dupeteczek
19.12.14, 12:50
Rosja sprawiła sobie kolejny punkt zapalny: Krym!
Prokuratura Krymu potwierdza udaremnienie próby zamachu bombowego na budynek prokuratury krymskiej.
itar-tass.com/proisshestviya/1659685
A Krym coraz bardziej odcięty od świata - mostu na kontynent nie będzie, przeprawy promowe uzależnione od pogody, a na drogowym przejściu granicznym olbrzymie kolejki. Rosyjscy pogranicznicy i celnicy na odprawienie jednej ciężarówki poświęcają 40-60 min.
korrespondent.net/ukraine/events/3458163-na-hranytse-s-krymom-skopylos-bolee-tysiachy-avto-ocheredy-rastut
Problemy z wodą, z elektrycznością, z brakiem turystów (dochodów) i teraz jeszcze unijne sankcje dopełniają obrazu rosyjskiego szczęścia na półwyspie. No i wysiedlanie Tatarów i ludności proukraińskiej.
Ale za to Krym jest intensywnie militaryzowany i ku chwale Rasji trafią tam głowice jądrowe (Ławrow nie wyklucza).