blueelvic2
20.10.16, 17:46
ze amerykanskie zycie polityczne jest schorowane, a media wiecej niz wybiorcze.
Trump robil co mogl i robil to dobrze. Oczywiscie, w niektorych przypadkach mogl dac bardziej blyskotliwa odpowiedz, ale ... nie bylo zle.
Regulamin debat prezydenskich z gory "ustawial" charakter debaty, a reszte... zrobia media.
W tej godnej pozalowania scenerii, to wlasnie slowa bylego burmistrza Nowego Yorku Giulianiego o Clintonowej sa dzwonkiem alarmowym dla przecietnych zjadaczy chleba: Clintonowa powinna siedziec w pudle, a nie brac udzial w wyscigu do Bialego Domu.
Ameryka w szoku, bo Trump jeszcze nie wie czy uzna wynik wyborow?
Debilizm mediow i wszelkiej masci pseudo analitykow, tudziez wizjonerow politycznych rzucil sie na slowa Trumpa niczym kundle na kosc wolowa.
Tylko bardzo niewielu dziennikarzy ze smutkiem stwierdza: Czy w swietle dotychczasowych faktow Trump nie ma racji?
Komu bije dzwon? Wiadomo, chlopakom z Wall Street.
Czy Trump jest skonczony? Wszystko jest mozliwe... Pod jednym wzgledem Trump jest, wedlug mojej skromnej oceny, bohaterem, a mianowicie, ze bez obawy o konsekwencji swoich slow, wskazal na chroniczna chorobe, ktora zzera Ameryke.