• borrrka Uwaga trafna 29.10.22, 09:42
      Ale za wcześnie , by oceniać, czy Krym, czy Afganistan.
      A może Wojna Japońska.
      Za Krymem przemawia dość solidarne zaangażowanie innych potęg, a przed opcją "Afganistan" Boże chroń Ukrainę.

      A jak sięgnąć dalej, to i Chmielnicki się przypomina.
      Ciężko mieli Ukraińcy, ale nieustępliwi są.
      • edico Re: Uwaga trafna 03.11.22, 19:05
        Nikt nigdy imperialistycznych poczynań Rosji we wszystkich jej wydaniach nie mógł być pewien. Ukraińcy mieli kłopot samo ustanowienia się od czasów Bizancjum
    • privus Re: Deja vu? 29.10.22, 12:34
      Nie tylko Chmielnicki wybrał Rosję. Ukraińcy po I wojnie światowej wybrali tę samą opcję.
      • pijatyka Re: Ukraińcy po I wojnie światowej 29.10.22, 13:11


        Tia, wybrali...

        • privus Re: Ukraińcy po I wojnie światowej 03.11.22, 18:42
          Mieli szansę walki z Symonem Petlurą o wolną Ukrainę. Wybrali jednak walkę z Armią Czerwoną przeciwko Petlurze. 25 maja 1926 roku zamachowiec niejaki Szolem Szwarcbard zamordował ukraińskiego atamana, przywódcę Ukraińskiej Republiki Ludowej. W ramach wybranego ZSRR uszczęśliwieni zostali za to hołodomorem. Kim była dla Rosji Ukraina widać to do dzisiaj.
          • privus Re: Ukraińcy po I wojnie światowej 03.11.22, 18:58
            Rosja bez Ukrainy po prostu nie istnieje. Nawet Putin uważa, że Rosja nie może być mocarstwem bez Ukrainy. To jest praprzyczyna obecnej wojny, a historia wydaje się potwierdzać zasadność takiego punktu widzenia. To, że kozaczyzna przez setki lat nie potrafiła zasymilować się z żadną z kultur europejskich jest odrębnym problemem. Wydaje się jednak, że okres ten powoli można zaliczać do przeszłości.
      • borrrka Wielokrotnie rozmawiałem na ten temat 29.10.22, 13:27
        Z Ukraińcami.
        Nie bardzo można przytoczyć przykład świadomego "wyboru".
        Nawet Perejesław, to był polski nóż na gardle, a Chmielnicki nie bardzo miał inną opcję po Beresteczku.

        Dziś Polacy i Ukraińcy mają historyczną szansę - jeśli nie zrozumiemy kacapskiej gry, to lepiej od razu pokochać rassiejuszkę:)
        • privus Re: Wielokrotnie rozmawiałem na ten temat 03.11.22, 21:21
          Z Imperium Osmańskiego już wówczas napłynęły nawoływania do zaprowadzenia porządku na wschodnich rubieżach Polski. Sama Roksana pisała listy do króla Polski może nie tyle z własnej inicjatywy, ile z inspiracji samego Sulejmana. Należy pamiętać, że wyprawy podejmowane przez Kozaków na terytoria Imperium Osmańskiego i Chanatu Krymskiego podejmowane przez Kozaków od 1538 do 1638, a w szczególnym natężeniu w okresie 1606–1621, stały się one główną przyczyną pogorszenia relacji polsko-osmańskich w pierwszej połowie XVII wieku.

          Stereotyp Polaka do dzisiaj w Turcji jest bardzo pozytywny, w przeciwieństwie do negatywnego stereotypu Turka w Polsce. I pomyśleć, że w czasach złotego wieku Państwa Osmańskiego Polacy fascynowali się Orientem. Osmańskie kobierce były tak popularne, że kiedy kogoś nie było na nie stać, malował je na ścianach. Zachowały się zresztą wymalowane kilimy w kamienicach w Tarnowie.

          Niestety, historia zrobiła swoje a Perejesław był tylko preludium do kolejnych - niestety nieuniknionych - następstw.

          Od dawna twierdzę, że historię trzeba pisać na nowo, a nie manipulować nią dla lepszego samopoczucia się i politycznych celów propagandy.
      • tanebo001 Re: Deja vu? 03.11.22, 19:33
        To so proponujesz. Ciągnąć ruskiego fiuta?
      • buldog2 Re: Deja vu? 03.11.22, 20:25
        Kiedy to nie jest przesądzone. Rosjanie, ci u władzy, nie są samobójcami. Mogą wysyłać na śmierć lud, godzą się na wojnę ograniczoną, ale nie wielką wojnę. Warto przypomnieć, po zniszczeniu max 20 ośrodków przemysłowych Rosja jest bez przemysłu zbrojeniowego.
        I oczywiście, sami nie...
    • de_oakville Re: Deja vu? 29.10.22, 14:33
      Na czesc zwyciestw Francuzow na Krymie (zdobycie Sewastopola) jeden z najwazniejszych paryskich bulwarow nazwano boulevard Sebastopol. Sa jeszcze i inne nazwy ulic oraz stacji metra w Paryzu (np. Malakoff), zwiazane z Wojna Krymska i innymi bitwami, w ktorych Francuzi swiecili triumfy. Na przyklad Solferino - zwyciestwo Napoleona III nad wojskami austriackimi pod dowodztwem Franciszka Jozefa, Bir Hakeim - na czesc obrony tego miejsca w polnocnej Afryce przed wojskami hitlerowskimi itd.
    • buldog2 Re: Deja vu? 03.11.22, 20:34
      Absolutnie nie. Tamte to były porażki (zresztą, z Japonią to nie do końca tak jak się uważa, że klęska armii. Tam (poza faktyczną klęską przestarzałej floty) zabrakło możliwości transportu dostaw na front. To nie była jakaś wielka klęska wyczerpująca potencjał państwa, potencjał został praktycznie nienaruszony (flota nie była wiele warta).

      Teraz co innego, zniszczeniu może ulec cały system państwowy, może nawet istnienie Rosji w obecnej postaci. Oni też to wiedzą.
      Wszystko zależy od Amerykanów.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka