uk-igor-53
05.03.12, 19:06
Zalozylem kilka dni temu watek,poswiecony Armii Amerykanskiej ,za podstawe wzialem zdjecie zolnierze,ktore przyjmowali przesiege.
Tym razem za podstawe wykorzystam fragmenty wspomnien, listow ,jak rowniez dziennikow prowadzonych przez zolenierze i oficerow Wehrmachta.
"Rosyjskiego żołnierza nie wystarczy zabić, trzeba go jeszcze pchnąć, by się przewrócił ".
Fryderyk II Wielki.
"Rosyjski zolnierz woli walke wrecz.Jego zdolnosc zniesc wszystkie niewygody wyzywa ogromne zdziwienie. Taki jesr rosyjski zolnierz,jakiego my poznali i do ktorego nabralismy szacunku juz czwierc wieku temu"
"Zachowanie rosyjskiej Armii nawet w pierwszych walkach okazalo sie w razacym kontrascie od zachowania Polakow i zachodnich aliantow po porazce.Nawet bedac w okrazeniu walczyli z duzym uporem.Tam gdzie nie bylo drog Rosjanie przewwaznie byli niedopokonania.Oni zawsze probowali wydostac sie na wschod...."
General Gunther Blumentritt:
"Rosjanie nie poddaja sie.Wybuch,jeszcze jeden,z minute cisza i oni znow otwieraja ogien ..."
" Z przerazaniem my obserwowali Rosjan.Wydawalo sie,ze im nie bylo nic do tego,ze ich glowne sily juz sa pokonany ..."
" Drogi Panie,co te "ruskie" postanowili z nami zrobic? My tu wszysci zginiemy!"
Feldmarszalek von Kleist :
"Dosc czesto tak zdarzalo sie,ze radzieckie zolnierze podnosili rece,zeby pokazac,ze poddaja sie,a jak tylko nasi zolnierze podchodzili do nich,oni brali bron do rak i otwierali ogien"
ze wspomnien generala Haldera:
"Wyjatkowosc Kraju ,oraz oryginalna tozsamosc Rosjan, nadaje kompanii specyficzny charakter. Pierwszy powazny przeciwnik. "
Joseph Goebbels :
"Odwaga -to mestwo,inspirowane duchowoscia. Upor ze,z ktorym bolszewice bronili sie w Sewastopolu,ma w sobie cos od zwierzecego instynktu,i bylo by wielkim bladem uwazac to za wynik bolszewickich przekonan ,czy wychowania .Rosjanie zawsze byli takimi i ,prawdopodonie ,zawsze takimi i pozostana sie.