superspec
05.11.04, 19:44
Brazylia to drugie co do liczby ludności państwo na zachodniej półkuli,
wielorasowa demokracja oraz znaczący proucent żywności. Ale nie ma
wystarczajacej siły militarnej i ekonomicznej aby stac się pełnoprawnym
globalnym graczem.
Brazylia stara się osiągnąc pozycje tlnymi drzwiami na przykład dowodząc
misją pokojową na Haiti, proponując "globalną wojnę z głodem" i starając się
utrzymac spokój w regionie.
Aby to osiągnąc prezydent Luiz Inacio Lula da Silva (dłużej się k...a nie
mogłeś nazwac?) trzyma się konserwtywnej polityki ekonomicznej.
Problemem jest jednak jak wytłumaczy zwykłym ludziom tego 180 milionowego
kraju jak wieksza rola globalna pomoże rozwiązac problemy kraju takie jak 11%
analfabetyzm, rozsprzestrzeniające się ubóstwo, dziurawe drogi orzaz
rozbuchana biurokracja.
A może jest to temat zastępczy. Na takiej zasadzie. Macie puste żołądki ale
przynajmniej mieszkacie w mocarstwie.