marcus_crassus
25.04.05, 01:33
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=23145509&a=23145745
pomimo ze oszolomy to margines zastanawia mnie dlaczego w demokracji nie wprowadzic prostej zasady - prawo glosu maja jedynie Ci ktorzy uwazaja demokracje za sluszny system rzadow.byloby to logiczne i sprawiedliwe - jesli jakis oszolom typu stranger albo inny nie uznaje demokracji - sam sobie odbiera mozliwosc glosowania. w tym momencie nie zachodzi zadna sprzecznosc z zasadami demokracji poniewaz zasady te obowiazuja nadal tylko ukierunkowane sa jeszcze na kazda jednostke - jesli wg tej jednostki demokracja jest zla automatycznie przywileje ustroju demokratycznego jej nie dotycza.
system demokratyczny w takim wypadku uwzglednia system wartosci danej osoby i zgodnie z jej wola "wylacza sie" w swoich przywilejach wobec tej osoby.taka osoba spelnia swoje obowiazki wzgledem panstwa na zasadzie zamieszkiwania w danym panstwie - idywiduum takie musi wypelniac wszystkie obowiazki jakie na nim spoczywaja z racji zamieszkiwania na obszarze danego panstwa - z ktorego ma caly czas mozliwosc natychmiastowego wyjazdu.
jest to logiczne z punktu widzenia prawnego - nadanie komus jakiegos przywileju wymaga akceptacji tej osoby - nie mozna bowiem nadac przywileju jesli osoba ta tego nie chce.
dzieki temu mamy problem oszolomow z glowy - to system prosty logiczny i naprawde bardzo dobry.
Eurojihad.org