Dodaj do ulubionych

Afera z Alfredem Dreyfusem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 23:34
Kiedy Alfred Dreyfus został osądzony i uznany winnym zdrady państwa przez
francuski sąd wojskowy, a lewica podniosła krzyk w obronie "prześladowanej"
mniejszości narodowej (Dreyfys francuski Żyd, oficer skazany za zdradę
Francji na rzecz Prus w XIX w.), to nawet problem czy można zdradzić własną
ojczyznę stał się problemem politycznym, skoro są ludzie, którzy na hasłach
uniewinnienia szpiega budują swój kapitał wyborczy.
Obserwuj wątek
    • Gość: kuk Re: Afera z Alfredem Dreyfusem IP: 207.7.206.* 10.12.04, 02:42
      I give no f.... about dreyfus.

      How about gen Fieldorf? and so many others???,,,,,,,.........
      • krystian71 Re: Afera z Alfredem Dreyfusem 10.12.04, 10:44
        czemu na Boga porownujesz Dreyfusa z zakatowanym w ubeckich kazamatach bohaterem?
    • Gość: OSKAR Re: Afera z Alfredem Dreyfusem IP: *.cablep.bezeqint.net 10.12.04, 10:23
      A TWOJ KAPITAL FORUMOWY SIE OPROZNIA SKORO WYGRZEBALES AFERE DREYFUSA I
      EWENTUALE SKUTKI TEJ AFERY. JESLI CHODZI O SKUTKI, MOZE WYBIERZESZ COS W
      RODZAJU "DREYFUS, HERZL I IDEOLOGIA SYJONISTYCZNA" ALBO "DREYFUS I LANCUCH
      FALSZYWYCH OSKARZEN..."
      • krystian71 Re: Afera z Alfredem Dreyfusem 10.12.04, 10:43
        A byly napewno falszywe?
        • superspec A kogo to dzisiaj obchodzi? 10.12.04, 10:48
          Mamy 10 grudnia 2004.

          • krystian71 Re: A kogo to dzisiaj obchodzi? 10.12.04, 16:50
            Historykow,czemu nie.Teraz ci zydowscy szpiedzy juz spowszednieli,po Rozenbergach nic nie wydaje sie waznym,ale kiedys to bylo pierwsze.]
            Pierwsza w nowozytnych dziejach afera,powazne skutki,pierwsza akcja obroncza mediow...100 lat minelo,a nazwisko sie odpowiednio kojarzy
            • Gość: stranger Re: A kogo to dzisiaj obchodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 17:07
              Sprawa Rosenbergów - tak czytałem, też próbowano, jak z Dreyfusem, mataczyć i
              tzw. intelektualiści "przysięgali", że Rosenbergowie to nie tylko że są
              niewinni ale są ofiarami USA - dybiących na ZSRR i ludzi miłujacych pokój.

              Np.J. Rosenberg, ur. z żydowsko-rosyjskich rodziców był inż. elektrykiem i
              ukończył City College w Nowym Jorku. Rosenberg wciągnął Greenglassa do
              szpiegowskiej siatki. Kiedy pracował dla Emerson Electric Company wykradł plany
              tajnych zapalników, których potem użyto w wojnie w Korei przeciwko samolotom
              amerykańskim. On równiez pomagał w kradziezy technik atomowych.
              • krystian71 Re: A kogo to dzisiaj obchodzi? 10.12.04, 17:17
                mnie bardziej zalosna rola mediow brzydzi.
                Szpiedzy byli zawsze,wojenni czy gospodarczy,zlapani konczyli zle i to wliczalo sie w ich ryzyko zawodowe.Co najwyzej szli na wymiane.
                To media zaczely robic z nich bohaterow.
                Od filmow o Klossie po wrzaskliwa obrone Rosenbergow,Dreyfussa,Maty Hari do Andrzeja Czechowicza asa wywiadu PRL.
                • Gość: stranger Re: A kogo to dzisiaj obchodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 17:43
                  Zauważ że osobniki o określonej konotacjii mianując się tzw. intelektualistami
                  (czytaj: prostytutkami umysłowymi) wrzaskliwie broniły w identyczny (no
                  prawie!) sposób: Dreyfusa, Rosenbergów, Klausa Fuchsa, Mortona Sobell i wielu
                  innych. Ich sukces to jednak jednostkowy przypadek - kiedy z A. Deyfusa -
                  kłamcy i szpiega (sprawcy) zrobiono "bohatera" (ofiarę). A u rzeczywistej
                  ofiary - wszak nie armii francuskiej tylko wszystkich Francuzów i Francji -
                  wywołano "poczucie winy". Ośmieli się (Francuzi) tknąć „świętą krowę”, w tak
                  wykreowanym "temacie zastępczym" nikt już nie pamiętał o dowodach winy
                  Dreyfusa. To stało się nieważne - po prostu w łonie Lewicy pojawiło się
                  zapotrzebowanie na żydowskiego męczennika.
          • Gość: lancet A kogo to dzisiaj obchodzi? - A MYSLENIE NIE BOLI? IP: *.telia.com 11.12.04, 16:07
            A kogo to dzisiaj obchodzi?
            Autor: superspec
            Data: 10.12.2004 10:48

            Mamy 10 grudnia 2004
            --------------------------------------------------------------------------------

            - Absolutnie slusznie..
            - Powinno sie ustawowo(prawnie) zabronic podawania matolkom innych informacji i
            wiedzy poza tymi, dotyczacymi zarcia, seksu.. zboczen, jak tez idoli
            muzyczno-filmowo-sportowych..

            - Za myslenie tez powinno sie "superspecow" karac(ten nick to tez oczywiscie
            SUPER.. ale groteska i absurd..)

            Myslenie tych funkcjonalnych analfabetow boli.. i to strasznie..

            lancet

        • Gość: OSKAR Re: Afera z Alfredem Dreyfusem IP: *.cablep.bezeqint.net 10.12.04, 11:26
          O PRZYJACIELU, WSZAK WIESZ, ZE BYLY FALSZYWE.
          • Gość: stranger Re: Afera z Alfredem Dreyfusem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 13:12
            Wcale to takie nie jest pewne "że było fałszywe" i wcale tu nie chodziło o sam
            proces. Zrobiono z tego szopkę, "biedny" Żyd szykanowany przez francuski korpus
            oficerski i wymiar sprawiedliwości... Zatracono po drodzę istotę sprawy by
            rozgrywać na jej kanwie bieżacą politykę.
            Dla Zolli i spółki nie ważne czy był winny czy też nie - był Żydem-"ofiarą", a
            pojawiło się "zapotrzebowanie" na obraz skrzywdzonego Żyda.

            Mówiąc o tej sprawie mam przed oczami Żydów wydających Caratowi np.: R.
            Traugutta, L. Waryńskiego czy Niemcom gen. S. Grotta-Roweckiego. I wielu wielu
            innych. Tyle że zdrajców wydających polskich patriotów nie mogł juz wybielać E.
            Zolla. Jego wiek minął. Ale pozostały te same mechanizmy i niewdzięczność.
            • Gość: OSKAR Re: Afera z Alfredem Dreyfusem IP: *.cablep.bezeqint.net 10.12.04, 16:16
              JAKIE OCZEKIWANE; JAKIE BEZSTRONNE... A TERAZ BEDZIE CI DO TWARZY POWIEDZIEC
              COS O NIE FALSZYWYM PROCESIE BEJLISA W CARSKIEJ ROSJI. JAK TO CI NIE WYSTARCZY,
              POSTARAM SIE CI DOSTARCZYC INNE (DOBRE) OBIEKTY.
              • Gość: stranger Re: Afera z Alfredem Dreyfusem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 16:37
                O ile wiem nie jesteś moim suflerem - więc nie sil się na "podpowiedzi" co mam
                robić lub pisać.
                Co maja znaczyć słowa "jakie oczekiwania" jakie "bezstronne"? Czy mam rozumieć
                przez to, że negujesz np. iż R. Traugutta, L. Waryńskiego czy gen. S. Grott-
                Roweckiego wydali Żydzi? "Tak" czy "Nie"? Stać cię na męską odpowiedz jak było
                i dlaczego Żydzi ich wydali. Pieniądze czy podłość? Zabierasz głos tak łacno na
                każdy temat dot. historii więc liczę na twoją odpowiedź i to "ad rem".
                • Gość: OSKAR Re: Afera z Alfredem Dreyfusem IP: *.cablep.bezeqint.net 10.12.04, 22:40
                  CZLOWIEK, KTORY JEST PEWNY SWOICH ARGUMENTOW, MOWI TO INNYM TONEM NIZ TY. TWOJA
                  ZLOSLIWOSC JUZ NA POCZATKU NASZEJ DYSKUSJI, WSKAZUJE NA TO, ZE CALA TWOJA RACJA
                  JEST WATPLIWA I Z USZCZYPLIWA INTENCJA. BO CO TO ZNACZY "DREYFUS ZOSTAL
                  OSADZONY WINNYM ZDRADY PANSTWA" GDY TEN SAM ZRUJNOWANY OFICER ZOSTAL
                  OCZYSZCZONY Z CZASEM Z SZPIEGOWSTWA I ZDRADY. CZY TYLKO TEN PIERWSZY TRYBUNAL
                  SIE LICZY A DRUGI NIE MA ZADNEGO ZNACZENIA? W INNYM POSCIE (GODZ. 17.43) JUZ
                  ZUPELNIE NAZYWASZ "NIEMOWLECIE" PRAWDZIWYM IMIENIEM. TERAZ DREYFUS, ALA
                  STRANGER, TO SZPIEG, KLAMCA I SPRAWCA, Z KTOREGO ZROBIONO BOHATERA-OFIARE.

                  MOJA POPRZEDNIA ODPOWIEDZ NIE MIALA NIC WSPOLNEGO Z LUDZMI, KTORYCH RZEKOMO
                  WYDALI ZYDZI. JA MOWILEM WYLACZNIE O DREYFUSIE. Z TEJ SAMEJ PRZYCZYNY NIE MAM
                  ZAMIARU SIE ODEZWAC NA TWOJA PROWOKACJE. CZY TO "MESKIE" CZY NIE, NIECH SADZA
                  INNI.
                  • Gość: stranger Re: Afera z Alfredem Dreyfusem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 00:06
                    1)Równie dobrze można odwrócić twoje twierdzenie - mylił się II sąd, bo wydał
                    orzeczenie pod presją tzw. opinii publicznej a nie mylił się I sąd (wolny od
                    presji mediów, polityków i wichrzycieli). W jakiej sytuacji byli ludzie
                    zasiadający w składzie II sądu gdyby ponownie uznali A. Dreyfusa winnego
                    szpiegostwa? Kiedy z tej sprawy zrobiono już: "test na
                    antysemityzm", "raczkującą już wówczas polityczna poprawność" etc. Takie
                    dylematy nie są obce również współczesnej Temidzie (nawet jest tego dużo
                    więcej) i wydawanie orzeczeń zgodnych pod oczekiwania mediów i polityków (wszak
                    to oni w rzeczywistości, jeszcze przed orzeczeniem II sądu wydali już werdykt -
                    A. Dreyfus jest niewinny i biada temu kto ośmieli się twierdzić co innego).
                    2)Bynajmniej nie jestem złośliwy - ironia to nie złośliwość szanowny Panie.
                    3)Skoro uciekasz przed odpowiedzią mówiąc cyt. "...Z TEJ SAMEJ PRZYCZYNY NIE
                    MAM ZAMIARU SIE ODEZWAC NA TWOJA PROWOKACJE. CZY TO "MESKIE" CZY NIE, NIECH
                    SADZA INNI." to po jakie licho się w ogóle odzywasz do mnie wybierając
                    selektywnie odpowiedzi w myśl zasady - tu odpowiem a tu nie odpowiem, bo sprawa
                    kompromitująca a kłamać ciężko bo facet może coś więcej wiedziec". Nieładnie
                    Panie Oskarze tak manipulować!
                    • Gość: OSKAR Re: Afera z Alfredem Dreyfusem IP: *.cablep.bezeqint.net 11.12.04, 22:53
                      JAK NA HISTORYKA POWINNES SIE TRZYMAC CHRONOLOGICZNYCH FAKTOW. W PIERWSZYM
                      WYROKU, DREYFUS, KAPITAN ZYDOWSKI W FRANCUSKIM SZTABIE GENERALNYM, ZOSTAL
                      SKAZANY NA DOZYWOCIE ZA SZPIEGOWSTWO I ZDRADE (1894). W CZASIE PROCESU CALA
                      FRANCJA WRZALA OD ANTYSEMICKIEJ FOBII. PO TYM WYROKU, GDY TEN OFICER GNIL SOBIE
                      NA DIABELSKIEJ WYSPIE, STALO SIE CORAZ JASNIEJ, ZE PROCES BYL FALSZYWY I
                      WYREZYSOWANY TENDECYJNIE, CO SPOWODOWALO MASOWE ZADANIE REWIZJI I POWTORZENIA
                      PROCESU. W TYM ETAPIE DOLACZYL SIE ZNANY PISARZ EMIL ZOLA DO ZADANIA PONOWNEGO
                      PROCESU, PISZAC SWOJ KRZYK "JA OSKARZAM". PO ODBYCIU DRUGIEGO PROCESU, ZOSTAL
                      DREYFUS ZNOW UZNANY ZA WINNEGO ZDRADY. DOPIERO W 1906 ROKU ZOSTAL ZUPELNIE
                      OCZYSZCZONY Z WINY PO TYM, GDY ZNALEZIONO PRWAWDZIWEGO ZDRAJCY, OFICERA
                      POCHODZENIA NIEMIECKIEGO, W SZEREGACH FRANCUSKIEJ ARMII.

                      A WIEC, DREYFUS BY SIE NIE DOCZEKAL WOLNOSCI GDYBY NIE WYKRYTO PRAWDZIWEGO
                      SZPIEGA-ZDRAJCY I DRUGA ISTANCJA WCALE NIE BYLA POD PRESJA ZYDOW, FILOSEMITOW,
                      MEDIOW CZY POLITYKOW. FAKT POTWIERDZENIA PIERWSZEGO WYROKU MOWI ZA SIEBIE.

                      PYTASZ "PO JAKIE LICHO SIE W OGOLE ODZYWASZ DO MNIE..." PO TO, PANIE STRANGER,
                      ZEBY POWIEDZIEC COS W RODZAJU OBECNEGO POSTU. AHA, JESZCZE NIE PRZYPOMNIALEM
                      KTO TU MANIPULUJE A KTO NIE...
                      • Gość: stranger Re: Afera z Alfredem Dreyfusem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 23:45
                        Szanowny Panie Oskarze tyle, że ten rzekomy zdrajca (niemieckiego pochodzenia)
                        to zupełnie inna sprawa - dostarczał Niemcom zupełnie coś innego o co był
                        oskarżany A. Dreyfus, ale znaleziono "głowę zdrajcy" i można było "uniwinnić"
                        A. Dreyfusa...
                        I do dziś szalenie cięzko przebić się przez mit i zasłonę "skrzywdzonego" A.
                        Dreyfusa. Bo nie o sprawiedliwość chodzi lecz o politykę. (Coś podobnego jak
                        cyrk z obecnym premierem Włoch - gdzie jeszcze kilka dni temu, przed
                        ogłoszeniem wyrok uprzedzano sędziów, jakie negatywne konsekwencje dla Włoch
                        spowoduje ew. uznanie winy Premiera Włoch. I Premiera Włoch mimo obciążajacych
                        dowodów uniewinniono, usprawiedliwiając to... brakiem dowodów tudzież
                        przedawnieniem)...

                        Na Zachodzie co jakiś czas pojawiają się publikacje próbujące coś zrobić w tej
                        sprawie (A. Dreyfusa) - i co ciekawe autorzy nie mają nic wspólnego z prawicą.
                        (To ci jest chichot historii).
                        Faktycznie i kto tu manipuluje - w przypadku zbrodni prowadzący sprawę stają
                        przed dylematami: kto, jak, kiedy, dlaczego i kto odniósł korzyść (motyw). No
                        więć kto odniósł korzyść na na sprawie A. Dreyfusa. Armia francuska - wolne
                        żarty, Republika - też nie. No więc kto wyciągał kasztany z tej sprawy?
                        PS
                        E. Zola bożyszcze lewaków i tzw. postępowej ludzkości otrzymał "instrument" by
                        rozprawić się z obliczem Francji której nienawidził. To tylko polityka i
                        wyrachowanie tego intelektualiscty (to nie jest komplement).
                        • Gość: OSKAR Re: Afera z Alfredem Dreyfusem IP: *.cablep.bezeqint.net 12.12.04, 00:41
                          MNIE UCZYLI, PANIE STRANGER, ZE ESTERHAZY BYL WLASNIE TYM SZPIEGIEM, ZA KTOREGO
                          PRAWIE WYZIONAL DUCHA NA DIABELSKIEJ WYSPIE KAPITAN DREYFUS.
              • krystian71 Re: Afera z Alfredem Dreyfusem 10.12.04, 16:55
                napisz cos Osdkar o Rozenbergach.
                Ten sam mechanizm,ta sama wscieklosc mediow i marsze protestacyjne w ich obronie.Czy swiatowe zydostwo tez twiedzi,ze byli niewinni?
                A moze usprawiedliwia nadal ich czyn walka o pokoj?
                • Gość: OSKAR Re: Afera z Alfredem Dreyfusem IP: *.cablep.bezeqint.net 10.12.04, 23:00
                  KRYSTIANKU, JAK WIESZ JA NIE JESTEM I NIE BYLEM LEWAKIEM. "TEN SAM MECHANIZM,
                  TA SAMA WSCIEKLOSC MEDIOW I MARSZE PROTESTACYJNE W ICH OBRONIE" MOWISZ.
                  CZYTALEM RAZ, CZYTALEM DWA RAZY I NIE WIERZYLEM SWOIM OCZOM. CZY TY TEZ
                  UWAZASZ, ZE PROCES DREYFUSA I PROCES ROZENBERGOW, STOJA NA TEJ SAMEJ
                  PLASZCZYZNIE? ODPOWIEDZ MI ,PROSZE, NA TO PYTANIE I NAPISZE CI CO MYSLE O
                  PROCESIE ROZENBERGOW.
                  PZDR.
                  • krystian71 MAŃANA,czyli jutro-pozdrawiam 10.12.04, 23:04
                  • krystian71 Re: Afera z Alfredem Dreyfusem 11.12.04, 13:17
                    szczerze?Nie wiem.Bylo wielu szpiegow,i wielu nie slusznie oskarzonych i nawet skazanych.
                    Nigdy w obronie nikogo nie wytoczono takich armat.To wyglada podejrzanie.
                    Przeciez prawie te same argumenty,podobny scenariusz akcji i takie same sily zaangazowaly sie w obrone Rozenbergow.
                    Mnie w szkoole uczono,ze Rozenbergowie sa absolutnie niewinni zarzucanych im czynom,ze to bylo akcja dla zdyskredytowania ZSRR i ich sympatii dla pierwszego w swiecie kraju robotnikow i chlopow,ze zaangazowal sie w ich obrone swe.ruch pokoju.
                    Powiem wiecej,ja wtedy w to wierzylem,trudno watpic we wszystkie slowa swych nauczycieli.
                    Potem otwarly sie wszelkie archiwa min.radzieckie i udostepniono bezprzeczne dowody ich winy.
                    Kto raz przezyje taka indoktrynacje,uwierzy i sie zawiedzie ten juz nigdy nie zaufa w analogicznych przypadkach.
                    Moze w sprawie Dreyfussa sa jeszcze jakies nieznane archiwa,ktore pozwola definitywnie udowodnic jego wine lub oczyscic imie?
                    Nie wiem...
                    • Gość: OSKAR Re: Afera z Alfredem Dreyfusem IP: *.cablep.bezeqint.net 12.12.04, 00:28
                      PRZYNAJMNIEJ TY NIE MOWISZ KATYGORYCZNIE, ZE DREYFUS BYL ZDRAJCA I SZPIEGIEM.
                      SYSTEMEM POL PELNEJ SZKLANKI TO LEPIEJ NIZ... PRZYPOMNE CI, ZE WSZYSTKIE
                      CIEZKIE ARMATY BYLYBY NA NIC GDYBY W PEWNYM ETAPIE NIE OTKRYTO PRAWDZIWEGO
                      SZPIEGA, OFICERA POCHODZENIA Z ARYSTOKRATYCZNEJ NIEMIECKIEJ RODZINY, KTORY
                      SLUZYL W FRANCUSKIEJ ARMII. DOPIERO WTEDY - DRUGI SAD, TEN APELACYJNY, ZNALAZL
                      POWTORNIE DREYFUSA WINNYM - OCZYSZCZONO BIEDAKA ZUPELNIE I PRZYWROCONO MU
                      HONORY OFICERSKIE.

                      CO DO MALZENSTWA ROZENBERGOW, SAM PRZECIEZ MOWISZ, ZE UDOSTEPIENIE BYLYCH
                      SOWIECKICH ARCHIWOW UDOWODNILO ICH WINE. I BEZ TYCH DOWODOW WYGLADALO NA TO, ZE
                      WYDALI SOWIETOM TAJNE FORMULY NEUKLARNEJ BRONI Z POBUDEK IDEOLOGICZNYCH. ONI
                      WIERZYLI SLEPO W STALINOWSKI SOCJALIZM I SIE BALI, ZE BRON ATOMOWA W JEDNYM
                      MOCARWSTWIE (AMERYKA) ZAGRAZA ISTNIENIU DRUGIEMU MOCARWSTWU (ZWIAZEK RADZIECKI)
                      I "ROWNOWAGA ZGROZY" ZAPOBIEGNIE Z GORY PRZEGRANEJ WOJNY. IDEOLOGIA CZY NIE
                      IDEOLOGIA, ONI SIE DOPUSCILI CZYNU NIE DO PRZEBACZENIA DLA STANOW
                      ZJEDNOCZONYCH. JA PAMIETAM DOSKONALE PROCES I ORZECZENIE NAJWIEKSZEJ KARY.
                      BYLI TACY, KTORZY WIERZYLI, ZE ROZENBERGOWIE BYLI OFIARAMI TZW. "ZIMNEJ WOJNY"
                      MIEDZY AMERYKA I ZWIAZKIEM RADZIECKIM; BYLI INNI, KTORZY UZNALI WYROK ZA
                      SPRAWIEDLIWY. JA OSOBISCIE WTEDY CHCIALEM JEDNO: ZEBY W OSTATNIEJ CHWILI
                      ZAMIENILI KRZESLO ELEKTRYCZNE NA NA DOZYWOCIE. TAKI SOBIE HUMANITARNY
                      MLODZIENIEC... NIE DAWNO TEMU CZYTALEM SPOWIEDZ SYNA ROZENBERGOW, MALY DZIECIAK
                      W CZASIE EGZEKUCJI, JAKA STRASZNA TRAUME PRZESZEDL PRZEZ TE WSZYSTKIE LATA JAKO
                      SYN NARODOWYCH ZDRAJCOW. GDYBY SIEDZIELI W WIEZIENIU, POWIEDZIAL, WIEDZIALBY ZE
                      MA RODZICOW I MOGLBY SIE Z NIMI SPOTKAC, A PO 25 LATACH BY SIE DOCZEKAL, BYC
                      MOZE, ICH AMNESTII. DLA NIEGO PARA USMIERCONYCH SZPIEGOW TO PRZEDE WSZYSTKIM
                      JEGO RODZICE.
                      POZDROWIENIA
                      • krystian71 Re: Afera z Alfredem Dreyfusem 12.12.04, 10:31
                        Czy potrafisz z rownym zrozumieniem pochylic sie nad losem rodzin innych przestepcow,nie z "wybranego"narodu?
                        Malo mnie obchodza ich intencje,byli doroslymi ludzmi a mnie nie bylo jeszcze na swiecie a i tak wiem jak straszna rzecz sie stala,ze bron ta trafila w rece szalenca,oblakanego mordercy i dzieki niej mogl zniewolic pol Europy i wywrzec wplyw na losy calego swiata.
                        Pozniej znalezli sie nastepcy ,ktorzy wykradali i odstepowali ZSRR tajemnice badan kosmicznych.
                        Pozniej bron atomowa trafila na Bliski Wschod...
                        • Gość: OSKAR Re: Afera z Alfredem Dreyfusem IP: *.cablep.bezeqint.net 12.12.04, 13:38
                          STRONA HUMANITARNA NIE ZACZYNA SIE U MNIE I KONCZY NA RODZINACH "WYBRANEGO
                          NARODU". KAZDY WYPADEK MA SWOJ CHARAKTER I TAK MOGE SIE DO NIEGO USTOSONKOWAC.
            • Gość: Gucio Nihil novi sub America! IP: *.bmts.com / 63.105.65.* 10.12.04, 16:29
              > zydzi w Ameryce szpieguja, kradna militarne plany i sprzedaja je Chinom,
              organizuja chucpy wciagajace Ameryke w coraz to nowe wojny. Dzieki polityce
              proizraelskiej, Ameryka teraz prowadzi 'wojne z terroryzmem' na calym nieomal
              Swiecie i wyladuje jako zbankrutowane, zalosne panstwo.

              > Owczesna afera z Dreyfussem, to tylko malenki dowod na fakt, ze dla zyda nie
              istnieje solidarnosc i wspolnota interesow z panstwem i narodem, posrod ktorych
              zyja. Dla Polski powinno to byc az nadto jasne, biorac pod uwage to wszystko,
              co sie dzialo z momentem sowieckiej okupacji w '39, kiedy to zydzi chlebem i
              sole, a takze strzelaniem w plecy polskich zolnierzy witali swojego 'wybawce'.
              Dalej - bezpieka, jej powstanie i historia, swiadcza az nadto jaskrawie czym
              byl dla Polski i Polakow zyd, ktoremu tylko Stalin ufal w jego nienawisci do
              Kraju, w ktorym zyl i rozmnazal sie poprzez lat 700, poczawszy jako Chazar, a
              skonczywszy jako ...zyd!
    • Gość: Na marginesie... Francja miala proces... IP: 195.187.51.* 10.12.04, 11:35
      Pamietam, w szkole sredniej spiewalismy ponura piesn, skladajaca sie z N
      zrwrotek. Kazda konczyla sie w sposob identyczny. Jedna z nich brzmiala:

      Francja miala proces
      Slynnego Dreyfusa,
      Mysmy mieli tylko
      Skrzywienie fajfusa...

