Gość: Windsor
IP: *.cogeco.net
10.10.04, 16:41
Bardzo trafna obserwacja i konkluzja.
Dla nas Polakow sfalszowane wybory przyniosly ponad 40-letni
dyktat "wybranych" i jestesmy teraz bardzo uczuleni na tego rodzaju
przypadki, zwlaszcza, gdy jestesmy tam bezposrednio zaangazowani, czyli
bioracy w tym udzial.
Kolejny przyklad na to, jak niewiele trzeba partackiej roboty "amatorow"
azeby wielkie plany zasiania dobra przyniosly taki chwast.
Abu Ghraib jest pierwszym przykladem, teraz wybory w Afganistanie.
Jest takie powiedzenie w Kanadzie " jedno zle jablko wystarczy azeby zgnoic
caly buszel".
Pasuje , jak ulal.
Jest to mala z tego pociecha.
Jestem rownie zawiedziony, jak autor artykulu. Wyobrazam sobie wielki zal
Afganczykow, ktorzy mimo tak wielkich grozb pokazali, ze sercem dorosli do
demokracji. Swiat "przyjaciol" zawiodl ich bardzo, tak jak Polske w 1947.