borrrka
03.04.22, 09:50
Redaktor naczelny Ukraińskiej Prawdy, gazety internetowej, którą oprócz mnie wyraźnie czytują publicyści Wyborczej, wystąpiła z apelem do Anieli.
No, z takim, żeby nie dopuścić do powstania nowego muru, tym razem trochę bardziej na Wschód.
Pani redaktor apeluje o poparcie dążeń Ukrainy, ale pisząc o murze ma na myśli ogólny podział polityczny na granicy Rosji i wolnego świata.
"Record" przeżyć autorki jest na tyle dramatyczny (rodzina deportowanych do Samarkandy Tatarów Krymskich), iż staje się bardzo wiarygodna w moich oczach.
Ja się z nią zgadzam.
Ale w przeciwieństwie do p. Musaevej, czytelnicy Ukraińskiej Prawdy (a zawsze czytam przede wszystkim głosy czytelników) totalnie odrzucają Anielę, obarczając ją odpowiedzialnością za wychodowanie kremlowskiego monstrum.
Na łonie Unii, bo p. Merkel wywarła decydujący wpływ na "rosyjską" politykę Unii, ta "komsomołka" w nadziei na posadę w Gazpromie (?) зростила хкуйла-нелюда - нового Гітлера...В 14 році по словам Клімкіна вона не бачила окупанта ваню на Донбасі... а потім ця фрау робила все щоб лягла труба хкуйла по Балтиці.... звертатися до неї не потрібно.
Rozumiem krytykę niefortunnej polityki Zachodu, ale nie obarczałbym Anieli - to jednak ona przestała bywać w bani z Putinem !
Jeśli już, winna dziecinna wiara niemieckich kręgów przemysłowych w "wielki rynek" .
No i francuskich, włoskich, bo taki Orban to po prostu kupiony przez Kreml przyjaciel kaczych.
Tekst linku