goldbaum
18.04.05, 21:20
Moja informacje na temat dzieci palestynskich zabitych przez tzw. "zolnierzy"
izraelskich w 2002 przyjales z niedowierzaniem i pytales o zrodlo tej "rewelacji".
Oto zrodlo, z ktorego przytoczylem moje dane. Strona od tamtego rokuzostala przebudowana i nie znalazlem danych szczegolowych, ktore wtedy przytoczylem.
Moze trzeba lepiej poszukac.
www.dci-pal.org/english/Display.cfm?DocId=284&CategoryId=11
Tutaj jeszcze raz te dane z moim komentarzem:
Na przestrzeni roku 2002 "zolnierze" sraelscy zamordowali lacznie 192 dzieci
palestynskich.
50 dzieci w wieku 0-8 lat, (26%)
33 dzieci w wieku 9-12 lat (17,2%)
62 dzieci w wieku 13-15 lat (32,3%)
47 dzieci w wieku 16-17 lat (24,5%)
Liczba i miejsce miejsc postrzalu, ktore doporowadzily do zgonu:
Wiecej niz jedna rana: 82 (42,8%)
Glowa: 41 (21,4%) *****
Klatka piersiowa: 24 (12,5%)
Tyl: 8 (4,2%)
Oczy: 2 (1%)
Szyja: 5 (2,6%)
Brzuch: 7 (3,6%)
Miednica: 2 (1%)
*****
Sposrod wszystkich dzieci, ktore zostaly zamordowane przez "zolnierzy" az 41%
zginelo od strzalow w glowe.
To tyle odnosnie "przypadkow" i "wypadkow", ktore rzekomo prowadza do ich
smierci.
Czy 192 dzieci, ktore mogly zyc ale juz nie zyja to wystarczajaca liczba, zeby zakwalifikowac to jako pogrom? Czy moze teraz znow ci sie cos nie spodoba?