uk-igor-53
13.04.12, 17:46
Wyglada na to,ze latwiej czlowieku pozbyc sie raka,niz latki antysemity. O tym przekonal sie Mel Gibson.Co by teraz ten gosc nie robil i tak wszystko bedzie oceniano przez pryzmat jego "antysemityzmu".
"Doszedłem do wniosku, że powód, dla którego nie chcesz zrobić tego filmu, jest najgorszy z możliwych. Ty po prostu nienawidzisz Żydów!"
p.s. Tak sie wydaje,ze Zydzi nie moga zyc bez anysemitow,tylko oni "dodaja im skrzydel".