gelatik
03.03.02, 09:37
Co najmniej 9 Izraelczyków zginęło w okolicach osiedla Ofra na Zachodnim Brzegu
w wyniku ostrzału dokonanego przez palestyńskich bojówkarzy. 5 osób zostało
rannych. Do ataku doszło w kilkanaście godzin po tym, jak 18-letni terrorysta
samobójca wysadził się w powietrze w dzielnicy ortodoksyjnych Żydów w
Jerozolimie.
W zamachu terrorysty-samobójcy zginęło 10 osób, a blisko 40 zostało rannych. Do
ataku przyznało się ugrupowanie brygady męczenników al-Aksa: "To jest nasza
naturalna reakcja na zbrodnicze akty terroru premiera Szarona na terytorium
palestyńskim. Nasza reakcja będzie jeszcze bardziej brutalna jeśli to się nie
skończy". Z kolei w odwecie za ten zamach izraelskie śmigłowce ostrzelały nad
ranem siedzibę palestyńskiej policji w Betlejem. Pociski spowodowały poważne
zniszczenia budynków, wybuchł też pożar. Ofiar w ludziach nie było, ponieważ
wcześniej z obawy przed izraelskim odwetem ewakuowano przebywających tam
Palestyńczyków.