igor_uk
31.07.11, 14:09
W amerykanskim magazynie politycznym 27 lipca 2011 roku okazal sie artykul "Lies of the Libyan War" ktory w dobitny sposob udowodnia,ze klamstwa poprzedzajace bombardowania Libii,okazali sie wiekszymi od tych ,co poprzedzali atak na Irak.
W skrocie dla niekumatych w jezyku Szekspira:
W Libii ,przed rozpoczeciem nalotow przebywali ludzi Amnesty International i Human Rights Watch,z ich obserwacji wynikalo,ze nie bylo zadnych powodow dla tego,zeby Swiat wstal w obronie "powstancow".Nie bylo zanotowano zadnego przypadku gwaltow ,dokonanych przez prorzadowych zolnierze i wszystkie rewelacje o zolnerzach Kaddafi,ktory po uzyciu "Viagry "gwalcili wszystko co ruszalo sie.
Amnesty International nie ma zadnych dowodow na to,ze po stronie Kaddafi walczyli jakies afrykanskie najemnice.
Nie ma zadnego podtwierdzonego doodu na to,ze byli dokonane ataki z powietrza na ludnosc cywilna,co powoduje to,ze rezolucja ONZ o No fly zone nie byla potrzebna.
Przez trzy miesiace ,poprzedzajace rozpoczecie atakow NATO,wspolpracownik Amnesty International moze podtwierdzic tylko 110 ofiar walk w Bengazi,w tym i zwolennicy Kaddafiego,a co my slyszeli wczesniej? Tysiace,a moze i dziesiatki tysiecy.
Na dzien dzisiejszy, na skutek nalotow Zachodu zginelo 1100 cywile,w tym 400 kobiety i dzieci.Ponad 6000 zostali ranne.
Osobnym tematem w artykule jest proba wyjasnienia,czemu NATO zaczole ta wojne przeciwko Libii.Polecam artykul,jest naprawda ciekawy i dosc solidnie umotywowany.
Mam osobne pytanie do YKW:
Drogi YKW ,czy nie uwazasz ,ze Twoi pretenzji do Kaddafiego byli troche,jak by,wygorowane?I czy dysponujesz cala wiedza w tym temacie?I nareszcie,co sadzisz o tym artykule?Tylko nie pisz,ze ten magazyn,jest jakims szmatlawcem,bo takim nie jest.To powazny dwotygodniowy magazyn polityczny.
I osobne pytanie do wojtusia:
Wojtus,czy przetlumacyc dla ciebie calosc artykula?