ewa-1.5
30.10.15, 00:44
Wygląda na to, że porzekadło, iż jeśli Bóg chce kogoś ukrać, to odbiera mu rozum, ma swoje głębokie uzasadnienie w rzeczywistości.
Banderowcy i część Tatarów za zgodą Kijowa blokują ukraińskie dostawy żywności na Krym. Niestety przyroda nie znosi próżni i w to miejsce wstrzeliwują się już wcale nie tylko ruskie firmy, ale teraz i Turcy. Turcy olali hamerykański wymysł sankcji i w wielkim stylu rozpoczźli sprzedaż produktów rolnych na Krym. W samym tylko październiku popłynęło na Krym ca 400 ton tureckich dostaw, a to dopiero początek.
de.sputniknews.com/politik/20151023/305138140/tuerkei-krim.html
W kolejce do inwestycji na Krymie stoją Chiny i Indie, Grecy przebierają nogami, jak się tam mimo skancji dostać...
Chińczycy współbudują błyskawicznie most na Krym, a Rosja układa równie błyskawicznie kable wysokiego napięcia. Najpóźniej w ciągu roku Krym okaże się całkowicie, pod każdym względem niezależny od Ukrainy.
A durnie banderowskie i tatarskie pewnie dalej będą stać u granicy z Krymem i ją dalej Ukraińcom blokować.