Dodaj do ulubionych

Hierarchie spoleczenstw

18.02.22, 10:20
Kazde spoleczenstwo jest jakos uporzadkowane hierarchicznie. W demokracjach, ten czy ta ktorzy rzadza musza sie opierac na wiekszosci by zostac wybranym. Ale hierarchie mowia duzo o spoleczenstaw i o mentalnosci. Dodajmy, ze niektore hierarchie sa "zdrowe" i sluza spoleczenstwu inne sa bardziej tradycyjne i niezbyt mu sluza.

Zdrowa hierarchia jest ta panujaca w Niemczech. Szanowne sa dyplomy, kompetencje zawodowe. I, na ogol, mozna zaufac, ze im wyzej w spoleczenstwie i zaczyna brakowac tlenu, tym wiecej ludzi przygotowanych i majacych wystarczajaco duze pluca by oddychac. Takze i kobiety znalazly droge na szczyty wladzy co troche trwalo ale sie udalo.

Kraj w ktorym zyje ma hierarchia bazujaca na wyksztalceniu. Dyplom Politechniki w Palaiseau czy wyzszej szkoly administracji (ENA) jest przepustka na spoleczne szczyty. Mozna sie tez z innym dyplomem dostac ale juz o wiele trudniej. Kobiety maja o wiele trudniejsza droge na szczyt i "pierepalki" w wyborach prezydenckich pan Walerki Pécresse czy Maryny Le Pen potwierdzaja te trudnosci. Takze uzyteczne "znajomosci" pomagaja w karierze. Moze i gdzie indziej tez znajomosci nie szkodza ale pomagaja. Ale w krajach Europy lacinskiej, ktore znam, znajomosci sa niezbedne jak butle tlenowe w drodze na szczyty spoleczenstw.

Kraj z ktorego pochodze ma hierarchie trudna do ustalenia. W duzym stopniu bohaterstwo czy odwaga sa cenione. I tak na szczyty wladzy dostal sie prosty robotnik pan Walesa. Ale ta pozytywna selekcja jest kontrowana przez zazdrosc, ktora zzera wielu i jest bardzo negatywna cecha opozniajaca rozwoj naszego kraju. I tak zdolnosc do manipulowania i do "kompinowania" pomagaja "niestety" w drodze na szczyty spoleczne.

A jakie hierarchie sa w krajach, ktore znacie?

PF
Obserwuj wątek
    • de_oakville Re: Hierarchie spoleczenstw 18.02.22, 12:10
      polski_francuz napisał:

      > A jakie hierarchie sa w krajach, ktore znacie?

      O hierarchiach w Kanadzie trudno mi jest cokolwiek powiedziec. Polityka niewiele mnie interesuje. Wiem tylko, ze to dobry dla mnie kraj do zamieszkania. Zawsze byl. Pozbawiony jakichkolwiek uprzedzen na tle rasowym zawodowym i innym. Ktos inny moze miec inne zdanie i to wszystko widziec i odczuwac inaczej. Mieszkam bowiem od wielu lat w malym spokojnym miasteczku, gdzie niewielu jest przedstawicieli "widocznych mniejszosci". Sa za to dwie chinskie restauracje, jedna restauracja turecka, a czarnego mozna zobaczyc podczas spaceru po miejscie mniej wiecej raz w miesiacu. Hindusa w turbanie podobnie.

      Pamietam, ze dosyc wczesnie po przyjsciu na swiat w PRL-u zetknalem sie ze slowem "rasizm". Rasizm byl, jak mnie uczono, czyms bardzo zlym, bo gnebil czarnych. W Rodezji, w Republice Poludniowej Afryki. Rowniez w USA, przede wszystkim ma poludniu kraju, gdzie plynie rzeka Mississipi i kiedys stala "Chata wuja Toma". Dzialal tam Ku-klux-klan, istnialy osobne toalety i lawki dla bialych i dla czarnych, "bito Murzynow" tylko i wylacznie dlatego, ze maja inny kolor skory. Jednak bodajze w 6-tej klasie podstawowki zaczela sie intensywna nauka historii Europy i Polski dotyczaca okresu II-giej Wojny Swiatowej. Dowiedzialem sie wtedy, ze podczas okupacji my Polacy, zyjacy we wlasnym kraju, doswiadczylismu rasizmu ze strony Niemcow, co przejawialo sie w ponizajacym traktowaniu, odzywkach typu "ty polska świnio", okresleniem nas jako "podludzi". Ogladajac na ekranie te bolesne sceny i inne materialy historyczne z tamtego czasu dotarlo do mnie, jak moze czuc sie Murzyn albo inny czlowiek o odmiennym kolorze skory, ktorym poniewieraja i ponizaja go tylko dlatego, ze jest inny, mowi innym jezykiem, albo urodzil sie w jakims mniej zamoznym kraju, gdzie po ulicach walesaja sie krowy albo jezdza furmanki. To byl "podczlowiek" w stosunku do ludzi zyjacych w krajach, gdzie w miastach jezdza czyste samochody, autobusy i tramwaje. Od tej pory bylem zawsze duchowo po stronie ofiar rasizmu, po stronie ponizanych i gnebionych. Wlasnie dlatego, ze na ekranie filmu historycznego, sam bylem ofiara rasizmu i potrafilem sobie namacalnie wyobrazic, jakbym sie czul, gdyby przyszlo mi sie urodzic niewiele lat wczesniej i przezyc jako "podczlowiek" okupacje i II-ga Wojne Swiatowa.
      W zwiazku z tym, zupelnie nie pojmuje, co stalo sie po roku 1989, po "Jesieni Ludow" w takich krajach jak Polska, Rosja i paru innych. Pojawili sie w nich faszysci i "naziole". Miejscowi, rodem ze swoich krajow. Przedstawiciele nacji dawniej poniewieranych i ponizanych za swoje slowianskie pochodzenie, nagle sami zaczeli nasladowac swoich dawnych gnebicieli i przejeli wiele cech z ich mentalnosci. Bedac z takimi pogladami "za pan brat", przyznaja niejako racje tamtym dawnym faszystom. Skoro wywyzszanie sie nad kims innym i ponizanie go jest dla nich normalne i dopuszczalne, to "wyżywanie" sie kogos innego nad nimi w ten sam sposob musza rowniez uznac za usprawiedliwione i normalne. Czujesz sie ponizony i pokrzywdzony? Przez szefa, pracodawce, przechodnia? Pojdz do domu i wyżyj sie za to na najblizszych - na zonie, na dzieciach, na słabszym
      spólobywatelu. I wybierz w głosowaniu kogos o takiej samej mentalnosci jak ty, a potem pojdz do kosciola do spowiedzi, zeby po otrzymaniu rozgrzeszenia wyjsc na ulice i nadal wyzywac sie w podobny sposob na ludziach o innych pogladach i innej mentalnosci. Bo taki czlowiek, o rasistowskich sklonnosciach, zawsze zinterpretuje czyjes inne, niezrozumiale dla niego zachowanie lub postawe w sposob najbardziej niekorzystny dla drugiej
      osoby, a ponadto nie da jej nawet szansy, zeby cokolwiek wytlumaczyc. Swoje wie, jest swiecie przekonany o swojej slusznosci i basta. Ma bardzo osobiste pojmowanie "Chrzescijanstwa", do ktorego sie przyznaje, a nawet uznaje je za dobra "przykrywke" i usprawiedliwienie dla wlasnych zachowan wszelkiego rodzaju.
      • tuttifrutti1234 Re: Hierarchie spoleczenstw 18.02.22, 12:22
        znalazłeś w końcu tego koguta w herbie Francji?
      • polski_francuz Skad w Polsce naziole? 18.02.22, 15:32
        de_oakville napisał:


        "W zwiazku z tym, zupelnie nie pojmuje, co stalo sie po roku 1989, po "Jesieni Ludow" w takich krajach jak Polska, Rosja i paru innych. Pojawili sie w nich faszysci i "naziole". Miejscowi, rodem ze swoich krajow. Przedstawiciele nacji dawniej poniewieranych i ponizanych za swoje slowianskie pochodzenie, nagle sami zaczeli nasladowac swoich dawnych gnebicieli i przejeli wiele cech z ich mentalnosci. Bedac z takimi pogladami "za pan brat", przyznaja niejako racje tamtym dawnym faszystom. Skoro wywyzszanie sie nad kims innym i ponizanie go jest dla nich normalne i dopuszczalne, to "wyżywanie" sie kogos innego nad nimi w ten sam sposob musza rowniez uznac za usprawiedliwione i normalne. "

        To dobre pytanie. I mnie ogarnialo obrzydzenie widzac plugawienie przez nazioli pieknego wroclawskiego rynku. Ale stawanie sie narodu po wyzwoleniu od rosyjskiej okupacji (mentalnej dodajmy) pozowolillo kazdemu stac sie kim sie czuje. I widac "poczucie wyzszosci" jest tez u jakiejs czesci polskiego spoleczenstwa obecne. "Jestem lepszy od innych" to stan psychologiczny czy raczej psychopatologiczny i nie ma nic wspolnego z rzeczywistymi dokonanami. Jak ktos ma ambicje, to stara sie o zloty medal na olimpiadzie czy o nagrode Nobla. A to ma duzo wspolnego z praca, inteligencja, szczesciem niekiedy a nie z arogancja.

        Ale stawanie sie niepodleglego narodu i takich szajbusow dopuszcza do glosu. I niewiele na to mozna poradzic. Byle sie nie dorwali do wladzy.

        PF
        • felusiak1 Re: Skad w Polsce naziole? 18.02.22, 18:06
          Temat w zamierzeniu mial byc o hierarchiach i przyszedl debowski i napiździl o faszystach. autor watku widzial nazioli. Niektorzy Matke Boska widzieli.
          Obu panom nie lezy Naczelnik i naginaja narracje do tezy. Debowski mówi, ze polityka go nie interesuje. Naprawde?

          Cenzor pewnie wyrzuci mój wpis. Wyrzuca okazując tolerancję i dbałość o czystość.
      • bmc3i Re: Hierarchie spoleczenstw 18.02.22, 17:26
        Przyzwoite poglądy, szkoda że mało popularne.
    • petronella.kozlowska Re: Hierarchie spoleczenstw 18.02.22, 17:57

      Zdrowa hierarchia jest ta panujaca w Niemczech. Szanowne sa dyplomy, kompetencje zawodowe. .




      www.facebook.com/abaerbock/photos/d41d8cd9/3133883000224517/

      www.theeuropean.de/juergen-fritz/bei-den-gruenen-geht-es-auch-ohne-abgeschlossene-berufsausbildung/


      od lewej szefowa frakcji Zielonych

      Katrin Göring-Eckhardt przerwane studia teologii, porzuciła męża pastora dla aparatczyka hierarchy w kościele ewangelickim

      Claudia Roth minister kultury , dwa semestry teatrolgii, sprzedawała jako zawód teatrologin, po ubiorze widać że jest walnięta

      Ricarda Lang, szefowa Zielonych, 20 semestrów prawa, przerwała studia, lubi się obżerać i pier...o ochronie
      środowiska

      www.severint.net/2020/08/10/meinung-ricarda-lang-und-das-seltsame-verhalten-von-politikern-in-sozialen-netzen/

      Annalena Baerbock MSZ, pochodzenie śląskie i jest głupia










      • j-k i witamina "B" 18.02.22, 20:17
        petronella.kozlowska napisała:
        > Zdrowa hierarchia jest ta panujaca w Niemczech. Szanowne sa dyplomy, kompetencje zawodowe. .


        i ..witamina "B" - coby ten obraz uzupelnic.


        dla niemumatych "B" - oznacza Bekanschaft / znajomosci /

        co i tak lepiej, niz w PL - bo w PL triumfuje witamina "P" (pokrewienstwo)
        • felusiak1 Re: i witamina "B" 18.02.22, 20:51
          A plecy to jaka witamina?
          • j-k kto broni lykac witamine "B" i "P" jednoczesnie ? 18.02.22, 21:32
            felusiak1 napisał:
            > A plecy to jaka witamina?


            A kto Ci broni lykac witamine "B" i "P" jednoczesnie ?

            - one sie nie gryza.
        • vermieter Re: i witamina "B" 18.02.22, 23:38
          j-k napisał:


          > dla niemumatych "B" - oznacza Bekanschaft / znajomosci /
          >

          B oznacza przede wszystkim Beziehungen i Bekanntschaften, a nie jakąś Bekanschaft, baranie bez doktoratu
          • j-k vermieter, belkocie. 19.02.22, 00:41
            vermieter napisał(a):
            >> B oznacza przede wszystkim Beziehungen i Bekanntschaften, a nie jakąś Bekanscha
            > ft, baranie bez doktoratu

            jak nie wiesz o co chodzi, to nie dzwon w tfoim kosciele, dobrzi ?

            Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.

            i po polsku, niemiecki belkocie, : mamy: "znajomosci" i "stosunki"

            te slowa sa bliskoznacznie.

            w j. niemieckim rowniez.

            ale alegoria - to nie jest slowo - ktore rozumiesz.
            • vermieter Re: vermieter, belkocie. 19.02.22, 01:07
              widzisz, jednak nie rozumiesz swojego błędu

              w niemieckim języku potocznym znaczenie wit. B używane jest w l.mn.,
              po polsku potrafisz właściwie użyć, a dlaczego nie po niemiecku? o ortografii niemieckiej nie wspomnę
              • j-k i nadal vermieter, belkocie. 19.02.22, 01:24
                vermieter napisał(a):
                > w niemieckim języku potocznym znaczenie wit. B używane jest w l.mn.,
                > po polsku potrafisz właściwie użyć, a dlaczego nie po niemiecku? o ortografii niemieckiej nie wspomnę

                belkocie pro-niemiecki .

                ja tworze jezyk :)
                i wszyscy to tu wiedza od lat.
                ale ta wiedza do ciebie jeszcze nie dotarla.

                a o roznicy miedzy slowem "Bekannschaft" i "Bekanntschaften"

                doskonale viem.

                tylko ty nie wiesz o tym, ze piszesz DURNIE i bez MERYTORYKI.

                Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
                od 40 lat w polityce i w Reichu :)))
      • vermieter Re: Hierarchie spoleczenstw 18.02.22, 23:42
        petronella.kozlowska napisała:

        > Annalena Baerbock MSZ, pochodzenie śląskie i jest głupia
        >

        jakie pochodzenie śląskie? rodzice urodzeni w Niemczech i ona też, głupsza niż ty też nie jest
    • borrrka Bardzo trudne do oceny 18.02.22, 18:19
      Co do krajów, które nieźle znam, to znaczy Bolandy, Matuszki i Rajchu, niekoniecznie zgodziłbym się z oceną PF.
      Jest zawęźona.

      Ton w Polsce i Rosji ciągle nadaje tzw. inteligencja, a tych parunastu bogatych nababów po prostu (w oczach seweryna) "nakradło się".
      Ludzie w rodzaju naczelnika "dajo pińćset" i tylko to się liczy dla "ludu".
      Chociaż podobno mokrym snem seweryna jest dołączenie do szeregów klasy średniej.
      Podsumowując, model 19-wieczny.

      W Rajchu, jeśli odrzucimy schicki micki z jakichś tam "minsienów", ton nadają lokalne elity - to spadek po tych 300 państewkach niemieckich i nie mówię , że zły spadek.
      • polski_francuz Re: Bardzo trudne do oceny 18.02.22, 19:48
        borrrka napisał:


        W Rajchu, jeśli odrzucimy schicki micki z jakichś tam "minsienów", ton nadają lokalne elity - to spadek po tych 300 państewkach niemieckich i nie mówię , że zły spadek.

        Nigdzie, nie ma takiego pedu na tytuly doktora jak w Niemczech. Przez ten ped, tytuly stracil von Guttenberg o.m.c. kanclerz a niedawno Giffey, burmistrzyni Berlina. Bo zbyt duzo zrzynali w swoich pracach doktorskich ci sie daje obecnie, dzieki internetowi sprawdzic. Skad ten ped? Ano wlasnie z tego respektu do tytulu doktora.

        Dodam jeszcze, ze nie slyszalem o liderze czy liderce, ktora weszla do polityki z dziedziny fizyki kwantowej. Mowie tu o pani Merkel. Inny swiat, ale ten swiat cos, dzieki niej, zyskal.

        To popiera moja ocene. Dodam, z drugiej strony, ze Niemcy sie europeizuja i staja sie, powoli, podobni do innych. Mysle tu o Wirecard i miliardowych oszustwach, o Relotiusie, reporterze opowiadajacym bajki... i o wielu innych wstydliwych sprawach. A w wielu aspektach byloby lepiej, zeby to iraczej inni stali sie podobni do Niemcow:)

        PF
        • felusiak1 Re: Bardzo trudne do oceny 18.02.22, 20:37
          Dzieki Frau Mekel swiat zyskał tak duzo, ze nie da sie tego policzyć. Ale ona kanclerzyla w Niemczech a nie w swiecie a tam zysk jest widoczny na ulicach w postaci przybyszow.
          Relotius= derszpigiel= niemieckie media=twoj swiatopoglad.
        • borrrka Mam odmienne doświadczenia 18.02.22, 20:44
          Ciut pracowałem w branży tytułów naukowych, wprawdzie z niższej półki - R&D, ale zawsze.
          Obserwowałem odwrotną tendencję: spadek zainteresowania różnymi dr/prof, na rzecz pragmatycznej użyteczności.
          Fakt, firmy amerykańskie tak mają.
          Ale może na uczelniach jest inaczej.
          I w instytutach.
          • borrrka PS. Może tytuły naukowe ... 18.02.22, 20:51
            Stanowiły ersatz stopni wojskowych:)
    • lubat Re: Jak przeskoczyć szczeble hierarchii społecz 18.02.22, 21:13
      Problem pewnie dotyczy całego zachodniego świata, ale zilustruję to przykładem z Niemiec.
      Pewien przedsiębiorczy cwaniaczek chciał koniecznie zostać posłem do Bundestagu, a ponieważ z jego kwalifikacjami nie najlepiej, więc zastosował trick, który gwarantuje, a przynajmniej bardzo zwiększa szansę sukcesu: ogłosił się kobietą. I to poskutkowało - został posłem. Mimo że facet biologicznie i prawnie jest mężczyzną - w dokumentach Bundestagu figuruje pod męskim nazwiskiem, to nie wolno go nazywać mężczyzną. Gdy to uczyniła posłanka AfD von Storch, to z wszystkich frakcji Bundestagu wylały się na nią wiadra pomyj.

      A więc Achtung, panowie Niemcy, Francuzi i inni. Chcecie ułatwić sobie awans w hierarchii społecznej - zadeklarujcie swoją kobiecość! Nie musicie odcinać sobie "męskich klejnotów" ani przeprowadzać jakichś głupich procesów sądowych. To działa!

      www.welt.de/politik/deutschland/article236970561/Von-Storch-provoziert-Bundestag-Tessa-Ganserer-als-Frau-verkleidet.html
    • boomerang Re: Hierarchie spoleczenstw 18.02.22, 21:31
      Zdrowa hierarchia jest ta panujaca w Niemczech. Szanowne sa dyplomy, kompetencje zawodowe.

      W Australii w takim razie hierarchia jest niezdrowa. Profesorzy/doktorzy uważani są za hamulcowych postępu (i słusznie). Czyż w USA nie jest tak samo? Któryż to profesor wymyślił komputery osobiste, telefony komórkowe, samochody EV, etc. etc. Któryż to profesor organizuje wydobycie z ziemi surowców na ogromną skalę, litu, rudy żelaza, miedzi, gazu ziemnego, ropy, węgla, pod bezlitosnym słońcem marsjańskiego krajobrazu Australii?
      • polski_francuz Re: Hierarchie spoleczenstw 18.02.22, 22:20
        boomerang napisał:

        " W Australii w takim razie hierarchia jest niezdrowa. Profesorzy/doktorzy uważani są za hamulcowych postępu (i słusznie). Czyż w USA nie jest tak samo? Któryż to profesor wymyślił komputery osobiste, telefony komórkowe, samochody EV, etc."

        Z tego co ja widzialem w latach 80, to kobiety byly malo szanowane w Australii. Moze dzis sie zmienilo ze swietlanym przykladem pani Ardern z sasiedniej wyspy. i u was i w Stanach tubylcy nie graja zadnej roli. W Nowej Zelandii chyba sie troche bardziej z nimi licza.

        Co do reszty to watek nie byl pomyslany jako pomnik dla profesorow. A raczej poszukiwanie tego co i kogo sie w roznych krajach szanuje.

        PF
        • boomerang Re: Hierarchie spoleczenstw 18.02.22, 23:14
          Z tego co ja widzialem w latach 80, to kobiety byly malo szanowane w Australii.

          Dziś faceci są mało szanowani. Na rozprawach sądowych nie mają z babami żadnych szans.
      • engine8 Re: Hierarchie spoleczenstw 19.02.22, 00:04
        Tzn W USA i z moich obserwacji to wygada tak ze jest wieleu doktorow w przemysle i wielu z nich nawet nie wyjawia ze maja doktoraty oraz pracuja i robia to samo co inzynierowie i magistrzy...
        Ludzie z doktoratami znaja sie lepiej na prowadzeniu badan i eksprymentow - bo do tego ich te studi aprzygotowuja, i w przemysle tam sie ich kieruje kiedy sa takie potrzeby.
        Pomimo ze nie oni zawsze dostaja kredyty za wynalazcy jako wyzej wyksztalecceni czy szefowie dzialow, to nie da sie ukryc ze na pewno sa - i to wazna czescia postepu technologicznego gdzie badania, eksperymenty i rozwazano teortyczne sa bardzo potrzebne.
        Podobnie profesorowie. Ci przygotwuja studentow studiow inzynieryjnych i doktoranckich do pracy i do tego aby byli zdolni to badan , eksperymento i wynalazkow. Bez profesorow i doktorow nie byloby inzynierow.
        Tak ze ja nie uwazam ze profesorowie i doktorzy sa hamulcami postepu ale twierdze ze jest wrecz odwrotnie - sa waznym i koniecznym ogniwem postepu.
        Jeden z moich kolegow - doktor, ktory przez cale zycie pracowal w przemysle w zespolach inzynieryjnych i developerskich gdzie ppelnil rozne role od bardzo podstawowych do zarzadzania i pomimo ze w przemysle tytul mu niewiele pomogl to przed przejsciem na emeryture poszedl pracowac na uniwersytet i tam pozwolonu mu zalozyc nowy kierunek ksztalcenia studentow w naszej konkretnej branzy. A pozwolono mu tylko dlatego ze po pierwsze na uniwersytetach potrzebne jest wyksztalcenie min doktoranckie na prowadzenie studiow - i chyba slusznie, a po drugie jego kontakty przemyslowe natychmiast otworzyly kurki finansowe oraz opcje praktyk przemyslowych jak i wspolpracy z przemyslem i bardzo sie to przyczynulo do skoku do przodu.
        • boomerang Re: Hierarchie spoleczenstw 19.02.22, 03:04
          Jobs i Gates to tylko ledwo liznęli tych nauk profesorskich. Zuckerberg też nie ukończył. Musk zaledwie 2 dni wytrzymał na studiach doktoranckich w Stanford. Naturalna dynamika jednostki ważniejsza jest niż formalne wykształcenie. W Polsce to się wyrażało twierdzeniem że pierwszy milion trzeba ukraść.
          • engine8 Re: Hierarchie spoleczenstw 19.02.22, 03:17
            Musisz pamietac ze Ci ludzie to jednostki ktore mialy idee i ludzi z konekcjami ale nie oni zrobili tych firmy wlasnymi rekami i nie doprowadzili do szczytow.
            Zobacz ile doktorow te firmy zatrudniaja.

            tu masz przyklad

            A whopping 16 percent of positions at Google require a doctorate degree.

            www.cnbc.com/2017/07/28/this-tech-company-has-the-most-highly-educated-employees.html
    • felusiak1 Hierarchie. Co to jest? 19.02.22, 00:16
      Jak to zdefiniować? Chyba od tego trzbaby zacząc, zeby dyskutować.

      --
      LGB

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka