biedronka24
04.03.05, 15:05
juz tu na tym forum
Po pierwsze. Propaganda sie rozwija- wiem cos o tym z wielu powodow. Nawet ci
placacy sa w nia wkreceni po uszy. Zastraszenie pomoglo. Ale powiem Ci jedno.
Ja na wlasnej skorze poznalam wiele mentalnosci plynacych z pewnych tradycji
kulturowej - jesli mowie- ze jakies sa do siebie szalenie podobne- mysle, ze
mozesz mi zaufac... Amerykanie sie boja. Ale nie wiedza jednego..
Ze po pierwsze- ich wlasne dzieciaki zaplaca za czyjas arogancje i za ich
plaskosc i leki i za te propagande wlasnie... Nie da sie propaganda rzadzic
swiatem.. Niestety. Tak doprowadzic mozna do wojny- gorszej niz ta na bliskim
wschodzie. Z ruiny naszej kultury skorzystaja inni. Wcale nie terrorysci.
Wladcow - juz w czasach starozytnych zawsze wykanczala arogancja i ignorancja
w zakresie mozliwosci przeciwnika. A mozliwosci przeciwnika nie ocenia sie
wydatkami na zbrojenie a poznaniem go i jego motywacji. Napedzanie tej
propagandy sily dostarcza najstraszliwszej broni przeciwnikom. Dostarcza im
nieslabnacego zrodla motywacji.. Trzeba byc niestety niewolnikiem wlasnej
glupoty by tego nie widziec...
Mnie sie juz nie chce tu produkowac - definitywnie to stwierdzam. Baw sie dobrze.
Co do Polski zas- dopoki nie bedzie porzadnej prawicy- nie bede glosowac na
nic. Trudno - bez mojego glosu bedzie musialo sie obejsc. Prawica zas to jest
takie stronnictwo ktore ma odwage wypowiedziec sie w imieniu wlasnym i
wlasnego kraju. I bronic jego interesow a nie wszystkiego wokol. Bronic
konkretami- wystarczy- przez nie wtracanie sie do drobnej przedsiebiorczosci,
wolnomyslicielstwo w zakresie reform a zwlaszcza tempa ich przeprowadzania i
duza powsciagliwosc w polityce zagranicznej. Dalej bezwzglednosc w egzekwowani
u prawa ktore istnieje, a zwlaszcza machinacji i kombinacji w zakresie
fikcyjnych spolek. Decentralizacja tam gdzie jest to niezbedne, bo tylko to
naprawde wymaga w kraju reform. Nie moze byc tak ze tamuje sie rozwoj jakichs
regionow kosztem biedniejszych. Komuna w tym zakresie prowadzi do upadku
wszystkich.
To tyle. Moj maly manifescik na kolanie. Na koniec moge tylko dodac ze
osobiscie - podobnie jak wielu- nie chce widziec na ´arenie wilczej´
skompromitowanych juz dawno postaci... W naturze to nie przechodzi. Powinni
tacy sie cieszyc ze wogole ich sie nie zagryza albo nie wyrzuca ze stada.
Kiedys obowiazywala banicja... Teraz niestety juz nie. Ubolewam nad tym..