Dodaj do ulubionych

Rosjanie o Rosji i Putinie.

28.08.14, 15:52
wyborcza.pl/duzyformat/1,140253,16537944,Raport_mniejszosci.html#CukGW
Bardzo ciekawe wypowiedzi rosyjskich artystów n/t Rosji, Putina i konfliktu na Ukrainie.

Z grubsza to opinie zbliżone do naszych - polskich.

Władymir Sorokin:

" Przez lata niektórym obserwatorom mogło się wydawać, że Rosja się demokratyzuje, społeczeństwo obywatelskie i tak dalej, ale dzisiaj widać, że to wszystko idzie w trudnym do przewidzenia kierunku. Imperialna retoryka przeszła w stadium paranoi, propaganda, która płynie z rosyjskiej telewizji, sprawiła, że ludzie zachowują się jak zaprogramowani. Radziecka pamięć okazała się bardzo silna, zdążyła zapisać się w genach, ponieważ liczy sobie 70 lat, natomiast od upadku ZSRR do chwili obecnej nie minęło znowu aż tak dużo czasu. Ludzie wierzą w to, co podaje im ministerstwo propagandy."

Niezły rusofob z tego Sorokina.
Obserwuj wątek
    • vladexpat Re: Rosjanie o Rosji i Putinie. 28.08.14, 15:57
      przyjacielameryki napisał:

      >
      > Niezły rusofob z tego Sorokina.

      Problem w tym, że z punktu widzenia Rosji i Rosjan wszelkie instytucje demokratyczne są ciałami obcymi, niezgodnymi z miejscową kulturą i tradycją. Prawdziwa Rosja to hierarchicznie podporządkowane społeczeństwo z carem na czele. Putin doskonale to rozumie.
      • przyjacielameryki Re: Rosjanie o Rosji i Putinie. 28.08.14, 16:06
        To min. wynika z tych wypowiedzi artystów. Świetna ocena Rosji i to ta bardzo wiarygodna. Krytyczna ale cały czas z jakąś taką tęsknotą za normalnością. Oni tak jak i my nie widzą żadnego zagrożenia ze strony zachodu i sami nie rozumieją tej inności Rosji.

        Z grubsza wyłania się obraz gigantycznego zacofania umysłowego wśród zdecydowanej większości Rosjan.
        • vladexpat Re: Rosjanie o Rosji i Putinie. 28.08.14, 16:11
          przyjacielameryki napisał:

          > Z grubsza wyłania się obraz gigantycznego zacofania umysłowego wśród zdecydowan
          > ej większości Rosjan.

          I tu się kompletnie z tobą nie zgadzam. Po raz setny powtarzam, że inne spojrzenie na świat niż nasze, europejskie, nie oznacza gorsze czy zacofane. Sedno w tym, by na siłę nie narzucać innym swoich zasad cywilizacyjnych. Ani oni nam, ani my im. Bo to do niczego dobrego nie prowadzi.
          • przyjacielameryki Re: Rosjanie o Rosji i Putinie. 28.08.14, 16:20
            vladexpat napisał:

            > przyjacielameryki napisał:
            >
            > > Z grubsza wyłania się obraz gigantycznego zacofania umysłowego wśród zdec
            > ydowan
            > > ej większości Rosjan.
            >
            > I tu się kompletnie z tobą nie zgadzam. Po raz setny powtarzam, że inne spojrze
            > nie na świat niż nasze, europejskie, nie oznacza gorsze czy zacofane. Sedno w t
            > ym, by na siłę nie narzucać innym swoich zasad cywilizacyjnych. Ani oni nam, an
            > i my im. Bo to do niczego dobrego nie prowadzi.


            Nie żartuj sobie. Nie chodzi o inne spojrzenie na świat tylko tkwienie umysłowe w ZSRR czego efektem jest cały czas traktowanie zachodu jako wroga i bezkrytyczne przyjmowanie całej kremlowskiej propagandy. To nie jest zasada czy wartość cywilizacyjna a najzwyklejsze oszustwo i nieustanne mijanie się z prawdą na własne życzenie.
            Chodzi o uczciwość i rzetelność i o tym wszystkim mówią przecież ci rosyjscy artyści.
            • vladexpat Re: Rosjanie o Rosji i Putinie. 28.08.14, 16:51
              przyjacielameryki napisał:

              > vladexpat napisał:
              >
              > > przyjacielameryki napisał:
              > >
              > > > Z grubsza wyłania się obraz gigantycznego zacofania umysłowego wśró
              > d zdec
              > > ydowan
              > > > ej większości Rosjan.
              > >
              > > I tu się kompletnie z tobą nie zgadzam. Po raz setny powtarzam, że inne s
              > pojrze
              > > nie na świat niż nasze, europejskie, nie oznacza gorsze czy zacofane. Sed
              > no w t
              > > ym, by na siłę nie narzucać innym swoich zasad cywilizacyjnych. Ani oni n
              > am, an
              > > i my im. Bo to do niczego dobrego nie prowadzi.
              >
              >
              > Nie żartuj sobie. Nie chodzi o inne spojrzenie na świat tylko tkwienie umysłowe
              > w ZSRR czego efektem jest cały czas traktowanie zachodu jako wroga i bezkrytyc
              > zne przyjmowanie całej kremlowskiej propagandy.

              To tkwi dużo głębiej. ZSRR było naturalnym kontynuatorem Imperium Romanowych. Tyle, że bardziej efektywnym i z nowymi bojarami.

              To nie jest zasada czy wartość
              > cywilizacyjna a najzwyklejsze oszustwo i nieustanne mijanie się z prawdą na wła
              > sne życzenie.
              > Chodzi o uczciwość i rzetelność i o tym wszystkim mówią przecież ci rosyjscy ar
              > tyści.

              Prawda i polityka nigdy i nigdzie nie idą w parze.
              • jabbaryt Popatrzmy na ten problem oczami Putina 28.08.14, 18:03
                Putin jest prezydentem Rosjan. A jacy są Rosjanie? To pokazuje ostatni sondaż gdzie wskazywali oni, że idealnym przywódcą rosyjskim byłby ten watażka z Doniecka Griszkin- Striełkow. Zdaje się że zaraz po tym sondażu ów pan sie mocno rozchorował i pewnie o nim już nie usłyszymy, ale mniejsza z tym. Sondaż ten pokazuje że dla ruskich najlepszym politykiem to byłby własnie taki ruski bojec co to się nie boi odpalić salwy z działa a jak trzeba to wypuścić rakietę nuklearną. I Władimir musi być własnie taką osoba prznajmniej w sensie medialnym.
                Od Rosji odpadła Ukraina, Mołdawia, Gruzja. Klęska totalna. To co zrobic pan Władimir?
                Wyjść przed naród i powiedzieć:
                'Sorry taki mamy klimat'
                , 'Rosja jest słaba i Zachodowi nie podskoczy'
                Rosjanie uznaliby go za mięczaka, nastepnie za zdrajce, a potem zapakowaliby go do car-puszki i wystrzelili na Zachód. Jak Samozwańca. A na jego miejsce przyszedłby gość który naprawdę wierzy, że Rosja jest supermocarstwem i może wygrac z każdym. A to by się skończyło albo prawdziwą wojną albo rozpadem Rosji.
                Aby więc uniknąć losu Samozwańca Putin musiał rozpocząć wojnę. Ta wojna toczy sie o parę prowincji ale w mediach wygląda jak III wojna światowa. Lud ruski widzi jak dzielni bojcy walczą z banderowacami i się onanizuje własna potegą. A Putin ma poparcie 85%, mimo że przegrał wszystko co miał do przegrania.
                • pijatyka Prawda, ale niepełna - Putin nie jest... 28.08.14, 18:11
                  ...przecież bezwolną ofiarą nastrojów społecznych - bo od kilkunastu lat (a zwłaszcza - ostatniego roku) aktywnie je w tym kierunku kreował; sam zresztą myśli podobnie jak "prawdziwi Rosjanie" - różni go od nich najwyżej wybór tej czy innej taktyki, a nie cele strategiczne.
          • pijatyka Re: nie oznacza gorsze czy zacofane 28.08.14, 18:01
            Śmieszny jesteś z tym swoim hiperobiektywizmem; o dżihadystach z IS też tak powiesz?...


            > Sedno w tym, by na siłę nie narzucać innym swoich zasad cywilizacyjnych


            Są zasady i zasady; można np szanować specyficzne zwyczaje czy formy demokracji (jak afgańskie rady starszych) - a starać się (gdy trzeba - jak najbardziej "siłą") uniemożliwiać ścinanie głów na placach czy obrzezanie dziewczynek żyletką.

            W samej naturze kacapiej syfilizacji też leży "narzucanie innym swoich zasad"; zalążki ichniej Szwajcarii zamordowano wiele wieków w Nowogrodzie.
            • vladexpat Re: nie oznacza gorsze czy zacofane 28.08.14, 18:28
              pijatyka napisała:

              > Śmieszny jesteś z tym swoim hiperobiektywizmem; o dżihadystach z IS też tak pow
              > iesz?...
              >
              >
              > > Sedno w tym, by na siłę nie narzucać innym swoich zasad cywilizacyjnych
              >
              >
              > Są zasady i zasady; można np szanować specyficzne zwyczaje czy formy demokracji
              > (jak afgańskie rady starszych) - a starać się (gdy trzeba - jak najbardziej "s
              > iłą") uniemożliwiać ścinanie głów na placach czy obrzezanie dziewczynek żyletką
              > .
              >
              > W samej naturze kacapiej syfilizacji też leży "narzucanie innym swoich zasad";
              > zalążki ichniej Szwajcarii zamordowano wiele wieków w Nowogrodzie.
              >
              >
              to nie jest hiperobiektywizm tylko zimny pragmatyzm. Do czego doprowadziła wymuszona demokratyzacja Afganistanu, Libii czy Iraku można zobaczyć w każdych wiadomościach.
              • pijatyka Re: "demokratyzacja Afganistanu, Libii czy Iraku" 28.08.14, 18:46
                ...to tylko głupie hasło a la jaczejka; każdy z tych przypadków to inna sytuacja, inne decyzje, błędy i zaniechania - każdego, kto na jednym oddechu wszystko z wszystkim wiąże podejrzewam o raczej nieczyste erystyczne intencje...
                • vladexpat Re: "demokratyzacja Afganistanu, Libii czy Iraku" 28.08.14, 22:54
                  pijatyka napisała:

                  > ...to tylko głupie hasło a la jaczejka; każdy z tych przypadków to inna sytuacj
                  > a, inne decyzje, błędy i zaniechania - każdego, kto na jednym oddechu wszystko
                  > z wszystkim wiąże podejrzewam o raczej nieczyste erystyczne intencje...
                  >
                  Forum to nie miejsce na głębokie analizy. Dlatego nie da się nie operować daleko idącymi skrótami. I wcale nie świadczy to o intencjach. Co nie zmienia faktu, że jak jest w wymienionych krajach, każdy widzi.
                  Kiedy głębokie zmiany idą od wewnątrz - można zrobić wszystko. Nawet absolutnie pokojowo podzielić państwo. Czechom i Słowakom udało się to w sposób wręcz wzorcowy. Gdy zmiany są narzucane z zewnątrz - zawsze kończy się to źle lub bardzo źle. A było szczegółową przyczyną w konkretnym kraju nie ma większego znaczenia.
    • romrus A potrafisz, Amigo, opowiedziec... 28.08.14, 22:37
      przyjacielameryki napisał:
      > wyborcza.pl/duzyformat/1,140253,16537944,Raport_mniejszosci.html#CukGW

      ...kim sa ci ludzi i z czego sa znani?
      Ot tak, troche po za tresc artykula?
      Jesli napisane "wybitny" to wytlumaczyc czym sie wybil?
      A, wacku? Dasz rady?
      • krzyysioo Re: A potrafisz, Amigo, opowiedziec... 28.08.14, 22:45
        Romrus, tu nie wiem czy słusznie się oburzasz, robisz to samo co niektórzy Rosjanie w tym art. Co prawda uogólnienia zawsze mają spory błąd i do jednego worka wszystkich pakować nie wolno ale ... jednego kwestionować nie ma co, Putinowi w czasie wojny na Ukrainy poparcie wystrzeliło w kosmos i dla was Rosjan jest to wojna obronna, słuszna, jeśli tzreba ponieś spore ofiary to trzeba i już. No jest mi przykro, świat postrzega to ciut inaczej nawet jeśli nuie zamierza z tym nic zrobić. no może coś zrobi, wpierw wyrazi zaniepokojenie, będzie bardzo źle to stanowczo się oburzy a jak już pójdzie wojna na całego to wyrazi stanowczy sprzeciw przeciw tej wojnie, Rosja gdy uzna to za słuszne wyśle na Ukrainę i połowę swojej armii bez słowa komentarza.
        • volupte Re: A potrafisz, Amigo, opowiedziec... 28.08.14, 23:05
          A to przed kim sie bronią? Przed swoimi?
          • krzyysioo Re: A potrafisz, Amigo, opowiedziec... 28.08.14, 23:16
            Poczytaj to może zrozumiesz :)) Ale to wymaga patrzenia ciut dalej niż koniec własnego nosa, może być za trudne.
            • volupte Re: A potrafisz, Amigo, opowiedziec... 28.08.14, 23:59
              Tobie nie pozwola zrozumieć:-)
    • borrka Apokalipsa Sorokina staje sie faktem. 28.08.14, 23:17
      Taki elementarz Rosji - "Dzien oprycznika" Sorokina.
      Czytacie i widzicie Rosje Putina w groteskowej formie.

      Ale artykul wstrzasajacy, szczegolnie dla osob silnie zwiazanych z Rosja i rownie silnie z Ukraina.
      To jest olbrzymi problem - modus vivendi z rosyjskim znajomymi i mowie to powaznie.
      Mam mase znajomych w Moskwie i od pol roku zadnego kontaktu.
      I wrecz sadze, iz oni maja podobny dylemat.
      • borrka Apel o zrozumienie ? 28.08.14, 23:24
        Ale jak rozumiec skrajny bandytyzm?
    • borrka Krzysio czekisio zdublowany wątek... 28.08.14, 23:53
      Wiec up. To waznytemat i trudny. Nie może być manipulowany przez Komsomoł.
      • pijatyka Re: Wiec up 07.10.14, 21:08

    • pijatyka Re: Rosjanie o Rosji i Putinie. 22.07.26, 11:20


      Ruslan Volkov @RuslanVolkov25


      (tłumaczenie z języka: rosyjski)



      Ukraińcy często mówią:
      „Z Rosją wszystko jasne”.

      A ja nic a nic nie rozumiem !!!

      Mam 44 lata.
      Jestem rodowitym moskwiczaninem.
      Wyrosłem w środku tego kraju, tego języka, tych podwórek, tej telewizyjnej papki, tej mieszanki strachu, przechwałek, biedy, wielkości i urazy.
      I mimo to wciąż nie rozumiem:
      jak można wziąć swoje jedyne życie – i pojechać zdechnąć pod Bachmutem?

      Nie za swój dom.
      Nie za swoje dzieci.
      Nie za miasto, do którego wkroczył wróg.
      A za obce kłamstwo, obcą mapę, obcą starość i obcy strach przed przyznaniem się do błędu.

      Najpierw ci tłumaczą jedno.
      Potem drugie.
      Potem NATO.
      Potem Donbas.
      Potem denazyfikacja.
      Potem strefa sanitarna.
      Potem „zmuszono nas”.

      A człowiek kiwa głową – i idzie umierać.
      To nie jest „wszystko jasne”.
      Można wyjaśnić biedę, strach, propagandę, długi, regiony, mobilizację.
      Ale i tak zostaje główne pytanie:
      jak w człowieku pęka ten punkt, który powinien powiedzieć:
      moje życie nie należy do telewizora.

      Ukraina jest zrozumiała: na nią napadli, ona się broni.
      Rosja jest dla mnie niezrozumiała.
      Kraj, w którym człowiek może być biedny, upokorzony, oszukany, wykorzystany – i mimo to pojechać umrzeć za tych, którzy to wszystko z nim zrobili.
      • mateusz572 Re: Rosjanie o Rosji i Putinie. 22.07.26, 13:13
        Piękne, a jakże prawdziwe.
        Także kompletnie tego nie rozumiem, że za takie szuje rządzące na Kremlu tylu poszło umierać.

      • mateusz572 Re: Rosjanie o Rosji i Putinie. 22.07.26, 13:46
        Pozwolisz, że przekopiuję to na forum Kraj bo tam także hasają moskiewskie trolle.
    • pijatyka Re: o Putinie 30.07.26, 21:55

      Проф. Преображенский @prof_preobr


      [tłumaczenie z rosyjskiego]


      Słowa Putina „czym tu się zajmować, jeśli SWO się skończy” wszyscy już słyszeli.

      Te słowa – to ten rzadki moment, kiedy absolutnie wyraźnie widać, co dzieje się w głowie tego psychopaty.
      On zapewniał, że takie pytanie zadają mu jacyś ludzie, ale jasne, że ludzi wymyślił i włożył w ich usta swoje myśli.
      „Czym tu się zajmować, jeśli SWO się skończy” – to jego własne pytanie, i to najważniejsze dla niego pytanie.

      Bo co, jeśli wojna zatrzyma się jutro?
      Zwycięstwa nie ma. Nawet najbardziej tępemu mieszkańcowi zadupia nie da się sprzedać ruin Bachmutu jako wielkiego zwycięstwa rosyjskiego świata.
      Odrodzenia imperium też nie ma. Podbicie Ukrainy się nie udało.
      Demilitaryzacji Ukrainy też nie ma. Wręcz przeciwnie.
      I odsunięcia NATO od granic Rosji nie ma. Ponownie – wręcz przeciwnie.
      Ustawienia „nowej Jałty”, ponownego podziału świata nie wyszło. Nawet z Trumpem.

      I jak tu z tym wszystkim zatrzymać wojnę?
      I czym miałby się zająć „największy geopolityk” ?

      Znów bezdrożami w Zabajkalu?
      Ruderami w Workucie?
      Rosnącymi opłatami za media?
      Niskimi emeryturami?
      Subwencjami dla AvtoVAZ-u?
      Znów?!

      On widział siebie dzielącym i przebudowującym świat, widział siebie jako imperatora na czołgu w Kijowie, a wy oczekujecie, że znów zacznie wysłuchiwać raportów o tym, że miliony Rosjan wciąż żyje w slumsach.
      Dajcie spokój.

      Putinowi z wojną jest dobrze, on CHCE wojny.
      Dopóki trwa wojna, może zajmować się ulubioną sprawą: zabijać ludzi, których nienawidzi za to, że nie pozwolili ziścić się jego marzeniom o przemianie z drobnego chuligana w imperatora.
      On nienawidzi i Ukraińców, i Rosjan, nawiasem mówiąc.
      I cieszy się ze śmierci jednych i drugich.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka