de_oakville
25.11.19, 08:40
"Momenty byly?" Oczywiscie, ze byly.
Polski film "Jutro idziemy do kina" z roku 2007 pokazuje mlodych szczesliwych ludzi, ktorzy w roku 1938 zdali mature. Maja wielkie i wspaniale plany na przyszlosc, zycie "do nich nalezy". Duzo scen toczy sie w przedwojennej Warszawie, ktora miala swoj Dworzec Glowny na miare Europy, polozony blizej Marszalkowskiej niz obecny Dworzec Centralny. Zostal on w roku 1944 doszczetnie zburzony przez okupanta, ale jedna ze scen filmu ma miejsce na nim. Marzenia wszystkich tych ludzi pokrzyzowala wojna, zawistny Adolf z wasikiem, pragnacy dokonac zemsty na innych za przegrana swojego kraju w I-szej Wojnie Swiatowej, po ktorej Polska odzyskala niepodleglosc, byl "grabarzem" zarowno planow tych mlodych ludzi, jak i doslownie - ich cial. Zaden z nich nie przezyl wojny. Film jest wprawdzie troche jak "romansidlo", ale oglada sie go z przyjemnoscia. Pokazuje rowniez, ze polska przedwojenna armia byla naprawde "silna, zwarta i gotowa". Trafila jednak na przeciwnika, ktory mial wtedy najsilniejsza i najnowoczesniejsza armie na swiecie, na poziomie technologicznym, ktorego nikt sobie nawet wczesniej nie wybrazal, dopoki nie zobaczyl na wlasne oczy. Chodzily przeciez
sluchy o "drewnianych czolgach". Film trwa 100 minut.
Link do niego:
www.youtube.com/watch?v=NNAkHvBtZAc
Fragment recenzji:
"Przez pryzmat dziejów poszczególnych rodzin możemy zbudować obraz przedwojennego i pogrążonego w wojnie świata. Okres międzywojenny jest powszechnie uznawany za czas odbudowy kraju, prosperity i rozwoju. Spoglądając na bohaterów „Jutro idziemy od kina”, ciężko jest oprzeć się wrażeniu, iż wtedy po prostu żyło się lepiej.
Link do recenzji:
www.sww.w.szu.pl/index.php?id=filmoteka_jutro_idziemy_do_kina