Dodaj do ulubionych

Kilka refleksji o rezultatach PISY

05.12.13, 12:47
Pisa (Programme for International Student Assessment) jest mimo slabosci metodologicznych waznym wydarzeniem i warto przyjrzec sie kilku aspektom szczegołowo. Co trzy lata bada sie w krajach OECD poziom wiedzy w matematyce, czytaniu ze zrozumieniem i przyrodzie (science) w grupie wiekowej 15-latkow.

Od razu mowie, ze nie mam czasu dochodzic kto typuje szkoly do udzialu w badaniach, jakie sa kryteria reprezentatywnosci tego wyboru etc. Na pewno mozna te dane gdzies wyciągnąc.

Sytuacje w niektorych krajach znam z autopsji.
Sa reperkusje polityczne Pisy. W 2001 Niemcy doznaly szoku „pisowego” a niska pozycja szwecji w tym roku najprawdopodobniej zadecydowala juz o wyniku wyborow w 2014.

Dla przypomnienia wklejam tegoroczny ranking.

Shanghai (China) 613 570 580
Singapur 573 542 551
Hongkong (China) 561 545 555
Taipeh (China) 560 523 523
Korea 554 536 538
Macao (China) 538 509 521
Japan 536 538 547
Liechtenstein 535 516 525
Schweiz 531 509 515
Niederlande 523 511 522
Estland 521 516 541
Finnland 519 524 545
Kanada 518 523 525
Polen 518 518 526
Belgien 515 509 505
Deutschland 514 508 524
Vietnam 511 508 528
Oesterreich 506 490 506
Australien 504 512 521
Irland 501 523 522
Slowenien 501 481 514
Dänemark 500 496 498
Neuseeland 500 512 516
Tschechien 499 493 508
Frankreich 495 505 499
Vereinigtes Königreich 494 499 514
Island 493 483 478
Lettland 491 489 502
Luxemburg 490 488 491
Norwegen 489 504 495
Portugal 487 488 489
Italien 485 490 494
Spanien 484 488 496
Russland 482 475 486
Slowakei 482 463 471
Vereinigte Staaten 481 498 497
Litauen 479 477 496
Schweden 478 483 485
Ungarn 477 488 494
Kroatien 471 485 491
Israel 466 486 470
Griechenland 453 477 467
Serbien 449 446 445
Türkei 448 475 463
Rumänien 445 438 439
Zypern 440 449 438
Bulgarien 439 436 446
Vereinigte Arabische Emirate 434 442 448
Kasachstan 432 393 425
Thailand 427 441 444
Chile 423 441 445
Malaysia 421 398 420
Mexiko 413 424 415
Montenegro 410 422 410
Uruguay 409 411 416
Costa Rica 407 441 429
Albanien 394 394 397
Brasilien 391 410 405
Argentinien 388 396 406
Tunesien 388 404 398
Jordanien 386 399 409
Kolumbien 376 403 399
Katar 376 388 384
Indonesien 375 396 382
Peru 368 384 373

OECD-Durchschnittswerte:
Mathe: 494, Lesen: 496, Naturwissenschaften: 501

Die aktuelle Pisa-Studie hat den Schwerpunkt Mathematik, die Daten wurden im Jahr 2012 erhoben. Für die Punkte im Bereich Mathe gilt: 41 Punkte Differenz entsprechen einem Unterschied von etwa einem Jahr formaler Bildung. Das heißt: Schüler, die um rund 40 Punkte besser abgeschnitten haben als Gleichaltrige in einem anderen Land, sind in der Mathekompetenz ungefähr ein Schuljahr weiter.

Obserwuj wątek
    • zeitgeist2010 Wysoka pozycja wsch Azji 05.12.13, 13:00
      Wcale mnie nie podnieca. Widzialem to z bliska. Jest to supremat ilosci nad jakoscia i wkuwanie na sile. Ja bym nawet dzieci najwiekszego wroga nie wyslal do takiej szkoly. Szkola jest otwarta przez caly dzien. Wieczorami dochodza prywatne korepetycje. O karierze mlodego chinczyka decyduja wylacznie egzaminy. System ten funkcjonuje tylko w wielkich miastach.
      Na chinskiej prowincji poziom nauczania to horror. Jeden nauczyciel na 60 dzieci.
      Wzorowi chinscy studenci i stazysci na uniwersytetach zachodnich tez nie sa reprezentatywni. To pozytywna selekcja w gigantycznej populacji. Najlepsi z najlepszych.
      Pozycja Niemiec jest zupelnie nieadekwatna. Powinno sie oceniac szkolnictwo w Landach, ktore maja wlasne autonomiczne systemy edukacji. Tutaj jestem pewien ze taka Bawaria albo Badenia- Wirt. Szla by leb w leb z singapurem.

      Apektem niewidocznym w PISI-e jest imigracja. Panstwa zachodnio-europejskie maja zanizone wyniki z powodu masowej obecnosci uczniow bez wyjsciowej kompetencji jezykowej i akceptacji lokalnej kultury pracy i nauki. Ogromne srodki ludzkie i materialne inwestowane sa w integracje uczniow imigrantow.

      Osobiscie uwazam, ze najlepsza szkola w Europie jest w Austrii I Finlandii. Sensowne warunki pracy dla uczniow I nauczycieli, porzadek, dyscyplina i sensowny balans miedzy wyksztalceniem ogolnym I zawodowym.

      Austria akurat nigdy nie plasowala sie na szczytach listy PISA.

      • kylax1 Piszę o tym cały czas. 05.12.13, 13:09
        Azja ma takie dobre wyniki (zwłaszcza Chiny i Korea), bo oni tylko i wyłącznie męczą te testy do perfekcji. Nie ma tutaj żadnej kreatywności, tylko mechaniczne rozwiązywanie zadań, do niczego w życiu nie przydatnych. W Japonii jest lepiej pod tym względem, a też jest wysoko.

        Nie wiem, czy Finowie są tacy super, skoro to Szwedzi (w rankingu znacznie niżej) mają o wiele większy potencjał badawczy i osiągnięcia naukowo-technologiczne.

        Nie zgodzę się też, że szkoła np. argentyńska, hiszpańska czy urugwajska jest taka zła. Może nie są tak dobrzy z matematyki, ale przynajmniej uczy się ich walki o swoje i napieprzania klechów. Dzięki temu państwa są świeckie i liberalne.
      • wojciech.2345 skojarzenie 05.12.13, 13:22
        Ktoś mi kiedyś opowiadał o trenerze bokserów Feliksie Stammie.
        Przyjeżdżał do niego chłopak z Nowej Wsi. Stamm obserwował go
        na treningach i patrzył co on umie najlepiej (atak, obrona, dystans, ...).
        I to co chłopak umiał najlepiej, to w nim rozwijał.

        Efekty?
        Znane.
    • kylax1 Tu jest znacznie ważniejszy ranking. 05.12.13, 13:18
      Tyczy się uczelni wyższych, ilości cytowań naukowych i laureatów Nobla i innych nagród.

      To jest znacznie ważniejsze, niż jakieś testy ABCD dla 15 latków.

      www.shanghairanking.com/ARWU2013.html
      • wojciech.2345 Re: Tu jest znacznie ważniejszy ranking. 05.12.13, 13:27
        kylax1 napisał:

        > Tyczy się uczelni wyższych, ilości cytowań naukowych i laureatów Nobla i innych
        > nagród.
        >
        > To jest znacznie ważniejsze, niż jakieś testy ABCD dla 15 latków.
        >
        > www.shanghairanking.com/ARWU2013.html
        --------------
        Jeśli Włosi w tym rankingu wypadli źle, to jest to lipa.
        • kylax1 Ranking szanghajski jest najobiektywniejszy. 05.12.13, 13:35
          Problem z innymi rankingami jest taki, że pochodzą one z krajów anglosaskich i subiektywnie preferują uczelnie z owych krajów.

          Ranking szanghajski jest najbardziej obiektywny. Uczelnie chińskie są w nim bardzo daleko, pomimo, że sam ranking pochodzi z Państwa Środka. Już sam ten fakt, świadczy o dużej obiektywności.

          Np. Uniwersytet Sao Paulo stoi wyżej, niż najlepsze uczelnie chińskie, jak Fudan, Peking, Tsinghua i Jiao Tong.
          • zeitgeist2010 Ocena uniwersytetow tez jest „tricky” 06.12.13, 12:25
            kylax1 napisał:

            Problem z innymi rankingami jest taki, że pochodzą one z krajów anglosaskich i subiektywnie preferują uczelnie z owych krajów.

            > Ranking szanghajski jest najbardziej obiektywny. Uczelnie chińskie są w nim bardzo daleko, pomimo, że sam ranking pochodzi z Państwa Środka. Już sam ten fakt, świadczy o dużej obiektywności. Np. Uniwersytet Sao Paulo stoi wyżej, niż najlepsze uczelnie chińskie, jak Fudan, Peking, Tsinghua i Jiao Tong.


            Podany przez ciebie ranking ma w nazwie szanghai ale przeraza mimo to swoją jednostronnoscią.
            (nie jest to osobisty atak na ciebie, no bo przeciez nie ty go skontruowales :) chodzi tylko o dyskusje i argumentacje.

            Przybysz z przestrzeni kosmicznej odnioslby wrazenie, ze liczą sie tylko uniwersytety US-amerykanskie.

            W innych wpisach podano juz pewne punkty krytyczne: bariera jezykowa i medialna uczelni nieanglosaskich czy znalezienie kompromisu miedzy przekrojem poziomu na wielu kierunkach a wysoką specjalizacją na jednym kierunku.

            Dorzuce miedzynarodowy charakter uniwersytetow zachodnich. Skąd pochodzą studenci i wykladowcy na Ivy League albo zdobywcy nagrod Nobla?
            W jakich systemach edukacji zdobyli wyksztalcenie podstawowe i pociąg do wiedzy?

            “Not very likely flipping burgers in a diner around the corner” 

            Ranking universytetow zyskalby na wiarygodnosci, gdyby porownac i ocenic liczbe publikacji naukowych i doktoratow etc „wlasnego narybku” danej uczelni.

            Ale zasadniczo wiazanie uniwersytetu z krajem jest malo sensownie, bo uniwersytet i nauka z zalozenia sa uniwersalne i ponadnarodowe


            • kylax1 Nie mogę się zgodzić. 10.12.13, 16:55
              zeitgeist2010 napisał:

              > Podany przez ciebie ranking ma w nazwie szanghai ale przeraza mimo to swoją jed
              > nostronnoscią.
              > (nie jest to osobisty atak na ciebie, no bo przeciez nie ty go skontruowales :)
              > chodzi tylko o dyskusje i argumentacje.
              >

              Ciężko zarzucić temu rankingowi stronniczość, skoro tworzy go Uniwersytet Jiao Tong w Szanghaju. To ostatnie miejsce, które byłoby proamerykańskie.

              > Przybysz z przestrzeni kosmicznej odnioslby wrazenie, ze liczą sie tylko uniwer
              > sytety US-amerykanskie.

              Bo taki jest fakt. Na chwilę obecną dominują uniwersytety amerykańskie. Z prostej przyczyny, oferują one najlepsze możliwości badawcze i klimat wolności słowa, działania i wolności intelektualnej.

              > Dorzuce miedzynarodowy charakter uniwersytetow zachodnich. Skąd pochodzą studen
              > ci i wykladowcy na Ivy League albo zdobywcy nagrod Nobla?
              > W jakich systemach edukacji zdobyli wyksztalcenie podstawowe i pociąg do wiedzy
              > ?

              Studenci i wykładowcy pochodzą z całego świata (w przypadku USA), ale dziwnym trafem wolą studiować/pracować na uniwersytetach amerykańskich, a nie u siebie w kraju. O czymś to świadczy. Jak może rozwijać się nauka w zamordystycznej Arabii Saudyjskiej, czy konformistycznych Chinach? 1,3 mld ludzi, ale sami przyznają, że z kreatywnością i sprzeciwianiem się autorytetom.

              > Ranking universytetow zyskalby na wiarygodnosci, gdyby porownac i ocenic liczbe
              > publikacji naukowych i doktoratow etc „wlasnego narybku” danej ucz
              > elni.

              Każdy student/pracownik danej uczelni jest jej "narybkiem".

              > Ale zasadniczo wiazanie uniwersytetu z krajem jest malo sensownie, bo uniwersyt
              > et i nauka z zalozenia sa uniwersalne i ponadnarodowe

              Nauka jest uniwersalna i ponadnarodowa, ale uniwersytety w dużej mierze kształtują się w kulturze danego kraju, gdzie się znajdują.
              • kylax1 Korekta. 10.12.13, 16:56
                zeitgeist2010 napisał:

                > Podany przez ciebie ranking ma w nazwie szanghai ale przeraza mimo to swoją jed
                > nostronnoscią.
                > (nie jest to osobisty atak na ciebie, no bo przeciez nie ty go skontruowales :)
                > chodzi tylko o dyskusje i argumentacje.
                >

                Ciężko zarzucić temu rankingowi stronniczość, skoro tworzy go Uniwersytet Jiao Tong w Szanghaju. To ostatnie miejsce, które byłoby proamerykańskie.

                > Przybysz z przestrzeni kosmicznej odnioslby wrazenie, ze liczą sie tylko uniwer
                > sytety US-amerykanskie.

                Bo taki jest fakt. Na chwilę obecną dominują uniwersytety amerykańskie. Z prostej przyczyny, oferują one najlepsze możliwości badawcze i klimat wolności słowa, działania i wolności intelektualnej.

                > Dorzuce miedzynarodowy charakter uniwersytetow zachodnich. Skąd pochodzą studen
                > ci i wykladowcy na Ivy League albo zdobywcy nagrod Nobla?
                > W jakich systemach edukacji zdobyli wyksztalcenie podstawowe i pociąg do wiedzy
                > ?

                Studenci i wykładowcy pochodzą z całego świata (w przypadku USA), ale dziwnym trafem wolą studiować/pracować na uniwersytetach amerykańskich, a nie u siebie w kraju. O czymś to świadczy. Jak może rozwijać się nauka w zamordystycznej Arabii Saudyjskiej, czy konformistycznych Chinach? 1,3 mld ludzi, ale sami przyznają, że z kreatywnością i sprzeciwianiem się autorytetom są duże problemy.

                > Ranking universytetow zyskalby na wiarygodnosci, gdyby porownac i ocenic liczbe
                > publikacji naukowych i doktoratow etc „wlasnego narybku” danej ucz
                > elni.

                Każdy student/pracownik danej uczelni jest jej "narybkiem".

                > Ale zasadniczo wiazanie uniwersytetu z krajem jest malo sensownie, bo uniwersyt
                > et i nauka z zalozenia sa uniwersalne i ponadnarodowe

                Nauka jest uniwersalna i ponadnarodowa, ale uniwersytety w dużej mierze kształtują się w kulturze danego kraju, gdzie się znajdują.
      • mara571 ten ranking jest tez do d... 05.12.13, 14:04
        Karlsruhe Institute of Technology (KIT) i RWTH Aachen University miejsce na poczatku 3 setki.
        Lekko powyzej Dresden University of Technology

        Jak sie zapytac fachowcow: z ktorej politechniki najchetniej zatrudniliby inzyniera dostajesz odpowiedz Karlsruhe Aachen w zaleznoaci od specjalnosci.
        Spytaj j-k, ile Chinczykow tam studiuje, a bedziesz wiedzial jaka wage ma ten dyplom w Chinach.

        Wszytskie te uczelnie sa sklasyfikowane ponizej uniwersytetu w Kilonii, ktorego specjalnoscia jest niezla oceanologia, bo medycyna ma fatalna opinie.
        Przyczyna jest jedna: inzynierowie publikuja mniej, a ich czasopisma sa nizej oceniane w Impackt Factor.

        Te klasyfikacje sa porownywaniem jablek z gruszkami.
        • kylax1 Ranking ocenia uczelnie jako całość, oraz 05.12.13, 15:45
          w poszczególnych kategoriach także.

          Tyle, że nie ma bardziej obiektywnego kryterium, niż wskaźnik cytowań, czy liczba noblistów.

          Dlaczego dziwi Cię, że KIT i RWTH są na początku trzeciej setki? Przecież na świecie dominują uczelnie amerykańskie i brytyjskie, oraz europejskie i japońskie. I one są przed tymi dwoma, które Ty wymieniłaś.
          • wojciech.2345 Re: Ranking ocenia uczelnie jako całość, oraz 05.12.13, 17:06
            kylax1 napisał:

            > w poszczególnych kategoriach także.
            >
            > Tyle, że nie ma bardziej obiektywnego kryterium, niż wskaźnik cytowań...
            ---------------
            Jesteś pewien tego co piszesz?
            Liczba artykułów Jankesów w czasopismach z fizyki spadła radykalnie.

            Kitajce w swoim języku publikują artykuły z fizyki i mają w kości ogonowej
            uznanie Anglosasów.
            • kylax1 Nie ma w tym nic dziwnego. 05.12.13, 18:01
              Przecież wraz z rozwojem państw wschodzących typu Chiny, Indie, Brazylia, Meksyk itd., zwiększa się ich udział w nauce, a spadać będzie udział państw rozwiniętych.

              Problem w tym, że wielu ludzi na Zachodzie żyje w bańce europo- i amerykocentrycznej, podczas, gdy świat idzie do przodu.

              Zachód jeszcze dominuje, ale nie jest to tak silna dominacja jak kiedyś. Z biegiem lat, dalej będzie się zmniejszać.

              Następuje dyfuzja postępu naukowo-technicznego na cały świat.

              To pozytywne zjawisko.
            • mara571 podobnie jest z Japonczykami 05.12.13, 22:32
              zlecamy czasami tlumaczenia artykulow z japonskiego.
          • mara571 ty oblabys ten test dla 15-latkow 05.12.13, 22:31
            w kategorii czytanie ze zrozumieniem.
            Moje porownanie odnosilo sie do 3 uczelni niemieckich i ich oceny.
            Swietne uczelnie techniczne zostaly ocenione gorzej niz jeden b. przecietny uniwersytet z dobrym jednym kierunkiem.
            Nie masz pojecia o szkolach wyzszych, nauce, wiec szkoda czasu na dyskusje.
            Twierdze, ze ocena uczelni technicznych wedlug kryteriow, ktorych nie moga wypelnic nie ma sensu. Nobli za wynalazki sie nie przyznaje.
            Sensownie byloby stworzyc odrebna klasyfikacje wedlug innych kryteriow dla uczelni technicznych.
            • kylax1 Nauka to nie tylko technologia. 05.12.13, 22:53
              Są też nauki podstawowe, przyrodnicze, społeczne, ekonomiczne, kulturowe itd. To wszystko razem tworzy potęgę danej uczelni.

              Albo uczelnia jest hiperdobra w jednej, wąskiej dziedzinie, albo bardzo dobra w wielu.
              • zeitgeist2010 Re: Nauka to nie tylko technologia. 06.12.13, 12:53
                kylax1 napisał:

                Są też nauki podstawowe, przyrodnicze, społeczne, ekonomiczne, kulturowe itd. To wszystko razem tworzy potęgę danej uczelni.>
                > Albo uczelnia jest hiperdobra w jednej, wąskiej dziedzinie, albo bardzo dobra w wielu.


                Zgodzimy sie chyba w tym momencie, ze porownywanie w naszym zglobalizowanym swiecie wyksztalcanie wyzszego jest praktycznie niewykonalne.

                Ale PISA to co innego. Analiza systemow edukacji ma sens praktyczny. Mozna to w swoim kraju modyfikowac i polepszac.

                Nadmieniles pozytywy niektorych krajow lacinskich.

                „Nie zgodzę się też, że szkoła np. argentyńska, hiszpańska czy urugwajska jest taka zła. Może nie są tak dobrzy z matematyki, ale przynajmniej uczy się ich walki o swoje i napieprzania klechów. Dzięki temu państwa są świeckie i liberalne.”

                Interesujace spostrzezenia. Lacinskie kraje katolickie sa supernowoczesne w sferze obyczajowej w porownaniu z fundamentalizmem nowopolskim albo irlandzkim.

                Niestety jezeli chodzi o szkole to maja tez ogromne braki: jezyki obce i IT (pedagogiczne zastosowanie informatyki i internetu) to dno.

                Odnosnie szwecji i finlandii mieszasz znowu potencjal naukowy (ktory powstaje tez dzieki rynkowi prywatnemu) ze szkolnictwem powszechnym – co jest przedmiotem PISY



                • kylax1 Mogę się w zasadzie zgodzić. 06.12.13, 15:40
                  Mój problem z PISA polega na tym, że ono zbyt polega na testach. Dzięki temu Chińczycy tak świetnie wypadają, bo u nich edukacja polega na wkuwaniu wszystkiego na pamięć i tysiąckrotnym powtarzaniu. Ale z kreatywnością u nich bardzo słabo. M.in. dlatego kopiują na potęgę osiągnięcia zachodnie i japońskie.

                  USA wypada przeciętnie, ale praktycznie cały współczesny świat istnieje dzięki ideom, technologiom i pomysłom powstałym właśnie tam.

                  Zgadzam się natomiast, odnośnie uwag dot. krajów łacińskich, oraz Szwecji i Finlandii.
                  • zeitgeist2010 Re: Mogę się w zasadzie zgodzić. 06.12.13, 17:05
                    kylax1 napisał:

                    > Mój problem z PISA polega na tym, że ono zbyt polega na testach. Dzięki temu Chińczycy tak świetnie wypadają, bo u nich edukacja polega na wkuwaniu wszystkieg o na pamięć i tysiąckrotnym powtarzaniu. Ale z kreatywnością u nich bardzo słabo. M.in. dlatego kopiują na potęgę osiągnięcia zachodnie i japońskie.

                    Gdybysmy usuneli z PISY matematyke a dali male zadanko na rozwiazanie konkretnego problemu/ znalezienie w grupie rozwiazania jakiejs sytuacji spolecznej, wszyscy ci chinczycy z szanghaiu spadli by na koniec listy.

                    A gdyby Monachium reprezentowalo Niemcy a Warszawa Polske to te kraje bylyby na szczycie.

                    USA wypada przeciętnie, ale praktycznie cały współczesny świat istnieje dzięki ideom, technologiom i pomysłom powstałym właśnie tam.

                    Wolne zarty :) Co by na takie dictum powiedzieli Persowie, Arabowie, o Chinczykach juz nie wspomne! ale zgoda, ze w ostatnim stuleciu?? wielu zdolnych obcokrajowcow/imigrantow znalazlo w USA bardzo korzystne warunki do pracy i badan
                    • kylax1 Odpowiadam. 06.12.13, 17:10
                      zeitgeist2010 napisał:

                      > Gdybysmy usuneli z PISY matematyke a dali male zadanko na rozwiazanie konkretne
                      > go problemu/ znalezienie w grupie rozwiazania jakiejs sytuacji spolecznej, wszy
                      > scy ci chinczycy z szanghaiu spadli by na koniec listy.
                      >
                      > A gdyby Monachium reprezentowalo Niemcy a Warszawa Polske to te kraje bylyby na
                      > szczycie.

                      Tutaj pełna zgoda.

                      > Wolne zarty :) Co by na takie dictum powiedzieli Persowie, Arabowie, o Chinczyk
                      > ach juz nie wspomne! ale zgoda, ze w ostatnim stuleciu?? wielu zdolnych obcok
                      > rajowcow/imigrantow znalazlo w USA bardzo korzystne warunki do pracy i badan

                      Przecież napisałem "współczesny świat". Amerykanie są innowacyjni z zasady. Nawet bez imigrantów, ogromna liczba osiągnięć i nowych pomysłów pochodzi z USA. Zasadnicze pytanie, jak ci rzekomo "głupi" Amerykanie stworzyli kraj, do którego cała masa zdolnych i kreatywnych ludzi chce imigrować? Przecież głupki nie mogłyby stworzyć takiego państwa, jak piszą forumowi wielbiciele matuszki...
                      • zeitgeist2010 Re: Odpowiadam. 06.12.13, 20:47
                        kylax1 napisał:

                        (...) Przecież napisałem "współczesny świat". Amerykanie są innowacyjni z zasady. Nawet bez imigrantów, ogromna liczba osiągnięć i nowych pomysłów pochodzi z USA.

                        Nie wchodzac w szczegoly trudno jest sie z tym zgodzic. Cern lezy pod genewa Plank Institut w LIpsku a szwecja i finlandia sa supermocarstwami w Information technology. Chyba wiesz kto od 2 wojny swiatowej jest najwiekszym dostawca wywiadu digitalnego dla NSA?

                        Sam juz zwrociles uwage na znaczenie kultury i ideologii. Tutaj USA jest bardzo sztywne.

                        Jedynym atutem USA jest trudne do zaatakowania (zdobycia) terytorium i podatna do zagospodarowania przestrzen.

                        Brakuje tego Brazylii a w Rosji nie ma ludzi. Chinczycy zadusili swoja przestrzen na smierc. Ale szukaja dalej w afryce i australii.

                        Zasadnicze pytanie, jak ci rzekomo "głupi" Amerykanie stworzyli kraj, do którego cała masa zdolnych i kreatywnych ludzi chce imigrować? Przecież głupki nie mogłyby stworzyć takiego państwa, jak piszą forumowi wielbiciele matuszki...

                        Teza jest glupia. Inteligentny czlowiek nie zadaje sie ani z glupimi tezami ani z glupkami.
                        A kim byli ci "Amerykanie", ktorzy stworzyli ten kraj? tO BYli przybysze z Europy, Afryki i Azji.

                        NOwy Swiat jest naszym dzieckiem. Czy to nam podoba czy nie, to my jestesmy rodzicem.

                        Dla ciebie automatycznie USA to "Ameryka". A dla mnie to tylko USA.

                        Moja Ameryka to Brazylia. Gdybym mial wymienic JEDEN kraj, ktory mnie fascynuje to bylaby wlasnie BRazylia i jej szaleni mieszkancy.

                        -----------------------------------------------------------
                        Ein Sozialist kann Christ sein. Ein Christ muß Sozialist sein. Socjalista moze byc chrzescijaninem. Chrzescijanin MUSI byc socjalista.
                        • kylax1 Nie mogę się zgodzić. 08.12.13, 18:52
                          zeitgeist2010 napisał:

                          > Nie wchodzac w szczegoly trudno jest sie z tym zgodzic. Cern lezy pod genewa Pl
                          > ank Institut w LIpsku a szwecja i finlandia sa supermocarstwami w Information t
                          > echnology. Chyba wiesz kto od 2 wojny swiatowej jest najwiekszym dostawca wywia
                          > du digitalnego dla NSA?

                          To w USA znajduje się czołówka światowych uniwersytetów i instytutów badawczych. Istnieje oczywiście wiele wyśmienitych placówek w Kanadzie, Europie, Australii i Azji, ale jednak USA na chwilę obecną ciągle dominuje.

                          > Sam juz zwrociles uwage na znaczenie kultury i ideologii. Tutaj USA jest bardzo
                          > sztywne.
                          >
                          > Jedynym atutem USA jest trudne do zaatakowania (zdobycia) terytorium i podatna
                          > do zagospodarowania przestrzeń.

                          Kultura USA jest z zasady nastawiona na wynalazczość i poszukiwania nowych rozwiązań. Dlatego USA są tak innowacyjnym państwem.

                          > Teza jest glupia. Inteligentny czlowiek nie zadaje sie ani z glupimi tezami ani
                          > z glupkami.
                          > A kim byli ci "Amerykanie", ktorzy stworzyli ten kraj? tO BYli przybysze z Euro
                          > py, Afryki i Azji.
                          >
                          > NOwy Swiat jest naszym dzieckiem. Czy to nam podoba czy nie, to my jestesmy rod
                          > zicem.

                          Kultura USA różni się znacznie od Europy. Po pierwsze to jest mieszanka różnych kultur europejskich, ale znaczący udział ma ideologia Oświecenia, oraz purytanizmu chrześcijańskiego. Do tego USA jest bardzo zróżnicowane regionalnie, od liberalizmu w stylu Seattle, San Francisco, czy Nowego Jorku, po fanatyczny konserwatyzm i religijność Utah, czy głębokiego Południa.

                          > Dla ciebie automatycznie USA to "Ameryka". A dla mnie to tylko USA.
                          >
                          > Moja Ameryka to Brazylia. Gdybym mial wymienic JEDEN kraj, ktory mnie fascynuje
                          > to bylaby wlasnie BRazylia i jej szaleni mieszkancy.

                          Nic takiego nie napisałem, że dla mnie Ameryka=USA. Używam słowa Ameryka w odniesieniu do USA, bo tak się przyjęło.

                          Zgadzam się, że Brazylia to wspaniały kraj.
    • czwarty.jezdziec.apokalipsy Re: Kilka refleksji o rezultatach PISY 06.12.13, 13:04
      Córka znajomych pisała ten test z matematyki. Ewidentna humanistka. Ale twierdziła, że test był nietrudny. Fakt - uczy się w dobrym warszawskim gimnazjum przy liceum.

      Dla tych, co piszą, że "polska młodzież nauczyła się rozwiązywania testów" - tam było kilka pytań testowych, ale większość to były pełne zadania z matematyki, przekrojowo. Tym bardziej cieszy wynik z czytania ze zrozumieniem, bo z tym u nas bywało krucho. Myślę, że nasi politycy już powinni się zacząć bać.

      Generalnie - na przykładzie pływania: To, że Polska miała Wojdata czyy Otylię Jędrzejczak nie dowodziło, że Polacy potrafią pływać. Te paręset utonięć rocznie przy krótkim sezonie letnim w Polsce dowodzi, że nie potrafią. Fakt, że mamy Wolszczana (część prawicy wolałaby, żeby przyjął obywatelstwo szwajcarskie i wyparł się polskości, nawet jeżeli jest potencjalnym nobistą) nie dowodzi, że Polacy znają astronomię. Też wręcz przeciwnie.

      Największą porażkę w tym teście ponieśli fundamentalni krytycy zreformowanego systemu nauczania. I dziwię się, że jeszcze mają czelność tutaj pyskować. Mam nadzieję, że za 4 lata wyniki będą jeszcze lepsze. I co wtedy powiedzą malkonenci?
      • kylax1 Ale to nie ma na nic wpływu. 06.12.13, 15:44
        I tak większość nowych idei, rozwiązań technologicznych i przełomów naukowych pochodzi z USA, Kanady, UK, Niemiec, Francji i Japonii.


        Chiny są pierwsze, ale w kreatywności tragedia. Tylko odtwarzanie, nie tworzą praktycznie nic nowego.
      • zeitgeist2010 Awans Polski 06.12.13, 16:43
        czwarty.jezdziec.apokalipsy napisał:

        > Córka znajomych pisała ten test z matematyki. Ewidentna humanistka. Ale twierdziła, że test był nietrudny. Fakt - uczy się w dobrym warszawskim gimnazjum przy liceum.
        Dla tych, co piszą, że "polska młodzież nauczyła się rozwiązywania testów" - ta m było kilka pytań testowych, ale większość to były pełne zadania z matematyki, przekrojowo. Tym bardziej cieszy wynik z czytania ze zrozumieniem, bo z tym u nas bywało krucho. Myślę, że nasi politycy już powinni się zacząć bać.
        > Generalnie - na przykładzie pływania: To, że Polska miała Wojdata czyy Otylię Jędrzejczak nie dowodziło, że Polacy potrafią pływać. Te paręset utonięć rocznie przy krótkim sezonie letnim w Polsce dowodzi, że nie potrafią. Fakt, że mamy Wolszczana (część prawicy wolałaby, żeby przyjął obywatelstwo szwajcarskie i wyparł się polskości, nawet jeżeli jest potencjalnym nobistą) nie dowodzi, że Polacy znają astronomię. Też wręcz przeciwnie.

        > Największą porażkę w tym teście ponieśli fundamentalni krytycy zreformowanego s
        > ystemu nauczania. I dziwię się, że jeszcze mają czelność tutaj pyskować. Mam nadzieję, że za 4 lata wyniki będą jeszcze lepsze. I co wtedy powiedzą malkonenci ?


        Z obserwacji i doswiadczenia wiem, ze w dalszym ciagu dzieci polskich imigrantow na zachodzie (takie ktore uczeszczaly do szkoly polskiej) naleza do wyrozniäjacych sie.

        Szczegolnie w matematyce i zdolnosci do interpretowania tekstow. W dalszym ciagu podreczniki polskie wymagaja interperetacji klasyki swiatowej i "doroslej" literatury.
        W niektorych typach szkol zachodnich teksty sa "dopasowane" do potrzeb dzieci /mlodziezy - czyli harry potter harry potter ...i inne dyrdymaly

        Prasa zachodnia zanotowala awans Polski w PISI-e i stawia ja za wzor do nasladowania. Polska jest przykladem, ze jest mozliwe podniesienie poziomu nauczania w ciagu kilku lat.
        W dalszym ciagu wedlug prasy zachodniej sukces Polski dzieki:
        1. Uczniowie NIE sa dzieleni na klasy elitarne i slabe w szkolach na terenach zaniedbanych
        2. Zdecydowane srodki I pomoc dla slabych uczniow w nauczaniu poczatkowym
        3. W liceum uczniowie na kierunki univwersyteckie I ci przygotowujacy sie do zawodu ucza sie RAZEM

        Nie wiem czy to prawda


        -----------------------------------------------------------
        Ein Sozialist kann Christ sein. Ein Christ muß Sozialist sein.
        • kylax1 Gwiazdy jednego sezonu. 06.12.13, 17:06
          Problem z polską młodzieżą w szkołach zachodnich jest taki, że na początku się wyróżniają znajomością rzek itp., ale później ich gwiazda gaśnie, bo gorzej z kreatywnością i współpracą w grupie.
      • mara571 Re: Kilka refleksji o rezultatach PISY 06.12.13, 23:10
        czwarty.jezdziec.apokalipsy napisał:

        > Córka znajomych pisała ten test z matematyki. Ewidentna humanistka. Ale twierdz
        > iła, że test był nietrudny. Fakt - uczy się w dobrym warszawskim gimnazjum przy
        > liceum.


        A jednak w dobrym gimnazjum!
        W mojej rodzninnej okolicy brak takowych panstwowych gimanzjow. Dzieci wysyla sie do katolickiego.
        >
        > Dla tych, co piszą, że "polska młodzież nauczyła się rozwiązywania testów" - ta
        > m było kilka pytań testowych, ale większość to były pełne zadania z matematyki,
        > przekrojowo. Tym bardziej cieszy wynik z czytania ze zrozumieniem, bo z tym u
        > nas bywało krucho. Myślę, że nasi politycy już powinni się zacząć bać.

        Tez tak twierdze, ze testy trzeba umiec rowiazywac.
        Sa dwie metody. Te na prawo jazdy trzeba wykuc na pamiec i wiedzeic, ktora odpowiedz jest dobra.
        Druga wymaga juz treningu: nie wolno zgadywac, trzeba sie koncentrowac na pytaniu. Rozwiazac szybko matematyczne rownanie (czesto je samemu napisac i wyliczyc niewiadoma), przyjrzec sie figurze geometrycznej, przypomniec sobie jej wlasciwosci, zanalizowac wykres.
        Patrzenie na wiarianty odpowiedzy i wybieranie pomiedzy a,b,c,d jest zgubne.
        O powszechnym stosowaniu testow dowiedzialam sie przed 35 laty od postdoca, ktory wrocil ze Stanfordu. On byl przekonany, ze testowanie dzieci wczesniej czy pozniej doprowadzi do obnizenia poziomu nauczania. I tak sie w USA stalo.

        > Generalnie - na przykładzie pływania: To, że Polska miała Wojdata czyy Otylię J
        > ędrzejczak nie dowodziło, że Polacy potrafią pływać. Te paręset utonięć rocznie
        > przy krótkim sezonie letnim w Polsce dowodzi, że nie potrafią. Fakt, że mamy W
        > olszczana (część prawicy wolałaby, żeby przyjął obywatelstwo szwajcarskie i wyp
        > arł się polskości, nawet jeżeli jest potencjalnym nobistą) nie dowodzi, że Pola
        > cy znają astronomię. Też wręcz przeciwnie.

        Dlaczego szwajcarskie? Jesli juz to amerykanskie, bo tam Woloszczan zyje.
        I to nie on jest od kilku lat na listach kandydatow, ale pewien chemik: prof. Krzysztof Matyjaszewski.
        > Największą porażkę w tym teście ponieśli fundamentalni krytycy zreformowanego s
        > ystemu nauczania. I dziwię się, że jeszcze mają czelność tutaj pyskować. Mam na
        > dzieję, że za 4 lata wyniki będą jeszcze lepsze. I co wtedy powiedzą malkonenci
        > ?
        Nie wiem czy za 4 lata wyniki beda lepsze, bo moze byc sprawdzana znajomosc jezykow obcych. I wtedy bedzie generalna klapa.

        Nie mam pojecia czy polska grupa opublikuje dokladniejsze analizy. Do nich nalezy podanie wynikow w poszczegolnych regionach Polski, pochodzenie dzieci, sytuacja materilna rodzin.
        A to sa wyniki warte skrupulatnej analizy.
        Przypominam sobie efekt publikacji pierwszych wynikow PISA w Niemczech to byl szok narodowy. Zreszta OECD przy okazji pulikacji wynikow gani Niemcow za zaleznosc dobrych wynikow od pozycji spolecznej rodziny i ewidentne problemy dzieci migrantow ( 3 pokolenie).
        Nie bez znaczenia jest fat, ze niemieckie dzieci dzieli sie na zdolne, zdolniejsze i glupie juz po skonczeniu 4-letniej podstawowki.
        Gimnazja sa beda w Polsce wczesnije czy pozniej przyczyna zamkniecia drogi do awansu mlodziezy z rodzin ekonomicznie slabszych i mieszkajacych w gorszych dzielnicach.
        Ten proces dopiero sie zaczal. Jego skutki odczujemy za kilkanscie lat.
        Powiem jasno: jestem przeciwko rozpoczaniu nauki w szkole przez szeciolatkow, jestem za obowiazkowym przedszokolem od 5 roku zycia.
        Jestem za likwidacja gimanzjum ( o opinie o nich prosze zapytac nauczycieli, ktorzy maja nieszczesie uczyc w przecietnym gimnazjum).
        Jestem za powrotem szkol zawodowych, abysmy po zakomczeniu nauki w gimnazjum nie mieli zyciowych outsiderow, szczegolnie plci meskiej, ktorzy nie beda mieli w zyciu zadnych perspektyw zyciowych. Bo nie maja zadnego zawodu.

        PS. Co roku w Niemczech ok 50 tys. mlodych ludzi opuszcza szkole bez swiadectwa jej ukonczenia. Na rynku ksztalcenia zawodowego sa bez szans.
        • pam_pa_ram_pam Re: Kilka refleksji o rezultatach PISY 08.12.13, 18:18
          > Nie wiem czy za 4 lata wyniki beda lepsze, bo moze byc sprawdzana znajomosc jez
          > ykow obcych. I wtedy bedzie generalna klapa.

          A z jakich-że to języków obcych miałby być test? Angielskiego dla Anglosasów? To się nie da. Mam pewne wyobrażenie o znajomości tegoż języka w Polsce. 25% młodych ludzi (do 30 roku życia) zna ten jeżyk tak, że się nie muszą w świecie wstydzić. Reszta - chyba wszyscy poza paroma procentami jakichś inteligentnych inaczej - jest się w stanie dogadać. To nie jest źle. Byłem z rodzicami jakieś 20 lat temu w Wenecji. Plan zakładał dojazd do campingu w Mestre. Oznakowanie dróg - katastrofa. Więc pytamy się po drodze Włochów. Zero możliwości dogadania się po angielsku. Po niemiecku - o dziwo - nic lepiej. W końcu zatrzymujemy się na stacji benzynowej. Obok tankuje jakiś gość w Mercedesie S-klasse, w garniturze, czyli biznesman. Pytamy. Odpowiada dobrym angielskim. Ale na koniec stwierdza: tam trzeba by pytać o drogę, a nie znajdziecie tu wielu, którzy dadzą radę odpowiedzieć. Jedźcie dookoła Laguny do Punta Sabbioni albo Lido di Jesolo, to turystyczne miejscowości, więc się dogadacie. I tal zrobiliśmy.

          >
          > Nie mam pojecia czy polska grupa opublikuje dokladniejsze analizy. Do nich nale-
          > zy podanie wynikow w poszczegolnych regionach Polski, pochodzenie dzieci, sytua-
          > cja materilna rodzin. > A to sa wyniki warte skrupulatnej analizy.

          Już słyszałem wyniki tych analiz w TOK FM. Ściana Wschodnia i większość małych miejscowości "dały ciała". O status rodziców nikt nie pytał. Ale - wynikało z tego, że gdyby z Polski do egzaminu wystawić samą Warszawę, Kraków i Gdańsk (jak Chińczycy wystawili Szanghaj, Hongkong i - bez politycznych podtestów - Tajwan - to "nasi młodzi" zjedliby ich jak tę zupkę Yum.

          > Przypominam sobie efekt publikacji pierwszych wynikow PISA w Niemczech to byl s
          > zok narodowy. Zreszta OECD przy okazji pulikacji wynikow gani Niemcow za zalezn
          > osc dobrych wynikow od pozycji spolecznej rodziny i ewidentne problemy dzieci m
          > igrantow ( 3 pokolenie).
          > Nie bez znaczenia jest fat, ze niemieckie dzieci dzieli sie na zdolne, zdolniej
          > sze i glupie juz po skonczeniu 4-letniej podstawowki.

          A co mają Niemcy robić, jak te parę milionów imigrantów uczyć się nie chce i przeszkadza innym w nauce, jeżeli wsadzić ich do jednej klasy? Imigracja to także akceptacja zasad funkcjonowania społeczeństwa, do którego się aspiruje. Włącznie z koniecznością przyłożenia się do nauki...


          > Gimnazja sa beda w Polsce wczesnije czy pozniej przyczyna zamkniecia drogi do a
          > wansu mlodziezy z rodzin ekonomicznie slabszych i mieszkajacych w gorszych dzie
          > lnicach.
          > Ten proces dopiero sie zaczal. Jego skutki odczujemy za kilkanscie lat.
          > Powiem jasno: jestem przeciwko rozpoczaniu nauki w szkole przez szeciolatkow, j
          > estem za obowiazkowym przedszokolem od 5 roku zycia.
          > Jestem za likwidacja gimanzjum ( o opinie o nich prosze zapytac nauczycieli, kt
          > orzy maja nieszczesie uczyc w przecietnym gimnazjum).
          > Jestem za powrotem szkol zawodowych, abysmy po zakomczeniu nauki w gimnazjum ni
          > e mieli zyciowych outsiderow, szczegolnie plci meskiej, ktorzy nie beda mieli w
          > zyciu zadnych perspektyw zyciowych. Bo nie maja zadnego zawodu.

          Co do szkół zawodowych - absolutna zgoda. Dobry ślusarz jest wart duuużo więcej od słabego filologa. Ale to nasze "elity" wygenerowały wzorzec, że tylko "inteligent" jest coś wart. Niech teraz odszczekają to, co powiedziały i zaczną tłumaczyć ludziom, jak jest naprawdę. Dwie godziny dziennie w TVP1, TVP2 w porze największej oglądalności. I niech gadają byli ministrowie edukacji, autorytety itd. itp. Szkoda, że ci, co najwięcej szkody zrobili, już nie żyją...

          > PS. Co roku w Niemczech ok 50 tys. mlodych ludzi opuszcza szkole bez swiadectwa
          > jej ukonczenia. Na rynku ksztalcenia zawodowego sa bez szans.

          Te 50 tysięcy, to na oko akurat tyle, ile mają roczniki imigranckie... Poza tym, jest w Niemczech taka choroba społeczna, co się nazywa Erbkumulation - jak przez 3 pokolenia rodziny są 2+1, to wnuczek nie ma poczucia, że się uczyć należy, gdy czek go w przyszłości spadek po 8 pradziadkach, 4 dziadkach i 2 rodzicach. Jeśli żaden z nich nie był alkoholikiem i nie przepił majątku, nie przegrał w karty itp. - co w Niemczech nie jest częste, to odsetki od lokat starczą na przyjemne życie. Po co się męczyć? Friedestudien to jest to! A jak ktoś ambitniejszy, to Oekologie, i tam asystenci nauczą jak się robi sabotaż, rozkręca szyny przed pociągami z paliwem jądrowym, rozcina rybakom sieci itd. itp.
          • mara571 Re: Kilka refleksji o rezultatach PISY 08.12.13, 18:40
            masz troche zbyt otymistyczne spojrzenie na niemiecki dobrobyt.
            W rzeczywistosci sa takze niemieckie dzieci, glownie z rodzin korzystajacych juz 3 pokoleniu z pomocy spolecznej, ktore sa slabe i na spadek po dziadkach nie moga liczyc.
            W takim genialnym trzyczesciowym filmie DEutschland Safari, zrobionym przez Zyda i Eipcjanina, jest taka rozmowa z adwokatem w Pforzheim . Adwokat jest czesto rzecznikiem rodzin zyjacych z Hartz IV. On twierdzi, ze dzieci z tych rodzin nalezaloby zabierac na caly dzien do przedszkola z opieka do wieczora od momentu, kiedy skoncza 3 lata.
            A te rodziny maja dzieci. W przeciwienstwie do klasy sredniej.
            ---
            Feudalizmu nie zniszczyli lennicy, a komunizmu zaś nie zburzyli sekretarze. Podobnie panowania [finansowych] spekulantów nie wyeliminują spekulanci lub biurokraci i to nie oni wyciągną później z rowu wykolejony wóz pogruchotanej Europy.
            V.Orban
            • pam_pa_ram_pam Re: Kilka refleksji o rezultatach PISY 08.12.13, 19:58
              Jak naród liczy 100.000.000 głów bez mała, to się wszystko może trafić.
              Po przemieszkaniu kilku lat w strefie języka niemieckiego (bo Austria i Szwajcaria też), nie spotkałem takich. Natomiast na każdym kroku napotykałem niezintegrowanych imigrantów (także Volgadeutsche, nie tylko Turków). I pierwszym elementem tego braku integracji było niedouczenie dzieci. Zresztą, jak się pracuje na rodzinę 2+6, to nie ma czasu na dopilnowanie dzieciaków. A obecne wymagania co do ilości i tempa przyjmowanej wiedzy są takie, że rodzice MUSZĄ pomagać. Jak nie stale, to od czasu do czasu. 1-2 godziny dziennie na dziecko. Doba ma 24 godziny. Spać też trzeba. I stąd też wywodzi się problem małej "dzietności" w Polsce.
              • zeitgeist2010 Re: Kilka refleksji o rezultatach PISY 09.12.13, 11:17
                pam_pa_ram_pam napisał:

                > Jak naród liczy 100.000.000 głów bez mała, to się wszystko może trafić. Po przemieszkaniu kilku lat w strefie języka niemieckiego (bo Austria i Szwajcaria też), nie spotkałem takich.

                Kraje niemieckojezyczne maja jeden decydujacy atut. Pragmatyzm i umiejetnosc dostosowywania sie do zmian. W szkolnictwie udaje im sie zachowac rownowage miedzy wymaganiami humanizmu i codziennej technologii.

                Natomiast na każdym kroku napotykałem niezintegrowanych imigrantów (także Wolgadeutsche, nie tylko Turków). I pierwszym elementem tego braku integracji było niedouczenie dzieci. Zresztą, jak się pracuje na rodzinę 2+6, to nie ma czasu na dopilnowanie dzieciaków. A obecne wymagania co do ilości i tempa przyjmowanej wiedzy są takie, że rodzice MUSZĄ pomagać. Jak nie stale, to od czasu do czasu. 1-2 godziny dziennie na dziecko.

                Szacunek dla wiedzy I nauki plus intelektualna atmosfera w domu rodzinnym jest jednym z najwazniejszych warunkow powodzenia dzieci w szkole obowiazkowej, potem sredniej I w koncu na akademii. Nie wynaleziono jeszcze takiej inzynierii spolecznej, ktora by te nierownosci zrekompensowala.

                Dostepne badania I ankiety, rowniez te z PISY potwierdzaja to.
                Do tego obserwacje z zycia. Zapytalem sie syna na 5 roku medycyny jaka jest proporcja na jego roku miedzy dziecmi z rodzin akademickich I innych. Zasmiaj sie. z akademickich są wszyscy, do tego polowa z lekarskich. Imigrantow nie ma wcale. Ale sa stazysci z krajow 3 swiata.

                Pod kreska chyba jest tak, ze masowa imigracja do swiata zachodniego zaniza poziom I wprowadza destrukcje w szkolnictwie. Srodki pedagogiczne, ktore moglyby byc skierowane na uczniow ze specjalnymi potrzebami zuzywane sa na integracje imigrantow. A to juz 50% plus w przekrojowej klasie od Francji po szwecje.

                Ale I tutaj są niuanse kulturowe. Imigranci z azji wsch nie sprawiaja klopotow wychowawczych I nalezą do “high achievers”. Spätaussiedler, szczegolnie ci z Rosji tez nalezeli do kategorii klopotliwych.

                Doba ma 24 godziny. Spać też trzeba. I stąd też wywodzi się problem małej "dzietności" w Polsce.

                Hiszpanki tez zaprzestaly rodzic dzieci. Brakuje infrastruktury opieki dla dzieci.


                -----------------------------------------------------------
                Ein Sozialist kann Christ sein. Ein Christ muß Sozialist sein.
        • zeitgeist2010 Uznanie dla tworcow pytan PISY 09.12.13, 11:45
          mara571 napisała:

          (...) Tez tak twierdze, ze testy trzeba umiec rowiazywac. Sa dwie metody. Te na prawo jazdy trzeba wykuc na pamiec i wiedzeic, ktora odpowiedz jest dobra.
          > Druga wymaga juz treningu: nie wolno zgadywac, trzeba sie koncentrowac na pytaniu. Rozwiazac szybko matematyczne rownanie (czesto je samemu napisac i wyliczyc niewiadoma), przyjrzec sie figurze geometrycznej, przypomniec sobie jej wlasciwosci, zanalizowac wykres. Patrzenie na wiarianty odpowiedzy i wybieranie pomiedzy a,b,c,d jest zgubne. O powszechnym stosowaniu testow dowiedzialam sie przed 35 laty od postdoca, kto
          > ry wrocil ze Stanfordu. On byl przekonany, ze testowanie dzieci wczesniej czy pozniej doprowadzi do obnizenia poziomu nauczania. I tak sie w USA stalo.


          Przyjrzalem sie pytaniom i musze powiedziec ze spelniaja one wszystkie warunki wymagan intelektualnych, jezykowych i pedagogicznych. Abe znalezc prawidlowe rozwiazanie trzeba miec cierpliwosc, znajomosc faktow, umiejetnosc porownywania i wyciagania wnioskow.

          Coz "multiple choice" jest niestety koniecznoscia praktyczna. Proces sprawdzania musi miec jakies znamiona obiektywnsoci i chodzi o czas.

          Mozemy sobie wyobrazic jaka bylaby arbitralnosc i subiektownosc oceny gdyby uczniowie pisali wypracowania!

          Jako ciekawostke powiem, ze jak po raz pierwszy skonfrontowany zostalem na zachodzie z multiple choice, to wydawal mi sie to kompletny i bezwartosciowy idiotyzm. Po czasie moja pogarda sie zmniejszyla ale dalej uwazam ze ustny egzamin i wypracowanie sa najlepszym sprawdzianem wiedzy.

          Nie wiem czy za 4 lata wyniki beda lepsze, bo moze byc sprawdzana znajomosc jezykow obcych. I wtedy bedzie generalna klapa.
          >
          > Nie mam pojecia czy polska grupa opublikuje dokladniejsze analizy. Do nich nalezy podanie wynikow w poszczegolnych regionach Polski, pochodzenie dzieci, sytuacja materilna rodzin.
          > A to sa wyniki warte skrupulatnej analizy. Przypominam sobie efekt publikacji pierwszych wynikow PISA w Niemczech to byl szok narodowy. Zreszta OECD przy okazji pulikacji wynikow gani Niemcow za zaleznosc dobrych wynikow od pozycji spolecznej rodziny i ewidentne problemy dzieci migrantow ( 3 pokolenie).
          > Nie bez znaczenia jest fat, ze niemieckie dzieci dzieli sie na zdolne, zdolniejsze i glupie juz po skonczeniu 4-letniej podstawowki. Gimnazja sa beda w Polsce wczesnije czy pozniej przyczyna zamkniecia drogi do awansu mlodziezy z rodzin ekonomicznie slabszych i mieszkajacych w gorszych dzielnicach.
          > Ten proces dopiero sie zaczal. Jego skutki odczujemy za kilkanscie lat. Powiem jasno: jestem przeciwko rozpoczaniu nauki w szkole przez szeciolatkow, jestem za obowiazkowym przedszokolem od 5 roku zycia. Jestem za likwidacja gimanzjum ( o opinie o nich prosze zapytac nauczycieli, ktorzy maja nieszczesie uczyc w przecietnym gimnazjum).
          > Jestem za powrotem szkol zawodowych, abysmy po zakomczeniu nauki w gimnazjum ni
          > e mieli zyciowych outsiderow, szczegolnie plci meskiej, ktorzy nie beda mieli w zyciu zadnych perspektyw zyciowych. Bo nie maja zadnego zawodu.

          > PS. Co roku w Niemczech ok 50 tys. mlodych ludzi opuszcza szkole bez swiadectwa jej ukonczenia. Na rynku ksztalcenia zawodowego sa bez szans.


          Jednym z filarow socjaldemokratycznej inzynierii spolecznej byla ogolnoksztalcąca 9 letnia szkola obowiazkowa dla szystkich. Rownosc szans. Byla to zwycieska koncepcja przez kilka dziesiecioleci.

          Niestety zadna zwycieska koncepcja nie trwa wiecznie.

          Popelniono kilka kardynalnych blędow. Niemcy nigdy ich nie popelnia.

          1. Zaniedbano poziom wyksztalcenia nauczycieli. Nauczyciele (najczesciej kobiety) z nauczania poczatkowego automatycznie awansowaly do klas wyzszych.

          2. Decentralizacja szkolnictwa. Gminy przejely odpowiedzialnosc za szkoly I nauczycieli z oplakanym skutkiem. Lokalny polityk nie rozumie roli oswiaty w skali panstwowej. UZyje pieniedzy przeznaczonych na szkole na latanie dziur w lokalnym budzecie.

          3. Deregulacja szkolnictwa w duchu neo-liberalnym. Szkole moze prowadzic kazdy aktor. Osoba prywatna i firma. Kapitalisci, a szczegolnie miedzynarodowi “venture enterprises”blyskawicznie wskoczyli w ten biznes. Ich celem bylo nie ksztalcenie mlodziezy a generowanie zysku. To musialo sie skonczyc katastrofa.

          Lista jest bardzo dluga.

          Niemcy, mimo wszystko niezle sobie radza. Ale tu sa roznice miedzy landami.

          Te zielono-czerwone niszcza szkole. Te CDU/CSU tradycyjne zachowuja status quo.

          Tak jak to napisalem w innym miejscu, niemcom udaje sie zachowac wzgledna rownowage miedzy wymogami nowoczesnosci, wiedzy ogolnej, kulturo-tworczej I humanistycznej a praktyczno-technicznej.

          ----------------------------------------------------------
          Ein Sozialist kann Christ sein. Ein Christ muß Sozialist sein.
          • mara571 niestety w Polsce tez oddano szkoly gminom 10.12.13, 09:23
            i skutki beda widoczne za kilka lat.
            Wracajac do wynikow w matematyce: fachowcy twierdza, ze przyczyn matematycznego sukcesu jest kilka.

            Osobiscie podzielam pogald, ze przywrocenie matemytyce jej dawnej rangi w programie i egzaminach zdecydowalo:
            "MEN i eksperci edukacyjni uważają dzisiaj, że to jedna z przyczyn polskiego sukcesu w matematycznej części PISA. Dwie kolejne to wprowadzenie w 2010 r. obowiązkowej matury z matematyki oraz zmiany w egzaminie gimnazjalnym z 2012 r. - wydzielono matematykę jako odrębny przedmiot egzaminacyjny (wcześniej w grupie przedmiotów przyrodniczych) oraz wprowadzono więcej zadań "na rozumowanie".

            Natomiast nie widze zwiazku miedzy unijnymi projektami, a kreatywnoscia i samodzielnoscia.
            Niestety w Polsce nadal nie przygotowuje sie nauczycieli do zawodu. W zasadzie kazdy z dyplomem moze zostac nauczycielem. Pogarsza sie sytuacja w przedszkolach.
            • zeitgeist2010 Re: niestety w Polsce tez oddano szkoly gminom 10.12.13, 10:58
              mara571 napisała:

              (...) Natomiast nie widze zwiazku miedzy unijnymi projektami, a kreatywnoscia i samodzielnoscia. Niestety w Polsce nadal nie przygotowuje sie nauczycieli do zawodu. W zasadzie kazdy z dyplomem moze zostac nauczycielem. Pogarsza sie sytuacja w przedszkolach.

              Jescze za PRL-u Polska holdowala zachodnim klasycznym idealom wiedzy. Od nauczyciela w LIceum wymagalo sie solidnego wyksztalcenia. Byla matura i egzaminy wstepne na uniwersytet.

              Juz wtedy byl w Polsce podzial na szkoly roznego typu - jaki kontrast do ogolnej szkoly zbiorczej w NRD!

              Teraz musi byc inaczej. Zmienili sie ludzie, zmienil sie swiat, inne sa wymagania. Bardziej uniwersalne i zlozone. Trzeba sie szybko dostosowywac do zmian. Nie ma miejsca na dlugotrwale, niezmienne modele. Trzeba byc elastycznym.

              Sukces Polski wywolal prawdziwa furore zainteresowania polskim szkolnictwem.

              Czytam akurat obszerny reportaz o polskiej szkole w duzym dzienniku szwedzkim.

              Baaardzo interesujace. Przede wszystkim jako podstawa do porownan I refleksji o podobienstwach I roznicach w kilku krajach. Duzo sie w Polsce zmienilo od lat 70-tych.

              EWD, czyli “edukacyjna wartosc dodana.” Oryginalny pomysl.

              Jak czas pozwoli, to wrzuce jakies streszczenie tego reportazu.


              -----------------------------------------------------------
              Ein Sozialist kann Christ sein. Ein Christ muß Sozialist sein.
    • bywszy1 Re:w Szwcji stan+ 06.12.13, 13:49

      bliski szoku.
      • zeitgeist2010 Re:w Szwcji stan+ 06.12.13, 16:47
        Häromdan i "ring p1" en av åhörarna gjorde ett förslag hur man kunde rädda den svenska skolan: "vi måste börja importera lärarna från Finland"

        -----------------------------------------------------------
        Ein Sozialist kann Christ sein. Ein Christ muß Sozialist sein.
        • bywszy1 Re:ale on nie znal+ 06.12.13, 17:13

          moich nauczycieli z ZSRR.
          A pozatym ten slynny eksperiment z 9-klasistami?
          • zeitgeist2010 Re:ale on nie znal+ 06.12.13, 21:06
            bywszy1 napisał:

            moich nauczycieli z ZSRR.

            domyslam sie ze byli srodzy. ale czy byli tez tak pedagogiczni i kompetentni jak ci nauczyciele finscy, ktorych sie uwaza za ojcow i matki !!! finskiego sukcesu?

            domyslam sie tez, ze i w PRL i CCCP szkola skladala sie w 90% z lekcji i 10% przerw. W Szwecji ta relacja jest 50% - 50%.


            A pozatym ten slynny eksperiment z 9-klasistami? Nie kojarze. niech pan opowie.
            • bywszy1 Re:ale on nie znal+ 08.12.13, 18:25

    • zeitgeist2010 no a tera do tablicy :) 06.12.13, 21:25
      pytanko z maty
      Alpinista robi 22.500 krokow na trasie o 9 km dlugosci. Jaka jest przecietna dlugosc jego krokow?

      Ten, ta!!! Ktora da prawidlową odpowiedz ... 

      Odkrylem w reporazu ARD sexizm !!! uczen przy tablicy byl plci męskiej !!!!!

      www.zdf.de/ZDFmediathek/hauptnavigation/startseite#/beitrag/video/2042146/ZDF-heute-journal-vom-03-Dezember-2013
      • wojciech.2345 Re: no a tera do tablicy :) 06.12.13, 21:31
        zeitgeist2010 napisał:

        > pytanko z maty
        > Alpinista robi 22.500 krokow na trasie o 9 km dlugosci. Jaka jest przecietna dl
        > ugosc jego krokow?
        >
        > Ten, ta!!! Ktora da prawidlową odpowiedz ... 
        ---------------
        Nie odpowiem.
        Ja oceniam.
        • wojciech.2345 jednak odpowiem 06.12.13, 21:55
          Płeć piękna odpowie podając długość w nanometrach,
          a brzydka w latach świetlnych.

          No i jak to się dzieje, że obie płcie czasami się dogadują?
    • mara571 Re: niestety w Polsce tez oddano szkoly gminom 10.12.13, 21:11
      Operon?
      Czy to ci od tekstu mjr B. na probnej maturze sprzed 2 tygodni?
      Firma ponoc miedzynarodowa, ale informacji o niej nie mozna znalezc.
      Tylko tyle, ze zarejestrowani sa Gdyni i reprezentuje ich Dariusz Kaczmarek.
      Zeby sie dowiedziec kim sa udzialowcy, trzeba zaplacic.
      D. Kaczmarek przewija sie w sieci w zwiazku z likwidacja Domu Slowa Polskiego.
    • kylax1 Polacy - naród dobrze wykształconych niewolników? 10.12.13, 21:40
      Polacy wypadli dobrze w rankingu PISA. Ale czy jest to aż tak idealne?

      Powiedzmy sobie szczerze, kto by chciał żeby jego/jej dzieci wychowywały się w Korei Południowej?
      Oni są na samym szczycie, ale życie jest tam bardzo stresujące i koncentrujące się na turbo wyścigu szczurów.

      Kraje Skandynawskie są niżej od Polski (oprócz Finlandii), ale przodują w światowych rankingach jakości życia, wolności, tolerancji itd. Połowa świata chciałaby w nich zamieszkać.

      Podobnie niektóre kraje Ameryki Łacińskiej. Urugwaj, Argentyna, czy znaczna część Brazylii to kraje o pozytywnie nastawionych, wesołych ludziach, dla których relacje z innymi są ważniejsze, niż całki.

      Innymi słowy, Polska powinna naśladować kraje skandynawskie, Kanadę, Australię, a nie Koreę Południową, bo stworzymy sobie kraj dobrze wykształconych niewolników.

      Już teraz od znacznej części populacji można usłyszeć uwagi typu, po co biednym opieka zdrowotna, pasożyty itd.
      Młodzi Polacy na studiach mają niższe oczekiwania zarobków po ich ukończeniu, od swoich rówieśników w Indiach i Chinach, o Meksyku nie wspominając.
      Dodać do tego należy klęcząca pozycję wobec kleru.

      Innymi słowy, Polska powinna być dobrze wykształconym krajem liberalnym o wysokim poziomie życia i balansie praca-życie prywatne, a nie krajem dzikiego kapitalizmu pokropionym wodą "święconą".
      • mara571 durny wpis 10.12.13, 22:02
        nie udawaj, ze nie wiesz, dlaczego zarabiamy mniej: niedawno nawet Bielecki potwierdzil, ze jeszcze dlugo niskie place i wysokie kwalifikacje pracownikow pozostana naszym "atutem" w miedzynarodowej konkurencji.

        marucha.wordpress.com/2013/09/28/rozwoj-innowacje-poczekamy-bielecki-oglasza-ze-motorem-gospodarki-maja-byc-niskie-zarobki-a-wzorem-wietnam/
        Powiem ci wiecej: dzieki nam i innym spadkbiercow eksperymentu socjalistycznego beda spadaly place w tych twoich wzrocowach krajach. W pierwszej dekadzie place realne ograniczyli Niemcy ( z koniecznosci walki bezrobociem).
        Dzisiejsza prasa przynosi wiadomosc o zwolnieniach u Heinekena w Edynburgu. Ksiegowosc bedzie przeniesiona do Krakowa.
        W Niemczech wielkie rzeznie zatrudniaja w akordzie za smieszne stawki robotnikow z bylych demoludow. Konkuerencji nie wytrzymuja rzeznie belgisjskie i francuskie.
        I o to wtym wszystkim chodzi.
        A jak robotnicy sie buntuja i probuja walczyc o swoje prawa (przypadek Amazon), to wprowadza sie roboty i drony dostawcze.
        Brzezinski to jednak wielki wizjoner.
        • kylax1 Nie masz racji mara. 10.12.13, 23:07
          W wielu krajach demonstracje o obronę praw pracowniczych przyciągają setki tysięcy ludzi, a nie kilka tysięcy, jak w Polsce.

          Parady LGBT np. w Sao Paulo przyciągają 5 mln ludzi, a nie 100 osób, jak w Polsce.

          Demonstracje w obronie środowiska w wielu krajach przyciągają dziesiątki tysięcy osób, a nie 5 na krzyż, jak w Polsce.

          I tak dalej.

          Ma to realny wpływ na to, że w owych krajach, praw pracowniczych się przestrzega, ludzi LGBT i kobiety mają prawa, a środowisko jest czyste itd.
      • zeitgeist2010 Re: Polacy - naród wykształconych niewolnikow? nie 12.12.13, 10:05
        kylax1 napisał:

        > Polacy wypadli dobrze w rankingu PISA. Ale czy jest to aż tak idealne?
        >
        > Powiedzmy sobie szczerze, kto by chciał żeby jego/jej dzieci wychowywały się w Korei Południowej?
        > Oni są na samym szczycie, ale życie jest tam bardzo stresujące i koncentrujące się na turbo wyścigu szczurów.
        > Kraje Skandynawskie są niżej od Polski (oprócz Finlandii), ale przodują w światowych rankingach jakości życia, wolności, tolerancji itd. Połowa świata chciałaby w nich zamieszkać.
        >
        > Podobnie niektóre kraje Ameryki Łacińskiej. Urugwaj, Argentyna, czy znaczna część Brazylii to kraje o pozytywnie nastawionych, wesołych ludziach, dla których relacje z innymi są ważniejsze, niż całki.
        > Innymi słowy, Polska powinna naśladować kraje skandynawskie, Kanadę, Australię, a nie Koreę Południową, bo stworzymy sobie kraj dobrze wykształconych niewolników.
        >
        > Już teraz od znacznej części populacji można usłyszeć uwagi typu, po co biednym
        > opieka zdrowotna, pasożyty itd. Młodzi Polacy na studiach mają niższe oczekiwania zarobków po ich ukończeniu, od swoich rówieśników w Indiach i Chinach, o Meksyku nie wspominając.> Dodać do tego należy klęcząca pozycję wobec kleru.
        >
        > Innymi słowy, Polska powinna być dobrze wykształconym krajem liberalnym o wysok
        > im poziomie życia i balansie praca-życie prywatne, a nie krajem dzikiego kapita
        > lizmu pokropionym wodą "święconą".


        W twoich porownaniach miedzy wsch Azja, Am Lacinska, Polska a Skandynawia masz kilka trafnych spostrzezen. Ja NIGDY w zyciu nie chcialbym przejsc szkoly wsch azjatyckiej.

        Znam jej probke ze studiow mandarynu na universytecie europejskim I szkoly prywatnej w Pekinie.

        Te 180 000 chinskich studentow, ktorzy corocznie przewija sie przez uczelnie zachodu, to nie tylko ciekawosc swiata I chec studiow systemie zachodnim.

        Po raz pierwszy w zyciu odkrywaja niezaleznosc od rezimu wladzy, autorytetow, rodzicow, osobista autonomie, wolnosc wyboru, ba, zabawne to ale prawdziwe - wielu odkrywa po raz pierwszy radosc flirtu, romansu I seksu. W domu czekaliby na to do 30-stki I zaaranzowanego malzenstwa.

        Polska w tym kontekscie ma ogromne atuty z racji bycia panstwem srodka Europy, przekroju wielu wplywow I tendencji.

        Polska ma potencjal aby dorobic sie wlasnej tozsamosci gospodarczej i politycznej. Gdzies w punkciu przeciecia miedzy Europa germanska, slowianska, lacinska a skandynawia.

        Sztuka polega na tym aby to wykorzystac.




        -----------------------------------------------------------
        Ein Sozialist kann Christ sein. Ein Christ muß Sozialist sein.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka