Dodaj do ulubionych

Gen.Augusto U. Pinochet - zbawca Chile.

IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 27.06.04, 13:20
Co jakiś czas przez prawie wszystkie media przewija się postać gen. A.U.
Pinocheta. Starając się ustawicznie o podtrzymanie "czarnej legendy"
przekaziory używają określeń: "tyran", "gwałciciel praw i swobód
obywatelskich", "krew na rękach" etc. Rzecz niesłychanie ciekawa, pomimo tak
zwanej niezależności prasy oraz innych mediów, ton wypowiedzi jest zawsze
taki sam. Identyczny we wszystkich gazetach, na wszystkich programach radia i
telewizji. Tak jakby ktoś gdzieś określił właściwy kierunek a reszta tzw.
politycznych komentatorów posłusznie pisze i gada co im kazali.
Te same media potrafią czynić z drugiej strony laurki dla: Lenina, Che
Guevary, S. Allendę etc. Co za paranoja - ich mniejszy kuzyn mający wielokroć
mniej na sumieniu A. Hitler jest synonimem wcielonego zła. No spróbujcie
napisać poemat pochwalny na temat A. Hitlera i gdzieś go ogłosić, a zrobi się
awantura nie z tej ziemi. Ale innych "bohaterów" lewaków to już nie dotyczy.
Morderców blisko 120 mln. istot ludzkich!!!

Gdy w 1973 roku wojskowi obalili prezydenta Chile Salvadora Allendę przez
świat przetoczyła się fala histerii i nagonki, mówiono: "faszystowski
pucz" , "rzeź w Santiago". Niewielu zadało sobie trud (do dnia dzisiejszego)
przeanalizować główny motyw, który skłonił gen. A. Pinocheta do działania. A
był on racjonalny i konieczny: państwo pod rządami S. Allende stawało
się "drugą Kubą".
Chile było wyjątkiem w Ameryce Łacińskiej - demokracja funkcjonowała bez
zakłóceń przez prawie 150 lat, od chwili uzyskania niepodległości. Sytuacja
uległa zmianie, gdy 4 września 1970 r. S. Allende głosami: socjalistów,
komunistów, radykałów i tzw. katolickiej lewicy zwyciężył w wyborach
prezydenckich. Uzyskując... 36 procent poparcia, głosy prawicy uległy
rozproszeniu.
S. Allende, kryptokomunista, zaczął przekształcać kraj na modę kubańską.
Znacjonalizował większość gospodarki (przemysł, banki etc.), przeprowadził
zabójczą dla gospodarki Chile reformę rolną, sprowadzał instruktorów z Kuby,
popierał na arenie międzynarodowej "obóz realnego socjalizmu". W szybkim
czasie Chile stanęło na progu bankructwa. Dramatycznie spadła produkcja,
inflacja sięgnęła 500 procent rocznie, przed pustymi sklepami ustawiały się
gigantyczne kolejki a w kraju lewackie bandy szerzyły terror i mordy
polityczne. S. Allende w 1972 r. bezprawnie ordynował ustawę, zezwalającą na
nieograniczona grabież własności prywatnej. Zgodnie z ta ustawą, wszystko
mogło być znacjonalizowane – przedsiębiorstwa, fabryki, domy, farmy itd. Co
prawda, ustawa ta nigdy nie została ratyfikowana przez Chilijski Kongres ale
nie przeszkadzało to prezydentowi okradać własnych obywateli i wprowadzać w
życie.
Gen. A.U. Pinochet (od listopada 1972 r. de facto dowódca wojsk lądowych)
przez długi czas pozostawał lojalny wobec konstytucyjnych władz. W czerwcu i
sierpniu 1973 r. zdławił nawet dwa antyprezydenckie spiski w wojsku.
Ale wydarzyło się coś co z apolitycznego żołnierza uczyniło uczestnika sceny
politycznej. Senat Chile podjął deklarację (w marcu 1973 lewica przegrała
wybory do ciała ustawodawczego) wzywającą wojsko do ratowania kraju,
oskarżając S. Allendę o złamanie porządku konstytucyjnego i anarchizację
kraju. Tym sposobem zamach stanu uzyskał znamiona legalności.

Gen. A.U. Pinochet to chilijski patriota, który obronił swój kraj przed
narodowa tragedia. Obronił przed śmiercią wielu, wielu ludzi bowiem nie ma
powodu by uważać, ze komuniści w Chile zachowywali by się inaczej niż w
Sowietach, Polsce, Czechosłowacji, Węgrzech, Rumunii, Albanii, Chinach itd.
Obronił wolność i niezawisłość Chile w związku z czym jest to teraz kraj o
dynamicznym rozwoju gospodarczym. Daleko w przedzie od innych krajów tego
regionu geograficznego nie mówiąc o takich kolosach światowego komunizmu jak
Północna Korea czy Kuba. Przynajmniej jednemu udało się przegonić
komunistyczna hałastrę.

Gen. Augusto Pinochet obronił swój kraj przed straszliwym terrorem
komunistycznym, zresztą przy pomocy CIA, czyli Central Intelligence Agency. A
ofiary? - w zasadzie nie było ofiar postronnych. Likwidowano jajeczka
komunistyczne. Zamordowanych około 3500 osób: każdy ma prawo do samoobrony, a
jeśli w jej egzekwowaniu ktoś poniesie śmierć, to trudno, tak musi być.
Ale dzięki temu 1 maja każdego roku nikt nie musiał w Chile maszerować przed
S. Allendę mu dziękujecie za wszystko, co dla nich... złego zrobił. Poza tym,
w Sowietach, w czasach rządów wujka Stalina, mordowano dziennie 60 000
totalnie niewinnych ofiar. Taki był komunizm a właściwie taki jeszcze jest.
Salvatore Allende chciał takiego komunizmu dla Chile.

"Ci sami, którzy są odpowiedzialni za najbardziej brutalne systemy ucisku
jakie pamięta ludzkość, którzy głosili narodom złowieszczą ideologie
marksistowskiego socjalizmu, dziś roszczą sobie prawo do bycia moimi
sędziami" - W liście otwartym do Chilijczyków gen. Augusto Pinochet

www.datapolis.pl/grzes/gapu.htm
Obserwuj wątek
    • Gość: J.K.2 Re: Gen.Augusto U. Pinochet - zbawca Chile. IP: 195.70.208.* 27.06.04, 13:43
      dodam do tego ze Augusto U.Pinochet ukonczyl Akademie Wojenna-Polityczna
      im.Lenina w Moskwie z wyroznieniem.
    • Gość: Humbak Re: Gen.Augusto U. Pinochet - zbawca Chile. IP: *.onecik.pl / *.onecik.pl 27.06.04, 13:44
      No tak. Lewakom faktycznie ludzie zbyt łatwo wybaczają. Opowiada się jakieś
      bzdury o ich domniemanycm idealiźmie, jakby to coś zmieniało. Musisz jednak
      przyznać, że te 3500 osób to też nie jest byle co. Pinochet faktycznie
      przysłużył się Chile- w tej chwili jest to chyba jedyna poprawnie działająca
      gospodarka w Ameryce Połudnowej. Terror jednak pozostaje terrorem.
      • Gość: Gaal Re: Gen.Augusto U. Pinochet - zbawca Chile. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 27.06.04, 13:51
        Powiadasz cyt. "Musisz jednak przyznać, że te 3500 osób to też nie jest byle
        co." Większość z nich to aktywiści czerwonych - pomyśl ile by Ludzkość
        zyskałaby gdyby w odpowiednim czasie w Rosji (1917 r.) zlikwidowano, dajmy na
        to, ok. 10 tysięcy bolszewików i ich propagatorów. Zaoszczędzono by życia ok.
        120 milionów ludzi.
        • Gość: J.K.2 Re: Gen.Augusto U. Pinochet - zbawca Chile. IP: 195.70.208.* 27.06.04, 13:55
          120 milionow ludzi? Skad takie liczby?
          • Gość: Gaal Re: Gen.Augusto U. Pinochet - zbawca Chile. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 27.06.04, 13:59
            Polecam lekturę "Czarna księga komnuzmu" (praca zbiorowa).
            • Gość: Gaal Re: Gen.Augusto U. Pinochet - zbawca Chile. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 27.06.04, 14:01
              Oj, żle wpisałem "Czarna księga komunizmu".
              • Gość: siusiu Re: Gen.Augusto U. Pinochet - zbawca Chile. IP: *.home.cgocable.net 27.06.04, 14:37
                Czy mozna sie grzecznie zapytac kto popelnil takie dzielo i kiedy?
                • Gość: Gaal Re: Gen.Augusto U. Pinochet - zbawca Chile. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 27.06.04, 14:58
                  Jest to praca zbiorowa, wydana w przekładzie na j. polski (z francuskiego)
                  bodajże 4 lata temu. Potwornie grube tomisko, opisujące dzieje komunizmu w
                  każdym kraju w którym się zagnieździł. W Polsce w księgarniach raczej już
                  niedostępna - szukaj w biblotekach ew. w net. księgarniach (ale będzie ciężko
                  znaleźć).
        • Gość: Humbak Re: Gen.Augusto U. Pinochet - zbawca Chile. IP: *.onecik.pl / *.onecik.pl 27.06.04, 13:55
          Aj, Rosja to inna sprawa. Tam bolszewicy nie doszliby do władzy, gdyby nie
          fuks. Przecie rewolucja tylko w Petersburgu się udała o ile pamiętam. To nie
          był przewrót całego narodu. Może i masz rację co do tych ofiar, ja jednak
          zawsze jestem przeciw rozlewowi krwi. Takie katolickie zboczenie.
          • Gość: NEMO Re: Gen.Augusto U. Pinochet - zbawca Chile. IP: *.mweb.co.za / *.mweb.co.za 27.06.04, 14:33
            Brawo kol. "Gaal". Dla idei poswiecamy 35, 350, 3500, 350000 albo 3500000
            istnien ludzkich - gdyz idea jest warta tego.
            A co z ludzmi? Skad my to znamy?

            Pozdrawiam
            • Gość: Gaal Re: Gen.Augusto U. Pinochet - zbawca Chile. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 27.06.04, 14:52
              Nie, dla idei poświecamy "kandydatów na morderców-ludobójców". Ja bym to
              nazwał... prewencją obronna przed czerwoną zarazą.
              • Gość: siusiu Re: Gen.Augusto U. Pinochet - zbawca Chile. IP: *.home.cgocable.net 27.06.04, 14:55
                Bardzo dobrze posuwasz sie z poprawnym pradem.
                • Gość: Gaal Re: Gen.Augusto U. Pinochet - zbawca Chile. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 27.06.04, 15:01
                  ? Zawsze jestem sobą - nienawidzę żydo-bolszewizmu, nazizmu i samozwańczych
                  żandarmów świata vel Imperia Zła (wczoraj ZSRR dziś USA).
          • Gość: jarek-Zyd ne telus W Rosji nie mielismy do czynienia z zadna IP: *.fastres.net 27.06.04, 19:49
            revolucja, tylko z putczem wojskowym, bo Kierenski uzbroil niechcaca bolszewikow
            w St.Persburgu, bojac sie sam przewrotu prawicowego.
      • galaxy2099 Re: Gen.Augusto U. Pinochet - zbawca Chile. 28.06.04, 08:22
        No rzeczywiscie 3500 ofiar w 20 lat rzadow. Toz to rzeczywiscie ludobojca.
        W Kambodzy komunisci (czerwoni khmerzy) w 4 lata zamordowali 2 miliony ludzi.
        Ale to byli swoi, to byly "wypaczenia" systemu, dodajmy idealnego systemu.



        Gość portalu: Humbak napisał(a):