      Niektorzy wstawiali "fallusa" zamiast "fajfusa".
    • fredzio54 Re: Afera z Alfredem Dreyfusem 10.12.04, 16:19
      no francuzi co mozna odczykywac od tego zazranego narodu naszeczie
      byl tam nasz Herzl jaki dzienikarz i stworzyl nasz ruch narodowy Zionizm
      i zarazil nas na wolynie powiedzielismy jak te durni polacy moja mniec swoje
      panstwo my rownieszw erec Israel !
    • fredzio54 Re: Afera z Alfredem Dreyfusem 10.12.04, 16:23
      warsaw.mfa.gov.il/mfm/Data/60358.doc
      niech zyje panstwo Israel moje marzenie Krolwestow Israel od wisla do jordanu
      • jura111 Re: Afera z Alfredem Dreyfusem 12.12.04, 10:54
        fredzio54 napisał:

        > warsaw.mfa.gov.il/mfm/Data/60358.doc

        'Teodor Herzl zmarł na serce, w wieku czterdziestu czterech lat. Jego pogrzeb
        odbył się we Wiedniu, gdzie chciał być pochowany obok ojca, „do czasu, gdy
        naród żydowski przeniesie moje szczątki do Palestyny”. Jego ostatniemu życzeniu
        stało się zadość 16 sierpnia 1949 roku. Został pochowany w Jerozolimie, na
        wzgórzu noszącym odtąd jego imię.'


        > niech zyje panstwo Israel moje marzenie Krolwestow Israel od wisla do jordanu

        Fredziu, no zalatwione. Tylko badz laskaw wskazac ktore wzgorze ma nosic imie
        Fredzia Chamiszim Arba w tym Twoim imaginatywnym (gdzie 10 milionowa armia
        izraelska) krolestwie.
    • Gość: Perry [...] IP: 160.79.164.* 10.12.04, 16:43
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: stranger [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 16:55
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • gaal_inowski Afera z gaalem aka strangerem - gorliwym 10.12.04, 23:02
      przepisywaczem i internetowym histerykiem:

      Kiedy Alfred Dreyfus został osądzony i uznany winnym zdrady państwa przez
      francuski sąd wojskowy, a lewica podniosła krzyk w obronie "prześladowanej"
      mniejszości narodowej, to nawet problem czy można zdradzić własną ojczyznę stał
      się problemem politycznym, skoro są ludzie, którzy na hasłach uniewinnienia
      szpiega budują swój kapitał wyborczy.

      www.konserwatyzm.pl/artykuly.php?id=41
      • krystian71 taaa,gadzinowski-ZOŚKA 10.12.04, 23:07
        czyli Zdrajcom Ojczyzny Śmierć
        • gaal_inowski pilnujesz budy, dobry krystian, dobry piesek,dobry 10.12.04, 23:26
          szczeknij nierzydem, czeka kość.
      • Gość: stranger Re: Afera z gaalem aka strangerem - gorliwym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 00:16
        1.To dowodzi, że znasz na pamięć teksy z prawicowych portali - a zastanawiałeś
        się nad treścią tych artykułów czy tylko wiesz gdzie szukać niczym cenzor czy
        tajniak?
        2."Antek..." to chyba twój drugi nick - obydwoje (chyba dwoje w jednym) macie
        wspólną znajomość stron prawicowych.
        3.Jesteś głębokim frustratem życiowym skoro za nick obierasz sobie nick kogoś
        kogo nie lubisz. Psychologowie mówią na to "kompleks niższości".
        • gaal_inowski Re: Afera z gaalem aka strangerem - gorliwym 11.12.04, 16:26
          1.To dowodzi, że znasz na pamięć teksy z prawicowych portali - a zastanawiałeś
          się nad treścią tych artykułów czy tylko wiesz gdzie szukać niczym cenzor czy
          tajniak?

          Cała przyjemność po mojej stronie. To dowodzi, żeś nierzetelny dyskutant, skoro
          swój podpis kładziesz nie pod swoimi myślami. Nie pierwszy to zresztą raz. Dla
          przyzwoitości przeczytaj regulamin forum dot. linkowania.

          2."Antek..." to chyba twój drugi nick - obydwoje (chyba dwoje w jednym) macie
          wspólną znajomość stron prawicowych.

          Mój nick "Antek..." taki sam jak twój "gaal". Mój ojciec wie najlepiej. Twój
          też.

          3.Jesteś głębokim frustratem życiowym skoro za nick obierasz sobie nick kogoś
          kogo nie lubisz. Psychologowie mówią na to "kompleks niższości".

          Poza "kompleksem niższości" istnieje "zespół śmieszności". To nazwa syndromu
          maniakalno-prześladowczego, który ogarnia umysł osobnika, a ów całe swe życie
          poświęca zgłębianiu spisków światowego żydostwa, począwszy od stworzenia
          świata. Na ogół napuszeni i wpatrzeni w siebie antysemici tego nie zauważają.
          Czy ja ciebie nie lubię? Bynajmniej, jesteś tylko żałośnie śmieszny ze swoim
          napuszonym Węszącym Nosem, czemu daję wyraz.

          Skoro wiadomo już, że jesteś "gaal" - zwracam nicka. Hasło "qwerty".
          Antek.

          • Gość: stranger Re: Afera z gaalem aka strangerem - gorliwym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 16:54
            W zasadzie nie miałem ochoty odpowiadać ci ale ostatnie twoje zdanie to błąd
            merytoryczny - "stranger" to nie jest "Gaal" ale pisz sobie co chcesz, mi na
            tym nie zależy. To raz a dwa to co dla ciebie może jest "śmieszne" dla innych
            nie jest takie. Nie muszę miec syndromu maniakalno-prześladowczego by
            przypominać tematy uznane przez filosemitów za "tabu" lub to co inni wolą ukryć
            zasłaniając to wyjątkowością sprawy lub mową odpuścić bo wycierpieli tyle. Nic
            z tego właśnie dlatego wśród Żydów nie powinno być miejsce na nikczemność i
            krew przelewaną na podobieństwo wyczynów nazistów. A to co pozostawili Żydzi w
            Polsce to również wspomnienie o zdradzie, podłości i kolaboracji z wrogami
            Polaków (vide np. masowa współpracą z zaborcami przy tłumieniu polskich powstań
            narodowych czy sprawa Judeopolonii)
            Co do cytowanej słów o A. Dreyfusie - jest spora różnica między słowami z w/w
            portalu a moimi. Można tylko zastanawiać się na ile wzorem były te słowa a nie
            że powtarzam cudze słowa. Ale przecież to chyba nie twój problem skoro nie
            zgadzasz się z tymi słowami to co cię to "wzrusza", ty rzeczywiście tropisz
            zawartość witryn prawicowych bez zrozumienia zawartości ich treści - czy wiesz
            np. kto wydał R. Traugutta czy L. Waryńskiego Rosjanom? A słyszałeś może o
            żydowskim gestapo (oddziale złożonym z Żydów) ścigającym Polaków pomagającym
            ukrywającym się Żydom? Ale pewnie dla ciebie te sprawy nie istnieją, bo o czym
            się nie mówi to nie istnieje.
            • Gość: Gucio Masz jakis namiar na to jude-gestapo? IP: *.bmts.com / 63.105.65.* 11.12.04, 23:14
              > To dawaj!

              > Prosze.
              • Gość: stranger Re: Masz jakis namiar na to jude-gestapo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 23:23
                Cyt.: "Kolaboracja i zdrada wśród Żydów osiągnęła w getcie warszawskim duże
                rozmiary. Były one procentowo znacznie wyższe niż ilość kolaborantów i zdrajców
                w narodzie polskim może i w innych narodach okupowanych. Od wiosny 1942r.
                kontaktowałem się bliżej z sekcją wywiadu ŻZW (Żydowski Związek Wojskowy). Stąd
                moja dobra znajomość tego zagadnienia. Policja żydowska i Zarząd Gminy,
                zasłużyli sobie na miano zdrajców. Nikt i nic ich nic może obronić ani
                wytłumaczyć ich postępowania. Istniało ponadto szereg żydowskich placówek
                gestapowskich, podległych bezpośrednio kierownikowi referatu żydowskiego w
                gestapo — Karlowi Brandtowi. mieściły się one m.in. przy ul. Leszno nr 13 i
                Leszno nr 14. Sprawy te były już częściowo omawiane w różnych pracach wydanych
                przez ŻIH choć np. as „13" i „Żagwi" kpt. Dawid Sternfeld nie doczekał się
                jeszcze miejsca w pisanej historii. Bardzo mało napisano dotychczas o
                kierownictwie żydowskim „szopów", czy o kierownikach różnych oddziałów
                w „szopach" niemieckich. Nikt dotąd prawie nic wspomniał o takim — zdawałoby
                się — niewiarygodnym fakcie, że działała wewnątrz getta dość duża grupa
                żydowskich szmalcowników. Czyhali oni na Polaków nielegalnie przedostających
                się z pomocą do getta, aby wymusić od nich okup. Tymi szmalcownikami byli
                głównie żydowscy szmuglerzy, wśród których dominowali tragarze, oraz —
                działający z nimi w zmowie — niektórzy żydówscy policjanci. Obstawiali oni
                gmach Sądów, mury i różne przejścia do getta. Zdarzały się wypadki wydawania
                tych Polaków Niemcom, gdy nic mieli się oni czym wykupić. Np. Jan Nowakowski
                szmuglujący do getta na polecenie ojca prasę PPR, żywność, czasem amunicję,
                został złapany przez policję żydowską i wydany Niemcom. Było to na początku
                kwietnia 1943 r. Żandarm niemiecki widząc, że jest to 14 letnie dziecko
                ulitował się, skrzyczał go i kopniakiem wyrzucił za bramę. Prawie nic nie
                wiadomo do dziś o „Żagwi", za wyjątkiem tego, że istniała i że kilku zdrajców
                zastrzelono. Na tych kartach autor ograniczy się jedynie do opisu walki
                z „Żagwią" i z kolaborantami, prowadzonej przez ŻZW przy udziale oficerów OW-
                KB. Szczegóły tych wydarzeń są dotychczas nieznane zupełnie (jest hasło w
                wielkiej encyklopedii)."

                www.kki.pl/piojar/polemiki/jedwabne/getto_warsz2.html
                A w książkach:
                1. S.Korboński - Polacy, Żydzi i Holocaust - Warszawa 1999
                2. T.Bednarczyk - Życie codzienne warszawskiego getta - Warszawa 1995
                3. L.Hirszfeld - Historia jednego życia - Warszawa 1946.
              • Gość: stranger Re: Masz jakis namiar na to jude-gestapo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 23:55
                Inne fragmenty książki Tadeusza Bednarczyka "Życie codzienne warszawskiego
                getta"

                www.naszawitryna.pl/ksiazki_8.html
                www.naszawitryna.pl/jedwabne_27.html
                www.naszawitryna.pl/jedwabne_58.html
                • Gość: OSKAR Re: Masz jakis namiar na to jude-gestapo? IP: *.cablep.bezeqint.net 12.12.04, 18:55
                  CO SLYCHAC W ODZYDZONYM BYTOMIU?
                  • Gość: stranger Re: Masz jakis namiar na to jude-gestapo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 19:11
                    Dlaczego szukasz rozmowy z kimś kogo uznajesz za antysemitę? Nie wiem - dawno
                    już nie byłem na Południu (to znaczy od miesiaca). Nie dojśc że mam duzo pracy,
                    to doszły jeszcze sprawy rodzinne a na dodatek rozchorowałem się - samo życie.
                    • Gość: OSKAR Re: Masz jakis namiar na to jude-gestapo? IP: *.cablep.bezeqint.net 12.12.04, 22:29
                      Z DNIA NA DZIEN PRZYPOMINASZ MI WIECEJ GAALA, A Z GAALEM KIEDYS ROZMAWIALEM I
                      NIE MALO. TAK, UZNAWALEM GO ZA ANTYSEMITE (ON SIE W KONCU DO TEGO SAM
                      PRZYZNAL). A I TERAZ TE TWOJE CYTATY Z NOWAKA (NA INNYM WATKU). BEZ NOWAKA
                      PRAWIE NIE BYLO U NIEGO POSTU... NIE RAZ MYSLE, ZE MNIE NABRALES - MOZE TEZ
                      INNYCH - I SMIERC GAALA BYLA WSZYSTKIEGO "SMIERCIA" NICKU... ZMIANY
                      INTERNETOWYCH NICKOW NIE JEST ZNOW TAKI RZADKI NA FORUM. GINI, NA PRZYKLAD,
                      ZMIENILA JE PARE RAZY (GDY KTOS NAZWAL FLAMANDKE KILKA RAZY GINI, ZROBILA "W
                      TYL ZWROT" I IDENTYFIKUJE SIE OD WTEDY ZNOW JAKO TAKA). KONKLUZJA: PSEUDONIM
                      JEST ZMIENNY. TRESC TEKSTOW, CYTOWANIE PEWNYCH UWIELBIANYCH POSTACI I STYL
                      PISANIA - NIE.
                      • Gość: stranger Re: Masz jakis namiar na to jude-gestapo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 03:33
                        Hmm, nie zastąpię go choć mamy prawie identyczne poglady. Pusty jest świat bez
                        niego. Choć nie da się już tego cofnąć - tak bardzo pragnę aby to była
                        nieprawda.
                        Nadaremnie.
                        Prof. Jerzy Robert Nowak jest bardzo popularny wśród Polaków, znakomity
                        nauczyciel akademicki - napisał tyle wspaniałych książek. A z drugiej strony
                        przez pewień krąg jest szczególnie znienawidzony - nie potrafiąc polemizować z
                        jego poglądami i z tym co pisze "poprawiacze historii" a wśród nich "twoi
                        przyjaciele" (czytaj filiosemici) próbują niszczyć go atakami personalnymi.
                        Czyli zamiast "ad rem" mamy "ad personam".

                        A tak przy okazji - co sądzisz o jude-gestapo? Czy znajdujesz usprawiedliwienie
                        dla swoich ziomków? Było ich bardzo dużo - 800 pracowników Gestapo-Żydów
                        posiadających legitymacje urzędnicze i broń. Tzw. "trzynastka" - tzn. komórka
                        tzw. "żydowskiego gestapo", utworzona przy ul. Leszno 13 na czele której stał
                        Abram Gancweich. Organizacja ta występująca pod kryptonimem "Die Fackel"
                        (Żagiew), zajmując się działalnością wywiadowczą, wyrządziła ogromne szkody
                        zarówno Żydom jak i polskiemu ruchowi oporu. Po zdławieniu powstania w getcie
                        warszawskim około 300 członków "Żagwi" mieszkało nadal na terenie Gestapo w
                        Alei Szucha , będąc wykorzystywanymi do wykrywania Żydów przechowywanych w
                        Warszawie, ich opiekunów oraz komórek polskich ugrupowań podziemnych (jest
                        odpowiedzialna za śmierć kilkuset Polaków).
                        Czy wiesz o tym, że niektórzy przeżyli czas wojny i wyjechali do... Izraela?
                        • Gość: OSKAR Re: Masz jakis namiar na to jude-gestapo? IP: *.cablep.bezeqint.net 13.12.04, 13:50
                          A WIEC "AD FINEM FIDELIS"... CIEKAWE CO BY POWIEDZIAL GAAL O TYM, ZE JEGO UCZEN
                          PRZESZEDL SWEGO NAUCZYCIELA. A CO BEDZIE GDY TAM NA GORZE, ZMIENIL SWOJE
                          KRANCOWE ZDANIE O ZYDACH - ZAWSZE MOGA BYC NIESPODZIANE SPOTKANIA - A TY
                          ZOSTAJESZ TU PRZY SWOIM...

                          JAK MI ODPOWIESZ, ZE W OKUPOWANEJ POLSCE BYLI SAMI DOBRZY POLACY, TO CI NAPISZE
                          CO SADZE O JUDE-GESTAPO. TO NIE JEST "AD REM"? PRZECIEZ TO TYMCZASOWA
                          ODPOWIEDZ...
    • Gość: Perry Re: Afera z Alfredem Dreyfusem IP: *.dyn.optonline.net 12.12.04, 06:07
      widze ze zostalem ocenzurowany.
      Szkoda
      Dawno juz bzdur Gaala i jego kumpla titusa nie bylo na tym forum.
      caly ten watek nalezy do smietnika!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka