borrrka
12.09.22, 11:11
Seweryn nabrał pewnej odporności na bodźce polityczne i stosunkowo słabo reaguje na skandale , w rodzaju zatrucia Odry.
Ale ma to i drugą stronę - całkowita obojętność na bodźce w założeniu politycznie "pozytywne":
otóż już widać, że tzw. odszkodowanie od Giermańca nie przekłada się ani na wzrost pisowskich słupków, ani na nic się nie przekłada, bo seweryna interesuje ile kosztuje kiszka i czy węgiel dowiozą.
Bo jeśli poświeca jakąś refleksję sprawie reparacji, to i tak zakłada, że on nic nie dostanie.
Sprawa już wyraźnie gaśnie.
Tonący brzytwy sięchwyta i źli ludzie już mówią, że naczelnik wróci do Smoleńska (przed chwilą słyszałem o takich planach w telewizji kolorowej).
Bo szczuć trzeba, a Antoni, niczym sowiecki pionier wsiegda gotow.
Trudno w to uwierzyć, ale sam słyszałem.