marcus_crassus
04.04.05, 21:49
Patrzac na obecne wydarzenia,na chwile kiedy caly swiat oddaje hold jednemu z najwybitniejszych ludzi ostatnich czasow.Ludzi ktorzy zmienili oblicze naszego swiata (zeby nie powiedziec "ziemi") niestety warto wspomniec o ludziach ktorzy w swoim ograniczeniu z sobie znanych tylko powodow do papieza mieli bardzo wrogi stosunek.ciekawe jest ze motywowali to "racjonalnoscia' czesto.nie rozumiem jednak dlaczego racjonalnosc miala uzasadniac nazywanie papieza "prostackim wikarym".papiez bowiem do nikogo nie odnosil sie z wrogoscia.nawet na tym forum pojawilo sie pare osob ktore daly wyraz swojemu stosunkowi do Ojca Swietego.np palnick albo tomson.
najbardziej mnie bawi jednak jedno.w wiekszosci ludzie ci staraja sie wykorzystywac pseudoracjonalizm do uzasadniania swoich tez.starajac sie dowodzic ze religia jest bzdura, ze te tlumy ludzi to tylko oglupiale masy wierzace w niestworzone rzeczy.
jednak zapominaja o jednej rzeczy.slowa non omnis moriar - tak bardzo racjonalnie mowiace o tym co zostaje po nas po naszej smierci - jak te slowa maja sie do nich???
co zostanie po Janie Pawle II??? a co zostanie po ludziach ktorzy pisali o "prostackim wikarym"???
racjonalizm juz sam wydal wyrok.