gelatik
28.04.02, 12:52
Gubernator Kraju Krasnojarskiego, generał Aleksandr Lebiedź zginął w
katastrofie śmigłowca w Kraju Krasnojarskim - potwierdzono w niedzielę rano w
Moskwie. W katastrofie zginęło także pięć innych osób.
Wiozący Liebiedzia śmigłowiec Mi-8 podczas schodzenia do lądowania w pobliżu
miejscowości Aradan w rejonie Jermakowskim zaczepił o przewody linii wysokiego
napięcia i runął na ziemię. Ranni zostali również inni pasażerowie śmigłowca.
Na pokładzie maszyny było 14 osób. Na miejscu katastrofy pracuje specjalna
komisja.
Aleksander Liebiedź leciał na otwarcie nowej trasy narciarskiej na południe
krasnojarskiego kraju. Maszyna spadła z wysokości kilkudziesięciu metrów.
Lekarze walczyli o życie generała bez powodzenia przez cztery godziny. Wszystko
wskazuje na to, że przyczyną tragedii był błąd pilota spowodowany fatalnymi
warunkami pogodowymi
Prezydent Rosji Władimir Putin i premier Michaił Kasjanow przekazali
kondolencje rodzinie tragicznie zmarłego.
Aleksander Lebiedź, były przewodniczący rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa, jako
gubernator Krasnojarskiego Kraju, rządził obszarem Rosji 4 razy większym od
Francji, rozciągającym się od Morza Arktycznego po syberyjskie góry na południu.
Lebiedź, emerytowany generał, weteran wojny w Afganistanie i architekt pokoju w
Czeczenii, miał opinię człowieka bardzo ambitnego, o niespożytej energii. Jego
motto życiowe brzmiało: "Urodziłem się zwycięzcą".
Karierę wojskową rozpoczął na początku lat 80-tych jako dowódca elitarnej
Tulskiej Dywizji Powietrzno-Desantowej walczącej w Afganistanie. W lipcu 1992
roku objął stanowisko dowódcy 14 armii rosyjskiej stacjonującej w Naddniestrzu.
Ogłosił wówczas publicznie, że 14 armia jest w stanie w ciągu 7 godzin zdobyć
rumuński Bukareszt, a Adriatyk osiągnie w 3 dni. W czerwcu 1995 roku Lebiedź
został zdymisjonowany przez Pawła Graczowa, o którym wypowiadał się bardzo
niepochlebnie, zwłaszcza w związku z wojną w Czeczenii.
Po powrocie do kraju rozpoczął karierę polityczną i bardzo szybko udało mu się
uzyskać duże poparcie w społeczeństwie. W 1996 roku wziął udział w wyborach
prezydenckich. W I turze głosowania był wielkim wygranym - zajął trzecie
miejsce, za Borysem Jelcynem i Giennadijem Ziuganowem. By zapewnić sobie
poparcie zwolenników generała, Jelcyn mianował Lebiedzia sekretarzem Rady
Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej.
Kiedy odwołał go z tego stanowiska, Lebiedź odsunął się z życia politycznego,
ale już w maju 1998 wygrał wybory na gubernatora Krasnojarskiego Kraju.