Dodaj do ulubionych

Nokia w strategicznej wspołpracy z China Mobile

05.12.12, 19:29
Nie ma takich 2 narodów , ktore sie bardziej roznia niz Niemcy i Chinczycy kontynentalni.
Zachód – orient
Biali – zółci
Rewolucja- cesarstwo
Zmiany – kontynuacja
Wynalazczozc – powielanie
Humor – brak humoru
Bier – Bai jiu
Deutsche Hausfrauen – chinskie konkubiny
itd, itp.
Mimo to, chinczycy PODZIWIAJA Niemców
Obserwuj wątek
    • zeitgeist2010 Jednym narodem, ktory przewyzsza Niemcow 05.12.12, 19:35
      w oczach Chinczykow – są Finowie.
      To mnie b. bardzo cieszy, bo moimi osobistymi faworytami wsród narodów swiata są wlasnie Niemcy i Finowie obok Brazylijczykow i Iberow.

      Ta najnowzsza współka ma dla mnie znaczenie symboliczne – tu jest droga. Wynalazczosc i przyszlosc, plus duch walki i niezaleznosci.

      Smok nie zjada koguta ale pozwala mu zapładniac wolno latajace kury.
      700 mln plus uzytkowników telefonii komorkowej znajduje sie w zasiegu Lumia modeli 920 i 620 ktore maja wejsc na rynek chin. Obydwa z systemem operatywnym Windows 8, we wspolpracy z Microsoft.
      Ja sam jako konsument uzywam android i pld. Koreanski samsung. Bez sentymentu i z sentymentem powrocilbym do Nokii.


      • mara571 Re: Jednym narodem, ktory przewyzsza Niemcow 05.12.12, 20:02
        mam nadal sluzbowa Nokie i to dosc stara Made in Germany. Juz dawno chcieli mi wymienic na BB, ale nie chcialam. Zapominam ladowac, notorycznie, a ta stara Nokia jest cierpliwa.
        Kiedy naladuje prywatnego smartfona wyskakuja smsy od rodziny i przyjaciol z zapytaniem, kiedy wreszcie naucze sie go uzywac.
        A tak serio: sojusz z Chna Mobile to ostatnia szansa dla Nokii.
        • zeitgeist2010 Re: Jednym narodem, ktory przewyzsza Niemcow 05.12.12, 20:16
          mara571 napisała:

          mam nadal sluzbowa Nokie i to dosc stara Made in Germany.

          Sa jescze gdzies "sluzbowe" telefony ? :)

          Ja mam moj chinski abonemant na telefonie Nokii. Stary dziad ale zywy jak kot z 7 zyciami.


          A tak serio: sojusz z Chna Mobile to ostatnia szansa dla Nokii.

          Tak funkcjonuje skandynawski model. Panstwo nie uratuje wlasnej marki - inaczej niz "socjalistyczne " USA :)

          ALe pracownicy Nokii nie znalezli sie na ulicy. Panstwo pomogl z przeszkoleniem, przezciem, znalezieniem nowej pracy. itd.

          Klasyka: Nokia ma know-how chiny potrzebe , rynek zbytu i kapital. Wunderbar! entzückend!


          • mara571 Re: Jednym narodem, ktory przewyzsza Niemcow 05.12.12, 20:44
            w mojej firmie nagminnie.
            Ja chetnie bym go oddala, ale za zadna cene nie podam prywatnego numeru, a niestety miewam tzw Hintergrunddienst.
            • malkontent6 Re: Jednym narodem, ktory przewyzsza Niemcow 05.12.12, 20:48
              mara571 napisała:

              > za zadna cene nie podam prywatnego numeru

              Ja też niestety muszę mieć dwa telefony. :(
      • darekvtb Re: Jednym narodem, ktory przewyzsza Niemcow 05.12.12, 20:12
        Po 6300 i 5800, bylem zmuszony zdradzic Nokie na rzecz Koreanczyka. Galaxy S2 bije na glowe wszystkie obecne modele Nokia. Wrocilbym do Fina, ale tylko wtedy, kiedy soft bedzie na androidzie a elektronika - lepsza od koreanskiej.
        Ale jak na razie, na nic takiego sie nie zanosi..
        • zeitgeist2010 przed Galaxy uzywalem Sony erikson 05.12.12, 20:31
          byla to KAtastrofa! Funkcja dotykowa zawiodla. Wyrzucilem telofon przez okno, doslownie.

          Tak, pobic wygode uzywlanosci Galaxy nie bedzie latwo ale slyszalem, ze Nokia miala podobna technologie ale zrobila błąd i ją zarzucila ... zdarza sie.
          • darekvtb Re: przed Galaxy uzywalem Sony erikson 05.12.12, 20:39
            Historia upadku Nokia bedzie koronnym przykladem w podrecznikach marketingu, w rozdziale:
            "Jak mozna szybko przes.ac nawet najlepszy brand"
          • malkontent6 Re: przed Galaxy uzywalem Sony erikson 05.12.12, 20:43
            To znaczy, że używasz Android.
      • kylax1 Skandynawowie są generalnie uważani za takich jesz 10.12.12, 18:43
        cze lepszych Germanów, niż Niemcy.
        • zeitgeist2010 do 2 wojny swiatowej 11.12.12, 09:20
          Niemcy i ich jezyk byly krajem nr 1 w kregach militarnych, arystokracji i nauki skandynawskiej.

          Po wojnie Skandynawia szybko stala sie anglofilska.

          Dla Niemców Skandynawia byla i jest, chociaz w zmienionym sensie, kraina marzen.
    • gambit_smolenski1 ujrzałeś mrówkę, a nie zauważyłeś słonia... ;-) 05.12.12, 21:11
      Choć to ciekawa informacja, to tak naprawdę zarówno dla rynku/branży, jak i dla Nokii oraz Chin, nie mająca większego znaczenia. Decydujące były trzy wcześniejsze posunięcia/decyzje, z których wykreowuje się ów mój "słoń". Dla przejrzystości, chronologicznie:

      1. Nokia jako jeden z liderów czy wręcz dominantów rynku, a raczej jej zadufani w sobie managerowie, przegapili/zignorowali rewolucję ekranów dotykowych, którą przeprowadziło Apple i której to iPhone stał się symbolem. Aroganci sądzili, że utrzymają pozycję lidera Nokii dzięki serii biznesowych fonów "Communicator" i wielości modeli pomniejszych linii. To był poważny błąd, ponieważ zapanowała moda na dotykowce, a Nokia swój potencjał designerski roztrwaniała na tę masę różnych telefonów, nie będąc w stanie opracować własnego przebojowego dotykowca, a PRZEDE WSZYSTKIM, sprawnego i płynnego OS'a do niego. Korzystali na siłę z archaicznych i nieprzystosowanych do dotykowców kolejnych wersji własnego OS'a - Symbian.
      2. Widząc jednak jak fatalnie powyższe wygląda, i jak wpływa na finanse korporacji - tym bardziej, że w tym czasie ruszyła druga fala mody dotykowcowej, na system Android firmy Google - Nokia wraz z Intelem podjęła współpracę i podpisała pakiet umów o wzajemnej pomocy przy opracowaniu nowego dotykowego OS'a na bazie linuksa. Konkurencyjnego i dla Androida, i dla OS'a iPhone'ów. Ów system miał działać i na tabletach, i na tel. Stworzono jego kolejne prototypy: Maemo, Moblin, MeeGo. Gdy już ukończono pracę i zaczęto produkcje WYJĄTKOWEGO telefonu Nokii, wreszcie konkurencyjnego dla iPhone'a - Nokia N9, to firma stanęła na granicy bankructwa... A wówczas:
      3. Podjęto negocjacje z Microsoftem i zwarto strategiczny układ. Za kilkuletnią "subwencję" od MS dla Nokii, Finowie zgodzili się wyłączne stosowanie OS'a Microsoftu. Ta subwencja jest ogromna i w praktyce utrzymuje istnienie firmy - to kilkaset mln euro rocznie (ponad 1 mld $). Było to przedstawione jako honorowy i tymczasowy układ, jednak w praktyce Nokia się sprzedała Amerykanom. Nowym prezesem Nokii został jeden z managerów Microsoftu, który zaraz zlikwidował dział kreatywny oprogramowania, pozostawiając biuro implementacji Windows Phone. Oraz, co gorsza, zaczęto torpedować własny, właśnie rozkręcający się sukces - model N9 z systemem MeeGo. I to tak perfidnie, że blokowano jego sprzedaż w co bogatszych krajach, gdzie mógłby wykazać swoją jakość, zarówno telefonu, jak i OS'a, a słabość Windows Phone, a wedle wielu, w tym mnie, także Androida. To, co wyprodukowano, rzucono do państw II-ego świata, np. Polski. W Niemczech były ogromne problemy z dostaniem N9, czy wręcz zakaz jego sprzedaży. Dziś model N9 to elektroniczny "biały kruk", np. w Polsce do kupienia za ponad 2 tys. zł, hehe. I, co zaskakujące, jego cena rośnie!
      4. Najlepsze jest to, że N9 wydano na siłę, ponieważ Nokia zobowiązała się do tego w umowie z Intelem, w ramach promocji wspólnie opracowywanego systemu. Do wydania choć jednego modelu. Pod karą wysokiego odszkodowania. Faktem jednak jest, że zmontowali już sporo N9, robioną z naprawdę drogich, a zatem i kosztownych materiałów, i dając ją na przemiał ponieśliby ogromne straty, hehe.
      5. Seria Lumia, od najtańszych 500tek do najdroższych 900tek, będąca najwyższą linią modelową Nokii, to tak naprawdę wykastrowana N9tka. Tańsza w produkcji. Z gorszych materiałów, i bez nokiowego MeeGo, lecz z microsoftowym Windows Phone.
      ---
      I teraz najważniejsze:
      6. Grupa programistów, odpowiedzialna za OS MeeGoo, po wydaniu drugiego patcha, po wywaleniu z Nokii, założyła własną firmę, kontynuując pracę nad systemem. Firmę nazwali JOLLA MOBILE, system natomiast SAILFISH OS (Żaglica, ryba).
      • mara571 Re: ujrzałeś mrówkę, a nie zauważyłeś słonia... ; 05.12.12, 21:20
        "podpisała pakiet umów o wzajemnej pomocy przy opracowaniu nowego dotykowego OS'a na bazie linuksa. Konkurencyjnego i dla Androida, i dla OS'a iPhone'ów."
        Gambicie, przeciez Apple od zawsze bazowal na Unixie/Liniuksie...
        • gambit_smolenski1 Re: ujrzałeś mrówkę, a nie zauważyłeś słonia... ; 05.12.12, 21:30
          Tak, ale własnym, zarezerwowanym ściśle dla własnych telefonów. Dla kolejnych modeli iPhone'ów. Natomiast Sailfish ma być multiplatformowy, tak jak Android czy Windows Phone.

          PS. Mój wywód dokończyłem poniżej.
      • gambit_smolenski1 cdn 05.12.12, 21:24
        CDN
        ---
        Ekipa Jolla Mobile pieczołowicie dłubała w kodzie przez kilkanaście miesięcy, szukając jednocześnie inwestorów; i, o dziwo, znalazła wielu, pozyskując nawet kilka czy kilkanaście mln euro. To jednak nic. Do Jolla, zainteresowani ogromnym potencjałem systemu, jego wygodą, bezpieczeństwem i przede wszystkim, NIEZALEŻNOŚCIĄ od wielkich amer. korporacji, ich oprogramowania, i współpracą z CIA i NSA (ergo - ciągłą inwigilacją), zwrócili się Chińczycy! I to nie jedna chińska firma, lecz konsorcjum trzech największych chińskich operatorów, chcących z Sailfish OS uczynić PODSTAWOWY i niezależny od USA system operacyjnych w chińskich telefonach. I tych droższych, biznesowych, i tańszej masówki, dla przeciętnego konsumenta. Wedle przecieków, sypnęli Jolla masą pieniędzy, wieloma mln euro. I to jest prawdziwa rewolucja w branży, ponieważ może powstać REALNA i bardzo dobra jakościowo alternatywa dla firm Apple, Google i Microsoft. Co ciekawe, Sailfish jest tak zbudowany, iż może bez problemów obsługiwać soft tworzony dla Androida; czyli tę całą masę gier i popierdółek, czyniących Androida tak popularnego. Jolla niedługo ma pokazać własny model tel. z Sailfishem. Narazie dostępny tylko w Finlandii, ale z czasem w całej Europie. I ja w to wchodzę;-)
        • gambit_smolenski1 linki... 05.12.12, 21:26
          JOLLA MOBILE (Linux/Moblin/Maeomo/MeeGo/Sailfish & Nokia N9):
          jollatides.com/
          en.wikipedia.org/wiki/Jolla
          www.facebook.com/jollaofficial
          twitter.com/JollaMobile
          techcrunch.com/2012/10/04/jolla-confirms-it-will-unveil-sailfish-meego-based-os-next-month/
          www.my-mobile.com.pl/index.php/2012/10/07/nowe-systemy-sailfish-od-jolla-mobile-czy-huawei-maja-male-szanse-na-sukces/
          www.dobreprogramy.pl/Krogulec/W-listopadzie-zobaczymy-nastepce-Nokii-N,36553.html
          www.dobreprogramy.pl/Nokia-N9-pokochalyby-ja-miliony,Artykul,28178.html
          www.dobreprogramy.pl/Czy-nastepca-MeeGo-namiesza-na-rynku-systemow-mobilnych,Aktualnosc,36552.html
          meegoforum.pl/post3190.html
          www.techmaniak.pl/search/sailfish+os/
          www.gsmmaniak.pl/153417/sailfish-os-poznamy-21-listopada/
          www.gsmmaniak.pl/152899/jolla-zaatakuje-listopadzie/
          hd-opinie.pl/15315,aktualnosci,jolla-b-pracownicy-nokii-zapowiada-sailfish-os-b-meego-na-listopad.html
          www.dobreprogramy.pl/Krogulec/Nokia-N-tips-tricks-cz--przywracanie-ustawien-i-flashowanie,28661.html
          mixofon-news.infoportal24h.pl/artykul/sailfish-os-poznamy-21-listopada/
          antyweb.pl/jolla-zapowiada-platforme-sailfish/
          jolla.com/
          sailfishos.org/wiki/QA
          www.youtube.com/jollaofficial
          thenextweb.com/insider/2012/11/24/rock-and-roll-with-your-friends-how-jollas-personality-won-the-audience-at-slush/
          thenextweb.com/mobile/2012/11/21/jolla-signs-first-carrier-deal-with-finlands-dna-to-carry-upcoming-sailfish-powered-phones/
          thenextweb.com/mobile/2012/11/21/jolla-details-sailfish-os-a-look-at-its-unique-multitasking-menu-and-personalization-features/
          pclab.pl/news51733.html

          Ufff... ;-)
    • felusiak1 a ja mam telefon 05.12.12, 21:35
      i wiem ile mnie to kosztuje ale jaki to telefon, cholera wie. jak się wóacza to jest coś czerwonego a potem jakiś dźwiek i pracuje, ja mogę dzwonić i do mnie mogą i to wszystko czego od telefonu oczekuję. Dostaję też niezliczoną ilość emaili, które muszę każdego dnia wyrzucać. aha i codziennie mój telefon zawiadamia mnie o updates i muszę naciskać znaczek stop.
      • mara571 Re: a ja mam telefon 05.12.12, 21:41
        co do maili: mam dwie, nie trzy skrzynki mailowe plus sluzbowa.
        Firmom, liniom lotniczym, hotelom daje zawsze ta, ktorej ja nie uzywam. Wystarczy potem raz na miesiac wyczyscic i jest spokoj.
    • edek_vilola Re: A ja slyszalem, ze Chinczycy to "Niemcy Azji" 06.12.12, 13:20
      zeitgeist2010 napisał:

      > Nie ma takich 2 narodów , ktore sie bardziej roznia niz Niemcy i Chinczycy kont

      Ja zawsze slyszalem, ze Chinczycy to wlasnie "Niemcy Azji". Ciekawe jest porownanie dwoch najwiekszych krajow Azji - Chin i Indii. W Indiach nieopisany chaos na drogach (spotegowany "swietymi krowami" wsrod samochodow, czasem trafi sie dlugorogi "swiety byk"), a jednak tamtejsi kierowcy maja jakis "szosty zmysl" aby uniknac nadmiernej ilosci wypadkow. Muzulmanki z zakrytymi twarzami na motocyklach i motorowerach, Hinduski z odkrytymi twarzami, w tradycyjnych strojach siedzace bokiem na tylnych siedzeniach motocyli manewrujacych "wezykiem" w tym chaosie pojazdow. Co krok prawie dochodzi do zderzenia - w ostatniej chwili pojazdy zatrzymuja sie i kazdy skreca w bok unikajac kolizji.
      W porownaniu z Indiami, Chiny to obraz porzadku, spokoju i dyscypliny. Pracowitosc, poswiecenie interesow jednostki interesom panstwa. Uczciwosc. Prawdziwi "Niemcy Azji".
      • darekvtb Re: A ja slyszalem, ze Chinczycy to "Niemcy Azji" 06.12.12, 13:51
        "Chiny to obraz porzadku, spokoju i dyscypliny. Pracowitosc, poswiecenie interesow jednostki interesom panstwa. Uczciwosc. Prawdziwi "Niemcy Azji"."

        Hmm..
        Obawiam sie ze Pan nigdy OSOBISCIE nie widzial Chin :-)
        • edek_vilola Re: A ja slyszalem, ze Chinczycy to "Niemcy Azji" 06.12.12, 14:10
          darekvtb napisał:

          > Hmm..
          > Obawiam sie ze Pan nigdy OSOBISCIE nie widzial Chin :-)

          Moja znajomosc Chin jest pobiezna. Bylem 3 razy w Pekinie (2001, 2010, 2011). Znajomosc Azji: Tajwan (1995), Singapur (2000), Tajlandia (2003), Indie (2008), Turcja (1997, 2 razy 1998).

          Ale nie to jest wazne, czy tam bylem czy nie. Wazne jest ze to przeczytalem "tony" reportazy roznych podroznikow z roznych okresow, ktorych zdanie ma dla mnie wage.
          • zeitgeist2010 darek ma tu racje 11.12.12, 11:26
            "Ordnung muss sein", jakosc, uniwersalna organizacja (chinczycy sa natomiast mistrzami choreografii) itd. to nie sa cnoty chinskie.

            CHiny kontynentalne przypominaja chaotyczna wioske, ktora nagle zostala przykryta (zachodnia) nowoczesna cywilizacja.
            Najlepszym tego przykladem jest ruch drogowy. Sa samochody, linie na jezdni, znaki drogowe, swiatla ... ale uzytkownicy zachowuje sie jak stado krów :)

            Psychologicznie podziw chinczykow dla NIemiec i Skandynawii rodzi sie z zyczenia aby im dorownac. ALE chinska mentalnosc i tradycje spoleczne sa zupelnie inne i dlatego tylko turysci zobacza to w Europie ale niepredko we wlasnym chinskim kraju
            • edek_vilola "Chinatowns" sa na calym swiecie 11.12.12, 12:31
              Chinskie enklawy na calym swiecie swiadcza o inteligencji i zaradnosci emigrantow z Chin. Chinatowns istnialy od dawna nie tylko w Ameryce, ale przede wszystkim w Azji. Np. stolica Tajlandii - Bangkok ma 60% ludnosci pochodzenia chinskiego. W Indonezji Chinczycy stanowili element najbardziej prezny gospodarczo i byli faworyzowani przez holenderskich kolonizatorow. Czesto dochodzilo przez do "pogromow" Chinczykow przez ludnosc miejscowa. W czasie II WS Chinczycy byli wiernym sojusznikiem Europejczykow w walce z japonskimi okupantami Azji. Natknalem sie rowniez czesto na okreslenie "Zydzi Azji" w stosunku do Chinczykow, ze wzgledu na ich smykalke handlowa. Istnieja rozni Chinczycy - to ogromny kraj. Sa "Chinczycy morz poludniowych", ktorych wlasnie te okreslenia glownie dotycza, oraz Chinczycy z polnocy, z Mongolii Wewnetrznej, ktorzy mieli zupelnie inne doswiadczenia historyczne. A pod wzgledem przecietnego IQ mieszkancow pierwsze miejsce na swiecie zajal bodajze Hong-Kong, przed paroma innymi krajami Azji. Niemcy rowniez wysoko - w pierwszej dziesiatce.
              • edek_vilola Dawni Japonczycy 11.12.12, 13:46
                W dawnych czasach Japonczycy doznawali podobno szoku po przybyciu do Europy. Zobaczenie Londynu lub Paryza z ich bogactwem i nowoczesna cywilizacja techniczna - to bylo dla nich cos niewyobrazalnego. Duzo z tego co zobaczyli nasladowali pozniej u siebie, np. "Maly Londyn" - dzielnica Tokio o charakterystycznych domach z czerwonej cegly. W wieku 20-tym i 21-szym sytuacja ulegla w znacznym stopniu odwroceniu. Tzw. "syndrom paryski" dotyczy glownie Japonczykow, ktorzy po przybyciu do Paryza doznaja szoku, ze to co zobaczyli nie dorownuje "legendzie Paryza" i ich wyobrazeniom o tym miescie.

                Na poczatku 21 wieku zapytano wladze Szanghaju na jakim innym miescie azjatyckim zamierzaja sie wzorowac. Czy moze na Tokio? Uslyszeli odpowiedz: "na zadnym". Zamierzamy sie wzorowac glownie na Europie. Jednak ogladajac "skyline" tego miasta wydaje sie, ze chca wzorowac sie i na Europie i na Ameryce oraz wszystkich przegonic.
      • zeitgeist2010 Re: A ja slyszalem, ze Chinczycy to "Niemcy Azji" 06.12.12, 14:07
        edek_vilola napisał(a):

        (...)W porownaniu z Indiami, Chiny to obraz porzadku, spokoju i dyscypliny. Pracowitosc, poswiecenie interesow jednostki interesom panstwa. Uczciwosc. Prawdziwi "Niemcy Azji".

        Indie i Chiny to przeciwienstwa. Dynamiczne gospodarki ale Chiny to raj i superorganizacja w porownaniu z Indiami.
        W Indiach 20-glowa rodzina spi na podlodze w jednym pomiesczeniu, los kobiet i dzieci jest duzo gorszy niz w Chinach itd, itp

        Poza Niemcami Chinczycy podziwiaja tez Szwecje. Za technike i dobrobyt spoleczny. To tlumaczy masowa turystyke w tych krajach i ciag na nabywanie firm i technologii.


        • edek_vilola Re: A ja slyszalem, ze Chinczycy to "Niemcy Azji" 06.12.12, 14:19
          zeitgeist2010 napisał:

          > Poza Niemcami Chinczycy podziwiaja tez Szwecje. Za technike i dobrobyt spoleczn
          > y. To tlumaczy masowa turystyke w tych krajach i ciag na nabywanie firm i techn
          > ologii.

          Chinczycy podziwiaja wiec te same kraje, ktore i ja podziwiam. Szwecja, Finlandia, Niemcy, Holandia, Austria, Szwajcaria. Za porzadek, dyscypline i dobra organizacje. Podziwiam takze Wlochy, Brazylie, Portugalie i inne kraje poludnia za ich poludniowy wdziek i ciekawa architekture. Ale (byc moze najbardziej) podobalo mi sie tropikalne mini-panstwo zamieszkale w wiekszosci przez Chinczykow - Singapur (kiedy tam bylem w roku 2000 widzialem pietrowe autobusy miejskie "Volvo").
          • zeitgeist2010 Re: A ja slyszalem, ze Chinczycy to "Niemcy Azji" 08.12.12, 11:58
            edek_vilola napisał(a):

            (...)Ale (byc moze najbardziej) podoba lo mi sie tropikalne mini-panstwo zamieszkale w wiekszosci przez Chinczykow - Singapur (kiedy tam bylem w roku 2000 widzialem pietrowe autobusy miejskie "Volvo").

            Stosunek czlowieka do jakiegos kraju to dziwne zjawisko. Bardzo subjektywne i irracjonalne.
            Tak sie sklada, ze bardzo dobrze sie czuje i w Portugalii i Brazylii. Obydwa kraje mowią tym samym jezykiem ale są przeciwienstwami!

            I bądz tu mądry.

            Chłone wszystko co ty i lordme piszecie o Singapurze. Prawdziwa ciekawostka, multi-etniczny sukces pospodarczy przy równiku!

            Tak teoretycznie nie wydaje mi sie atrakcyjny. Beton, stal, materializm, obojetnosc wobec slabych, brak srodowiska naturalnego, scisk, panstwo licznych i drakonskich kar itd.

            Ale moze jest tam jakas fascynujaca atmosfera, styl zycia, ktore urzekaja przybyszow. Moze mi sie uda tego kiedys doswiadczyc


            • mara571 Re: A ja slyszalem, ze Chinczycy to "Niemcy Azji" 08.12.12, 12:03
              najciekawsze, ze to czysta dyktatura i nikt sie nie czepia...
              • zeitgeist2010 syn dziedziczy ojca 11.12.12, 11:16
                mara571 napisała:

                > najciekawsze, ze to czysta dyktatura i nikt sie nie czepia...

                podobnie jak Bushowie w USA. Decyduje chyba ten fakt, ze wybory sa wolne i spelniaja wymogi demokracji dlatego pln - korea i Wenezuela to dyktatury a USA i Singapur nie

            • edek_vilola Re: Singapur i dzwon z "Daru Pomorza" 11.12.12, 04:48
              zeitgeist2010 napisał:

              > Ale moze jest tam jakas fascynujaca atmosfera, styl zycia, ktore urzekaja przyb
              > yszow. Moze mi sie uda tego kiedys doswiadczyc

              To wlasnie zdaje sie byc najblizsze prawdy. Singapur rozni sie zdecydowanie na korzyc w porownaniu ze wszystkimi krajami Azji, ktore widzialem, przede wszystkim dobrobytem jego mieszkancow (nie bylem w Japonii, tylko w Tokio na lotnisku, nie moge wiec porownac). Nie wyglada zupelnie na Azje bo nie ma tam tego chaosu, spalin, przykrych zapachow, wielkich kontrastow. To zupelnie cos innego niz np. Turcja, Tajlandia czy Tajwan. Singapur ma "amerykanski" skyline, ale nie jest to Ameryka, bo oprocz wiezowcow ma jeszcze stare urocze chinskie i kolonialno-brytyjskie fragmenty swietnie utrzymane. Nowoczesnosc rowniez w duzo gustowniejszym stylu niz w "Nowym Swiecie". Klimatyzowane metro z dwujezycznymi napisami na stacjach - duze napisy po angielku, mniejsze po chinsku. Najwiecej uroku nadaje miastu jednak chyba tropikalna roslinnosc i uroda miejscowych Chinek - szczuplych i wychowanych od urodzenia w dobrobycie. Rowniez mieszane chinsko-indyjskie, co juz pewnie stanowi tamtejszy absolutny "top". Fragmenty miasta leza na nierownym terenie. Bylem w parku na wzgorzu - egzotyczna roslinnosc. Piekny widok na morze i na pobliska tropikalna wyspe Sentoze, bedaca miejscem rozrywek mieszkancow - plaze, restauracje, kolejka jednoszynowa itd. Usiadlem na lawce w parku obok sadzawki w chinskim stylu, w ktorej plywaly "zlote rybki". Obok lawki wisial na drzewie lub na jakims slupie dzwon z jakiegos okretu. Podszedlem blizej i przeczytalem napis na dzwonie - "Dar Pomorza". Mowie serio, mam zdjecie tego dzwonu. Skad ten dzwon sie tam wzial w parku w Singapurze - do tej pory nie wiem.
              • zeitgeist2010 Re: Singapur i dzwon z "Daru Pomorza" 11.12.12, 11:40
                edek_vilola napisał(a):

                (...)Najwiecej uroku nadaje miastu jednak chyba tropikalna roslinnosc i uroda miejscowych Chinek - szczuplych i wychowanych od urodzenia w dobrobycie. Rowniez mieszane chinsko-indyjskie, co juz pewnie stanowi tamtejszy absolutny "top". (...)

                Zblizam sie do zrozumienia urokow Singapuru. W takim Pekinie roslinnosci i akwenów swiezej wody nie uswiadczysz. Pekinki sa równiez szczuple i atrakcyjne ale kompletny brak SMAKU w ubiorze.

                Jest jednak duzo lokalnego kobiecego kolorytu. Np mlode Chinskie dziewczyny czesto chodzą parami trzymając sie za rece. Jest to slodkie. Poza tym czesto oslaniają sie parasolami przed sloncem.

                No i kuchnia chinska to juz osobny rozdzial. Tutaj chinski „kelner” rozciąga makaron przed wlozeniem go do seczuanskiego „hot-pot” i po 2 minutach do mojego talerza.

                Artefax z "Daru Pomorza" w parku singapurskim to sie zapamietuje ...

                • edek_vilola Re: Singapur i dzwon z "Daru Pomorza" 11.12.12, 12:11
                  zeitgeist2010 napisał:

                  > Pekinki sa równiez szczuple i atrakcyjne ale
                  > kompletny brak SMAKU w ubiorze.

                  Bylem w Pekinie rowniez. Z tym, ze chinska ludnosc Singapuru jest jakby "innej rasy" niz wiekszosc mieszkancow Pekinu. Jakby mniej mongoidalna - jesli widziales reklame "Singapore Airlines" (zdaniem wielu "najlepsze linie lotnicze na swiecie") z usmiechnieta stewardessa, to wiesz o czym mowie. Ogromne ludnosciowo Chiny sa bardziej jak kontynent niz pojedynczy kraj i mieszkancy roznych regionow moga roznic sie w sposob podobny jak w Europie np. Wlosi od Szwedow.

                  Jeszcze inny typ urody reprezentuja Chinki z Tajwanu - rozny zarowno od Pekinu jak i od Singapuru, takze nieslychanie wysoki. Kiedy tam bylem (polowa lat 90-tych) wielki procent mieszkancow jezdzil na motocyklach i motorowerach "Made in Japan". Wieczorem mlodzi miejscowi "ragazzo" paradowali ze swoimi dziewczynami, siedzacymi bokiem na tylnym siedzeniu motocykla w swiatlach wielkiego miasta (Taipei). Zza szyby taksowki wiazacej nas juz na lotnisko moglismy z kolega z pracy ogladac to "corso", ktore zrobilo na nas duze wrazenie.

                  > chinska to juz osobny rozdzial. Tutaj chinski „kelner” rozciąga ma
                  > karon przed wlozeniem go do seczuanskiego „hot-pot” i po 2 minutach
                  > do mojego talerza.

                  Podczas mojego pierwszego pobytu w Pekinie, zabrano nas do restauracji, w ktorej podaja potrawy z ponad 100 rodzajow grzybow, glownie zupy. Kelnerka postawila ogromna waze na stole przed nami i odmawiala nad nia jakies "zaklecia" po chinsku. Zupa byla znakomita - caly czas donoszono wywar z coraz to innych grzybow - a to takie, a to siakie. Oczywiscie wszystko bardzo smaczne. Chinczyk, ktory nas tam zaprowadzil zamowil jeszcze dodatkowo jakies chinskie pierozki, ktorych nie bylismy juz w stanie zjesc ze wzgledu na "napchanie" zupami.
                  • zeitgeist2010 uroda Chinek 14.12.12, 09:34
                    edek_vilola napisał(a):


                    Bylem w Pekinie rowniez. Z tym, ze chinska ludnosc Singapuru jest jakby "innej rasy" niz wiekszosc mieszkancow Pekinu. Jakby mniej mongoidalna - jesli widziales reklame "Singapore Airlines" (zdaniem wielu "najlepsze linie lotnicze na swiecie") z usmiechnieta stewardessa, to wiesz o czym mowie. Ogromne ludnosciowo Chiny sa bardziej jak kontynent niz pojedynczy kraj i mieszkancy roznych regiono w moga roznic sie w sposob podobny jak w Europie np. Wlosi od Szwedow. (...)

                    Roznorodnosc wygladu Chinczykow jest co najmniej taka jak bialych. Wszyscy mają czarne proste wlosy i skosne oczy ale wszystko inne wykazuje wariacje. Grubosc warg, stopien wystających kosci policzkowych, ksztalt i wielkosc nosa …

                    Moim hobby jest skryta obserwacja twarzy chinczykow w tlumie np w księgarni. Kazdy jest inny.

                    Kiedys w zaufaniu mloda chinka zapytala mnie czy to prawda ze zachodnie kobiety preferuja chlopakow z bliskiego wschodu i w ogole „latinos“.

                    Ja zareplikowalem, czy ona juz doswiadczyla slabosc bialych facetow do Azjatek ...
                    Pld_wschodnia Azjatka z symetrycznym ksztaltem twarzy spelnia wszystkie wymogi pięknosci – umiarkowany nos, ładne zeby (chinczycy i chinki duza czesciej niz my usmiechaja i smieja sie), pelne sensualne usta, skosne oczy i wyrazne kosci policzkowe „are killing us“. Cera kobiety azjatyckiej jest sensacyjna.

                    Ale plaska twarz Mongolki jest juz mniej urodna.


                    Jeszcze inny typ urody reprezentuja Chinki z Tajwanu - rozny zarowno od Pekinu jak i od Singapuru, takze nieslychanie wysoki.

                    W moim bardzo miedzynarodowym srodowisku pracy (40 narodowosci!) mam wspolpracowniczne z Taiwanu. Pei-Hua. Dosyc wysoka, szczupla, ladna. ALe juz zajeta :( Wyszla za Norwega. Ale jej rodzice sa z Chin kontynentalnych. Chyba tak jak wiekszosc mieszkanców Taiwanu. Jest tam jednak stara ludnosc tubylcza. Maja chyba nawet wlasny jezyk.


                    • kylax1 Chińczycy z północy są bardziej mongoloidalni, niż 14.12.12, 18:13
                      ci z południa.

                      Do tego, Chińczycy z północy są więksi i masywniejsi fizycznie, ci z południa są mniejsi i chudsi.
    • gambit_smolenski2 a jednak... 08.12.12, 00:00
      Rynek, a raczej branżowe media, bardzo poważnie potraktowały tę umowę; co przełożyło się na spore tąpnięcie na akcjach Apple'a. Wedle przekazu, największy spadek kapitalizacji (wartości giełdowej) firmy w USA od 1988r. ...

      pclab.pl/news51852.html
      • zeitgeist2010 Re: a jednak... 08.12.12, 10:26
        gambit_smolenski2 napisał(a):

        Rynek, a raczej branżowe media, bardzo poważnie potraktowały tę umowę; co przełożyło się na spore tąpnięcie na akcjach Apple'a. Wedle przekazu, największy spadek kapitalizacji (wartości giełdowej) firmy w USA od 1988r.

        China Mobile ma 700 mln uzytkownikow. Ich biura w Pekinie zawsza sa pelne klientow.
        Mlodzi Chinczycy zauroczeni smartfonami bardziej niz ich zachodni rowiesnicy. Rozejrzysz sie w metrze, kazdy jeden mlody chinczyk zapatrzony w display smartfonu.

        Interesy chinskie kupuja codziennie zachodni know-how i technologie od Niemiec po Kanade.

        Internet, digitalne media socjalne, smart-telofonia i jezyk angielski osiągnely juz rozmairy obsesji w Chinach.

        Jezeli znajdzie sie tam nawet mala nisza dla firmy z malutenkiego kraju, z nieludzkim klimatem ale z pracowitymi i kreatywnymi mieszkanczami, to mnie to ucieszy a polski biznes powinien sie czuc tym zainspirowany.
        • edek_vilola "Huang Ho" 01.01.13, 15:34
          zeitgeist2010 napisał:

          > Mlodzi Chinczycy zauroczeni smartfonami bardziej niz ich zachodni rowiesnicy. R
          > ozejrzysz sie w metrze, kazdy jeden mlody chinczyk zapatrzony w display smartfo
          > nu.

          Z bardzo niewielu slow chinskich jakie znam, zapamietalem jeszcze ze szkoly, ze "Huang Ho" znaczy "Zolta Rzeka". Slowa te odswiezyly mi sie w pamieci w ostatnich latach w dziwaczny sposob. Otoz mam kolege w pracy - Chinczyka, ktory nosi nazwisko Huang, co znaczy "zolty". "Bardzo dobre nazwisko dla Chinczyka" (jak Szpilman dla "Pianisty").

          Bedac ostatnio w Chinach z cala grupa pracownikow z naszej firmy (rodowitych Kanadyjczykow), powiedzielismy naszym chinskim partnerom, ze symbolem Kanady jest bobr ("beaver" po angielsku). Nie wiedzieli poczatkowo, co to jest, ale kazdy mial telefon komorkowy a w nim elektroniczny slownik angielsko-chinski. Wystarczylo przeliterowac "Beaver" i voilà! Od razu mieli na telefonie chinski odpowiednik. Nie zapamietalem jak jest po chinsku bobr, zapamietalem tylko, ze pierwsza czesc wyrazu to "Ho", czyli rzeka. Tak wiec bobr po chinsku to jakis "Rzeczny...??? (stwor)", co by sie z grubsza zgadzalo.
          • zeitgeist2010 heli - Rzeczny szop 02.01.13, 09:40
            edek_vilola napisał(a):

            (...)ze symbolem Kanady jest bobr ("beaver" po angielsku). Nie wiedzieli poczatkowo, co to jest, ale kazdy mial telefon komorkowy a w nim elektroniczny slownik angielsko-chinski. Wystarc zylo przeliterowac "Beaver" i voilà! Od razu mieli na telefonie chinski odpowiednik. Nie zapamietalem jak jest po chinsku bobr, zapamietalem tylko, ze pierwsza czesc wyrazu to "Ho", czyli rzeka. Tak wiec bobr po chinsku to jakis "Rzeczny...??? (stwor)", co by sie z grubsza zgadzalo.

            Wedlug znakow 河 – hé – rzeka + lí - 狸 – szop.
            W polskim mowi sie „ho”ale to „hé”(ton wznaszacy)znak 河”wymawia sie z samogloską okragłą, jak niemieckie „hö”.

            Tak, bogata fonetyka chinskiego ma okrągle samogloski. Np jak niemieckie „ü” w Wang „yu” itd.
            Widac tutaj wlasciwosc jezyka w ktorym slowa jak atomy nie dziela sie ani nie zmieniaja.
            łączac atomy tworzy sie nowe pojecia.
            Np 海豚 – Hǎitún – wodny warchlak to delfin

            Te 3 „kreski” na lewo w znakach 海 hai i河 hé sygnalizuja cos mokrego, cieklego.

            Pić to po chinsku tez "he" ale 喝 - Hē z tonem wysokim. Zwiazek z woda jest ale znak i wymowa samej "wody" po chinsku jest zupelnie inna - Shuǐ -水 ... i jak tu nie pasjonowac sie tym jezykiem?

            to lepsze niz wszystkie powiesci detektywistyczne razem wziete!
      • zeitgeist2010 China Unicom nie zasypia gruszek w popiele 08.12.12, 10:45
        Drugi co do wielkosci koncern tele-komunikacjny China Unicom nie zasypia gruszek w popiele.

        Podpisal umowe z Microsoft na wporowadzanie na rynek chinski telefonii komorkowej na bazie Windows 8 i Windows Phone 8.


        Nokia tez ma tutaj udzial razem z Samsungiem, HTC, Intel i Qualcomm.

        Wniosek z tego, ze Microsoft dokonuje inwazji Chin. A to, ze dzieje sie to w uporządkowany sposób pod nadzorem chinskich interesow to chyba dobrze i dla gospodarki chinskiej i konsumentow. Wzór do nasladowania
    • jorl mara komunistka.. 08.12.12, 09:37
      mara571 napisała:

      > w mojej firmie nagminnie.

      Firmie? Komunistyczny szpital przeciez! Cos jsk urzad, mara. Nazwa f irma jest zarezerwowana dla prywatnego, kapitalistycznego przedsiebiorstwa. Tylko mi tu nie truj ze macie jak w nazwie Twojego szpitala jakies GmbH np. jest. Szpitale pracuja wg cennikow ustalanych przez panstwo (dokladnie Krankenkasy) w kapitalizmie tego nie ma, ceny ustala rynek.


      > Ja chetnie bym go oddala, ale za zadna cene nie podam prywatnego numeru, a nies
      > tety miewam tzw Hintergrunddienst.

      Typowe podejscie komunistyczne. G..o mnie obchodzi co sie z tzw firma dzieje, prawda?
      Jestes mara w glebi duszy komunistka tylko ze Tobie sie wydaje ze wystarczy ze nie lubisz Ruskich i latasz do kosciola to jestes prawicowiec i anytkomunista.
      Ja np. od dawna twierdze ze wszystkim NRDowcom co walczyli o tzw WOLNOSC i DEMOKRACJE jak sie pojawili w RFN albo po Zjednoczeniu zakazalbym dozywotnio pracy w jakichkolwiek miejscach majacych zwiazek z panstwem. Czy polityka czy urzedy czy np. szpitale. Tez dawalbym im obnizony jak co socjal, zdechnac bym im nie dal ale mniej juz.
      Walczyli tak naprawde o kapitalizm marsz w kapitalistyczna prywatna gospodarke i niech maja to o co naprawde walczyli.
      Tez bym ta zasade rozciagnal na wszystkich emigrantow Solidaruchow, a takowym mara Ty jestes, prawda? I bys miala zakaz pracy w tej Twojej tzw firmie. Moglabys sie sprawdzic zato w kapitalistycznej pracy o ktora tak w Polsce walczylas. Albo wegetowac na njalmuznie czyli socjale placonym przezemnie.
      No i bys wtedy nie googlowala w "pracy"..

      J.K. tez by mial cienko, wiem, ale moze zato bylby innym czlowiekiem, nie pilby bo by sie bal w pracy byc na kacu, nie bylby Zielono Swiatkowcem bo by mial wazniejsze sprawy na lbie. Ekzystencje.


      Wracajca do telefonu do pracy. Ja np. za pare godzin jade do Polski hotel, dziewczyna zamowione, rano o 7mej wstac, sniadanie, poranny sex jeszcze i do Berlina. Bezposrednio do pracy, bede tam gdzies 12-13 posiedze do 21szej. Musze poprogramowac w jednym moim urzadzeniau ktore klient od nas kupuje, zmiany, ten klient piszcza ze kopara wlasnie konczy sie u nich budowac a potrzebuja te zmiany software. Nikt mi tego nie kaze robic, w tygodniu nie moge sobie pozwolic na ciagla kilkugodznna prace nad tym jednym bo mam milion spraw na lbie, teraz bede mial cisze, nikogo tam dzisiaj nie bedzie, klucz mam do firmy, moge byc tam kiedy chce, co i robie. Nie pierwszy raz niedziele po poludniu tak spedzam.
      Za tydzien robie moja swiateczna wycieczke, tym razem objazdowa 2tyg po Namibii, musze mnostwo w pracy jeszcze zrobic.
      To tylko aby Tobie mara pokazac jaka rotnzca jest pomiedzy Twoja "firma" a moja firma.
      Ale Ty jestes komunistka a ja kocham kapitalizm.


      Pozdrowienia
      • zeitgeist2010 Zamiast etykietowac forumowiczow 08.12.12, 11:02
        jorl napisał:

        (...)Za tydzien robie moja swiateczna wycieczke, tym razem objazdowa 2tyg po Namibii, musze mnostwo w pracy jeszcze zrobic(...)

        Z tymi porannymi uciechami masz racje. Es ist eine bewährte Spitzenzeit für beiderseitiges Vergnügen.

        Zamiast etykietowac forumowiczow, znajdz czas na napisanie czegos o wrazeniach z Namibii.

        Za jednym zamachem pióra podniósł bys gwaltownie poziom wiedzy o rzeczywistosci roznorakich „legend internetu”.

        Ja tez otrę sie o "Afryke" w swięta ale skromnie. Melilla - hiszpanska enklawa.



        • mara571 Re: Zamiast etykietowac forumowiczow 08.12.12, 11:42
          jorl sie nie zmieni, obojetnie co napiszesz Zeitgeiscie.
          On nigdy nie zrozumie, ze twierdzenie wychodzace z falszywego zalozenia nigdy nie bedzie prowadzilo do prawdziwych wnioskow.
          • darekvtb Psychoterapeuta czeka.. 11.12.12, 11:43
            "jorl sie nie zmieni.."
            Mara, ja sie z Toba czesto nie zgadzam (zwykle na temat Rosji), ale mamy podobny stosunek do religii i globalizacji. Obecnie widze ze jorl cierpi na jakas notoryczna wrogosc do Ciebie. Mam wrazenie ze on stara sie nam (i sobie) udowodnic jaki to on jest "swietnie ustawiony". Stad ciagle raporty o jego sexualnych osiagnieciach, dowody na jego profesjonalny talent, planowane podroze w czasie urlopu. Ja nie widze na forum nikogo, kto by tak czesto sie przechwalal w roznych sferach zycia jednoczesnie. Mysle ze bylby on swietnym obiektem dla psychoterapeuty, ale on nigdy sie do niego nie zwroci o pomoc, bo to by zburzylo stworzony przez niego obraz "goscia ktoremu sie powiodlo"!
            It’s not personal, jorl...
            Czekam na wiesci z Afryki :-)
            • eva15 Psychoterapeuta czeka, niestety na próżno.. 11.12.12, 12:28
              On ma najwyraźnie wrogość wobec kobiet. Wcześniej zajmował się obrażaniem mojej osoby, aż mu przyłożyłam na odew i na tym zakończyłam raz na zawsze komunikację uznawszy, że jorl nie ma zdolności pojedynkowej, więc nie powinnam dać się w to wciągać. Pojedynek to umiejętność posługiwania się białą bronią, tymczasem jorl wali kosą po chłopsku na oślep. To zupełnie inna dyscyplina.

              Co do Twojej oceny:

              forum.gazeta.pl/forum/w,50,125207770,125262284,Biedny_odrzucony_jorl_wirtualny_ekshibicjonista.html

              A tu jeszcze raz pasujący jak ulał obrazek ze Spiegla:

              www.spiegel.de/kultur/gesellschaft/bild-748707-37831.html

              • darekvtb Re: Psychoterapeuta czeka, niestety na próżno.. 11.12.12, 13:21
                "On ma najwyraźnie wrogość wobec kobiet. "

                Mysle ze to zwiazane z jego osobista trauma, ale to nie temat dla publicznej dyskusji..
              • borrka Masz sie kim zajmowac, Effciu :) 01.01.13, 12:34
                Przeciez to kliniczny przypadek i juz zaluje, ze cos na jego temat pisze.
                Ale to TY mnie podjudzilas !
                • igor_uk nu wlasnie,boriska. 01.01.13, 12:50
                  Przeciez Ewa ma ciebie za worek treningowy.
                  Trzeba przyznac,ze w dyskusjach z Ewa wypadasz zalosnie.Ona ciebie bije pod kazdym wzgledem na glowe,ale ty,przez swoja tepote,tego nie rozumiesz,czym dostarczasz niezly ubaw tym wszystkim,kto obserwuje wasze dyskusje.
                  • borrka A ty cokolwiek rozumiesz z tych dyskusji, Igorku ? 01.01.13, 13:03
                    Efcia dosc rozwinietego jezyka uzywa, ze o sobie nawet nie wspomne :)
                    • wojciech.2345 Re: A ty cokolwiek rozumiesz z tych dyskusji, Igo 01.01.13, 15:00
                      Ja też odnoszę wrażenie, że Igorek często nie rozumie
                      dyskusji w których zabiera głos.

                      • igor_uk wojtus. 01.01.13, 15:09
                        Bo rzadko pisze o kartoflach,a oprocz nich ty nic nie wiesz.
                    • igor_uk boria. 01.01.13, 15:07
                      twoja glupota wylazi z za kazdego slowa.
                      Ewa uwielbia z ciebie robic idiote,a ty z tego cieszysz sie,jak kundel,na ktorego ktos zwrocil uwage.
      • przyjacielameryki Re: mara komunistka.. 11.12.12, 15:24
        Mara komunistką? Ty jorl masz jakieś kłopoty z głową? I twierdzisz, że jesteś inżynierem? To skąd w tej inżynierskiej głowie takie głupstwa i niedorzeczności? No i te "Solidaruchy". Wolałeś "komuchów"?
        Jeżeli na forach wypacasz takie bzdety to jaki jest wynik twojej pracy inżynierskiej a tak ciągle się przechwalasz?. Znasz chyba to powiedzenie - krowa która dużo ryczy mało mleka daje!

        Ps. Ty mi wyglądasz na człowieka dla którego rozpad ZSRR i powstanie niepodległej Polski to największe tragedie XX w.
    • jorl Apple.. 08.12.12, 09:46
      mara571 napisała:


      > Gambicie, przeciez Apple od zawsze bazowal na Unixie/Liniuksie...


      A to skad wytrzasnelas mara?? Apple Linux??? Wlasnie Steve Jobb wszystko robil sam i System Operacyjny i hardware. Stad jego sukcesy wlasnie.
      Dlatego Maci sa dotad uzywane przez np. grafikow bo przy tym samym poziomie nakladow na hardware dzieki pasujacemu wlasnie Jobba Systemowi Operacyjnemu byly duzo szybsze jak Windows co w grafice jest wazne.

      Ukazala sie przed rokiem, pare miesiecy po jego smierci, jego biblografia. Isaacsona. Mam ja po niemiecku nawet widzialem ja po polsku. Bardzo dobra ksiazka daje spory i prawdziwy wglad w pracy kapitalistyczniego przesiaebiorstwa. Dokladnie tak Jobb robil co ja tez uwazam za sluszne. I tez w Niemczech podobnie widzialem jak i sam tak robie. Nie w 100% tak samo jak Jobb ale sporo juz tak.

      Pozdrowienia

      • mara571 czasami warto sprawdzic, zanim napisze sie glupote 08.12.12, 11:29
        "Mac OS X (offizielle Sprechweise: Mac OS Zehn, vom altrömischen X für 10, seit Version 10.8 nur noch OS X) ist ein vom Unternehmen Apple entwickeltes Betriebssystem. Mac OS X ist die aktuelle Version aus der Produktlinie der Mac-OS-Betriebssysteme für die hauseigenen Macintosh-Computer. Es ist eine proprietäre Distribution des frei erhältlichen Darwin-Betriebssystems von Apple. Mac OS X basiert als zweites Apple-Betriebssystem (nach A/UX) auf Unix und stellt damit dessen bisher kommerziell erfolgreichste Variante auf dem Markt für Personal Computer dar. Es kommt in abgewandelter Form als iOS beim Smartphone iPhone, dem iPad, dem tragbaren Medienabspielgerät iPod touch und beim Apple TV zum Einsatz."
        de.wikipedia.org/wiki/Mac_OS_X
        Czesto uzywam czegos, co wymaga zameldownia sie na serverze IBM. Wtedy ukazuje sie informacja AIX 6......., czyli podanie aktualnego systemu opreracyjnego na ktorym pracuje ta maszyna.
        AIX to system operacyjny firmy IBM, ktory bazuje na UNIXie i nikt temu ne zaprzecza.
        • wojciech.2345 drobna uwaga 08.12.12, 19:30
          Jorl - Unix to rodzic, dziadek,... dla systemów na Macintoshe wszelkiej
          maści i wzorzec dla Linuksów (takie same komendy).

          Maro - zestawienie Linuks, a potem np. Leopard to błąd.
          Linuks to najmłodsze dziecko Unixa.
    • jorl Apple 01.01.13, 11:20
      mara571 napisała:
      Re: czasami warto sprawdzic, zanim napisze sie gl

      Widzisz mara samo goglowanie wiedzy nie daje. Wiedze trzeba najpierw miec i sie ja zdobywa w klasyczny sposob nie goglowaniem. Goglowanie moze byc tylko uzupelnieniem, nigdy podstawa.

      A co napisalas?
      mara571 napisała:


      > Gambicie, przeciez Apple od zawsze bazowal na Unixie/Liniuksie...

      co ja na to?

      jorl napisał:
      > A to skad wytrzasnelas mara?? Apple Linux???

      W tym watku wojciech napisal juz o tym i slusznie. Ze Linux nie byl zadna baza dla Apple.
      Ale faktycznie Unix byl kiedys podstawa systemu operacyjnego Appla. Ale to taka zamierzchla informatycznie przeszlosc ze wielkiego sensu mowienie o tym nie ma. To prawie tak jakby sie chcialo powiedziec ze baza dla komputerow jest system dwojkowy.
      Skaplikowanosc informatyki jest juz tak ogromna ze to co kiedys jako Unix zostalo napisane to jest nic. Ale wazne sa unixowe zasady czyli wielodostepnosc i multitask. Oczywiste sprawy, dzisiaj napewno.
      I faktycznie kiedys Apple w tym zakresie oparl sie na systeme Unix z tym ze zadnych linijek w programie Apple z tego Unixu oryginalu (juz) ne ma.
      Zreszta zwracalem uwage na to ze Apple juz kiedys prawidlowa bo rozwojowa strukture przyjal. Taki MSDOS mogl tez sie na Unixie oprzec ale nie, Gate spieprzyl tutaj niezle. Zreszta duzo spieprzyl dlatego jego system operacyjny pochlania duzow wiecej resursow komputera jak Apple. I to jest ogromna zasluga Jobba. To pisalem poprzednio.
      Poza strukturami jak Unix Jobb wprowadzil jako pierwszy grafike, i to jest ogromnie wazne. Tez sam na to nie wpadl, zobaczyl gdzies indziej, ale jako proby, i opracowal to dla swojego Appla. Tak postepowal, co dobrego gdzies zobaczyl to zastosowal u siebie. I wlasnie jego zastosowanie bylo rynkowo doskonale.

      Pozdrowienia
      • mara571 Jorl kretacz i manipulator 01.01.13, 14:23
        Zareagowalam na twoje stwierdzenie:
        "A to skad wytrzasnelas mara?? Apple Linux??? Wlasnie Steve Jobb wszystko robil sam i System Operacyjny i hardware. Stad jego sukcesy wlasnie."

        Wszystkiego nie zrobil sam, bo pracowal od poczatku z S. Wozniakiem.
        To po pierwsze. PO drugie manipulatorze uzylam sformulowania UNIX/Linux.

        Wojciech tobie i mnie wyjasnil:
        2Jorl - Unix to rodzic, dziadek,... dla systemów na Macintoshe wszelkiej
        maści i wzorzec dla Linuksów (takie same komendy).

        Maro - zestawienie Linuks, a potem np. Leopard to błąd.
        Linuks to najmłodsze dziecko Unixa.

        Ja rozumiem, ze okres Swiat Bozego Narodzenia i Nowego Roku, kiedy ludzie spedzaja czas z rodzina i przyjaciolmi, jest nieslychanie trudny dla osob samotnych, ktorym brakuje rodziny i przyjaciol. Ale nikt ci nie pomoze tak dlugo jak nie zrozumiesz, ze to wlasnie twoje wlasne zachowanie, egoizm, narcyzm i egocentryzm jest przyczyna ich samotnosci.

        PS. Ja nie pracuje w zadnym szpitalu a firmie prywatnej i to dosc duzej.
        • wojciech.2345 Re: Jorl kretacz i manipulator 01.01.13, 14:29
          Moro,
          zostaw tę "wymianę myśli."
          Radzę.


          Pozdrawiam.


          • mara571 Re: Jorl kretacz i manipulator 01.01.13, 14:32
            wszystkiego najlepszego w Nowym Roku Wojciechu.

            PS. Czy rodzina sie powiekszy w 2013?
    • jorl Eva 01.01.13, 11:48
      eva15 napisała:

      > On ma najwyraźnie wrogość wobec kobiet.

      Bzdury. Jak juz to mam naturalna wrogosc do mezczyzn. Np. nie mam i nigdy nie mialem przyjaciol facetow. Z bardzo prostej przyczyny, jak w stadzie wilkow, tylko jeden moze byc szefem, inni musza sie podporzadkowac albo walczyc. A wtedy zobaczymy kto do walki jest lepiej przystosowany ja czy on. Ja jestem do walki stworzony, wiem to.
      A kobiety potrzebuje bardzo i to wlasnie dlatego ze tak jestem zbudowany jak jestem. I je mam na biezaco. Ale naturalnie nie dam sobie nigdy przez nie wejsc na glowe, ja rozdaje w moich stosunka z nimi karty z tym ze przewage wykorzystuje tylko tam gdzie potrzebuje aby miec co chce.
      Ale naturalnie kobiety interesuja mnie tylko jako kobiety jak mam miec taka do lozka. Jak nie, jest mi obojetna, wcale nie wroga, w koncu wszystkich kobiet na Swiecie nie przerobie, nie da sie. Jak sie chce obklucac ze mna to nie ma zadnych fory jako ze jest kobieta.
      Ty eva masz takie wschodnioeuropejskie wychowanie. Caluje raczki itp. Podstarzale kobiety lakna takich gestow, wiem, znam. Faceci co tak postepuja sa dla mnie smieszni bo im sie jakos mazy miec babe do wyra ale i tak nic z tego nie bedzie. Ja sie zabieram za zaciagniecie baby do wyra jak ja chce i jak oblicze sobie ze szanse sa spore ze sie uda. I to musza byc spore bo nie cierpie na brak dziewczyn, wrecz odwrotnie i ganianie za babami to juz nie te czasy.

      Bylem wlasnie na wycieczne objazdowej po Namibii. 2 tygodnie, glowna atrakcja to park ze zwierzetami. Lwy, slonie i pomniejsze antylopy. Tez byla jedna w mojej grupie pani lekarka od zwierzat. Samotna starsza, ja takie przyciagam do siebie w realu. Mysla ze sa w wieku pasujacym do mnie. Mysla. Dyskusje byly jestem przeciez starszy a mlode dziewczyny to nie dla mnie. Musialem jej powiedziec ze aktualnie co tydzien spotykam sie z jedna 28latka ze miewalem harem takowych mimo to na koniec wycieczki sie do mnie usmiechala i to bardzo. Jakies nadzieje sobie robila?
      W koncu nie jestem looser, abstrahujac od wszystkiego, ta wycieczka to 4000 Euro, sporty uprawiam nie mam zapuszczonego brzucha, takim sie podobam. Tylko one mi nie, zyjemy w innych Swiatach z innymi mozliwosciami. I to wlasnie dzieki kapitalizmowi, dlatego go tez i kocham.


      >Wcześniej zajmował się obrażaniem mojej
      > osoby, aż mu przyłożyłam na odew i na tym zakończyłam raz na zawsze komunikacj

      O Jezu ale mi przylozylas! Ale zakonczenia komunikacji jakos nie widze, bo so jakos czas o mnie jak typowa baba plotkujesz.

      Pozdrowienia
      • edek_vilola "... in a small pond" 01.01.13, 14:27
        jorl napisał:

        > Bzdury. Jak juz to mam naturalna wrogosc do mezczyzn. Np. nie mam i nigdy nie m
        > ialem przyjaciol facetow. Z bardzo prostej przyczyny, jak w stadzie wilkow, tyl
        > ko jeden moze byc szefem, inni musza sie podporzadkowac albo walczyc. A wtedy z
        > obaczymy kto do walki jest lepiej przystosowany ja czy on. Ja jestem do walki s
        > tworzony, wiem to.

        Gratulacje Jorl. Faceci z takimi atutami zachodza na ogol bardzo daleko. W aktorstwie podbijaja Hollywood (Tom Cruise), w polityce dochrapuja sie stanowiska premiera (porownaj sie z Tuskiem), w sporcie zdobywaja zlote medale i slawe (Beckham). Z pewnoscia niedlugo o Tobie rowniez uslyszymy, kiedy pojawisz sie na tzw. "wielkiej scenie", oswietla cie "swiatla rampy" i przyznasz sie z duma "pisalem na forum Swiat pod nikiem "Jorl". Jesli do tego nie dojdzie pozostaniesz w pamieci tylko jako "big frog in a small pond". To rowniez jest cos!
    • jorl darek 01.01.13, 12:14
      darekvtb napisał:

      > "jorl sie nie zmieni.."
      > Mara, ja sie z Toba czesto nie zgadzam (zwykle na temat Rosji), ale mamy pod
      > obny stosunek do religii i globalizacji. Obecnie widze ze jorl cierpi na jakas
      > notoryczna wrogosc do Ciebie. Mam wrazenie ze on stara sie nam (i sobie) udowod
      > nic jaki to on jest "swietnie ustawiony". Stad ciagle raporty o jego sexualnych
      > osiagnieciach, dowody na jego profesjonalny talent, planowane podroze w czasie
      > urlopu. Ja nie widze na forum nikogo, kto by tak czesto sie przechwalal w rozn
      > ych sferach zycia jednoczesnie.
      >Mysle ze bylby on swietnym obiektem dla psychot
      > erapeuty, ale on nigdy sie do niego nie zwroci o pomoc, bo to by zburzylo stwor
      > zony przez niego obraz "goscia ktoremu sie powiodlo"!

      Widzisz darek a nie pomyslales sobie ze to co ja o sobie pisze to jest po prostu prawda?
      Wcale nie uwazam sie za goscia ktoremu sie powiodlo ale fakt jest ze jak sie obejrze po otoczeniu to powiodlo mi sie lepiej jak innym. Ale zawsze patrze do przodu i szukam drog aby jeszcze lepiej isc do przodu bo wlasnie az tak zadowolony z siebie nie jestem. Zadowolenie z siebie jest poczatkiem upadku.

      Wezmy to forum. Przeciez to jest forum glownie looserow. Sam fakt jak siedza na nim dniami i nocami to juz swiadczy ze malo pracuja. A jak mal pracuja to, poza jakimis szczesliwymi trafami, malo zarabiaja i ich malo stac.

      Nastepna istotna sprawa to jest stosunek do kapitalizmu. Wlasnie ja na tym forum usiluje ludziom wytlumaczyc dlaczego kapitalizm jest wlasnie dobry. I jedyny porzadny system spoleczny. Po prostu ja znam od srodka kapitalizm, ten nowoczesny bo przemyslu porzadnego kraju. Jako ze ludzie na tym forum maja male pojecie o nim, bo sa looserami, usiluje im to wytlumaczyc. Zreszta i Ty darek jestes komunista.

      Co do mary. Ona jest szczegolnym okazem niby antykomunistki ale tak naprawde idee komunizmu siedza u niej gleboko. Samo to ze obija grucha w pracy to wlasnie idea komunizmu. Ta schozofrenia jest zreszta dosc popularna.
      Tez jest szczegolnym przypadkiem tak to nazwe polskiego cwaniactwa. Jak tu kase skads dostac bez pracy, z Unii od Niemcow. Najgorsze jest ze nie wie ze to wlasnie tak kopie grecki grob dla Polski.
      Wlasnie takie rozumowania jakie ma mara sa jednym z glownych powodow problemow jakie Polska miec bedzie. Dlatego wlasnie jak juz co to odpowiadam na jej posty bo tematycznie akurat mi pasuja do tego co chce powiedziec. A tak mie sie lepiej pisze, jak mam kogos.
      Samo to co podwiesza pod swoje posty sa idiotyzmem, bo cholernie plytkie. I wlasnie swiadcza o jej. Inaczej by chyba to cos nie podwieszala.





      > It’s not personal, jorl...
      > Czekam na wiesci z Afryki :-)

      Nie doczekasz sie, o mojej wycieczce doe Rosji chcialem napisac, nie napisalem, jak juz to najpierw to.
      Z tym ze dzisiaj jest wyjatkowy dzien ze mam troche czasu od jutra mlyn raczej watpie abym cokolwiek tu pisal. Co najwyzej na innym forum cos, bo militaria sa dla mnie bardziej interesujace jak walka z antybanksterami. na tym forum


      Pozdrowienia
      • igor_uk jorl. 01.01.13, 12:24
        Mniej pracuj.Bo wlasnie takie pracusie ,jak ty,psuja ten Swiat.
        Dzwigaja go ludzi na luzie.Wy,przez swoja "pracowitosc",Swiat robicie gorszym.
        Masz mentalnosc niewolnika,ktory musi zapiepszac na okraglo,zeby spodobac sie Panu.
        Ja,w prace,bezposrednio zajmujje sie tym,za co mnie placa,najwyzej 5 godzin.Reszta,to mile konwersacje , grzebanie sie w internecie,picie kawy i do mnie nie ma nikt pretensje,bo wszystko u mnie na dziale chodzi ,jak w zegarku ,bo kazdy wie,co ma robic.Robia wszysci bez pospiechu,ale wszystko dziala sie na czas.
        Pomysl,jorl ,nad moimi slowami.To moze i na ludzi wtedy spojrzysz pod innym katem.Ludzi,w znakomitej wiekszosci,sa dobre.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka