Filmik ma już ze trzy lata, ale na forum nie był prezentowany.
A przedstawia ustami świetnego reżysera i ruskiego nacjonalisty pierwszej wody, niejakiego Michałkowa, podbój Matuszki przez bratni Kitaj.
Dodajmy, kasandryczny ton Michałkowa nie jest nowością i odzwierciedla lęki nocne Wowy Putina i paru jeszcze towarzyszy w Moskwabadzie.
Otóż taki jest rzeczywisty charakter relacji Moskwabad-Pekin i jak wyżej : nic to nowego nad rieką Moskwą.
Matuszka zajęta w dwa miesiące , NATO sparaliżowane przez byłych wasali i strach, no bo kto chce ginąć za Chabarowsk?
I tu Achtung rebiata!
Ja, banderowiec z dziada pradziada, rusofob i ogólna patologia, trzymam kciuki za Matuszkę!
Bo wolę by mi nawet dokwaterowali do mojego szeregowca Janka, Grigorija, starszinę Jolki-Pałki, a Marusię szczególnie, niż pięciu braci Li.
Howgh.