Gość: wojtek
IP: *.math.umd.edu
29.04.02, 16:58
Kiedy ONZ probuje wyslac swoja misje do pewnego kraju
podejrzanego o produkcje broni masowego razenia, o
zbrodnie wojenne, o masakry ludnosci cywilnej, o
lamanie praw czlowieka itp, a ten kraj sie nie zgadza,
to ONZ stosuje sankcje, grozi wojna itp.
Ale znowuz kiedy ONZ chce wyslac misje do innego kraju
podejrzanego o zbrodnie wojenne, a ten kraj mowi, ze
nie wpusci misji, to ONZ nie reaguje wcale.
To po co nam wydawac miliony dolarow na taka
organizacje? Forum dyskusyjne mozna sobie urzadzic w
internecie za "grosze".