Profesor i morze

11.03.19, 07:59
Profesor Aladin z Sankt Petersburga walczy od lat o ratowanie morza Aralskiego. Historia morza pokazuje, do czego może prowadzić megalomania i ignorancja władzy.

Troche historii


Jeszcze 60 lat temu Jezioro Aralskie, zwane też Morzem Aralskim bądź po prostu Aralem, było czwartym pod względem powierzchni słodkowodnym zbiornikiem na naszej planecie. Nazywano je morzem właśnie ze względu na olbrzymią powierzchnię (68 500 km2), ale pod względem hydrochemicznym Aral był oczywiście jeziorem.

Glupota radzieckiej wladzy


...rozpoczęto budowę kanałów nawadniających piaski pustyni Kara-kum. Prowadzono je prymitywnymi metodami i wbrew wszelkim kanonom sztuki hydrotechnicznej – 70 proc. odprowadzanej wody wsiąkało w piach i parowało, nigdy nie docierając do upraw. Niepojęte jest, by radzieccy hydrolodzy nie byli w stanie tego przewidzieć. Nie miało to jednak znaczenia – władza chciała stworzyć potęgę produkcji bawełny.

Co mozna zrobic?

Dzięki zaangażowaniu takich osób jak m.in. prof. Aladin udało się zbudować tamę kumulującą wody Syr-darii w części północnej jeziora (zwanej Małym Aralem), a obecnie rozważa się budowę kolejnej, która może jeszcze bardziej poprawić sytuację.

Mapa morza pokazuje, ze jego powierzchnia, po dziesiecioleciach zmniejszania sie, zaczyna rosnac od 2014 roku. A wiec walka pana Aladina ma sens.

PF
    • j-k Te kanaly - to byl sukces radzieckiej nauki :) 11.03.19, 10:05
      odcietej wszakze od swiatowych osiagniec. (izraelskich np.)
      wystarczylo wylozyc te kanaly materialami wodoszczelnymi (np folia), by woda nie wsiakala bez sensu w piasek... i doprowadzac wode na pola bawelny rurkami...

      ale na to "Wladza radziecka" byla za madra...

      na pocieche moge dodac, ze nie stalo sie tak, ze slodkowodnym jeziorem Bajkal
      - swiatowym cudem natury...
      "wladza radziecka" miala i wobec Bajkalu "ciekawe" pomysly - zbudowac nad jego brzegiem olbrzymi kombinat drzewny.

      cale szczescie nawet za komuny ekolodzy sie skrzykneli i zablokowali ten nieszczesny pomysl...
      • felusiak1 Re: Te kanaly - to byl sukces radzieckiej nauki : 11.03.19, 16:41
        "ekolodzy sie skrzyknęli i zablokowali ten nieszczesny pomysl"
        i brezniew się przestraszył całe społeczeństwo zaprotestowało.
        jacy ekolodzy? i gdzie sie skrzykiwali? miej do siebie troche szacunku.......
      • walter622 Bajkał 11.03.19, 21:04
        j-k napisał:

        > "wladza radziecka" miala i wobec Bajkalu "ciekawe" pomysly - zbudowac nad jego
        > brzegiem olbrzymi kombinat drzewny.
        >
        > cale szczescie nawet za komuny ekolodzy sie skrzykneli i zablokowali ten nieszc
        > zesny pomysl…


        Jak zwykle fantazjujesz. Władza radziecka zrealizowała swój pomysł i wybudowała w 1966 r
        Bajkalski celulozowo-papierniczy kombinat (Байкальский целлюлозно-бумажный комбинат).

        Przy tym kompletnie olali zdanie i protesty uczonych, takich jak chociażby Kapica, Trofimuk czy Keldysz.

        Dopiero w 2008 r ten kombinat zaprzestał zanieczyszczać Bajkał - częściowe wstrzymanie produkcji i przejście na zamknięty, bezchlorowy cykl. W 2013 r. kombinat ostatecznie zamknięto.
        Lecz problemów z ekologią Bajkału nie ubyło - gwałtowna ekspansja inwestycyjna w pasie
        przybrzeżnym, z tym związane zwiększenie zanieczyszczenia wód, to z kolei spowodowało
        zmiany flory (skrętnica, moczarka kanadyjska) i w efekcie pośpieszny proces zamulania
        tego jeziora.
        • szwampuch58 Re: Bajkał 11.03.19, 21:19
          czyli 100 glebokie teraz + 9metrow mulu?
          • walter622 Re: Bajkał 12.03.19, 00:06
            szwampuch58 napisał:

            > czyli 100 glebokie teraz + 9metrow mulu

            Jeszcze nie 9 metrów, ale cały ekosystem bardzo szybko się zmienia.
            W sposób nieodwracalny.

            Na dodatek ostatnio wybuchła jakaś afera z butelkowaniem wody z
            Bajkału przez … Chińczyków.
        • j-k protest w sprawie Bajkału ze strony ekologow. 11.03.19, 23:22
          to byl pierwszy powazny protest w czasach ZSRR.

          o dziwo nikogo z nich nie zamknieto - wiec pewnie i "Wladza" rozumiala (po cichu) ich argumenty.
          • walter622 Bajkał 12.03.19, 00:01
            j-k napisał:

            > to był pierwszy poważny protest w czasach ZSRR.

            Bynajmniej protestujący nie byli ekologami tylko naukowcami ze sporym dorobkiem.
            No i na dodatek był jeszcze całkiem świeży laureat nagrody Nobla - Szołochow.

            > o dziwo nikogo z nich nie zamknieto - wiec pewnie i "Wladza" rozumiala (po cichu)
            > ich argumenty.

            Aresztować profesurę? - chyba coś się Tobie pozajączkowało. Władza ich kompletnie olała - vide sprawa Orłowa.


            • j-k ilesz ty masz lat ? 12.03.19, 00:13
              ze spytam wreszcie ?

              1. Mowie jezykiem wspolczesnym.
              wtedy byli naukowcami - a dzis mozna ich okreslic mianem ekologow.

              2. w 1979 rozmawialem z pewnym Popem w Smolensku w ZSRR - w sprawie Katynia
              pytajac co wie...
              o dziwo - powiedzial mi ,co wie.
              (wczesniej pokazalem mu moj polski paszport)

              i nikt ani mnie, ani jego nie zamknal.

              za "poznego" Brezniewa ZSRR tez sie POWOLI cywilizowal.



              • walter622 Kicuś 12.03.19, 00:28
                j-k napisał:

                > za "poznego" Brezniewa ZSRR tez sie POWOLI cywilizowal.

                Kicuś, budowę Bajkalskiego celulozowo-papierniczego kombinatu rozpoczęto w 1961 r.
                Prace zakończono w 1966 r.
                Tja, ""późny" Breżniew -'))))
                • j-k Bzdety, Zdzisiu. 12.03.19, 00:44
                  to jeszcze nie byl ten czas, ten zaklad i te protesty.
                  one przyszly 20 lat pozniej.

                  Buenas Noches.
    • de_oakville Re: Profesor i morze 11.03.19, 10:50
      Wladza radziecka rozwazala podobno rowniez skierowanie poteznych rzek syberyjskich - Leny, Jeniseju i Obu z Irtyszem na poludnie. Nowodnilyby one wtedy pustynne tereny stajac sie dla nich tym, czym Nil jest dla Egiptu. Myslano o kontrolowanych wybuchach jadrowych aby to osiagnac. Pracowaly nad tym podobno cale instytuty. Wiadomo, ze w radzieckiej ideologii odrzucono idee Boga-stworcy, a na najwieksza istote we Wszechswiecie
      awansowano czlowieka, ten "proch marny", z ktorego po stosunkowo krotkim zyciu pozostaje tylko pare sprochnialych kosci i ewentualnie pare guzikow. "Czlowiek-Stworca" mogl wiec "uczynic cuda" z "podlegla sobie" przyroda. Ktos inny musial jednak zaprogramowac rozmnazanie sie samego czlowieka oraz innych zywych istot z polaczenia plemnika i jaja, a skoro nie uczynil tego sam "czlowiek-stworca", to ktos inny musial to uczynic.
      No bo chyba nie glupia "jak korek" proznia. Wszystkie te nieszczescia wziely sie z ludzkiej pychy pomnozonej nierzadko przez glupote.
      • boavista4 Re: Profesor i morze 11.03.19, 12:30
        Ni ma to jak demoktyczna wladza co to karczuje Amazonke, robi posuche w Kaliforno, zasmieca oceany plastykiem, buduje przepiekne miasta jak NYC, buduje wspaniale oplocone kondominia i fawele, powstaja nowe Kalkuty, giga metropolie. Demokracje nikt nie przescignie.
    • borrka Taka to była nauka sowiecka 11.03.19, 14:27
      Od rzeczy doprawdy wielkich, do zupełnego szaleństwa i dziadostwa.
      Trochę ją znam i do tej pory nie potrafię jednoznacznie ocenić.
      • walter622 partyjne chciejstwo 11.03.19, 22:00
        borrka napisał:

        > Od rzeczy doprawdy wielkich, do zupełnego szaleństwa i dziadostwa.

        Nie przypuszczam by akurat w tej sprawie zasięgano opinii uczonych. Wystarczyło zdecydowane stanowisko środkowoazjatyckich partyjnych bonzów, zdolnych do myślenia co najwyżej w kategoriach "ilościowych". Na tych terenach bum bawełniany trwał od drugiej połowy XIX w. Zwiększenie produkcji, dla tych kacyków, uwarunkowane było zwiększeniem areału, ten zaś był ograniczony dostępnością wody.

        Na dodatek błędy popełnione przez człowieka spotęgowały zjawiska klimatyczne, zachodzące
        cyklicznie na tym terenie - przesunięcie na północ granic stepu i pustyni przy równoczesnym
        zmniejszeniu opadów. Ten cykl (zwiększenie/zmniejszenie powierzchni pustyń i stepu) występuje w przedziale ponad 300-400 letnim i w czasach gdy kombinowano z oroszeniem pól bawełny nikt o tym nie zdawał sobie sprawy.
        Znacznie trudniejszym zagadnieniem niż odtworzenie M. Aralskiego, jest kwestia odsolenia
        gruntów porytych pyłem solnym, "wymiecionym" wiatrami z wysuszonej niecki M. Aralskiego. Ten pył solny uniemożliwia rozwój jakiejkolwiek roślinności i powoduje pustynnienie.


    • boomerang Re: Profesor i morze 11.03.19, 21:15
      to że profesor to jeszcze nic, ale to że może to już jest jakiś dowód na miękkie serce pałkownika Putina
    • borrka Foto 11.03.19, 21:30
      zalajkowane.pl/niesamowite-cmentarzysko-dla-statkow-na-jeziorze-aralskim/
      • boomerang Re: Foto 11.03.19, 21:36
        rybki miałyby tam fajnie
Pełna wersja