        > No tak. Lewakom faktycznie ludzie zbyt łatwo wybaczają. Opowiada się jakieś
        > bzdury o ich domniemanycm idealiźmie, jakby to coś zmieniało. Musisz jednak
        > przyznać, że te 3500 osób to też nie jest byle co. Pinochet faktycznie
        > przysłużył się Chile- w tej chwili jest to chyba jedyna poprawnie działająca
        > gospodarka w Ameryce Połudnowej. Terror jednak pozostaje terrorem.
        • Gość: Humbak Re: Gen.Augusto U. Pinochet - zbawca Chile. IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 29.06.04, 13:11
          Jezu! A co to ma do rzeczy. Pod Verdum w imię patriotyzmu pół miliona poległo!
          W imę patriotyzmu? Nie zmieniaj śmierci w statystykę. Prawicowość, czy
          lewicowość też nie ma tu nic do rzeczy. Zostali zabici i już. To jest terror.
          • Gość: Gaal Re: Gen.Augusto U. Pinochet - zbawca Chile. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 29.06.04, 13:19
            Tego nie można kłaść do wspólnego worka - nie byłoby sprawy gdyby marksizm jako
            zbrodnicza ideologia (blisko 120 mln ofiar ludzkich na całym świecie) byłby
            wszędzie zakazany a jego propagowanie surowo karane. Wówczas takich delikwentów
            miast odstrzeliwać można by dla dobra społeczeństw "tylko" skazywać
            na "tłuczenie kamieni". A tak w Chile zastosowano "społeczną profilaktykę"
            likwidując "urodzonych morderców" i ich propagatorów. Poza nielicznymi
            przypadkami w Chile nie zgładzono osób poza tego kręgu.
            • Gość: Humbak Re: Gen.Augusto U. Pinochet - zbawca Chile. IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 29.06.04, 13:56
              Mam nadzieję, że nie obrazi moja wypowiedź, ale śmiem podekrzewać, że takie
              idee jak patriotyzm, czy ojczyzna przyniosły więcej ofiar, a mimo to nich nie
              uważa za zbrodnicze. To wszystko są zwyrodnienia idei.
              • Gość: Gaal Re: Gen.Augusto U. Pinochet - zbawca Chile. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 29.06.04, 14:18
                Jest jednak pewna różnica między obrona własnego kawałka ziemi, tożsamości
                grupy do której się przynależy i świata wartości a narzucaniem kosmopolitycznej
                ideologii zakładającej w swoim programie i w praktyce ludobójstwo i kradzież
                cudzego mienia.
                • Gość: Humbak Re: Gen.Augusto U. Pinochet - zbawca Chile. IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 29.06.04, 14:24
                  W programie komunizmu było ludobójstwo? Nic o tym nie wiem, nie czytałem
                  programu. Wiem jednak, że ważniejszy od skrawka ziemi jest człowiek, a
                  patriotyzm nie zawsze na to zważał. To samo honor. Może powiesz, że Roland (ten
                  ze średniowiecznej pieśni) to bohater?
                  Poza tym nie chodziło chyba o kradzież dóbr tylko jakby powrót do wspólnoty
                  pierwotnej. Niezbyt mi się to podoba, ale to kwestia mentalności. Z tego co
                  słyszałem działa taki układ w wielu istniejących społecznościach.
                  • Gość: Gaal Re: Gen.Augusto U. Pinochet - zbawca Chile. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 29.06.04, 14:54
                    A skąd oni wiedzą jak wyglądała wspólnota pierwotna? To tylko teoria podpierana
                    obserwacją współczesnych "prymitywnych grupek" na krańcach świata. Własność
                    zawsze towarzyszyła człowiekowi i pilnował jej. W przeciwnym razie stawał się
                    sługa innych (z własnej grupy lub obcej). To chorzy doktrynerzy - okradając
                    innych i mówiąc "wspólnocie" to jest teraz wspólne, mówili ale ktoś tym musi
                    zarządzać i my podejmujemy się tego(oczywiście na "siłę" i z "przykrością"), bo
                    ktoś to musi robić...
                    • Gość: Humbak Re: Gen.Augusto U. Pinochet - zbawca Chile. IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 29.06.04, 17:34
                      Jak wyglądała mówisz. No nie wiem. Oni pewnie też nie. Można jednak
                      przypuszczać, że podobnie jak u tych prymitywnych grupek. Poza tym problem leży
                      w tym, że prawdopodobnie da się ją zrealizować tylko w małych grupach. W skali
                      państwa łatwo o nadużycia, do których skłonność mają ludzie.
    • Gość: you-know-who Gen.Augusto U. Pinochet IP: *.astro.su.se 27.06.04, 17:54

      to zbrodniarz.

      oprocz tego, rowniez laureat orderu orla bialego przyznanego chyba z 10 lat temu
      przez prawice polska.

      piekna sprawa.
    • Gość: swieta magdalena swiec Panie nad jego dusza IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.04, 17:57
    • Gość: jarek-Zyd ne telus bardzo chcialbym wiedziec jak ty potrafisz raz z IP: *.fastres.net 27.06.04, 19:46
      sensem oisac a drugim razem fure gunoju, albo was jest dwoch( Jykel and Hyde).
    • Gość: jarek-Zyd ne telus I dziwnym trafem w swoich reformach ekonomicznych IP: *.fastres.net 29.06.04, 10:03
      oparl sie na Zydach z Chicago.
      • Gość: Gaal Re: I dziwnym trafem w swoich reformach ekonomicz IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 29.06.04, 12:01
        Zespół Miltona Friedmana to nie tylko Żydzi. A ponadto w każdym narodzie
        są "czarne" i "białe owce". Problem tylko co przeważa.
        • Gość: Humbak Re: I dziwnym trafem w swoich reformach ekonomicz IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 29.06.04, 13:12
          Z resztą co ma znaczenia, jakiego byli pochodzenia?
        • Gość: jarek-Zyd ne telus A mnie wystarczy twoje ,nie tylko IP: *.fastres.net 29.06.04, 16:03
          moze byli tam tez arabscy ekonomisci.
    • Gość: Wqrwiony2 Cel, Gaalu, nie uświęca środków - zwłaszcza jeśli IP: 195.150.115.* 29.06.04, 17:43
      ktoś dzień wcześniej zastanawia się nad istotą Boga (a przy okazji
      chrześcijaństwa). W tej chwili może tutaj wpaść Fredzio54 i po prostu pokazać ci
      figę, zarzucając relatywizm etyczny(no- jego to akurat przerasta, ale choćby
      Dana...)
      • Gość: wszystkojednokto Re: Cel, Gaalu, nie uświęca środków - zwłaszcza j IP: *.chello.pl 29.06.04, 18:29
        Eh,wy teoretycy od rozdzielania włosa na czworo,wybacz Wqrwiony ale nie
        potrafię prowadzic dysputy na wysokim szczeblu uogólnienia raz podpierając się
        Platonem,raz Plotynem.
        To nie jest dyskusja o istnieniu Boga ,tylko czysta konkretna sytuacja,która
        już miala miejsce,ktorej przyczyny a przede wszystkim skutki golym okiem widac.
        Przyczyna:dojscie komunistow do wladzy,drogą parlamentarną,wprowadzanie w zycie
        jedynie slusznego ustroju,ktorego slodycz znamy z autopsji
        Akcja:zbrojny ,nielegalny przewrot Pinocheta
        Skutek:Chile jest normalnym dobrze prosperującym panstwem Ameryki Lacinskiej
        Przeciez do takiej sytuacji moze dojść w kazdym państwie,groźba oddania wladzy
        komunistom w swoim czasie wisiala rownież nad Włochami.
        Odpowiedz mi na pytanie:przed kim lub czym glownodowodzący wojsk sklada
        przysięgę:narodem?rządem?konstytucją?Bogiem?Jakich wartości zobowiązuje się
        bronić?
        Rządu,który powstał demokratycznie i zgodnie z konstytucją a teraz zmierza do
        obalenia konstytucji i demokracji?
        Pinochet rozumial interes swojego narodu i zareagowal prawidlowo.
        Pinochet mial wiedze,to nie byl rok 1918 cz 45,kazdy rozsadny czlowiek widzial
        do czego rzady komunistow np.na Kubie mogą doprowadzic
        Jakbys ty postąpil majac taką wiedzę ,wladze,armie posluszna twoim rozkazom?

        • Gość: Wqrwiony2 I tutaj się mylisz - nie chodzi o słuszność IP: 195.150.115.* 29.06.04, 18:48
          działań Pinocheta i jego kliki, ale o sadyzm, z jakim to załatwiano - o
          egzekucje bez wyroku, tortury i gwałty. Piłsudski też dokonał zamachu stanu, ale
          ani ona, ani jego ekipa nie zniżyli się do poziomu chilijskiego - nawet Bereza
          Kartuska nie umywa się do jednego tylko obozu Pinocheta.
          Cel nie uświęca środków - natomiast środki często prowadzą do eskalacji przemocy.
          "Dzielenie włosa na czworo" niektórzy nazywają analizą; bywa, że dzięki niej
          unika się większego zła i leczonego przez pokolenia rozdźwięku w społeczeństwie
          - który, niestety, jest faktem. Zwróć uwagę, że slogan: "comunismo o muerte"
          niezykle łatwo przerobić na: "capitalismo o muerte", ale brzmi jakby inaczej...
          Kilkanaście lat temu zainteresowała mnie debata na temat rządu mienszewików w
          Rosji - wielu historyków twierdziło, że błędem Kierynskiego było to, że nie
          zastosował wobec bolszewików terroru adekwatnego do ich posunięć - i tutaj tkwi
          błąd w rozumowaniu, ale niejako na drugim biegunie - owszem, ostro, ale nie
          chodzi o terror, a o skuteczność.
          W Chile ataki na Pinocheta wiążą się z zarzutami kryminalnymi, a nie politycznymi.
          Pozdrawiam
          Prawicowy bez zacietrzewienia Wqrwiony2
          • Gość: wszystkojednokto Re: I tutaj się mylisz - nie chodzi o słuszność IP: *.chello.pl 29.06.04, 19:52
            o sadyźmie imperialistycznej marionetki Pinocheta i obozie zaglady w Berezie
            Kartuskiej uczono mnie w komunistycznej szkole,kazano sie wzruszac smutnym
            losem Lenina na syberyjskim zeslaniu.
            Minęło pare lat i okazalo sie,ze Bereza owszem byla straszna bo wieziono tam
            przeciwnikow politycznych.
            Ale najwiekszą karaą dla niektorych byla przymusowa emigracja.
            Ale komunistom tam osadzonym (zresztą czesto za dzialalnosc antypanstwową)
            uwiezienie w Berezie czesto ratowalo zycie-nie zdążyli prysnąć do
            Sojuza,unikneli stalinowskich czystek lat trzydziestych,kto przed Berezą
            chronił się w tym komunistycznym raju najczesciej juz nie wrocil.
            Lenin na zeslaniu konspirowal,pisal swoje dziela ,budowal partie-takie to bylo
            ciezkie zeslanie.Jak sie to ma do gulagów ,ktore sam stworzyl
            Dlatego ciezko mi jest wzruszac sie nad losem ludzi,ktorzy na wlasny kraj
            chcieli sciagnac pieklo,a byc moze,znajac zdolnosci komunistycznej propagandy
            do tworzenia czarnych legend okaze sie ,ze to bylo nie zupelnie tak,ze w tych
            obozach ktos komus tylko majtki na glowe zakladal.
            Juz dawno przestalem wszystko przyjmowac na wiare.

            "Dzielenie włosa na czworo" niektórzy nazywają analizą; bywa, że dzięki niej
            > unika się większego zła i leczonego przez pokolenia rozdźwięku w
            społeczeństwie
            > - który, niestety, jest faktem.

            Co w tym wypadku uwazasz ,za wieksze zlo-ten rozdzwiek w spoleczenstwie leczony
            przez pokolenia?Dla mnie komunizm jest najwiekszym zlem,w naszym spoleczenstwie
            to on spowodowal nie tylko rozdźwięk ale spustoszenia,ktore przez pokolenia sie
            nie wyleczy.I Pinochet tak to musial rozumiec.
            Sam piszesz na koniec - owszem, ostro, ale nie
            > chodzi o terror, a o skuteczność.

            I mnie o to samo chodzi-terror Pinocheta byl skuteczny.
            A co do kryminalnego charakteru zarzutow?
            Coz innego obecnie mogą mu elyty zarzucic,przeciez nie obrone "wolnego świata"
            Bądźmy poważni
            Ukłony

      • Gość: Gaal Re: Cel, Gaalu, nie uświęca środków - zwłaszcza j IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 29.06.04, 18:42
        :) To nie jest relatywizm etyczno-moralny. Marksizm jest zbrodniczą ideologią i
        jego apologeci powinni być ścigani z samego założenia prawa. Pozostawieni na
        wolności sączą truciznę i potem dochodzi do absurdów - na naszych oczach
        dorasta nowe pokolenie a wśród nich nowi piewcy: W. Lenina, Ch Guevary czy S.
        Allendę. To jest rak toczący społeczeństwa całego świata - rak który pokazał co
        potrafi mordując blisko 120 mln ludzi. O tym nie mówią albo odpowiadają że to
        bajka, przesada wzgl. to były błędy i wypaczenia ale idea jest słuszna... Na
        odczepnego dając na pożarcie innego lewaka.... Adolfa Hitlera. Zrobionego za
        kozła ofiarnego.
        Gen. A.U. Pinochet działał w trudnych warunkach a wówczas w Chile istniały
        bojówki komunistyczne mające niejedno życie na sumieniu. Należało ich
        unieszkodliwić - zanim będzie za późno. Nie pochwalam morderstw ale nie mozna
        bronić ofiar czyniąc z nich niewiniątka. To byli kandydaci na nowych
        Dzierzyńskich, Beriów, Jagodów etc. Dlatego bronię gen. A.U Pinocheta.
        Pozdrowienia
        • Gość: Wqrwiony2 Właśnie linijkę powyżej napisałem odpowiedź - IP: 195.150.115.* 29.06.04, 18:50
          zaakceptujesz ją jako replikę również na Twoje pytanie? (pytam, ponieważ sam nie
          przepadam, jak ktoś każe mi szukać w postach)
          • Gość: Gaal Re: Właśnie linijkę powyżej napisałem odpowiedź - IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 29.06.04, 19:01
            Nasze rozważania to de facto "debata o rozlanym mleku". Problem w tym, że
            polityka to taka zaraza która wszędzie wciska się - nie można bronić tezy, iż
            zarzuty wobec gen. A.U. Pinocheta to aspekt kryminalny a nie polityczny bo
            kontekst sprawy jest taki, że tego nie można oddzielić. Moim zdaniem sprawa
            ofiar junty Pinocheta to tylko pretekst do... zwykłej zemsty. Gen. A.U.
            Pinochet obalił legendę czerwonych S. Allendę i oni tego mu nie mogą
            wybaczyć.... Tu nie chodzi o sprawiedliwość - tym bardziej, że zrzekając sie
            władzy gen. A.U. Pinochet otrzymał gwarancję abolicji swoich działań. Taka
            była "umowa społeczna" z nowymi władzami w Chile i nowa elitą.
            • Gość: Wqrwiony2 Re: Właśnie linijkę powyżej napisałem odpowiedź - IP: 195.150.115.* 29.06.04, 19:05
              Powtarzam: nie chodzi o słuszność założeń; nie chodzi też o polityczną zemstę;
              sam jednak doskonale wiesz, że zbrodnie były popełniane. Można to rozwiązać na
              wiele sposobów - w warunkach "umowy społecznej" choćby poprzez zwykłe:
              "przepraszam" - w ten sposób łatwiej też oddzielić tych, którzy opłakują
              zakatowanych bliskich od tych, którzy próbują ubić polityczny interes.
              • Gość: Gaal Re: Właśnie linijkę powyżej napisałem odpowiedź - IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 29.06.04, 19:16
                W latach 80., gdy komunizm przestał być zagrożeniem dla Chile, junta gen. A.U.
                Pinocheta złagodziła represje. W roku 1988 gen. A.U. Pinochet w związku z
                projektem przedłużenia swojej prezydentury, poddał się demokratycznemu osądowi
                narodu!!!
                Uzyskując 43 procentowe poparcie (niezłe jak
                na "kata", "faszystę", "zbrodniarza" etc.). Odszedł bo większość chciała już
                demokracji. Gen. A.U. Pinochet podporządkował się tej decyzji, choć wcale nie
                musiał, skoro mówią o nim dyktator... Dwa lata później odbyły się demokratyczne
                wybory do których mogła przystąpić również nowa lewica. Czy tak postępuje
                tyran, kat, dyktator czy człowiek który sięgnął do nadzwyczajnych środków by
                ratować Ojczyznę.
                • Gość: Wqrwiony2 Chodzi o rozrachunek z przeszłością - o jedno IP: 195.150.115.* 29.06.04, 19:18
                  magiczne słowo i szczere wyznanie, że nie opanował "dołów" - zamiast tego
                  propaganda sukcesu.
                  • Gość: Gaal Re: Chodzi o rozrachunek z przeszłością - o jedno IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 29.06.04, 19:50
                    Coś takiego już dawno padło, nastapiła abolicja i dlatego prawo chilijskie nie
                    ma prawa wszcząć przeciwko niemu karnego postępowania. Lewakom pozostaje tylko
                    pseudo-jurydykcja innych krajów.
                    • Gość: Wqrwiony2 Re: Chodzi o rozrachunek z przeszłością - o jedno IP: 195.150.115.* 29.06.04, 19:53
                      Pamiętam debatę, kiedy Pinochet przyjechał na leczenie do GB - nie przeprosił.
                      Sorry, ale bardzo mi to utkwiło w pamięci, że nie miał sobie nic do zarzucenia.
                      • Gość: Gaal Re: Chodzi o rozrachunek z przeszłością - o jedno IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 29.06.04, 20:05
                        Sprawa jest zamknięta i gen. A.U. Pinochet odmawiał rozmowy na ten temat
                        (dlatego tu nie chodziło o słowo "przepraszam" które nie padło i nie padnie).
        • Gość: Humbak Re: Cel, Gaalu, nie uświęca środków - zwłaszcza j IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 29.06.04, 18:52
          No tak, ale zbrodniczość Hitlera nie wynikała z jego lewackości.
          • Gość: Wqrwiony2 Narodowy socjalista. IP: 195.150.115.* 29.06.04, 18:55
          • Gość: Gaal Re: Cel, Gaalu, nie uświęca środków - zwłaszcza j IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 29.06.04, 19:04
            Ależ tak - Narodowo Socjalistyczna Niemiecka Partia Robotnicza (NSDAP)
            • Gość: Humbak Re: Cel, Gaalu, nie uświęca środków - zwłaszcza j IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 29.06.04, 19:09
              Najwięcej zła dokonał podpierając się poglądem o wyższości jednych i niższości
              innych. To mało socjalistyczne.
              • Gość: Wqrwiony2 W okresie międzywojennym eugenika cieszyła IP: 195.150.115.* 29.06.04, 19:16
                się znaczną popularnością w ZSRR - po części dlatego, mogła posłużyć do
                usankcjonowania czerwonego terroru, dzieląc ludzi na "normalnych" i
                "uwstecznionych wszeteczników". Co prawda czerwoni popadali w paranoję do tego
                stopnia, że w dążeniu do otrzymania "nowych ludzi" próbowali nawet krzyżować
                ludzi z małpami (w Batumi chyba - jeśli nie w Suchumi - nie pamiętam, czy to
                było w Abchazji, czy Adżarji); miejscowi rybacy za "numerek" dostawali
                równowartość zarobków całego sezonu połowowego - gorzej było z ochotniczkami,
                ale ten problem - jak zawsze w ZSRR - załatwiały więźniarki.
              • Gość: Gaal Re: Cel, Gaalu, nie uświęca środków - zwłaszcza j IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 29.06.04, 19:19
                Ale Niemców to nie obchodziło - dla nich A. Hitler był twórcą cudu
                gospodarczego i wprowadzenia ustroju i rozwiązan prawnych właściwych dla
                państwa socjalistycznego (chroniącego tzw. klasę robotniczą bardziej niz
                ówczesny ZSRR)!
                • Gość: Humbak Re: Cel, Gaalu, nie uświęca środków - zwłaszcza j IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 29.06.04, 19:52
                  A więc zgadzasz się, że zbrodniczość Hitlera (ta najefektowniejsza
                  statystycznie) nie wynikała z socjalizmu?
                  • Gość: Gaal Re: Cel, Gaalu, nie uświęca środków - zwłaszcza j IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 29.06.04, 20:02
                    ? Ależ nie. Zbrodniczość Hitlera wynikała z jego zamysłu stworzenia/realizacji
                    nowej Europy pod batutą III Rzeszy (narodowo-socjalistycznego państwa). W tej
                    Europie nie było m.in. miejsca na Słowian i dlatego mordowano Polaków i Rosjan.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka