP: *.uio.no 03.05.04, 08:31
                ...tylko nie on!
          • Gość: Nostradamus Re: "Silna i zjednoczona"? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.05.04, 02:02
            Absolutnie masz racje. Niestety nie da sie jej utrzymac zamordyzmem. Dozbrajanie
            i powiekszanie jednostek wojskowo-policyjnych na nic sie nie zda. Ten twor
            budowany wlasciwie bez fundamentow, w dodatku na piasku z wolna rozsypie sie w
            niwecz. Tworcy, agitatorzy, propagatorzy beda w poszczegolnych panstwach
            odpowiadac za zdrade stanu. Dla Europy nadchodza wyjatkowo ciezkie czasy.Beda
            pojawialy sie protesty na coraz wieksza skale. Miliony nie tylko mlodych ludzi
            bedzie wychodzilo na ulice Berlina, Rzymu, Londynu, Warszawy, Budapesztu, Pragi,
            Bratyslawy. Ex-premier Miller powiedzial byl wykonano tytaniczna robote.
            Istotnie okret dotarl do gory lodowej. Co z tego wyniknie przekonaja sie Panstwo
            juz niebawem.
            • Gość: polonus Re: "Silna i zjednoczona"? IP: *.proxy.aol.com 03.05.04, 03:42
              Cala idea tzw. UE to zydowski pomysl. Zydom chodzi przede wszystkim o rozbudowe
              nieskrepowanego handlu na wielkim obszarze bezclowym jakim bedzie UE.To raz.
              W planach zydowskich Polska jest przewidziana jako drugi Izrael (judeoland)
              takie ustawienie sprawy na jakie zlapaiscie sie jak ryba na haczyk (swobodny
              przeplyw idei i ludzi) spowoduje najazd Polski przez Zydow z calej Europy.
              To dwa. Aby umozliwic osiedlenie sie Zydow w Polsce z innych czesci swiata
              niejaki Ryszard Czarnecki z ZChN-u przeforsowal w Sejmie ustawe, ze kazdy
              kto mial polskiego obywatela przodka automatycznie bez ograniczenia w czasie
              do tylu i do przodu jest polskim obywatelem. Dopiero zdecydowana akcja
              Kongresu Polonii Amerykanskiej spowodowala, ze zaprzestano zlosliwie
              zatrzymywac w kraju Polonusow przyjezdzajacych na wakacje na paszportach USA do
              czasu wyrobienia polskiego paszportu. A do konsulatow polskich ustawiaja sie
              kolejki Zydow z jakimis sprzed ponad stu lat metrykami i zadaja polskich
              paszportow dla siebie. Ustawa w dalszym ciagu jest w mocy a tylko Straz
              Graniczna dostala instrukcje by honorowac paszporty USA Polonusow. To trzy.
              Wierzac bezkrytycznie Kosciolowi i dzialaczom wolnosciowym sprzedaliscie
              siebie i swoj dom "za cukierek". To cztery . I koniec
              • Gość: przemek Re: "Silna i zjednoczona"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.04, 07:34
                Dżizas, odpaliłem rano kompa i z zamiarem wyluzowania się czytam te posty, ale
                po prostu ręce opadają. Człowieku, który napisałeś ten post powyżej - jak to
                jest być kimś takim jak ty? Czy to boli? Czy to jest dziedziczne? Czy to się
                przenosi przez dotyk, seks, oddech? Czy wszyscy Polacy w USA są tak pojebani
                jak ty?
                • Gość: girl Re: "Silna i zjednoczona"? IP: *.tc.nd.edu 03.05.04, 23:09
                  Dzieki za porcje smiechu. Swietny post.Sa tez normalni.
            • Gość: ziggy Re: KURY PRZESTANA ZNOSIC JAJKA...itp...itd...itp IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.04, 08:02
              ALE JAJA!!! kurki teraz czekaja, UE bedzie przynosila zlote jajeczka. ALE
              JAJA !!!
              • Gość: ESmeralda Re: KURY PRZESTANA ZNOSIC JAJKA...itp...itd...itp IP: *.onlink.net 03.05.04, 21:37
                Tak jest kury przestana znosic jaja - wszystko bez te atomy.Grad wkrotce
                spadnie - bez te atomy. Psy dupami beda szczekac - bez te atomy. Polska weszla
                do UE - bez te atomy. Moze w koncu jakis atom napedzi nam rozumu we wlasciwe
                miejsce.
          • Gość: kotkubus Re: "Silna i zjednoczona"? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.05.04, 07:50
            Ty się, Triarius, zdecyduj: albo zdziałe, albo zdziecinniałe. Jedno i drugie na
            raz się nie da.
          • Gość: A Wojtek Jaki syf? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 03.05.04, 19:48
            Jeśli Europa to jest syf to powiedz sobie to otwarcie: Dzięki takim jak Ty.
        • Gość: Valhala Do Antka IP: *.net 03.05.04, 08:19
          Napisałeś: "...Silna, zjednoczona
          > Europa jest smiertelnym zagrozeniem dla USA. Zagrozeniem politycznym,
          > ekonomicznym i wojskowym..."

          Może za jakieś 10-15 lat jak otrząsną się z kryzysu, marazmu, biurokracji itp.
          W tej chwili nie ma dla Ameryki równorzędnego partnera na ziemi, a szkoda...
        • garden7 Re: "NYT": Ameryka nie chce silnej i zjednoczonej 04.05.04, 21:47
          Człowieku, nie bądż naiwny wierząc, że Kwach i Miller dali się manipulować.
          Oni po prostu trzymali ze swoimi aj waj. Nie wiesz, kto rządzi Hameryką i całym
          światem. Bo tylko w ten sposób da się wytłumaczyć logicznie lizydupstwo Kwacha.
          Forsowali tę politykę wchodząc do Unii, choć dziecko z przedszkola pukało się w
          głowę na tę okliczność. Co jednak ajwaj nie zrobi dla swojego ajwaja. Nawet
          wyśle polskich żołnierzy w trampkach na wojnę Busha do Iraku.
    • Gość: EU Re: "NYT": Ameryka nie chce silnej i zjednoczonej IP: *.darnet.rybnik.pl 02.05.04, 22:44
      Cala nadzieja w silnej zjednoczonej mocno zintegrowanej Europie tylko taka
      europa moze stanowic przeciwwage do imperialnych i zaborczych intencji USA,
      pytanie czy Polska okaze sie wiarygodnym czlonkiem czy tylko balastem
      ekonomicznym na barkach unii.
      • Gość: mc Kiedys ZSRR, teraz EU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.04, 22:50
        Kiedys taka potega robiaca ze Stanami wyscigi w zbojeniach i w kosmosie bylo
        ZSRR.
        Teraz zostal na arenie Zwiazek Socjalistycznych Republik Europejskich. Co
        bedzie, to bedzie. Choc mysle, ze nie dojdzie do drugiej zimnej wojny.
        • Gość: MaciekS A w czym jest lepsze USA??? IP: *.mad.east.verizon.net 02.05.04, 23:03
          Bo widzisz ja tu zyje od prawie 10 lat i widze ze USA to kraj ogromnego
          dziadostwa i tandety o czym nasi ziomkowie z kraju sie nie przekonali patrzac na
          Stany Zjednoczone jak na marzenie za oceanem. Z kolei nasi rodacy tutaj maj zbyt
          wiele na glowie i przewaznie nie wychodza poza swoj maly swiatek polskiej
          spolecznosci by zobaczyc jak bardzo falszywe sa mity o Stanach Zjednoczonych.

          Musisz pamietac ze Stany Zjednoczone to wlasnie taka Unia Eropejska.. bo wlasnie
          to sa w ogromnym stopniu niezalezne ekonomicznie stany (maj a nawet rozne
          podatki i systemy podatkowe oraz przepisy prawne). Wszystko to jednak podlega
          rzadowi i parlamentowi federalnemu zupelnie tak jak w Unii Europejskiej.

          Trzeba byc slepcem by tego nie widziec badz nieukiem by tego nie wiedziec.

          Pozdrawiam... z USA.
          • Gość: ururasek Jest IP: *.pronet.lublin.pl 02.05.04, 23:13
            Owszem, tandetę widać nawet zza oceanu, ale nie wyobrażam sobie dzisiejszej
            polityki międzynarodowej bez tego Królestwa Tandety. Choć mają tak wielki
            arsenał zbrojeniowy i mogliby się pokusić o postfaszystowską dominację nad
            światem nadal bronią (czasem spowitą mgiełką interesów niejasncyh ale zawsze)
            szeroko pojętej demokracji i nie tchórzą przed paroma brodatymi Arabami, jak to
            robi bardziej "odtandetyzowana" potęga świata (to trochę przesadzone) - UE. Nie
            sposób nie zauważyć, że tandetni Amerykanie są dużo potrzebniejsi niż
            odchamiona Europa tchórzy i pacyfistów. I Lepperów. I nacjonalizmo-tchórzyzmu.
            I chwała Lesiwoi z Żyrardowa i Alowi K. z Białogardu za jedną z niewielu
            słusznych decyzji...

            P.S. Denerwuje mnie polityka sojuszników USA w Iraku, którzy jak widać
            przyjechali tu na wycieczkę, a nie na wojnę. Ludzie na wojnie giną i nie można
            pozwalać by byli to tylko Amerykanie, bo to wojna wszystkich. Jesteśmy z Wami.
            Nie przeciw Wam...
            • Gość: MaciekS Re: Jest IP: *.mad.east.verizon.net 02.05.04, 23:29
              Twoje skargi dotycza raczej lokalnych problemow Polski (lokalni politycy i
              mentalnosc spoleczenstwa). Natomiast jesli chodzi o tchorzostwo to
              powiedzialnbym ze zupelnie nie masz pojecia na czym polega tzw. amerykanski
              "redneck". To wlasnie tacy ludzie popieraja agresje USA na inne kraje. Sa to
              jednak tacy sami glupcy jak pan Lepper i kilku innych panow w Polsce.

              Europa dobrze robi ze nie rozwiazuje takich problemow za pomoca wojny na obcych
              i odleglych terytoriach. Natomiast to czym sie warto zajac to bezpieczenstwo
              wewnetrzne... o czym ciagle przekonuja politycy pana Bush'a, ale tak naprawde
              spolecznstwo coraz mniej ufa, bo widzi zagrozenia dla demokracji. Niestsy
              zaufanie traci sie raz a odzyskac go nie sposob.

              Teraz pomoc dla Amerykanow traktowalbym jako pomoc z milosierdzia dla badz co
              badz innych demokratow, ale nie zapominajmy co bylo powodem - czy raczej
              pretekstem dla - wojny i jak sfabrykowano ten pretekst.

              Jesli twierdzisz ze jest Ameryka jest taka lepsza to przyjedz tu, pozyj,
              posluchaj ludzi (nie Polakow oczywiscie - 90 % czasu spedzam z obcymi nacjami)
              ktorzy maja dosyc polityki zagranicznej pana Bush'a. Ci co nie maja jej dosyc
              kieruja sie po prostu cwaniactwem ekonomicznym by miec przewage ekonomiczna w
              roznych regionach swiata. Jeszcze wierzysz w zemste czy idela niesienia
              demokracji przy pomocy armii i sil specjalnych?

              Pozdrawiam
              • Gość: borek Re: a kogo usa atakuje IP: *.cable.mindspring.com 03.05.04, 05:20
                atakuja male i zacofane kraje takie jak: panama, nikaragua czy haiti, a i tak
                sobie nie moga poradzic. jak wyruszyli na wojne z troche wieksza i
                zdeterminowana korea czy witnamem to wynik ostateczny znamy. dzisiaj sa w
                awganistanie i iraku i to tez sa zbyt trudne zadania dla wojakow z us army.
                doprawdy nie pojmuje czemu ludzie sie zachwycaja ta skutecznoscia amerykanow.
                juz dwa lata a oni dalej biegaja po gorach i nie moga zlapac winnych zbrodni
                popelnionych w ny.
            • Gość: borek Re: na co czekasz ruszaj na wojne IP: *.cable.mindspring.com 03.05.04, 05:13
              latwo sie agituje stukajac w klawisze. jak ci sie tak wojna podoba balonie to
              ruszaj do iraku i walcz za interesy usa.
          • Gość: LastBoyScout Re: A w czym jest lepsze USA??? IP: *.ipt.aol.com 02.05.04, 23:37
            ...."Trzeba byc slepcem by tego nie widziec badz nieukiem by nie wiedziec, ze
            USA to kraj ogromnego dziadostwa i tandety"....
            Wiec mowisz, ze zyjesz juz w tym kraju DZIESIEC LAT?
            Czemu tutaj a nie w europejskim albo polskim raju?
            Nie sadzisz , ze NIE TWOJE SLOWA a TWOJE DZIALANIE najlepiej potwierdza kto tu
            jest "slepcem i nieukiem"?
            • Gość: MaciekS Re: A w czym jest lepsze USA??? IP: *.mad.east.verizon.net 02.05.04, 23:59
              Nie, nie sadze. Do tego by moc cos naprawde dobrze ocenic trzeba to przezyc. Kto
              Ci powiedzial, ze nie mam zamiaru wracac? A czy nie przyszlo Ci do glowy ze
              czekalem na moment, by moj polski dokument znaczyl wiecej np. w Niemczech czy
              Francji? Poza tym Szwajcaria na razie nie przyjmuje emigrantow a w Unii nie jest.

              Poza tym skad bys wiedzial jak jest w USA gdyby tacy jak my tutaj tego nie
              przezyli? Od pana Kwasniewskiego czy od pana Leppera?

              Poza tym Twoje uprioszczenie jest dosc prymitywne. Zyje sie tam gdzie jest
              praca. Masz ja? No to dobrze. Fakt ze zarabiam 10 razy wiecej w swoim zawodzie w
              porownaniu z tym co bym zarobil w pozaunijnej Polsce wcale mnie nie motywowal do
              powrotu. Nie znaczy to ze bylem slepy zyjac w USA i zachwycony tym krajem. A Ty
              jestes zachwycony tym w czym zyjesz? Twoje srodowisko jest perfekcyjne? No to
              pewnie duzo dzialales.

              Pozdrawiam
              • Gość: LastBoyScout Re: A w czym jest lepsze USA??? IP: *.ipt.aol.com 03.05.04, 01:22
                W kazdej minucie w ktorej zyles w tym kraju i czerpales z jego mozliwosci,
                jednoczesnie gloszac teorie , ktore tu slyszymy byles obrzydliwym hipokryta
                MackuS ...
                Nie sadze tez abys wychylil nos poza polskie getto na Greenpoincie czy
                Ridgewood , i construction. Pochodzisz zapewne z okolic Lomzy i stad twoje
                narzekalskie nawyki. Dlatego tez tak halasliwie musisz nas zapewniac, ze
                mieszkasz w USA i pracujesz na Wall Street.
                Co ocen na podstawie doswiadczen to zyje tu duzo dluzej od ciebie, skonczylem
                tutaj ekonomie i mieszkam na Long Island, North Shore ...
                Aha! Nic na swiecie perfekcyjne. "Perfekcyjna" jest ta niedoskonalosc , ktora
                jest najlepsza ze wszystkich niedoskonalosci ....
                • Gość: maruda Re: A w czym jest lepsze USA??? IP: *.gdynia.mm.pl 03.05.04, 03:05
                  Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):

                  > W kazdej minucie w ktorej zyles w tym kraju i czerpales z jego mozliwosci,
                  > jednoczesnie gloszac teorie , ktore tu slyszymy byles obrzydliwym hipokryta
                  > MackuS ...

                  ***************

                  Dlaczego hipokrytą? To każdy ma obowiązek zachwalać miejsce, w którym pracuje?
                  Tak, to byśmy nie wyszli z epoki feudalnej. To właśnie postawy krytyczne są
                  motorem napędowym cywilizacji, nie zaś te wygodnickie.



                  • Gość: LastBoyScout Re: A w czym jest lepsze USA??? IP: *.ipt.aol.com 03.05.04, 03:51
                    Maruda ..marudzisz troche .... znam twoje wypowiedzi i wiem doskonale, ze za
                    madry jestes abys nie wiedzial co oznacza pojecie "hipokryta" wiec i nie bede
                    ci go tutaj tlumaczyl ...
                    Mam wrazenie, ze chciales sie czegos czepic, nie wchodze w to ....
                • Gość: girl Re: A w czym jest lepsze USA??? IP: *.tc.nd.edu 03.05.04, 23:25
                  Atakujesz personalnie a tego nie powinno sie robic w dyskusji. Dyskutuje sie z
                  argumentami a nie obrzucajac kogos epitetami. Pamietaj zawsze o tym. Maciek S.
                  wedlug mnie ma duzo racji. A kazdy widzi co chce widziec. Czesto ludzie
                  oklamuja siebie samych nawet o tym nie wiedzac.
                  pozdrawiam tez z USA
                  • Gość: LastBoyScout Re: A w czym jest lepsze USA??? IP: *.ipt.aol.com 04.05.04, 00:14
                    Gosia .... tanio prowokujesz .... MaciekS od samego poczatku mentorsko i
                    wulgarnie odnosl sie wszystkiego i do wszystkich, Maruda, choc to naprawde
                    nieglupi facet z niewiadomego dla mnie powodu woli tracic swoje sily na
                    zlosliwosci zamiast wiedze a ty akurat Krzysiowi cos zarzucasz bo nie zdradza
                    zony ......
                    • Gość: girl Re: A w czym jest lepsze USA??? IP: *.tc.nd.edu 04.05.04, 04:09
                      wulgarnie odnosl sie wszystkiego i do wszystkich, Maruda, choc to naprawde
                      > nieglupi facet z niewiadomego dla mnie powodu woli tracic swoje sily na
                      > zlosliwosci zamiast wiedze a ty akurat Krzysiowi cos zarzucasz bo nie zdradza
                      > zony ......
                      Wygrales,bardzo przepraszam .
                      Ale musisz tez przyznac, ze ja nie zdradzam meza. Dla mnie internet to tez
                      rozrywka, jeszcze raz sorry.



              • Gość: bob Re: A w czym jest lepsze USA??? IP: *.3.252.64.snet.net 03.05.04, 21:26
                MACIEK POWIEDZ MI SZCZERZE JAKI JEST TWOJ ZAWOD ?????? MAM CICHA NADZIEJE ZE
                NIE SPRZATANIE DOMKOW !!!!!!!! A TAK NA MARGINESIE JAK TAM Z TOIM
                ANGIELSKIM ???? TY BURAKU JEDEN !!!!
              • Gość: nyc Re: A w czym jest lepsze USA??? IP: *.250.153.209.Dial1.Weehawken1.Level3.net 04.05.04, 01:26
                Postaraj sie chlopie o zielona karte i dobra prace i zmieni ci sie swiatopoglad, i nie czekaj na nic w zyciu bo moze sie nie zdarzyc, powodzenia
            • Gość: girl Re: A w czym jest lepsze USA??? IP: *.tc.nd.edu 03.05.04, 23:13
              nteligentna odpowiedz
              pozdrawiam
          • mietek001 Re: A w czym jest lepsze USA??? 03.05.04, 05:51
            Gość portalu: MaciekS napisał(a):

            > Bo widzisz ja tu zyje od prawie 10 lat i widze ze USA to kraj ogromnego
            > dziadostwa i tandety o czym nasi ziomkowie z kraju sie nie przekonali patrzac
            n
            > a
            > Stany Zjednoczone jak na marzenie za oceanem.
            ======================================
            Z tego, co piszesz wnioskuje, ze przez 10 juz lat nie ruszyles sie zbyt daleko
            od Milwaukee Ave. w Chicago. Uwierz mi, obok schabowych w Chicagowskim Jackowie
            mozna rowniez sprobowac wspaniala kuchnie Louisianska, kuchnie Wschodu w
            Kalifornii, indianskie potrawy w New Mexico, napic sie pikantnego piwa w
            Texasie, pograc w golfa w Fort Lauderdale, L.A., N.Y. i t.d. i t.d. czyli
            ogolnie mowiac trzeba otworzyc oczy i spojrzec nie tylko na to, co chce sie
            zobaczyc. Przejechalem Stany wzdluz i w szerz. Nie wiem, co rozumiesz przez
            pojecie dziadostwo. Jest tutaj sporo ludzi biednych ale nie nazwalbym ich
            dziadami. Ci, ktorzy ich za takowych uwazaja sa wedlug mnie dziadostwem. To
            jest Ameryka - kraj kontrastow, zyjacy pod jedna flaga, ktora mozna zobaczyc
            powiewajaca nawet na dachu najskromniejszej, zardzewialej przyczepy
            kampingowej, w ktorej mieszkaja biedne rodziny. Bylem w wielu krajach i czegos
            takiego nigdzie nie widzialem. Niektorzy nazywaja to patriotyzmem, niektorzy
            duma narodowa zas pacyfisci, ktorych jest tutaj spora ilosc, nazywaja
            to "amerykanska arogancja".

          • Gość: Pro-rok Re: A w czym jest lepsze USA??? IP: *.proxy.aol.com 03.05.04, 06:16
            Macku,To co piszesz jest komletnym nonsensem. Nawet nie bede probowal odpowiadac
            na to co napisales.
            Dla wiekszosci mieszkancow Ameryki, Ameryka jest krajem mlekiem i miodem
            plynacym. Czy slyszales aby ktos z Europy pomagal komus w Ameryce? Prawda jest
            ze w Ameryce duzo ludzi, imigrantow, nie potrafi przystosowac sie do tutejszych
            warunkow. Jednostki przyjezdzajace z systemow totalitarnych czesto nie sa
            w stanie zrozumiec gospodarczych podstaw amerykanskiego zycia. Naturalnie brak
            znajomosci angielskiego jezyka napewno nie pomaga do zrozumienia zupelnie
            obcego otoczenia w jakim sie znalazl nowoprzybyly.
            W Ameryce mozna znalesc wszystko co jest na swiecie najlepsze...i wszystko
            co na swiecie jest najgorsze. Ostatecznie trudno sie dziwic - Ameryka to
            przekruj calego swiata.
          • Gość: Paweł Re: A w czym jest lepsze USA??? IP: *.waw.pl 03.05.04, 14:47
            Mieszkalem w USA tak samo dlugo jak Ty i powiem Ci ze dla mnie nie jest to kraj tandety. Z reszta, skoro w USA jest taka tandeta to po co tam siedzisz?

            Ja Ci spokojnie odpowiem na to pytanie. Do jakiegokolwiek kraju bys nie pojechal to i tak bedziesz uznawal to za tandete. Problemem nie sa USA czy Polska czy UE bo Ty nigdy nie bedziesz zadowolony. Tak zostales wychowany.

            Ja nie musze uciekac do USA, tutaj w Polsce czuje sie jak w domu - ale nie znaczy to, ze patrze sie na wszystko w USA z dezaprobata. Kazdy kraj ma swoje plusy i minusy. Sztuka w tym, zeby przyjmowac u siebie w kraju te plusy i odrzucac te minusy, a najlepiej tworzyc cos wlasnego i oryginalnego biorac pod uwage tylko zdrowy rozum i rozsadek.

            Dodatkowo, mowiac ze ktos jest nieukiem jest nie na miejscu. Jak sie nie uczy to jego sprawa, a nie Twoja.

            Po trzecie, Stany Zjednoczone bardzo roznia sie od Unii Europejskiej - ktora, wbrew pozorom, nie jest federacja. Proponuje lekturę: europa.eu.int/abc/12lessons/index5_en.htm

            Pozdrawiam.





            • Gość: LastBoyScout Re: A w czym jest lepsze USA??? IP: *.ipt.aol.com 03.05.04, 15:50
              Bardzo madra wypowiedz, to slad Polski jaka powinna ona zawsze byc, pozdrawiam.
              • Gość: girl Re: A w czym jest lepsze USA??? IP: *.tc.nd.edu 03.05.04, 23:37
                Lubisz jak ktos sie z Toba zgadza ale pamietaj, ze w dyskusji szczegolnie milym
                i nie atakowac personalnie trzeba oponentow bo inaczej znizasz sie do ich
                poziomu, a jestes inteligentny facet i masz uroczy nick. Uwielbiem Go.
                pozdrawiam goraco
              • Gość: girl Re: A w czym jest lepsze USA??? IP: *.tc.nd.edu 03.05.04, 23:48
                Przeczytaj sobie co napisal BOB i to DUZYMI LITERAMI. Podoba Ci sie??? To jest
                przyklad jak nie nalezy dyskutowac.
                Jak widzisz juz nie jestem natretna ale na forum mam prawo zabierac glos jak
                kazdy. Nie mozesz mnie o nic oskarzyc- zart, jak bys sie nie domyslil.. I tu
                powinna byc glowka puszczajaca oczko!!
                PS Tylko nie zmieniaj nick, Jak nie chcesz zebym pisala pod Twoim postem to po
                prostu mi o tym powiedz.
          • cracovian Spadaj do Europy! 03.05.04, 18:32
            Jesli w USA sama tandeta zyjesz, pacanie! Czy ty jestes chory umyslowo, ze
            plujesz na swoje wlasno gniazdo, w ktorym zyjesz od 10 lat??? Caly swiat jest
            teraz dla ciebie otwarty - mozesz jechac gdzie chcesz, a w USA mamy
            wystarczajaco kutasow takich jak ty...
      • Gość: MaciekS Re: "NYT": Ameryka nie chce silnej i zjednoczonej IP: *.mad.east.verizon.net 02.05.04, 23:07
        Moj Boze... ale ty pieprzysz trzy po trzy. Wez sie czlowieku w garsc. Ameryka ma
        swoje interesy i czasem jest ekspansywana oraz radykalna, ale Ty moglbys nauczyc
        sie troche innego jezyka niz ten ze "Slownika Filozoficznego" wyd. 1956 rok.

        Pozdrawiam,
        M.
        • Gość: girl Re: "NYT": Ameryka nie chce silnej i zjednoczonej IP: *.tc.nd.edu 03.05.04, 23:54
          Niektorzy po prostu bez epitetow nie potrafia taka ich uroda. Nie warto nawet z
          takimi dyskutowac.
          pozdrawiam tez z USA
      • mietek001 Re: "NYT": Ameryka nie chce silnej i zjednoczonej 03.05.04, 05:26
        Gość portalu: EU napisał(a):

        > Cala nadzieja w silnej zjednoczonej mocno zintegrowanej Europie tylko taka
        > europa moze stanowic przeciwwage do imperialnych i zaborczych intencji USA ...
        ========================================
        Widze, ze muzulmani nauczyli sie juz mowic po polsku ... Zaczyna sie ...
    • Gość: Kraft Re: "NYT": Ameryka nie chce silnej i zjednoczonej IP: *.darnet.rybnik.pl 02.05.04, 22:45
      My Europejczycy chcemy silenj zjednoczonej europy ponad podzialami i interesami
      lokalnych politykow najczesciej bardzo brudnymi interesami.
      • Gość: mc Re: "NYT": Ameryka nie chce silnej i zjednoczonej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.04, 22:54
        Mozesz sobie chciec. Brudne interesy beda moze jeszcze brudniejsze i bardziej
        zawile i bardziej ukryte na przestrzeni 25 panstw. Kto to skontroluje i kto sie
        w tym polapie? Nasza Komisja, wyspecjalizowana w Rywinie?
        • Gość: MaciekS Re: "NYT": Ameryka nie chce silnej i zjednoczonej IP: *.mad.east.verizon.net 02.05.04, 23:05
          To jest nieststy smutna prawda.

          Pozdrawiam
    • Gość: polishcanadian Dziennikarze New York Times'a... IP: 5.5R* / 63.68.196.* 02.05.04, 22:51
      ...juz od pewnego czasu bredza jak przyslowiowy Piekarski na mekach. Czasem
      nawet zmyslaja. New York Times'a czytaj, ale swoj rozum miej.
      • Gość: mc Re: Dziennikarze New York Times'a... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.04, 22:56
        Tez prawda, dziennikarze zawsze musza miec o czym pisac. Czasem dzialaja jak
        strazak, ktory podpala, by bylo co gasic.
    • Gość: wielbiciel Re: "NYT": Ameryka nie chce silnej i zjednoczonej IP: *.acn.waw.pl 02.05.04, 22:56
      ALDKA NIE ZNAM, PEWNIE JAKIŚ GEJ ALBO CO. A GULCZAS JEST PO PROSTU REWELACYJNY I
      NIE MA SOBIE RÓWNYCH! GDYBY NIE WYGRAŁ CHYBA BYM SIĘ POWIESIŁ... BRAWO POLSAT!
      BRAWO ANDRZEJ LEPPER!
      • Gość: wendor Dobre! :D IP: *.pronet.lublin.pl 02.05.04, 23:04
        Całkiem sympatycznie ośmieszacie Samoobronę i ludzi oglądających tego typu
        programy. Brawo, ale.. nie tutaj.
    • Gość: Andrzej Giertych to szpieg USA IP: *.unimedia.pl 02.05.04, 23:02
      tak
    • Gość: MaciekS Co kieruje Ameryka? Odpowiedz tutaj. IP: *.mad.east.verizon.net 02.05.04, 23:17
      "Zauważa on, że zdaniem wielu przedstawicieli europejskich rządów,
      "administracja USA doszła do wniosku, iż jej interesy mogą leżeć raczej w
      podziałach Europy, a nie w jej jedności, oraz bardziej w tworzeniu
      zaimprowizowanych »koalicji ochotników «, niż w honorowaniu partnerstwa między
      tradycyjnymi sojusznikami"."


      To proste tylko nie rozumiem dlaczego jeszcze tego nikt nie powiedzial
      publicznie. Przeciez to widac nawet po sojuszach (z Polska i Hiszpania
      szczegolnie) w wojnie w Iraku.

      Otoz Stanom Zjednoczonym nie jest na reke nikt posiadajacy zblizony potencjal
      gospodarczy i militarny. W koncu zawsze dziala zasada "dziel i rzadz" bo jest
      ona efektywna. Dzielic Europy by pozyskac malych sojusznikow ekononomicznych,
      politycznych czy militarnych teraz bedzie duzo trudniej. Nie da sie tak latwo
      wyluskac sojuszu ze slabymi krajami takimi jak Polska.

      To oczywiste ze Amerykanie chca promowac swoj model, ale pod przykrywka
      amerykanskiej demokracji kryje sie po prostu - nie tak czysty - interes.

      Amerykanski model ekonomiczny promuje takze globalizacje ktora przynosi
      rezultaty w postaci rozpowszechnionej tandety.

      Pozdrawiam... z USA


      • lee.miller Re: Co kieruje Ameryka? Odpowiedz tutaj. 02.05.04, 23:19
        > Amerykanski model ekonomiczny promuje takze globalizacje ktora przynosi
        > rezultaty w postaci rozpowszechnionej tandety.

        Ludzie, czy to jest Forum Humorum??? :)))))))
        • Gość: Maciek Re: Co kieruje Ameryka? Odpowiedz tutaj. IP: *.mad.east.verizon.net 02.05.04, 23:50
          A dlaczego? czy wiesz z jakim problemem sie boryka teraz Ameryka? Cos mie sie
          wydaje ze nie. No to Cie po krotce uswiadomie. Otoz Ameryka cala juz prawie
          produkcje przeniosla do biednych krajow Azji. To - czyli tzw. globalizacja -
          jest tlumaczone obnizeniem kosztow i zwiekszeniem dostepnosci produktow... dla
          spoleczenstwa amerykanskiego (nie ubogich spleczenstw w Azji). Niestety produkty
          i uslugi, ktore przyjezdzaja tytaj choc sa tanie to sa strasznie tandetne. To
          oczywiscie nakreca koniunkture, bo musisz dokonywac ciaglej wymiany (tak jest
          samochody sie zmienia tu srednio co trzy lata - a Ty jak czesto zmieniles swoje
          samochody w Polsce?) Uslugi technologiczne tez sa za granica, ale ( i tu
          wiadomosc z pierwszej reki czyli ode mnie) wracaja w postaci dziadowskich
          rozwiazan tzw. "na szybko" wala sie i pala w zwiazku czym "ktos" tutaj musi
          robic porzadek z tym rezultatem "oszczednosci" glupcow w postaci wielu (choc nie
          wszystkich) amerykanskich menedzerow.

          Czy znasz historyjki Dilberta? A jak myslisz skad sie wziely? No to powiem ze
          stworzono je w firmie, dla ktorej pracowalem kilka lat temu - Nynex/Bell
          Atlantic (obecnie to firma Verizon).


          Wez postudiuj troche problematyke gospodarcza Ameryki to troche wiecej
          zrozumiesz. Jedyne sensowne rezultaty globalizacji pojawily sie w Japonii i
          tylko te produkty na razie sie licza. Pojawia sie tez Korea, ale coz nawet
          Ameryka nie jest w stanie dorownac poziomowi telekomiunikacji w tamtym kraju
          wiec o czym tu mowic? Nie wydaje mi sie jednak ze te kraje mozna porownac do
          lacznie 2 miliardow ludzi w Chinach i Indiach, ktore po prostu stanowia
          potencjal prawie 10 razy wiekszy niz USA, ale sa straszliwie jeszcze zacowane i
          bardzo odmienne kulturowo (co sie przejawia w dostarczanym serwisie polecam
          historie Dell'a i paru innych firm). A wlasnie tam produkuje sie cala
          elektronike, oprogramowanie (technologia), tekstylia i coraz czescie skladada
          sie samochody. Coz tu ukrywac - Ameryka staje sie krajem rolniczym. Ludzie traca
          prace (bo pracownicy w Azji zrobia wszystko za 50 centow do 2 dolarow za dzien)
          wiec nie maja pieniedzy by kupowac te wcale nie tak taniejace produkty na
          polkach w amerykanskich sklepach.


          Pozdrawiam z USA,

          P.S> Na codzien pracuje w biurze obok Wall Street.
          • Gość: Radek Czy to ten Maciek, kumpel Mikolaja S z New Jersey? IP: *.proxy.aol.com 03.05.04, 03:40
            Pozdrowienia,masz calkowita racje.
          • Gość: lord cox Re: Co kieruje Ameryka? Odpowiedz tutaj. IP: *.medwln01.nj.comcast.net 03.05.04, 04:40
            Maciek. tez mieszkam od 20 lat w USA, i mam te same wrazenia i przemyslenia co
            Ty. Trzeba jednak zrozumiec, ze sa ludzie , ktorym ta masowa tandeta imponuje i
            czuja sie w niej swietnie, nie sa tej tandety swiadomi. Dla nich tandetna
            produkcja Hollywood to szczyty sztuki filmowej, gdy dla Ciebie lub mnie, na
            wymioty zbiera od tych powielanych tysiackrotnie szablonow i trikow obliczonych
            na podwyzszenie poziomu andrenaliny u bezkrytycznych, chlonacych te banaly jak
            gabka, odbiorcow.
            Z takimi ludzmi nie ma co wiec dyskutowac, tak ja nie dyskutuje sie o gustach.
            • Gość: WS_US Re: Co kieruje Ameryka? Odpowiedz tutaj. IP: 199.254.162.* 03.05.04, 16:56
              Panowie I Panie, Ci z Polski i z USA. Tandeta jest uniwersalna. Jest jej pelno
              w Europie jak i w Ameryce. Umiejetnosc ludzi z IQ powyzej sredniej jest
              mozliwosc selecji i wyboru. Mieszkam w USA od 25 lat, tu ukonczylem studia i
              wychowalem dwoje (mowiacych plynnie po Polsku) dzieci. Wszyscy mamy mozliwosc
              wyboru i zaleznie od srodowiska w jakim sie obracamy jedni widza tandete i
              chamstwo inni nielimitowane mozliwosci.
              Zycze powodzenia.
              • Gość: girl Re: Co kieruje Ameryka? Odpowiedz tutaj. IP: *.tc.nd.edu 04.05.04, 00:01
                ja bym dala 6 za post. W 100% sie zgadzam
                pozdrawiam
          • schlagbaum Re: Co kieruje Ameryka? Odpowiedz tutaj. 03.05.04, 09:33
            Gość portalu: Maciek napisał(a):

            Niestety produkty i uslugi, ktore przyjezdzaja tytaj choc sa tanie to sa
            strasznie tandetne. To
            > oczywiscie nakreca koniunkture, bo musisz dokonywac ciaglej wymiany (tak jest
            > samochody sie zmienia tu srednio co trzy lata - a Ty jak czesto zmieniles
            swoje
            > samochody w Polsce?)

            No, tu niestety trafiles na samego lee, ktory wie lepiej, bo widzial juz
            amerykanski samochod na obrazku w pismie kobiecym.
            Mial taki piekny turkusowy kolor.

            Cytacik

            " miałeś kiedyś francuski samochód? ciekawe, ze francuskie ma zwykle
            tendencje albo do niedziałania albo do braku wydajności. Czego nie można
            powiedzieć o amerykańskim"

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=11651313&a=11655438
        • Gość: concerned To nie jest Forum Humorum, i Maciej ma racje 100% IP: *.proxy.aol.com 03.05.04, 00:24
          Nawet amerykanscy ekonomisci zaczynaja mowic, ze Ameryka stacza sie powoli do
          poziomu trzeciego swiata. A co do smieci, to jest tu rzeczywiscie wiecej niz
          mozna sobie wyobrazic. Nikt nie potrzebuje tej tandety, ale rynki na nia sa
          sztucznie tworzone poprzez pranie mozgow. To sie dzieje kosztem srodowiska i
          jakosci zycia. Przykladem takiego paradoksu sa np. SUVs. Amerykanie wola isc
          na wojne i ginac i zabijac innych za rope, niz jezdzic malymi oszczednymi
          autami, tak jak to robia europejczycy. Ale Jankesi maja mozg wyprany i wierza,
          ze "this is free country and no one will tell me what car I should drive".
          (w rzeczywistosci to nie jest free country i wolnosci jest coraz mniej i mniej,
          z kazdym dniem).

          Przykladow takich mozna przytoczyc wiele. Im any case, the future of America
          looks gloomy. Time to wake up, wise up and smell the cofee, my dear
          lee.miller.
        • Gość: girl Re: Co kieruje Ameryka? Odpowiedz tutaj. IP: *.tc.nd.edu 03.05.04, 23:58
          Dla mnie TAK.
        • Gość: girl Re: Co kieruje Ameryka? Odpowiedz tutaj. IP: *.tc.nd.edu 04.05.04, 00:04
          Ludzie, czy to jest Forum Humorum??? :)))))))
          dla mnie TAK.
      • Gość: Semper Fi Re: Co kieruje Ameryka? Odpowiedz tutaj. IP: *.alico01.fl.comcast.net 03.05.04, 00:16
        Maciusiu, czy moglbys wreszcie przestac pieprzyc jak maly Kazio??
        europejska potega militarna?????? kiedy, gdzie, ZA CO???? Europa trwoni
        pieniadze na socjal dla sniadej holoty, ktora ani mysli sie integrowac z
        lokalnym spoleczenstwem... a Ty tu mowisz o 'potedze militarnej'... skad wziac
        pieniadze na emerytury, nauke, o armii nie wspominajac... kon by sie usmial...
        potega gospodarcza??? jakos ta potega za kazdym razem jest wyciagana z dolka
        przez USA... a i teraz wyglada niewiele lepiej (np. ostatnia korekta, a jakze w
        dol niemieckiego PKB)...
        potega naukowa???? polecam artykul z ostatniego Wprost pt."Ucieczka mozgow za
        ocean"...
        i jeszcze jedna, ale najwazniejsza rzecz ktora bedzie odgrywac ogromna role
        w 'rywalizacji' USA i UE... to ludzie, emigranci...
        w USA przyjezdni jak najszybciej chca stanac na nogi, usamodzielnic sie,
        zintegrowac sie z pozostalymi, po prostu byc Amerykaninem... na socjal liczyc
        nie moga...
        w Eurokolchozie, jest dokladnie odwrotnie, brak asymilacji, brak motywacji
        (zabijana przez socjal), brak utozsamiania sie z nowa ojczyzna...
        nie wiem, ale jakos nie widze tej Europy, tych 'europejczykow'...
        do tego dochodzi jeszcze islamski terroryzm i nawrot hasel nacjonalistycznych w
        poszczegolnych panstwach czlonkowskich...
        predzej Chiny stana sie potega, chociaz ostatnio coraz czesciej sie mowi o
        schladzaniu chinskiego wzrostu, bo inaczej grozi tej gospodarce zapasc (brak
        infrastruktury, brak energii elektrycznej, brak wykwalifikowanej sily roboczej,
        bo Chiny to generalnie producent albo tandety, albo podrobek, a z tym nie mozna
        rywalizowac ani z USA, ani ze swiatem)...


        >To oczywiste ze Amerykanie chca promowac swoj model, ale pod przykrywka
        > amerykanskiej demokracji kryje sie po prostu - nie tak czysty - interes.

        a wiec napisz, kto w dzisiejszym swiecie robi cos bezinteresownie, maly Kaziu???
        Francja??, Niemcy??, Chiny??? no kto???
        przypominam, Matka Teresa juz nie zyje...
      • Gość: lord cox Re: Co kieruje Ameryka? Odpowiedz tutaj. IP: *.medwln01.nj.comcast.net 03.05.04, 01:25
        Zgadza sie, zwlaszcza to szerzenie tandety. Eurofoby boja sie Eu poniewaz boja
        sie miedzy innymi, uniformizacji zycia. Zapominaja, ze nie Europa jest tu
        nosnikiem tej uniformizacji ale USA i amerykanska / anglosaska kultura masowa.
        • Gość: Semper Fi Re: Co kieruje Ameryka? Odpowiedz tutaj. IP: *.alico01.fl.comcast.net 03.05.04, 01:42
          czy kolega slyszal o EUROPEJSKICH NORMACH, np. dlugosci ogorka, zakrzywienia
          banana, itd., itd....
          eurokolchoz w normowaniu glupoty przescignal nawet b. ZSRR...
          wiec wnioski kolegi... jakby chybione :-))))
          • Gość: lord cox Re: Co kieruje Ameryka? Odpowiedz tutaj. IP: *.medwln01.nj.comcast.net 03.05.04, 04:29
            Co ma piernik do wiatraka. Nie wiem jakie ma kolega wyksztalcenie. Chyba
            techniczne lub ekonomiczne , bo sprowadza zagadnienie kultury masowej do norm
            produkcyjnych. Nie bede tlumaczyl wiec od podstaw co to jest kultura masowa bo
            mysle, ze jest kolega na tyle inteligentny,ze wie o co chodzi a argument jaki
            uzyl to czysty przyklad demagogii rodem z radia Erewan.
      • Gość: Jan K. tandeta, tandeta, tandeta majaaaaa! IP: *.asm.bellsouth.net 03.05.04, 03:10
        Ale się usmiałem z mądrości MaćkaS a zwłaszcza z tej "amerykańskiej tandety".
        Panie Maćku S, pytanko: co jest tandentne a co nie jest?
        Jan K.

        Gość portalu: MaciekS napisał(a):

        > "Zauważa on, że zdaniem wielu przedstawicieli europejskich rządów,
        > "administracja USA doszła do wniosku, iż jej interesy mogą leżeć raczej w
        > podziałach Europy, a nie w jej jedności, oraz bardziej w tworzeniu
        > zaimprowizowanych »koalicji ochotników «, niż w honorowaniu partnerst
        > wa między
        > tradycyjnymi sojusznikami"."
        >
        >
        > To proste tylko nie rozumiem dlaczego jeszcze tego nikt nie powiedzial
        > publicznie. Przeciez to widac nawet po sojuszach (z Polska i Hiszpania
        > szczegolnie) w wojnie w Iraku.
        >
        > Otoz Stanom Zjednoczonym nie jest na reke nikt posiadajacy zblizony potencjal
        > gospodarczy i militarny. W koncu zawsze dziala zasada "dziel i rzadz" bo jest
        > ona efektywna. Dzielic Europy by pozyskac malych sojusznikow ekononomicznych,
        > politycznych czy militarnych teraz bedzie duzo trudniej. Nie da sie tak latwo
        > wyluskac sojuszu ze slabymi krajami takimi jak Polska.
        >
        > To oczywiste ze Amerykanie chca promowac swoj model, ale pod przykrywka
        > amerykanskiej demokracji kryje sie po prostu - nie tak czysty - interes.
        >
        > Amerykanski model ekonomiczny promuje takze globalizacje ktora przynosi
        > rezultaty w postaci rozpowszechnionej tandety.
        >
        > Pozdrawiam... z USA
        >
        • Gość: lord cox Re: tandeta, tandeta, tandeta majaaaaa! IP: *.medwln01.nj.comcast.net 03.05.04, 04:30
          Panie Janje K, nie rznij pan glupa.
    • Gość: alex Re: "NYT": Ameryka nie chce silnej i zjednoczonej IP: 209.89.159.* 02.05.04, 23:54
      Ameryka nie chce silnej i zjednoczonej Europy a Rosja marzy o....
    • Gość: maruda Dziennikarska rzetelność IP: *.gdynia.mm.pl 03.05.04, 00:24

      NYT, jak widzę, jest gazetą (podobnie jak GW) dobrze czującą potrzeby swojego
      rządu. Drażliwy temat poruszyła więc w dzień po akcesji, aby nie denerwować
      rządów państw europejskich, które nie wiedzą, co mają ze sobą zrobić.

      Doktryna Kissingera ciągle żywa (USA ma więcej korzyści z Europy podzielonej i
      skłóconej). I nie NYT pierwszy o tym doniósł. To było widoczne od początku
      kadencji Busha.

      Pomijając dywagacje, gdzie lepiej żyć, stajemy przed kwestią zasadniczą. Może
      nie tyle my, co Amerykanie. Polityka administracji Busha jest rodem z czasów
      zimnej wojny: konieczność posiadania wroga - najlepiej kilku. Inaczej nie można
      funkcjonować.

    • Gość: pol Re: "NYT": Ameryka nie chce silnej i zjednoczonej IP: *.fastres.net 03.05.04, 01:02
      jasne ze nie chca, tak noga robic interesy a tak to unia bedzie je robila
      • Gość: Piotreq Moja opinia IP: 80.48.245.* 03.05.04, 01:26
        Jesli USA chce rozgrywac swiat, lacznie z UE, to znaczy ze nie ma poteznego
        wroga. Pomyslmy Chiny...Indonezja...Indie...odradzajaca sie Rosja. Jezeli mozna
        mowic o przyszlosci to USA nie ma co myslec o samodzielnej dominacji. Dzieki
        globalizacji wzmocniki Chiny i Indie. Jesli chce sie myslec o przyszlosci to
        trzeba wspoldzialac. Przede wszystkim widze tu UE i USA jako straznikow
        demokracji i naszej kultury. UE wydaje sie przeksztalcac w panstwo. Dzieje sie
        to tak szybko ze zanim zostanie wprowadzona jedna zmiana (Nicea) jest juz
        planowana kolejna. Moze byc to ciekawy tygiel. Moze wyjsc duzo dobrego dla
        naszego regionu. Nie wiem tylko gdzie sie UE zatrzyma terytorialnie. Ilez sie
        mozna rozszerzac. Turcja przypuszczam wejdzie wylacznie w przypadku stabilizacji
        w rejonie Iraku. Na Ukrainie wszystko zalezy od postepow demokrracji. UE moze
        wiec blisko wspolpracowac z USA i Japonia/KoreaPld. Ewentualnie mozna pomyslec
        tez o Indiach. Osobiscie boje sie niedemokratycznych panstw - Rosji i Chin. Co
        do Korei Pn to wspolczuje mieszkancom, ale na zewnatrz nie jest ona
        niebezpieczna. Jakby zaczela wojne to by zniesli tam ten ustroj.

        Podsumowujac. W swiecie pelbym zagrozen i ognisk wojen dobrze gdyby te dwa
        organizmy UE i USA trzymaly sie razem. Jest dosc wrogow naokolo.
        • Gość: Semper Fi Re: Moja opinia IP: *.alico01.fl.comcast.net 03.05.04, 01:49
          obawiam sie, ze glebsza wspolpraca UE i USA jest niemozliwa, dopoki nie
          zostanie zmarginalizowana rola Francy... a na to w najblizszym czasie sie nie
          zanosi...
    • Gość: Janek Mysle ze wszyscy forumowicze znaja ... IP: *.sympatico.ca 03.05.04, 01:06
      kawal o plemnikach. Jezeli nie to radze go sobie dobrze przypomniec i postarac
      sie go zrozumiec.
      • maksimum Mysle ze wszyscy forumowicze znajaNAUCZYCIELA Z US 03.05.04, 01:20
        • Re: Jest IP: *.mad.east.verizon.net

        Przeczytaj komentowany artykuł »
        Gość: MaciekS 02.05.2004 23:29 odpowiedz na list odpowiedz cytując


        Twoje skargi dotycza raczej lokalnych problemow Polski (lokalni politycy i
        mentalnosc spoleczenstwa). Natomiast jesli chodzi o tchorzostwo to
        powiedzialnbym ze zupelnie nie masz pojecia na czym polega tzw. amerykanski
        "redneck". To wlasnie tacy ludzie popieraja agresje USA na inne kraje. Sa to
        jednak tacy sami glupcy jak pan Lepper i kilku innych panow w Polsce.

        Europa dobrze robi ze nie rozwiazuje takich problemow za pomoca wojny na obcych
        i odleglych terytoriach. Natomiast to czym sie warto zajac to bezpieczenstwo
        wewnetrzne... o czym ciagle przekonuja politycy pana Bush'a, ale tak naprawde
        spolecznstwo coraz mniej ufa, bo widzi zagrozenia dla demokracji. Niestsy
        zaufanie traci sie raz a odzyskac go nie sposob.

        Teraz pomoc dla Amerykanow traktowalbym jako pomoc z milosierdzia dla badz co
        badz innych demokratow, ale nie zapominajmy co bylo powodem - czy raczej
        pretekstem dla - wojny i jak sfabrykowano ten pretekst.

        Jesli twierdzisz ze jest Ameryka jest taka lepsza to przyjedz tu, pozyj,
        posluchaj ludzi (nie Polakow oczywiscie - 90 % czasu spedzam z obcymi nacjami)
        ktorzy maja dosyc polityki zagranicznej pana Bush'a. Ci co nie maja jej dosyc
        kieruja sie po prostu cwaniactwem ekonomicznym by miec przewage ekonomiczna w
        roznych regionach swiata. Jeszcze wierzysz w zemste czy idela niesienia
        demokracji przy pomocy armii i sil specjalnych?

        Pozdrawiam



        • Re: A w czym jest lepsze USA??? IP: *.ipt.aol.com

        Przeczytaj komentowany artykuł »
        Gość: LastBoyScout 02.05.2004 23:37 odpowiedz na list odpowiedz cytując


        ...."Trzeba byc slepcem by tego nie widziec badz nieukiem by nie wiedziec, ze
        USA to kraj ogromnego dziadostwa i tandety"....
        Wiec mowisz, ze zyjesz juz w tym kraju DZIESIEC LAT?
        Czemu tutaj a nie w europejskim albo polskim raju?
        Nie sadzisz , ze NIE TWOJE SLOWA a TWOJE DZIALANIE najlepiej potwierdza kto tu
        jest "slepcem i nieukiem"?

        Mozna wrecz powiedziec,ze wolami go ze Stanow nie da usunac,ale dobra polska
        ceche narzekania ma opanowana do perfekcji!
        • Gość: maruda Re: Mysle ze wszyscy forumowicze znajaNAUCZYCIELA IP: *.gdynia.mm.pl 03.05.04, 03:16
          maksimum napisał:

          > Mozna wrecz powiedziec,ze wolami go ze Stanow nie da usunac,ale dobra polska
          > ceche narzekania ma opanowana do perfekcji!

          ****************

          Gdzieś Ty się uczył chłopie? Typowa polska cecha to narzekanie na swój kraj
          (cudze chwalicie...).

          Wersja zmutowana to chwalenie wszystkiego, co jest za oceanem ze zwracaniem się
          do rodaków pozostających w ojczyźnie: per polaczku.

          • Gość: girl Re: Mysle ze wszyscy forumowicze znajaNAUCZYCIELA IP: *.tc.nd.edu 04.05.04, 00:12
            6 za post, zgadzam sie z Toba, ale moglbys sobie zmienic nick na ladniejszy, bo
            maruda jest malo pociagajacy a wrecz odstraszajacy.to co piszesz jest zawsze
            bardzo interesujace to co z Ciebie za "maruda"
            pozdrawiam
            • Gość: maruda Re: Mysle ze wszyscy forumowicze znajaNAUCZYCIELA IP: *.gdynia.mm.pl 04.05.04, 01:36
              Gość portalu: girl napisał(a):

              > 6 za post, zgadzam sie z Toba, ale moglbys sobie zmienic nick na ladniejszy, bo
              >
              > maruda jest malo pociagajacy a wrecz odstraszajacy.to co piszesz jest zawsze
              > bardzo interesujace to co z Ciebie za "maruda"

              **************************

              To od smerfa Marudy - takiego pogodnego zrzędy, który dla zasady szuka dziury w
              całym.

              Pozdrawiam
              • Gość: girl Re: Mysle ze wszyscy forumowicze znajaNAUCZYCIELA IP: *.tc.nd.edu 04.05.04, 04:03
                Dzieki za wyroznienie.
                pozdrawiam
    • Gość: magda Re: u Moskala , w Chicago bylo o tym 3 lata temu IP: *.z064220066.okc-ok.dsl.cnc.net 03.05.04, 01:22
      W Dzienniku Zwiazkowym w Chicago pisali o tym 3 lata temu, ale New York
      pozostal w tyle i zgubila ich arogancja. Felietony o Unii i wynikajace z tego
      konsekwencje, zamieszczano w Chicago pare lat temu , ale wtedy "elity"
      lekcewazyly te glosy.
    • Gość: Marcin KAPITALIZM I UNIA NAS ZABIJAJĄ! KOMUNO-PRL WRÓĆ ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.04, 01:53
    • Gość: Lukasz z USA do Macka S. IP: *.ded.ameritech.net 03.05.04, 02:18
      Widze ze piszesz z glowa. Tak, cala produkcja WSZYSTKIEGO, od komputerow po
      grzebienie jest robiona w Azji (glownie w Chinach, tych co morduja wiezniow
      politycznych i sa najbardziej waznym parnerem ekonomicznym dla USA).

      Czasem jak czytam oszolomow na forum swiat i nie tylko to krew zalewa, ale
      twoje listy to powiew swiezego powietrza w tej kupie pro bushowskiego gnoju.

      Pozdrawiam...tez z USA
      • Gość: Semper Fi Re: do Macka S. IP: *.alico01.fl.comcast.net 03.05.04, 02:42
        otoz to, POSKLADAC moga, gorzej jezeli chodzi o WYMYSLENIE czegos nowego,
        oryginalnego...
        nawet malpe nauczysz skladania...
        • Gość: janek_kos Re: do Macka S. IP: *.cable.mindspring.com 03.05.04, 03:48
          Widac ze wiara czyni cuda.
          Czlowieku popatrz sie na amerykanskie Universytety. Widzisz te zastepy
          dzielnych amerykanow ktorzy w pocie czola pracuja nad wszystkim tym co ma
          przydomek "nowoczesne", "najnowsze". Jesli tylko papatrzysz uwaznie to
          zobaczysz ze te zastepy dzielnych i madrych amerykanow to tak po prawdzie
          zbieraninina wszelakiej masci imigrantow ze wszystkich stron swiata, ktorzy
          sprzedaja temu ktory zaplaci wiecej swoja wiedze i umiejetnosci. Wiem ze taki
          argument moze do Ciebie nie dociera, ale jesli zachowales odrobine rozsadku i
          przez chwile pomyslisz to powinno do Ciebie dotrzec jedna prawda.
          Do tej pory kraje biedniejsze "eksportowaly" calkowicie niechcacy swoje mozgi
          do USA. Teraz kiedy amerykanie zaczynaja przenosic fabryki do krajow z ktorych
          tylko do tej "imortowaly" jedynie wlasnie wyksztalconych ludzi to sama pokusa
          wyjazdu w nieznane np. dla wyksztalconych inzynierow bedzie o wiele mniejsza bo
          beda mogli dostac prace na miejscu i to "niechcace" przykrecenie kurka ze
          struminiem immigrantow z wyksztalceniem technicznym bedzie pierwszym powaznym
          problemem USA. W tym momencie Amerykanie "podpieraja" cala swoja
          gospodarke "importem" na stale lub tymczasowo okolo 20-30 tysiecznej kadry
          technicznej z wyzszym wyksztalceniem rocznie. Oczywiscie w tym momencie ilosc
          miejsc pracy dla iznynierow spada co czesciowo maskuje problem, ale mysle ze
          predzej niz pozniej nie bedzie kto mial na poziomie technicznym obsluzyc
          tego "zaawansowanego technologicznie" kraju. Po inzynierach dosc szybko
          przyjdzie czas in na naukowcow. Pieknym przykladem jest tutaj Korea. Pare lat
          temu ilosc Koreanczykow inzynierow/naukowcow docierajaca do USA byla olbrzymia
          (na miare tego co by nie powiedziec malego kraju). Piec-szesc lat temu w Koreii
          zaczeto sciagac z USA najlepszych inzynierow/naukowcow oferujac im lepsze
          warunki pracy i pensje (to samo co Amerykanie robili przez lata). Kto teraz
          przyjezdza z Koreii do USA studenci ze stypendiami rzadowymi (cigle jeszcze
          mozna sie w Stanach czegos nauczyc, ktorzy po ukonczeniu studow wracaja do
          rodzinnego kraju, lub nakowcy na krotkie wizyty aby cos tam jeszcze
          podpatrzec.Wiem ze argument o malpach odtwarzajacych rozne rzeczy juz jest
          przygotowany, ale co by nie powiedziec to Korea dogania Japonie w zawansowaniu
          technicznym/technologicznym a z pewnoscia dogania Japonczykow koreanskie
          spoleczenstwo a Amerykanie w tym wyscigu juz sa zdublowanii moze o pare okrazen
          i ciagle maja kolke i zadyszke.
          Korea to moze zbyt cukierkowy przyklad bo tam panstwo wrecz wspomaga powroty.
          Ale sadze ze w takim momencie kiedy dla ludzi wyksztalconych mozliwosci
          znalezienia pracy za godziwa zaplate i poprawe warunkow zycia nie ograniczaja
          sie juz tylko da paru wybranych miejsc na Ziemii to Amerykanie i Ameryka stoja
          na straconej pozycji. Wysychaja z roznych powodow zrodla imigrantow z
          wyksztalceniem chcacych osiedlic w USA. Pisalem o Koreii, Chiny wprowadzily tak
          scisle i restykcyjne przepisy imigracyjne dla swoich obywateli chcacych
          wyemigrowac (tu slusze okrzyki np. Amerykanow o lamanie praw czlowieka itp. ale
          Chiny pedza w taki tempie do przodu ze wcale nie dziwie sie Chinskiemu rzadowi,
          ze nawet sila trzyma ludzi w kraju), Indie - juz w tym momencie trudno spotkac
          swiezych imigrantow z Indii zamias tego pojawia sie duzo Indyjskich studentow
          (przyklad Koreii), sytuacja w Rosji tez sie ustablizowala na tyle ze tych jest
          coraz mniej, a teraz przyszedl czas na kraje Europy Srodkowej i Wschodniej,
          mysle ze ilosc osob z Polski szukacjacyh pracy w USA spadnie dramatycznie w
          najblizszych dwu/trzech latach. Ludzie sa leniwi i jesli beda mogli znalesc
          prace w odleglosci dnia jazdy samochodem od domu (z grubsza to cala Europa) to
          nie bedzie im sie chcialo ruszac z domu. Tym bardziej ze Europa np. dla nas
          Polakow bedzie stanowila teraz lakomy kasek ze wzgledu na to ze wszelkie
          formalnosci zwiazane z uzyskaniem prawa do pracy beda coraz prostrze a przepisy
          amerykanskie sa juz nie przystajace do obecnej epoki (praktycznie nie zmienily
          sie od czasow wielkich fal imigracyjnych z poczatku XX-go wieku) a obecny
          prezydent ze swoja oblokancza misja wojenna robi je jeszcze bardziej
          restrykcyjne, czyli wlasciwei strzal do wlasnej bramki.
          Sam jestem ze tak powiem ofiara przepisow imigracyjny (w tym momencie jestem w
          Stanach). Pracuje dla amerykanskiej instytucji federalnej i dzieki temu jestem
          pod tak specjalnym nadzorem ze musze ze Stanow wyjechac (zabierajac ze soba
          cala tajemna wiedze ktora tu posiadlem) bo za Chinskiego Boga wizy nie da sie
          przedluzc. Tak wiec radosnie zostawie to cale towarzystwo Dumnych i
          Zarozumialych i bede robic to co lubie ale juz w Europie ze te same pieniadze i
          do domu bedzie blizej i jedzenie bedzie normalniejsze i chyba ludzie tez.

          janek_kos
          • Gość: Semper Fi Re: do Macka S. IP: *.alico01.fl.comcast.net 03.05.04, 04:36
            imigranci.... alez owszem, bo to jest wlasnie Ameryka!
            przeciez to jest spoleczenstwo emigrantow...
            wiedza jest jak kazdy inny towar, na sprzedaz... jak do tej pory USA wygrywa na
            tym rynku oferujac najlepsze warunki... to sa fakty...
            a teraz powiem ci cos na temat przenoszenia produkcji...
            pracuje w dziale R&D w jednej z dywizji duzej korporacji z listy Fortune 500...
            tak, przenosimy czesc produkcji na Daleki Wschod... ale przenosimy technologie,
            ktora byla nowoscia... 15 lat temu, aby w jej miejsce zainstalowac nasz
            najnowszy produkt... odbywa sie to bez redukcji zatrudnienia...
            probowalismy i nadal probujemy korzystac z chinskich, albo tajwanskich firm
            przy zakupie niektorych komponentow potrzebnych do produkcji, jednakze w
            wiekszosci przypadkow musielismy zrezygnowac ze wzgledu na jakosc... wrocilismy
            do dostawcow amerykanskich...
            takze przypadek DELL'a i innych kompanii, ktore zwinely swoje indyjskie filie
            mowi sam za siebie... ja osobiscie zmienilem kompanie telefoniczna, kiedy sie
            okazalo ze maja customer service w Bombaju i za chinskiego boga nie moglem z
            nimi nic zalatwic... ot taki lokalny patriotyzm :-)
            a sytuacje kolegi rozumiem, trzeba zwijac graty i wracac...
            i to 'radosne zostawienie towarzystwa Dumnych i Zarozumialych' tez brzmi jakos
            falszywie...
            • Gość: janek_kos Re: do Macka S. IP: *.cable.mindspring.com 03.05.04, 05:28
              Wlasnie probowalem na szanownego adwersarza przekonac, ze Ameryka zaczyna coraz
              wyrazniej przegrywac walke o imigrantow, a obaj sie zgadzamy (mam taka
              nadzieje) ze bez imigrantow Ameryka padnie albo sie bedzie musiala silnie
              zmienic to z jedno.
              Ja pracuje jako naukowiec wiec moze ma wypaczone pojecie otaczajacego swiata,
              ale nie da sie podwazyc faktow ktore mnie otaczaja moze jak pisze w jakims
              mikrokosmosie ale zawsze. Pracuje tu moze nie dlugo bo tylko cztery lata ale
              naplyw pracownikow z imigracji maleje z roku na rok. Efektem tego jest
              podwyzszanie pensji czy innych benefitow pracowniczych ale jak sie okazuje
              wcale tych nowych twarzy do pracy nie widac a jak pisalem z jakis wzgledow
              amerykanie nie ciagna do roboty (moze jeszcze poziom plac jest za niski a moze
              to inne wzgledy np. brak odpowiedniego wyksztalcenia czy doswiadczenia.
              Praktycznie jedyni Amerykanie pracujacy tutaj to kadra kierownicza (Dumni i
              Zarozumiali). Frustracja narasta bo trudnosci w pozyskaniu sily roboczej
              powoduja spadek ze sie tak wyraze "produkcji". No i frustracja szefow przenosi
              sie na wykonawcow co jeszcze bardziej obniza atrakcyjnosc pracy i tak spirala
              sie nakreca. Nie traktuj mnie jako frustrata, ktory swoja nieudolnosc probuje
              przeniesc na otaczajace go warunki, wiem co potrafie a czego nie, w czym jestem
              dobry a w czym beznadziejny i ile to wszystko kosztuje.
              Co do tego jaka technologia jest transferowana z USA do Indii czy innych krajow
              nie ma znaczenia. Kiedys takie kraje jak Indie dostarczaly co najwyzej
              przyslowiowe koszyki do sklepow dolarowych co powiedzmy odpowiadalo technologi
              z przed 200 lat. Jesli jak sam piszesz Twoja firma eksportuje technologie z
              przed lat 15-tu to dla takich Indii stanowi skok technologiczny nie sa juz 200
              lat do tylu ale 15-scie, za tym skokiem technologicznym idzie skok
              technologiczny (zawsze) i jak pisalem i pisze atrakcyjnosc imigracyjna USA
              maleje z kazdym takim transferem. Nie mowie tez o takim efekcie ze jesli Twojej
              firmie oplacilo sie przetransferowac stara technologie gdzies tam, to czy
              myslisz ze firma w ramach patriotyzmu lokalnego na tym poprzestanie. Dzis jest
              ronica 15-tu lat a jutro bedzie to 5-c lat a jesli warunki pozwola to i bedzie
              to najnowsza technologia i pewnie jedyna przeszkada aby to zrobic jest
              infrastruktura tam na miejscu. Zauwaz ze paradoksalnie Twoja firma eksportuje
              stara technologie i robi to dlaczego aby taniej wyprodukowac przestarzaly
              technologicznie produkt i wyslac go gdzie do USA. Tu sie trzeba zgodzic z
              Mackiem S. ze to jest wlasnie tragedia Amerykanow i Ameryki wlasnie ta
              tandetnosc za ktora idzie wlasnie Duma i Zarozumialosc. Duma i Zarozumialosc
              Ameryki plynie z przekonania ze to Swiat dostosuje sie do Ameryki i tak jest i
              to jest prawda ale jesli Swiat sie przystosowuje to sie zmienia a Ameryka
              przyjmuje to za oznake uleglosci i nie przyjmuje do wiadomosci ze tez trzeba
              sie zmieniac.

              janek_kos
              • beny5 do janka_kosa 03.05.04, 09:35
                > Tu sie trzeba zgodzic z
                > Mackiem S. ze to jest wlasnie tragedia Amerykanow i Ameryki wlasnie ta
                > tandetnosc za ktora idzie wlasnie Duma i Zarozumialosc.

                Jak ja to dobrze znam. Robole buntuja sie przeciwko kadrze kierowniczej. Robole
                zawsze wiedza lepiej jak prowadzic projek, co jest a co nie jest zagrozeniem,
                jak rozdzielic prace itd. Czyzby nie docenili Cie na ostanim appraisal czy to co
                tam macie.

                Proste pytanie, czy ci emigranci, ktorzy zbudowali aktualna potege (ekonomiczna,
                naukowa, militarna) USA zyja w gettach, sa sterylizowani, albo ich dzieci
                odstrzeliwane na doroczynm swiecie kurkowym ?

                Nie oni zyja i tworza zdrowe rodziny zaangazowane w zycie spoleczne, z wiara w
                potege wyksztalcenia, z ktorych wlasnie sklada sie USA

                Powtarzasz, Amerykanie to, Amerykanie tamto do diabla ciezkiego jacy Amerykanie,
                ci prawdziwi gnija w rezerwatach nasaczeni prochami i woda. A ci ktorzy staja
                szczebel wyzej od Ciebie to calkiem niedawno byli w twojej sytuacji.

                Przez Ciebie drogi kolego naukowcu przemawia (polska) zawisc i nadepnieta duma.
                • Gość: janek_kos Re: do bennego-5 IP: *.cable.mindspring.com 04.05.04, 01:01
                  Witam,

                  Szanowny adwersarz chyba nie przeczytal albo nie chcial przyjac do wiadomosci
                  tego co napisalem wyzej. Napisalem wyraznie, ze Ameryka imigrantami stoii i to
                  oni ja zbudowali. Napisalem co napisalem ze ten pieknie dzialajacy system
                  imigracyjny kruszy sie i peka i to w rekach Amerykanow (tych co tu przybyli 2-
                  wa i wiecej pokolenia temu) jak z tego problemu wybrna. Jak na razie popadaja
                  tylko we frustracje ktora powoduje samouwielbienie a to jest krok do tragedii.
                  To napisalem w poprzednich postach wiec prosze mi nie wciskac, ze buntuje sie
                  przeciw temu czy owemu, ze moja duma sie gdzies przygniotla i zawisc przez moje
                  slowa przemawia bo nic takiego nie napisalem. A Dumnych i Zarozumialych zdania
                  nie zmienie, chyba ze cos Oni zminia. Nie wiem czy drogi Beny5-y miales
                  doczynienia z Amerykanienem w 4-5-tym pokoleniu ktory skonczyl drogi a szacowny
                  amerykanski uniwerstytet. Tacy ludzie wlasnie rzadza Ameryka
                  (politycznie/finansowo) a ich poglady daleki sa od pogladow gloszonych nawet
                  przez Amerykanska Konstytucje. Pewnie i tak Cie nie przekonam, a Ty sobie
                  pomyslisz ze albo sobie sam jestem winien jakie mnie doswiadczenia spotkaly
                  albo parszywie trafilem w zyciu. Czas pokaze kto mial racje, ja mam nadzieje
                  ze sie myle a Ty jestes o tym przekonany i kazdy obstaje przy swoim.

                  janek_kos
              • Gość: Tysprowda Re: do Macka S. IP: 216.127.82.* 03.05.04, 16:25
                Okazuje sie, ze NYT zgadza sie z toba na temat przegrywania USA ze swiatem,
                szczegolnie z Europa, w sprawie nauki i rozwoju.

                www.nytimes.com/2004/05/03/science/03RESE.html?hp
      • Gość: Piotreq Re: do Macka S. IP: 80.48.245.* 03.05.04, 11:30
        > Widze ze piszesz z glowa. Tak, cala produkcja WSZYSTKIEGO, od komputerow po
        > grzebienie jest robiona w Azji (glownie w Chinach, tych co morduja wiezniow
        > politycznych i sa najbardziej waznym parnerem ekonomicznym dla USA).

        Tak...Tajwan, Korea, a teraz Chiny. Chińskie części komputerowe są w obiegowej
        opini najdroższe. I nie rozchodzi sie tu o montaż a o produkcję. Ostatnio nawet
        Toshiba sie tam przenosi.

        Jak każde zjawisko, także i to ma plusy i minusy. Dzięki tańszym komputerom
        można taniej prowadzić firmę. Mówię tu o nowoczesnej gałęzi e-biznesu. Gdzie
        firma to po prostu serwery i sieć. Taka taniość dotyczy także telefonii. Póki co
        w naszym kraju tylko częściowo. Nie można natomiast przenieść za granicę
        wszelakich usług. I na tej działce będzie można najwięcej w przyszlości zarobić.
        Taniość Korei i Tajwanu nie będzie wieczna. Chiny dostarcza dluzej tania sile
        robocza. Nikt mi nie powie ze na tym nie korzystaja najbardziej amerykanskie
        firmy. Nasze europejskie myslenie (kiedys sluszne) ze to panstwo ma pieniadze
        ktore produkuje nie jest juz calkiem prawdziwe. Mysle ze obecnie te pieniążki
        należy postrzegać w ramach korporacji, to to one dają pracę także w USA. Firma
        taniej wyprodukuje w Chinach, zaoferuje produkt jako część usługi i dobrze na
        tym zarobi.

        Jest jeszcze jeden plus, często niezauważany. Antyglobaliści pieklą się o to że
        robotnicy, na przykład w Indonezji, pracują za śmieszne stawki. Gdyby nie
        globalizacja Ci ludzie żyli by skromnie na zapadłych wioskach uprawiając swoje
        małe poletka. Byliby jeszcze biedniejsi. Podnosząc stopniowo zamożność i
        wprowadzająć kapitalizm i demokracje (te dwa zjawiska są sprzężone) często
        zażegnujemy wybuchy wojen.
    • Gość: ZET z Jackowa Re: "NYT": Ameryka nie chce silnej i zjednoczonej IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 03.05.04, 02:21
      Stany zawsze moga liczyc na pucybutow znad Wisly. Oni zawsze beda pierwsi w
      kolejce do odbytnicy amerykanskiej.Ciemnogrod urodzony na sprzataczy.
    • Gość: E. Charren Re: "NYT": Ameryka nie chce silnej i zjednoczonej IP: *.cpe.cableone.net 03.05.04, 02:32
      Pomocy! Przejrzalam caly dzisiejszy New York Times i nie moge znalezc cytowanego artykulu...
      • Gość: Jan K. Link (Roger a nie Richard) IP: *.asm.bellsouth.net 03.05.04, 03:07
        Już podaję link:

        www.nytimes.com/2004/05/02/weekinreview/02cohe.html
        'WHOLE AND FREE' AT LAST
        America Has Second Thoughts About a United Europe
        By ROGER COHEN Published: May 2, 2004

        (korespondentowi PAPu pomylił się Roger Cohen z NYT z Richardem Cohenem,
        lewakiem z Washington Post). Zresztą Richard Cohen kilka dni temu napisał dużo
        mówiący felieton przepowiadający wysoką przegraną Kerry'ego i podający kilka
        recept, jak Kerry może się uratować jeśli przestanie być nadętym durniem.

        www.washingtonpost.com/wp-dyn/articles/A51730-2004Apr28.html



        A artykuł Rogera Cohena w NYT to typowy chwyt pod tytułem: "Świadczył się Cygan
        dziećmi swoimi".
        Pan Cohen wije się przez ten cały artykuł, jak jeszcze pomóc Kerremu i jak
        jeszcze opluć Busha. Cytuje Philipa H. Gordona podając, że to ponoć "an expert
        on European affairs at the Brookings Institution" chytrze zatajając, że jest to
        skrajnie lewicowa instytucja kierowana przez obłędnego rusofila i polonofoba
        Strobe'a Talbota, Zastępce Sekretarza Stanu z czasów Clintona.

        Nic nowego - opowiastka z serii "Blame America first".

        Jan K.


        Gość portalu: E. Charren napisał(a):

        > Pomocy! Przejrzalam caly dzisiejszy New York Times i nie moge znalezc
        cytowaneg
        > o artykulu...
        • Gość: maruda Re: Link (Roger a nie Richard) IP: *.gdynia.mm.pl 03.05.04, 03:23
          Gość portalu: Jan K. napisał(a):

          > A artykuł Rogera Cohena w NYT to typowy chwyt pod tytułem: "Świadczył się Cygan
          >
          > dziećmi swoimi".
          > Pan Cohen wije się przez ten cały artykuł, jak jeszcze pomóc Kerremu i jak
          > jeszcze opluć Busha. Cytuje Philipa H. Gordona podając, że to ponoć "an expert
          >
          > on European affairs at the Brookings Institution" chytrze zatajając, że jest to
          >
          > skrajnie lewicowa instytucja kierowana przez obłędnego rusofila i polonofoba
          > Strobe'a Talbota, Zastępce Sekretarza Stanu z czasów Clintona.

          ************************

          Chłopie, przestań bełkotać nie na temat. Co nas obchodzi jakieś twoje lewactwo?
          Jeżeli jest postawiona wyraźna teza, to argumentuj pro lub contra. A jak nie
          masz nic do napisania to zjedz kanapkę, napij się mleka i idź spać.



      • Gość: Brooklynczyk Re: "NYT": Ameryka nie chce silnej i zjednoczonej IP: *.rasserver.net 03.05.04, 03:20
        Idz na "search" i wystukaj "Poland"
    • Gość: Emily A Niemcy nie zycza sobie silnej Europy wschodniej IP: *.dc.dc.cox.net 03.05.04, 03:39
      Polecam ponizszy tekst z Washpost i prosze zwrocic uwage na ten
      fragment: "German Chancellor Gerhard Schroeder warned the EU newcomers
      against undermining German companies by offering large tax breaks and trying
      to follow Ireland's example". Bez komentarza.

      ===========
      New EU Members Look to Emulate Irish
      Experts Warn Path to Success Could Be Harder for Other Countries to Follow
      By Keith B. Richburg
      Washington Post Foreign Service
      Sunday, May 2, 2004; Page A24

      DUBLIN, May 1
    • Gość: Patton Jezeli zaczynaja sie bac to znaczy ze doceniaja UE IP: *.union01.nj.comcast.net 03.05.04, 04:54
      Sam mieszkam w USA, chociaz juz niedlugo, ale jestem zdania, ze skoro
      powiedzialo sie juz A to trzeba teraz dokonczyc dziela zjednoczenia. Powinna
      powstac jedna panstwowosc europejska. Jeden wzor paszportu i rzad centralny z
      prezydentem na czele.
      Amerykanskie media telewizyjne nawet sie nie zajaknely o rozszerzeniu UE. Ale
      to dobrze, bo to pierwszy objaw zazdrosci. Ameryka etnicznie tonie, jej
      polityka imigracyjna jest szambem. Koniec potegi Ameryki zacznie sie za
      kilkanascie lat. Tworcami tej potegi byli imigranci europejscy, naukowcy,
      azylanci itd. II Wojna Swiatowa zamienila Europe w zgliszcza. Dzisiaj konczy
      sie europejska emigracja do Ameryki. Nikt przy zdrowych zmyslach nie emigruje z
      UE do USA. Ameryka nie stwarza czegokolwiek wiecej od Europy, nie daje
      wiekszych szans czy zarobkow. Dojscie od zebraka do milionera jest tak samo
      mozliwe w Europie jak i w Stanach. Otwarcie rynkow pracy Europy Zachodniej
      zarznie emigracje zarobkowa z Europy Wschodniej do Ameryki, emigrcja juz
      malejaca. Ich miejsce zajma i powoli zajmuja analfabeci z Meksyku, Dominikany,
      Bangladeszu itd.itp.Kolorowi nieasymilujacy sie, tworzacy brudne kolorowe
      getta, szybko rozmnazajacy sie ludzie Trzeciego Swiata. Ameryka nie podnosi ich
      poziomu wyksztalcenia, nie asymiluje do kultury pochodzenia europejskiego.
      Ameryka, ta wielka i wspaniala lat 50, 60,70 i 80-tych XX wieku zaczyna
      ustepowac wiekszosci latynoskiej (szkoda slow) i murzynskiej (jeszcze bardziej
      szkoda slow). Pogratulowac jedynie mozna matolom i imbecylom z Departamentu
      Stanu, ze utrzymuja wizy dla Polakow, kiedy w tym samym czasie tysiace
      Meksykanow przechodza sobie przez Rio Grande majac w dupie amierykanska
      granice. Ameryka powinna na kolanach zasysac resztki chetnych do emigracji z
      Europy. Tymczasem UE to ponad 450 mln. ludzi, ktorych przodkowie calkowicie
      stworzyli cywilizacje. To wielka i unikalna szansa historii. Zarobki zachodnio
      europejskie sa na poziomie amerykanskim a swiadczenia socjalne nieporownywalnie
      lepsze niz te w USA, ktore sa arcybeznadziejne. To wreszcie inny klimat
      spoleczny, inna kultura, inna atmosfera.Europa budzi sie do swej potegi i burak
      z Teksasu zaczyna to czuc. Za kilka lat prezydentem USA zostanie Latynos, bo
      tak wynika z arytmetyki etnicznej i wtedy wielkie USA stana sie Kolumbia,
      Brazylia, Argentyna. A szkoda, bo Ameryka to wspanialy kraj wspanialych,
      kochajacych wolnosc ludzi. To tez kraj ludzi, ktorzy uratowali Europe przed jej
      samozaglada. Niestety ich czas sie konczy, a nowi obywatele USA przeniosa swoje
      zwyczaje na amerykanski grunt. Czas pokaze ze mam racje.
      • Gość: Obywatel EU Musi być trochę prawdy w tym co piszerz. IP: 153.95.95.* 03.05.04, 12:41
        Ja nie znam obecnej sytuacji, w stanach . Do Niemiec wyjechalem 10 lat temu z
        Polski. Przyjechalem z jednym plecakiem. W kraju tym postawiłem na naukę, a
        możliwości dla chcących się uczyć są ogromne. Niemieccy studenci trochę
        marudzą. To wynika z tego, że na uczelniach jest obecnie, wyrastająca w
        dobrobycie, rozpieszczona młodzież. Ale dla głodnych sukcesu Polaków to raj. Po
        10 latach mam kierownicze stanowisko w prywatnej firmie. Własny dom z
        ogródkiem , BMW, rodzina, hobby ... itd. Więc jak mi ktoś mówi, że w Europie
        nie ma przyszłości to się poprostu śmieję w twarz. Do tego dołożę fakt, że
        pracuję z Amerykaninem. On twierdzi, żę między trzecim światem (Afryka) a
        światem pierwszym (Europa) jest jeszcze świat drugi (USA). Argumentuje to, nie
        tylko leprzymi świadczeniami socjalnymi, ale europejski podejściem do życia.
        Ekologia, wartości humanitarne, itp. Twoja wypowiedź tylko potwierdza to, co od
        niego o USA słyszę.
      • Gość: Bogus z Jackowa Re: Jezeli zaczynaja sie bac to znaczy ze docenia IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 03.05.04, 23:50
        Swietnie to ujales.Mieszka w Jewnited States 25 lat i posiadam dokladnie taka
        sama opinie o kolosie na glinianych nogach jak Ty.
    • h.a.l.9.0.0.0 Re: "NYT": Ameryka nie chce silnej i zjednoczonej 03.05.04, 05:21
      .
      • Gość: ABE Re: "NYT": Ameryka nie chce silnej i zjednoczonej IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 03.05.04, 05:29
        Co Ameryka chce a czego nie chce jest raczej bez znaczenia. I bez wplywu.
        Chcejstwo Ameryki doprowadzilo do 50 lat zimnej wojny - i to by bylo na tyle.
    • Gość: Londoner Re: "NYT": Ameryka nie chce silnej i zjednoczonej IP: *.proxy.aol.com 03.05.04, 05:48
      Spora liczba uczestnikow tego forum po trzebuje pomocy...
      • Gość: EU Re: Co Amerykanie mysla o Polakach IP: *.securenet.net / *.securenet.net 03.05.04, 06:45
        Wszyscy wielbiciele Amerykancow - poczytajcie jak szkaluja nas na Yahoo! w
        sekcji news:

        post.news.messages.yahoo.com/bbs?.mm=NEWS&action=l&ft=1&board=37138459&sid=37138459&title=Poland%27s%20Prime%20Minister%20Miller%20Resigns%
        0A&tid=appolandnewleader&date=05-02-2004&url=story.news.yahoo.com%2Fnews%3Ftmpl%
        3Dstory%26u%3D%2Fap%2F20040502%2Fap_on_re_eu%
        2Fpoland_new_leader_2&.sig=d8ozYGWnpnjZZUfEpHR_7A--

        Moze wreszcie zrozumiecie, ze to banda rasistowskich sukinsynow, ktorzy uwazaja
        Polakow za podludzi!
    • Gość: Jankes Re: "NYT": Ameryka nie chce silnej i zjednoczonej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.04, 06:45
      Bzdura!!! To Rosja nie chce zjednoczonej Europy!!! Europie bliżej do USA niż do
      azjatów zza wschodniej granicy.
      • Gość: kot Re: "NYT": Ameryka nie chce silnej i zjednoczonej IP: *.uio.no 03.05.04, 08:36
        Mylisz sie i niestety nie jestes sam!
        Przypominam wszystkim slowa Putina: "Rosja nie potrzebuje posrednikow w
        kontaktach z Europa". Wiem, ze nie bedzie Ci sie to podobac ale to prawda!
        Europa i reszta swiata traktuje Rosje z duzym respektem i w interesie Polski
        jest aby wziela to pod uwage w swojej polityce zagranicznej.
    • Gość: kotkubus Re: "NYT": Ameryka nie chce silnej i zjednoczonej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.05.04, 07:46
      Ty nie masz innych zmartwień?!
    • Gość: Fredek Re: "NYT": Ameryka nie chce silnej i zjednoczonej IP: *.crowley.pl 03.05.04, 08:37
      Ja nie widzę nic złego.Nie oglądam tego badziewia.
      • Gość: PAX Re: Nie zdziwie się jak Białoruś i Ukraina będą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.04, 08:57
        wzmacniane gospodarczo przez USA.
        Ciekaw czy nie lepiej było zostać Białorusią zamiast wchodzić do Eurobolszewi?
        To pytanie do polskich lewaków, którzy wybrali EBolszewie.
    • Gość: jarek-Zyd To dlatego usiluja nam na sile wcisna Turcje. IP: *.fastres.net 03.05.04, 08:48
      • Gość: cs To dlatego wcisneli Europie Polske. IP: 195.215.5.* 03.05.04, 09:10
        Ale Miller ulegl i szlag trafil amerykanski pomysl z rozwaleniem EU, to teraz
        sie piekla.
      • Gość: maruda A od kiedy to jesteśmy "my"? IP: *.gdynia.mm.pl 03.05.04, 17:12
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka