you-know-who
29.07.11, 00:57
partia opozycyjna podwazajaca raporty na temat katastrofy samolotowej i proponujaca, ze to naprawde byl zamach z udzilem premiera i obcego mocarstwa,
powoluje sie w parlamencie, jako dowod owego zamachu, na opinie administratora sieci komputerowej w uniwersytecie bialostockim lub lubelskim?
stalo sie to natomiast dzisiaj w polsce.
pan z zespolem, czyli niejaki antoni macierewicz, zdradzil "przyczyne katastrofy", ktora wg opinii w/w "naukowca", pana kazimierza nowaczyka z laboratorium fluorescencji szokly medycznej, ktorego macierewicz nazwal profesorem.
pan "profesor" nowaczyk, przewodniczacy grupy analizujacej ostatnie minuty lotu tupolewa 101, ma znikomy dorobek naukowy nawet w swojej dziedzinie, fluorescencji (ktora nie ma najmniejszego zwiazku z katastrofa). dopisany do 20 artykulow swych bardziej naukowych kolegow (lakowicza i szmacinskiego), sam nie ma na swym koncie ani jednego artykulu naukowego ktorego bylby 1szym autorem (a zatem domniemanym glownym pomyslodawca).
jesli chodzi o jego zdolnosc powiedzenia czegos inteligentnego na temat fizyki katastrofy, to oczywiscie nie bede sie nad nim pastwil, pozostawiam bez komentarza jego hipotezy wybuchow i inna fanastyke polityczno-przygodowa (bo na pewno nie naukowa).
i tak, prosze panstwa, polska stacza sie na dno.