Dodaj do ulubionych

Śmierć kwiatu wiśni

20.04.05, 14:06
"...Co łączyło tych ludzi? Piękno ich śmierci. Gotowość do poświecenia – za
naród, ojczyznę, za przyjaciół, ale i za nieznanego współtowarzysza niedoli.
Udowodnili, że życie ludzkie ma wartość ogromną – lecz przecież nie
największą.
(...)Japończycy nazywali pilotów kamikadze "opadającymi kwiatami wiśni".
Na wiosnę wiśniowe sady pokrywają się kwieciem, które z czasem uzyskuje
doskonałą formę. Wtedy jednak, właśnie w tym momencie, kwiaty opadają na
ziemię. Okrywają ją białym całunem, przekazują jej urodę swej śmierci.
Bo kwiaty wiśni umierają w chwili, gdy są najpiękniejsze."

cristeros1.w.interia.pl/crist/rekonkwista/smierc_kwiatu_wisni.htm
Obserwuj wątek
    • i-love-2-bike Re: Śmierć kwiatu wiśni 20.04.05, 15:10
      stranger.pl napisał:

      > "...Co łączyło tych ludzi? Piękno ich śmierci. Gotowość do poświecenia –
      > za
      > naród, ojczyznę, za przyjaciół, ale i za nieznanego współtowarzysza niedoli.
      > Udowodnili, że życie ludzkie ma wartość ogromną – lecz przecież nie
      > największą.
      > (...)Japończycy nazywali pilotów kamikadze "opadającymi kwiatami wiśni".
      > Na wiosnę wiśniowe sady pokrywają się kwieciem, które z czasem uzyskuje
      > doskonałą formę. Wtedy jednak, właśnie w tym momencie, kwiaty opadają na
      > ziemię. Okrywają ją białym całunem, przekazują jej urodę swej śmierci.
      > Bo kwiaty wiśni umierają w chwili, gdy są najpiękniejsze."
      >
      > <a
      href="cristeros1.w.interia.pl/crist/rekonkwista/smierc_kwiatu_wisni.htm"
      target="_blank">cristeros1.w.interia.pl/crist/rekonkwista/smierc_kwiatu_wisni.htm</a>

      sa czasy w historii kazdego kraju,ktore wymagaja takiej a nie innej ideologii.
      aby wygrac wojne trzeba byc brutalnym i bezwzglednym i w takiej a nie innej
      ideologii wychowywac mlodych ludzi,gdyz tych dopiero formujesz. jak popatrzysz
      na dzisiejszy swiat to dalej masz kamikadze,tylko nie w kraju kwitnacej
      wisni,ale z takim samym podejsciem do swego kraju i do wrogow.
      • stranger.pl Re: Śmierć kwiatu wiśni 20.04.05, 15:43
        Tu nie tyle chodzi o "kamikadze" co gotowość do poświecenia, różnych ludzi z
        różnych krajów czy nacji – za rodzinę, naród, ojczyznę, za przyjaciół, za
        nieznanego współtowarzysza niedoli etc.

        Niektórzy kurczowo trzymają się życia (własnego życia) za nic mając cudze życie
        i są także tacy, którzy mówią: życie ludzkie ma wartość ogromną – lecz przecież
        nie największą.

        PS
        Co ty z tym bojkotem kuchni? - nie wiesz o tym, że "przez żołądek do serca"?
        • i-love-2-bike Re: Śmierć kwiatu wiśni 20.04.05, 15:48
          stranger.pl napisał:

          > Tu nie tyle chodzi o "kamikadze" co gotowość do poświecenia, różnych ludzi z
          > różnych krajów czy nacji – za rodzinę, naród, ojczyznę, za przyjaciół, za
          >
          > nieznanego współtowarzysza niedoli etc.
          >
          > Niektórzy kurczowo trzymają się życia (własnego życia) za nic mając cudze życie
          >
          > i są także tacy, którzy mówią: życie ludzkie ma wartość ogromną – lecz pr
          > zecież
          > nie największą.
          >
          > PS
          > Co ty z tym bojkotem kuchni? - nie wiesz o tym, że "przez żołądek do serca"?

          he,he ja bojkotuje swoje a danuska swoje, a serce i tak juz podbilam, wiec sie
          nie musze tak bardzo starac 24/7:))

          a co do kamikadze,to jak juz wspomnialam kazdy ma swoja interpretacje milosci do
          ojczyzny,ale zauwaz,ze w wiekszosci urabia sie dzieci do slepego posluszenstwa
          i czesto chorobliwej milosci do ojczyzny,czy chorobliwego patriotyzmu. objawy
          tego sa widoczne nawet na tym forum,gdyz skutek takiej oszolomskiej ideologii
          pozostaje juz na cale zycie.
          • stranger.pl Re: Śmierć kwiatu wiśni 20.04.05, 15:56
            1.Moja ślubna mawia: co jak co ale kuchnia to moje królestwo wiec ja tu rządzę:)

            2.Jeśli chodzi o uznawanie własnego życia za ogromna wartość ale nie najwyższą
            to polecam inny cytat z linku podanego w pierwszym liście.

            "Konzentrationslager Auschwitz, 14 sierpnia 1941 r. Obozowy kapo, niemiecki
            kryminalista Bock, z zastrzykiem fenolu w ręce, przekracza próg celi bunkra
            głodowego. Ma dobić przebywającego tu od czternastu dni więźnia nr 16670. Dwa
            tygodnie wcześniej ojciec Maksymilian Kolbe, polski franciszkanin, zaoferował
            swe życie w zamian za życie skazanego na śmierć Franciszka Gajowniczka. - "On
            ma żonę i dzieci, a ja jestem księdzem katolickim, człowiekiem samotnym" –
            oświadczył."
            • i-love-2-bike Re: Śmierć kwiatu wiśni 20.04.05, 15:59
              stranger.pl napisał:

              > 1.Moja ślubna mawia: co jak co ale kuchnia to moje królestwo wiec ja tu rządzę:
              > )
              >
              > 2.Jeśli chodzi o uznawanie własnego życia za ogromna wartość ale nie najwyższą
              > to polecam inny cytat z linku podanego w pierwszym liście.
              >
              > "Konzentrationslager Auschwitz, 14 sierpnia 1941 r. Obozowy kapo, niemiecki
              > kryminalista Bock, z zastrzykiem fenolu w ręce, przekracza próg celi bunkra
              > głodowego. Ma dobić przebywającego tu od czternastu dni więźnia nr 16670. Dwa
              > tygodnie wcześniej ojciec Maksymilian Kolbe, polski franciszkanin, zaoferował
              > swe życie w zamian za życie skazanego na śmierć Franciszka Gajowniczka. - "On
              > ma żonę i dzieci, a ja jestem księdzem katolickim, człowiekiem samotnym" –
              > ;
              > oświadczył."

              1. brawo,gdyz jak wiadomo najlepsi szefowie kuchni to mezczyzni,bija nas na leb
              na szyje jesli chodzi o....zarobki z kuchni:)))
              2.jeszcze raz mowie,ze mnie chodzi o fanatyzm patriotyczny,nie o bohaterow,tych
              prawdziwych.ktorzy kieruja sie miloscia do bliznich a nie slepa indoktrynacja i
              posluszenstwem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka