Dodaj do ulubionych

Irak: 13 zabitych w atakach, kompromis co do ko...

16.06.05, 20:54
no i ciekawe co teraz powiedza lewaccy obroncy
bandytow, ktorzy niby walcza o "lepsze jutro" Iraku...


Obserwuj wątek
    • wnec2005 Re: Irak: 13 zabitych w atakach, kompromis co do 16.06.05, 21:09
      aby pozbyc sie zamachow na autostradach jest prosta sprawa, zaminowac dostep na
      poboczach drogi. Ten co bedzie chcial umiescic bombe napewno bedzie mial pelne
      gacie strachu bo nigdy nie bedzie wiedzial czy sa tam miny czy nie.
    • maruda.r Re: Irak: 13 zabitych w atakach, kompromis co do 16.06.05, 23:30
      skipper_ napisał:

      > no i ciekawe co teraz powiedza lewaccy obroncy
      > bandytow, ktorzy niby walcza o "lepsze jutro" Iraku...

      *******************************

      Pewnie nic nie będą mieli na obronę bushmenów.

      • skipper_ Re: Irak: 13 zabitych w atakach, kompromis co do 16.06.05, 23:46
        maruda.r napisał:

        > skipper_ napisał:
        >
        > > no i ciekawe co teraz powiedza lewaccy obroncy
        > > bandytow, ktorzy niby walcza o "lepsze jutro" Iraku...
        >
        > *******************************
        >
        > Pewnie nic nie będą mieli na obronę bushmenów.
        jak zwykle wyjatkowo "tresciwy" komentarz...

        artykol, do ktorego watek ten odnosi sie, mowi
        wyraznie kto (obcokrajowcy-terrorysci), co robi
        (oragnizuja zamachy by sklocic Irakijczykow
        oraz macic jak sie da) i jakis stosunek
        maja do tego irakijscy opozycjonisci
        (zainteresowani sa rozmowami z rzadem)...

        wiec prosze skomentuj to... jak to ma sie
        do wypowiedzi o tym, ze zamachy urzadzaja
        irakijscy bojownicy o niepodleglosc...
        ze narod nienawidzi marionetkowego rzadu itd...
        • yann17 Re: Irak: 13 zabitych w atakach, kompromis co do 17.06.05, 00:05
          skipper_ napisał:

          artykol, do ktorego watek ten odnosi sie, mowi
          > wyraznie kto (obcokrajowcy-terrorysci), co robi
          > (oragnizuja zamachy by sklocic Irakijczykow
          > oraz macic jak sie da) i jakis stosunek
          > maja do tego irakijscy opozycjonisci
          > (zainteresowani sa rozmowami z rzadem)...
          >
          > wiec prosze skomentuj to... jak to ma sie
          > do wypowiedzi o tym, ze zamachy urzadzaja
          > irakijscy bojownicy o niepodleglosc...
          > ze narod nienawidzi marionetkowego rzadu itd...
          ---------------------------------------------------

          1. od kiedy terroryści - obcokrajowcy są w Iraku i jak długo tam pozostaną ?

          2. dlaczego amerykanie ( siły okupacyjne) nie są w stanie upilnować granic ?

          • skipper_ Re: Irak: 13 zabitych w atakach, kompromis co do 17.06.05, 00:26
            yann17 napisał:


            > 1. od kiedy terroryści - obcokrajowcy są w Iraku i jak długo tam pozostaną ?
            o dobrych 20 lat, gdy saddam zaczal "udzielac" im schoronienia

            beda tak dlugo, az ich sie nie wylapie i nie wsadzi do wiezien...

            > 2. dlaczego amerykanie ( siły okupacyjne) nie są w stanie upilnować granic ?
            bo moze nie jest to takie proste...
            • yann17 Re: Irak: 13 zabitych w atakach, kompromis co do 17.06.05, 00:58
              skipper_ napisał:

              > yann17 napisał:
              >
              >
              > > 1. od kiedy terroryści - obcokrajowcy są w Iraku i jak długo tam pozostan
              > ą ?
              > o dobrych 20 lat, gdy saddam zaczal "udzielac" im schoronienia
              >
              > beda tak dlugo, az ich sie nie wylapie i nie wsadzi do wiezien...
              >
              > > 2. dlaczego amerykanie ( siły okupacyjne) nie są w stanie upilnować grani
              > c ?
              > bo moze nie jest to takie proste...

              ------------------------------------------------------

              ad1. podaj źródło tych rewelacji, bo nikt nie słyszał o obcokrajowcach-
              terrorystach w Iraku za Saddama

              ad2. rozbroiłes mnie, skoro nie jest to takie latwe, to co oni tam wogóle
              robią?? a może o to chodzi , zeby nie pilnować granic!!!!????
              • dragger a przeszlo Ci przez mysl, ze ... 17.06.05, 02:30
                > ad2. rozbroiłes mnie, skoro nie jest to takie latwe, to co oni tam wogóle
                > robią?? a może o to chodzi , zeby nie pilnować granic!!!!????

                ... pomiedzy "zapewnianiem bezpieczenstwa w stopniu, w jakim jest to mozliwe" a "calkowitym pozostawieniem spraw samym sobie" jest duza roznica? Ze fakt, ze nie idzie upilnowac KILKUSETKILOMETROWEJ granicy z Iranem i Syria nie zmienia faktu, ze jednak jest cos, co dla bezpieczenstwa Iraku jest w stanie zrobic US-Army, a czego JESZCZE nie sa w stanie zrobic irackie sily? Np. sama swoja obecnoscia wybic z glowy wszelkie proby wywolywania powaznych przewrotow (np. takie akcje jakie probowal organizowac Muqtada Al-Sadr)?
              • skipper_ Re: Irak: 13 zabitych w atakach, kompromis co do 17.06.05, 10:47
                yann17 napisał:


                > ad1. podaj źródło tych rewelacji, bo nikt nie słyszał o obcokrajowcach-
                > terrorystach w Iraku za Saddama
                np:

                "OSAMA BIN LADEN and Saddam Hussein had an operational relationship from the
                early 1990s to 2003 that involved training in explosives and weapons of mass
                destruction, logistical support for terrorist attacks, al Qaeda training camps
                and safe haven in Iraq, and Iraqi financial support for al Qaeda"

                www.weeklystandard.com/Content/Public/Articles/000/000/003/378fmxyz.asp?pg=1

                Zarqawi od 1999 przebywal m.in. w Iraku
                www.telegraph.co.uk/news/main.jhtml;jsessionid=XBMG4AOAQQSSHQFIQMFSM5OAVCBQ0JVC?xml=/news/campaigns/iraq/uzarqawi.xml&secureRefresh=true&_requestid=16225
                wspieranie zamachowcow-samobojcow w Palestynie i Izraelu

                www.cbsnews.com/stories/2003/03/14/world/main543981.shtml

                > ad2. rozbroiłes mnie, skoro nie jest to takie latwe, to co oni tam wogóle
                > robią?? a może o to chodzi , zeby nie pilnować granic!!!!????
                na to juz ktos inny tobie odpowiedzial...
                • yann17 Re: Irak: 13 zabitych w atakach, kompromis co do 17.06.05, 13:47
                  ww2.tvp.pl/tvppl/70,200303222988.strona
                  masz tu linna do artykułu bedącego przedrukiem z The Economist, ktory obala
                  rewelacje podawane przez Powell'a i CIA.
                  Uzywając takiej argumentacji dla uzasadniania agresji USA powinny bezwarunkowo
                  zaatakować Arabię Saudyjską.

                  To co Dragger napisal o roli jaką spelnia w Iraku USArmy świadczy o jego
                  naiwności lub tak wysokim stopniu indoktrynacji, ze zatracił poczucie
                  jakiegokolwiek krytycyzmu. ( u ciebie zresztą wystepują te same objawy)
                  Armia USA miota się pod obstrzałem krytyki własnej i międzynarodowej opinii
                  publicznej, która zarzuca jej dowództwu bierność, co skutkuje wzrostem terroru
                  i przemocy w Iraku w sytuacji gdy siły irackie nie są w stanie zapewnić miimum
                  bezpieczeństwa. Dowództwo przycisniete do muru przeprowadza punktowe operacje w
                  prowincji Anbar mające bardziej charakter propagandowy niż militarny (
                  przypomnę, ze zapowiadano że juz po operacji Matador problem przenikania
                  terrorystów przez granicę z Syrią bedzie opanowany, a od tego czasy mamy już
                  trzecią operacje i zadnych efektów).
                  • skipper_ Re: Irak: 13 zabitych w atakach, kompromis co do 17.06.05, 13:59
                    yann17 napisał:

                    > ww2.tvp.pl/tvppl/70,200303222988.strona
                    > masz tu linna do artykułu bedącego przedrukiem z The Economist, ktory obala
                    > rewelacje podawane przez Powell'a i CIA.

                    w ktorym miejscu "obala"... wyraza watpliwosci autora...
                    ale niczego nie obala...

                    > To co Dragger napisal o roli jaką spelnia w Iraku USArmy świadczy o jego
                    > naiwności lub tak wysokim stopniu indoktrynacji, ze zatracił poczucie
                    > jakiegokolwiek krytycyzmu. ( u ciebie zresztą wystepują te same objawy)

                    a moze "atyamerykanizm" jest objawem idoktrynacji oraz naiwnosci...

                    > Armia USA miota się pod obstrzałem krytyki własnej i międzynarodowej opinii
                    > publicznej, która zarzuca jej dowództwu bierność, co skutkuje wzrostem terroru
                    > i przemocy w Iraku w sytuacji gdy siły irackie nie są w stanie zapewnić miimum
                    > bezpieczeństwa. Dowództwo przycisniete do muru przeprowadza punktowe operacje w
                    >
                    > prowincji Anbar mające bardziej charakter propagandowy niż militarny (
                    > przypomnę, ze zapowiadano że juz po operacji Matador problem przenikania
                    > terrorystów przez granicę z Syrią bedzie opanowany, a od tego czasy mamy już
                    > trzecią operacje i zadnych efektów).

                    moze zdzisz sie, ale uwazam podobnie... tylko, ze moim zdaniem
                    zamiast wycofywac sie, co tylko pogorszyloby sytuacje,
                    powinni przestac sie jak to okresliles "miotac sie" powinni
                    przejsc do bardziej zdecydowanych dzialan... bo obecna sytuacja
                    zaczyna przypominac ta z Somalii... z reszta wlasnie przyklad
                    Somalii daje wiele do myslesnia...
                    • yann17 Re: Irak: 13 zabitych w atakach, kompromis co do 17.06.05, 17:49
                      1. Ok , niech Ci bedzie, że wyraża wątpliwośc, aczkolwiek w tekscie jest
                      równiez stwierdzenie ( nie będące dziełem autora, lecz cytujące ekspertów), ze
                      jest to najsłabiej udokumentowany argument za agresją.

                      2. Nie napisałem, ze Amerykanie mają się wycofywac, lecz, że nie sa w stanie (
                      lub brak jest dostatecznej determinacji) wyeliminować napływu zagranicznych
                      bojowników przez granicę z Syrią ( przez irańską i jordańską też , choć w
                      mniejszym stopniu). By opanować sytuację Pentagon musiałby zwiększyć 2-3
                      krotnie kontygent w Iraku , ale to z kolei zwiększyłoby zapewne liczbę ofiar.
                      Zdaje się,ze doszło do sytuacji w której nie za bardzo wiadomo co robić.
                      Wie o tym wyższe dowództwo USArmy i coraz częściej i głośniej zaczyna wyrażac
                      swoją dezaprobatę. W kazdym razie jeżeli taki stan będzie się utrzymywał i nic
                      się nie zmieni w najbliższum czasie Ameryka ugrzęźnie w Iraku na długo.

                      PS. Obcy mi jest antyamerykanizm, moje krytyczne stanowisko dotyczy jedynie
                      administracji Bush'a i tzw. neocon's
                      • skipper_ Re: Irak: 13 zabitych w atakach, kompromis co do 17.06.05, 18:14
                        yann17 napisał:

                        > 1. Ok , niech Ci bedzie, że wyraża wątpliwośc, aczkolwiek w tekscie jest
                        > równiez stwierdzenie ( nie będące dziełem autora, lecz cytujące ekspertów), ze
                        > jest to najsłabiej udokumentowany argument za agresją.
                        to tez moze podlegac dyskusji, gdyz eksperci tez sa rozni,
                        z roznymi pogladami... lecz rzeczywiscie "dokumetacja" jest
                        niezbyt obszerna... choc mozna zalozyc, iz jest to wynikiem
                        slabej dzialalalnosci wywiadu USA w tamtym okresie, gdzy
                        warto pamietac, ze chodzi o czasy administracji clintona,
                        ktory dosc radykalnie przycial budzety zajmujace sie
                        tropieniem terroryzmu oraz generalnie budzet "wywiadowczy"...

                        moim zdaniem zaowocowalo to zamachami z 9/11...

                        > 2. Nie napisałem, ze Amerykanie mają się wycofywac, lecz, że nie sa w stanie (
                        > lub brak jest dostatecznej determinacji) wyeliminować napływu zagranicznych
                        > bojowników przez granicę z Syrią ( przez irańską i jordańską też , choć w
                        > mniejszym stopniu). By opanować sytuację Pentagon musiałby zwiększyć 2-3
                        > krotnie kontygent w Iraku , ale to z kolei zwiększyłoby zapewne liczbę ofiar.
                        > Zdaje się,ze doszło do sytuacji w której nie za bardzo wiadomo co robić.
                        > Wie o tym wyższe dowództwo USArmy i coraz częściej i głośniej zaczyna wyrażac
                        > swoją dezaprobatę. W kazdym razie jeżeli taki stan będzie się utrzymywał i nic
                        > się nie zmieni w najbliższum czasie Ameryka ugrzęźnie w Iraku na długo.

                        tez tego obawiam sie... jak historia uczy, wszelkie dzialania
                        "na pol gwizdka" do niczego dobrego nie prowadza...
                        problem jest w tym, iz "lewa" strona "opinii" prowadzi dosc
                        intensywna kampanie propagandowa, ktorej ofiary mozna tutaj
                        spotkac, a efektem jest malejace poparcie Amerykanow dla
                        zwiekszenia zaangazowania (i niestety zaangazowania w ogole)
                        oraz brak poparcia w "sociallandach" w Europie...

                        czyli sytuacja patowa...

                        > PS. Obcy mi jest antyamerykanizm, moje krytyczne stanowisko dotyczy jedynie
                        > administracji Bush'a i tzw. neocon's
                        i tu zdaje sie roznimy sie, nie jestem "wyznawca" Bush'a i ciesze sie,
                        ze "nie musialem" uczestniczyc w wyborach miedzy Bush'em
                        a Kerry'm... natomiast jestem zdecydowanym przeciwnikiem
                        "socialu"...
          • eva15 Re: Irak: 13 zabitych w atakach, kompromis co do 17.06.05, 00:48
            dyskutujac ze kipperem wiklasz sie w Kafke pomieszanego z Mrozkiem,
            przyprawionego Ionescu. Ja mam to juz za soba, ten biedak zyje swoim wlasnym
            zyciem i stawia nawet glowe na glowie. On ci wszystko przekreci, sprobuje
            wmowic, pokrecic - zobaczysz - nie obiecuje ci zbyt wiele...
            • skipper_ Re: Irak: 13 zabitych w atakach, kompromis co do 17.06.05, 10:52
              eva15 napisała:

              > dyskutujac ze kipperem wiklasz sie w Kafke pomieszanego z Mrozkiem,
              > przyprawionego Ionescu.
              ciekawie mnie ile tworczosci w/w znasz...

              Ja mam to juz za soba, ten biedak zyje swoim wlasnym
              > zyciem i stawia nawet glowe na glowie. On ci wszystko przekreci, sprobuje
              > wmowic, pokrecic - zobaczysz - nie obiecuje ci zbyt wiele...

              alez oczywiscie... jak tylko spytam o zrodla "rewelacji"...

              ciagle jakos nie moge doczekac sie np. skad eva15 wziela
              wiadomosc, ze poziom zycia w rosji jest duzo wyzszy niz
              w Europie, i jeszcze wyzszy niz w USA
              (co juz jest bzdura, bo w USA przecietny poziom zycia
              jest wyzszy o ok. 30% od poziomu zycia w "starej" UE)

              albo ciagle pozostaje tajemnica jakim jezykiem poslugiwala sie
              w swoich rozmowach z Iranczykami podczas swojej wizyty
              w tymze kraju...
        • maruda.r O mantrach 17.06.05, 08:49
          skipper_ napisał:

          > > > no i ciekawe co teraz powiedza lewaccy obroncy
          > > > bandytow, ktorzy niby walcza o "lepsze jutro" Iraku...
          > >
          > > *******************************
          > >
          > > Pewnie nic nie będą mieli na obronę bushmenów.
          > jak zwykle wyjatkowo "tresciwy" komentarz...
          >
          > artykol, do ktorego watek ten odnosi sie, mowi
          > wyraznie kto (obcokrajowcy-terrorysci), co robi
          > (oragnizuja zamachy by sklocic Irakijczykow
          > oraz macic jak sie da) i jakis stosunek
          > maja do tego irakijscy opozycjonisci
          > (zainteresowani sa rozmowami z rzadem)...

          ************************

          Widocznie GW coś pozamieniała w artykule, bo nijak nie mogę znaleźć akapitu, w
          którym terroryści Zarkawiego twierdzą, że walczą o lepsze jutro Iraku.

          Ba, śledzę w mediach ten konflikt od początku i nie przypominam sobie podobnych
          deklaracji Zarkawiego. Zazwyczaj mówił coś o dżihadzie i zwyczajnym dopieprzeniu
          Amerykanom i ich zwolennikom.

          A "lepsze jutro Iraku" stało się już mantrą administracji Georga Busha,
          wygłaszaną przynajmniej raz w tygodniu.

          Więc tak naprawdę, to nie czytałeś artykułu, a tylko zapragnąłeś osadzić swój
          "wnikliwy komentarz" na szczycie wątku. Prekursorem takiego stylu komentowania
          artykułów był niejaki 'Kris', który kiedyś rozpoczynał każdy wątek zawołaniem
          "Hej, Wisełka gol".

          • skipper_ Re: O mantrach 17.06.05, 10:56
            maruda.r napisał:

            > skipper_ napisał:
            >
            > > > *******************************
            > > >
            > > > Pewnie nic nie będą mieli na obronę bushmenów.
            > > jak zwykle wyjatkowo "tresciwy" komentarz...
            > >
            > > artykol, do ktorego watek ten odnosi sie, mowi
            > > wyraznie kto (obcokrajowcy-terrorysci), co robi
            > > (oragnizuja zamachy by sklocic Irakijczykow
            > > oraz macic jak sie da) i jakis stosunek
            > > maja do tego irakijscy opozycjonisci
            > > (zainteresowani sa rozmowami z rzadem)...
            >
            > ************************
            >
            > Widocznie GW coś pozamieniała w artykule, bo nijak nie mogę znaleźć akapitu, w
            > którym terroryści Zarkawiego twierdzą, że walczą o lepsze jutro Iraku.
            a czy ja powiedzialem, ze walcza? twierdze cos zupelnie przeciwnego...
            natomiast poczytaj np. wypowiedzi niejakiego torsona
            o "wyzwolenczej walce z okupantem"...

            > Ba, śledzę w mediach ten konflikt od początku i nie przypominam sobie podobnych
            > deklaracji Zarkawiego. Zazwyczaj mówił coś o dżihadzie i zwyczajnym dopieprzeni
            > u
            > Amerykanom i ich zwolennikom.

            dokaldnie...

            • hummer Re: O mantrach 17.06.05, 14:09
              kipper_ napisał:
              > > Widocznie GW coś pozamieniała w artykule, bo nijak nie mogę znaleźć akapi
              > tu, w
              > > którym terroryści Zarkawiego twierdzą, że walczą o lepsze jutro Iraku.
              > a czy ja powiedzialem, ze walcza? twierdze cos zupelnie przeciwnego...
              > natomiast poczytaj np. wypowiedzi niejakiego torsona
              > o "wyzwolenczej walce z okupantem"...

              Co robli nasie pod Monte Casino albo w Wielkiej Brytani? Lub lepiej na Haiti za Napoleona?
              • skipper_ Re: O mantrach 17.06.05, 14:17
                hummer napisał:
                >
                > Co robli nasie pod Monte Casino albo w Wielkiej Brytani?

                moze w/g ciebie "wyslugiwali sie imperialistycznym kapitalistom"
      • ghotir do maruda 17.06.05, 01:01
        chce Ci podziekowac za, z reguly, krotkie i bardzo rzeczowe posty. zwazywszy na
        charakter Twojej obecnosci na forum fs podejrzewam ze nie zalezy Ci na
        pochwalach. jednak, chce abys wiedzial ze niektorzy z nas doceniaja Twoje
        wypowiedzi.
        pozdrowienia.
        • eva15 Re: do maruda 17.06.05, 01:12
          popieram
    • eva15 Ford im w d..... 17.06.05, 00:43
      "Działa to niemal jak taśmowa produkcja" kamikadze - powiedział Sumajdai.

      A kto wynalazl tasmowa produkcje??
      • skipper_ Re: Ford im w d..... 17.06.05, 00:45
        eva15 napisała:

        > "Działa to niemal jak taśmowa produkcja" kamikadze - powiedział Sumajdai.
        >
        > A kto wynalazl tasmowa produkcje??

        hehehe no tak... pan Ford "wynalazl" tasmowa produkcje,
        wiec poslugujac sie logika eva15 Amerykanie sa odpowiedzialni
        za istnienie terrorystow...
        • eva15 Re: Ford im w d..... 17.06.05, 00:54
          DOKLADNIE - walnelam w stol i nozyce skacza blyskawicznie.
          Biedaku, Amis sa winni wszystkiemu oczywiscie, czegoz innego mozesz ode mnie
          oczekiwac?? Wszystkiemu wlacznie z ciezkim niedorozwojem umyslowym swych
          obywateli, zwlaszcza tych swiezo nabytych. Mowie serio - to akurat chyba jest
          jasne dla kazdej glowy??
          • ghotir Re: Ford im w d...../ eva15 17.06.05, 01:09
            eva,
            wiesz ze z reguly lubie Twoje posty, sam chcialbym umiec wyrazac sie tak jak Ty.
            jednak w sprawie importowanych mozgow nie zgadzam sie z Toba. gdybym nie
            wyemigrowal do usa to trwalbym w solidarnosciowo-anty-rosyjskim zaslepieniu.
            pozdrowienia, jak zwykle.
            • eva15 Re: Ford im w d...../ eva15 17.06.05, 01:20
              moje posty do skippera i moje odniesienia do jego mozliwosci intelektualnych sa
              mimo pozorow powszechnosci EKSKLUZYWNE. Klub jemu podobnych jest niby
              powszechny, bo niemaly, ale jednak nie kazdy don moze nalezec. Ciebie tam nie
              widze, wie nie bierz, prosze, tych moich wywodow do skippera osobiscie....
            • skipper_ Re: Ford im w d...../ eva15 17.06.05, 11:07

              ghotir napisał:

              > jednak w sprawie importowanych mozgow nie zgadzam sie z Toba. gdybym nie
              > wyemigrowal

              schizofrenik, czy jak... w innym watku napisal:

              " • Re: maly dodatek
              Przeczytaj komentowany artykuł »
              ghotir 17.06.2005 00:53 + odpowiedz

              owszem, nie znalem campus watch. poprosilem o wyjasnienie w tej sprawie (nie
              pracuje w usa)"

              • ghotir skipper 17.06.05, 11:17
                pomyslales ze mozna mieszkac w jednym kraju a pracowac w innym?
                skipper,
                przykro ze wdalem sie w odpowiedzi na Twoje posty. nie sadze ze mamy sobie wiele
                do powiedzenia. ja bede unikac jak zarazy Twoich nafaszerowanych jadem postow i
                bede Ci wdzieczny za nie wcinanie sie w moje.
                • skipper_ Re: skipper 17.06.05, 11:50
                  ghotir napisał:

                  > pomyslales ze mozna mieszkac w jednym kraju a pracowac w innym?
                  bardzo mnie to interesuje... mieszkac we francji i dojezdzac
                  np. do niemiec, to spotykane, ale z USA to tylko Kanada
                  i Meksyk... wiec ciekaw jestem...

                  > skipper,
                  > przykro ze wdalem sie w odpowiedzi na Twoje posty. nie sadze ze mamy sobie wiel
                  > e
                  > do powiedzenia. ja bede unikac jak zarazy Twoich nafaszerowanych jadem postow i
                  > bede Ci wdzieczny za nie wcinanie sie w moje.
                  owszem... dokladnie... masz mi wyjatkow malo do powiedzenia
                  gdy "dyskusja" zamiast hasel, badz inwektyw, zaczyna dotyczyc
                  faktow...
            • eva15 Re: Ford im w d...../ eva15 17.06.05, 12:07
              ghotir napisał:

              > gdybym nie wyemigrowal do usa to trwalbym w solidarnosciowo-anty-rosyjskim
              >zaslepieniu.

              Obawiam sie, ze ja pewnie tez. Dlatego podziwiam szczerze ludzi, jest kilku na
              tym forum (wlasnie maruda do nich nalezy), ktorzy MIMO, iz patrza caly (chyba?)
              czas z polskiego podworka, umieja sie wyniesc ponad tam panujaca atmosfere i
              percepcje rzeczywistosci. Nawet teraz, mimo wolnosci, polskie myslenie osaczone
              jest nadal w wielu stereotypach (nas gnebia, inni sa winni), lekach (teorie
              spiskowe) i we wlasnym charakterze narodowym (gorace glowy, szybkie negatywne
              reakcje, zanim sie pomysli etc..)etc. Ale i tak jestem optymistka, mysle, ze z
              czasem i otwarciem na swiat bedzie lepiej, juz jest troszke..
              • ghotir Re: Ford im w d...../ eva15 17.06.05, 12:19
                wnoszac z rozmow z moimi przyjaciolmi w polsce, juz jest duzo lepiej. jednak
                nasze 'nieprzyjemne' postawy wciaz sa tam widoczne.
                jezeli maruda 'nadaje' z polski to mam dla niego nawet wiecej szacunku.
                pamietasz marude z 'autoportetu z kanalia' jacka kaczmarskiego? czy to moze byc
                ta sama osoba?
                nie oczekuje odpowiedzi na takie dywagacje.
                pozdrowienia.
                • eva15 Re: Ford im w d...../ eva15 17.06.05, 12:57
                  ghotir napisał:

                  > pamietasz marude z 'autoportetu z kanalia' jacka kaczmarskiego? czy to moze byc
                  > ta sama osoba?

                  Niestety, nie znam. Mozesz podac cos blizszego na ten temat?

                  pozdrowienia.
    • ocean12 "Lewacki" głos rozsądku w Twoim domu 17.06.05, 07:36
      Gorąco Cię evo pozdrawiam. Zauważyłem pewną prawidłowośc. Kiedy pojawia się
      kolejna informacja o zamachach w Iraku, natychmiast jakiś okaz fauny łonowej -
      skipper, crassus czy inne badziewie - wypisuje swoją mantrę w pierwszym poście
      na forum. Zaczynam podejrzewać, czy to cholerstwo nie jest aby adminem. Prawdy
      nie dojdziemy. Wydaje mi się, że dyskutowanie z typkami pokroju skipera jest
      zajęciem jałowym, ale ma pewien sens. Nie chodzi tu o przekonanie do
      czegokolwiek lokatorów bushowej odbytnicy. Chodzi o zasygnalizowanie, że świat
      nie składa się wyłącznie z prawicowych oszołomów. Dlatego podziwiam Twoją
      cierpliwość i zaangażowanie w walkę z g...nem. Skiperowi i ferajnie trzeba by
      nagrać i na okrągło wbijać do łbów - jak piosenki Aguillery w Guantanamo:
      jedynymi bandytami w Iraku są Amerykanie i ich sojusznicy. Wylęgarnią
      terroryzmu Irak stał się dwa lata temu i nie trzeba na to czekać do ewakuacji
      okupantów. Ewakuacja nie nastąpi nigdy, bo interesy amerykańskiej machiny
      zbrodni wymagają stałego nadzoru na miejscu. Amerykanie będą systematycznie
      ginąć i jest to naturalna kolej rzeczy. Nie da się 20-milionowego
      społeczeństwa, nawet wieloetnicznego, upodlić, zniewolić, narzucić obcego
      systemu wartości, niezależnie od ilości środków zagłady, jakie się w ten
      proceder zaangażuje. Kiedy Amerykanie zaczną słuchać czegoś więcej oprócz
      bełkotu murdochowych gadzinówek, spróbują wymusić na swoich obłąkanych elitach
      zmianę polityki. To potrwa.
      • skipper_ Re: "Lewacki" głos rozsądku w Twoim domu 17.06.05, 11:47
        pomine te wiele wnoszace inwektywy pod miedzy innymi moim
        adresem ale czegos tu nie rozumiem...

        z jednej strony lewactwo uwaza interwencje USA
        w Iraku za "bruda wojne o rope", obecnosc armi
        amerykanskiej w tymze kraju za okupacje,
        a zamachowcow za bojownikow o wolnosc...

        a z drugiej strony Czeczency, to terrorysci,
        kaukazcy bandyci, a armia rosyjska prowadzi
        misje stabilizacyjna w Czeczenii

        wiec jak? albo potepiamy wszelakie przejawy
        mieszania sie "mocarstw" w sprawy innych narodow,
        niezaleznie od tego, kto miesza sie,
        albo poprostu chodzi tylko o "walke" z USA i Bush'em,
        bo to aktualnie bardzo trendy i bardzo "postepowe"...

        podobnie wiekszosc z "antyamerykanow" pala wrecz
        histeryczna niechecia do kosciola katolickiego
        oskarzajac ta instytucje o indoktrynacje, nietolerancje,
        "wchodzenie do lozka" itd...
        a z drugiej strony nie maja nic przeciw islamskim
        fanatykom religijnym, jakby nie zauwazali,
        ze "opozycja" iracka pragnie wprowadzenia w Iraku
        panstwa religijnego, np. Iran jest panstwem ok itd...

        wiec znow... albo nie podoba sie nam jakakolwiek
        indoktrynacja religijna, albo tylko kosciol
        katolicki jest "be"... mnie osobiscie nie odpowiadaja
        obydwie strony...

        jak Bush, badz ktorys z przedstawicieli jego administarcji
        "smie" skomentowac sytuacje gdziekolwiek na swiecie,
        to jest "mieszanie sie", propaganda, klamstwa itd...
        a niedzwiedzi pomruki z Moskwy jakos pozostaja bez odzewu...
        podobnie jak antypolskie akcje czyraka...

        jesli ktos ma odmienne poglady to mozna go wyzywac
        od zacofanca, ciemnogrodu itd... natomiast sami sa
        badzo wrazliwi na niepochlebne opinie...

        wiec jak co to jest?
        hipokryzja, relatywizm moralny, schizofrenia?


        • eva15 Re: "Lewacki" głos rozsądku w Twoim domu 17.06.05, 12:33
          skipper_ napisał:

          > wiec jak? albo potepiamy wszelakie przejawy mieszania sie "mocarstw" w sprawy
          >innych narodow, niezaleznie od tego, kto miesza sie, albo poprostu chodzi tylko
          >o "walke" z USA i Bush'em,bo to aktualnie bardzo trendy i bardzo "postepowe"...

          Popierasz biedaku walke Baskow o niepodlegllosc ?? Popieralbys walke Slazakow o
          odlaczenie sie od Polski?

          >jakby nie zauwazali, ze "opozycja" iracka pragnie wprowadzenia w Iraku panstwa
          >religijnego, np. Iran jest panstwem ok itd...

          Dzis pod Amis Irak staje sie bardziej fanatyczny niz wspolczesny, wolny od Amis
          Iran, nieszczesniku

          > wiec znow... albo nie podoba sie nam jakakolwiek indoktrynacja religijna,
          >albo tylko kosciol katolicki jest "be"... mnie osobiscie nie odpowiadaja


          Tu akurat masz troche racji (tja, niezbadane sa wyroki Pana) - ale to bardziej
          dylemat Zachodu niz Polski

          > jak Bush, badz ktorys z przedstawicieli jego administarcji "smie" skomentowac
          >sytuacje gdziekolwiek na swiecie, to jest "mieszanie sie", propaganda, klamstwa

          Bush smie nie komentowac (to by bylo OK) lecz napadac. USA mieszaja sie robiac
          rewolucje a zwlascza wojny w innych krajach

          > a niedzwiedzi pomruki z Moskwy jakos pozostaja bez odzewu...

          Bo jest pomrukiem. Jaka wojne rozpoczeli aktualnie Rosjanie? Czy napadli na
          kogos zagranica?

          > podobnie jak antypolskie akcje czyraka...

          Mysle, ze tacy jak ty oraz wiekszosc polskich mediow DOSC sie juz przez ostanie
          2,5 roku na Francje napluli a nawet naprowokowali (Rolandy). Mysle, ze walnie
          sie to przyczynilo do niecheci Francuzow do ostatniego rozszerzenia i w
          rezultacie do odrzucenia konstytucji. Jesli ci malo, to obawiam sie, wiecej
          nastapi w najblizszych dniach.

          > jesli ktos ma odmienne poglady to mozna go wyzywac od zacofanca, ciemnogrodu .

          Prawde trzeba czasem nazwac po imieniu, ja staram sie tego unikac, bo wiem, ze
          odbiorce boli

          > natomiast sami sa badzo wrazliwi na niepochlebne opinie...

          Sa wrazliwi na nieprawde i pomowienia

          > wiec jak co to jest? hipokryzja, relatywizm moralny, schizofrenia?

          Jesli mnie pytasz o diagnoze twych wywodow - glownie slabosc szarych komorek
          • skipper_ Re: "Lewacki" głos rozsądku w Twoim domu 17.06.05, 13:17
            eva15 napisała:

            > skipper_ napisał:
            >
            > > wiec jak? albo potepiamy wszelakie przejawy mieszania sie "mocarstw" w s
            > prawy
            > >innych narodow, niezaleznie od tego, kto miesza sie, albo poprostu chodzi
            > tylko
            > >o "walke" z USA i Bush'em,bo to aktualnie bardzo trendy i bardzo "postepow
            > e"...
            >
            > Popierasz biedaku walke Baskow o niepodlegllosc ?? Popieralbys walke Slazakow o
            > odlaczenie sie od Polski?

            owszem, dzialania polityczne tak, terroryzm - nie,
            uwazam ze to, co robia Hiszpanie w Kraju Baskow odbiega dalece
            od cywilizowanego postepowania...
            jesli Slazcy stanowiliby wiekszosc etniczna na jakims terenie,
            oraz mieli w wiekszosci taka chec - prosze bardzo, nie mozna
            nikogo na sile trzymac...


            > >jakby nie zauwazali, ze "opozycja" iracka pragnie wprowadzenia w Iraku pan
            > stwa
            > >religijnego, np. Iran jest panstwem ok itd...
            >
            > Dzis pod Amis Irak staje sie bardziej fanatyczny niz wspolczesny, wolny od Amis
            > Iran, nieszczesniku
            no tak... wszytsko jasne... a jak Amerykanie wycofaja sie,
            od razu zapanuje tam laickosc... na wzor Iranu moze?

            > > wiec znow... albo nie podoba sie nam jakakolwiek indoktrynacja religijna
            > ,
            > >albo tylko kosciol katolicki jest "be"... mnie osobiscie nie odpowiadaja
            >
            >
            > Tu akurat masz troche racji (tja, niezbadane sa wyroki Pana) - ale to bardziej
            > dylemat Zachodu niz Polski
            niby czemu?

            > > jak Bush, badz ktorys z przedstawicieli jego administarcji "smie" skoment
            > owac
            > >sytuacje gdziekolwiek na swiecie, to jest "mieszanie sie", propaganda, kla
            > mstwa
            >
            > Bush smie nie komentowac (to by bylo OK) lecz napadac. USA mieszaja sie robiac
            mam zacytowac twoje pelne jadu posty w watkach o ostaniej wypowiedzi
            Rumsfeld'a, albo o wypowiedzi Bush'a o Iranie?

            > rewolucje a zwlascza wojny w innych krajach
            wole zeby te rewolucje robili Amerykanie, a nie fanatycy
            religijni... i jakos tak sie dziwnie sklada, ze w wszedzie,
            gdzie Amerykanie "zaszczepili" demokracje sytuacja po pewnym
            czasie jest o wiele lepsza niz przed... tylko to zajmuje
            pare lat... ale to nie trafia do lewoskretnych mozgownic,
            ktore oczekuja rezultatow "natychmiastowych"...

            poza tym gdyby obecna interwencja w Iraku odbywala sie
            przy wspolpracy niemiec i francji, proces stabilizacyjny
            przebiegalby znacznie szybciej... ale panowie czyrak i szreder
            woleli swoje interesiki z saddamem... czyli handel bronia,
            sprzedaz techologi sluzacych do produkcji gazow bojowych itd...

            > > a niedzwiedzi pomruki z Moskwy jakos pozostaja bez odzewu...
            >
            > Bo jest pomrukiem. Jaka wojne rozpoczeli aktualnie Rosjanie? Czy napadli na
            > kogos zagranica?
            no tak... rosja jest cacy, bo prowadzi wojny w "swoich" granicach...
            tyle, ze te granice ustalila poprzez wczesniejsze napasci...
            wojna w Czeczenii to czy sie od wiekow... tyle, ze poslugujac sie
            argumentem eva15, Czeczenia tez jest krajem "tranzytowym"...

            do tego ciagle mieszanie w Dagestanie, Azerbejdzanie, Inguszetii
            Osetii, Moldawii, Gruzji udalo sie ostatnio uciec z tego "grona"...

            > > podobnie jak antypolskie akcje czyraka...
            >
            > Mysle, ze tacy jak ty oraz wiekszosc polskich mediow DOSC sie juz przez ostanie
            > 2,5 roku na Francje napluli a nawet naprowokowali (Rolandy). Mysle, ze walnie
            > sie to przyczynilo do niecheci Francuzow do ostatniego rozszerzenia i w
            > rezultacie do odrzucenia konstytucji. Jesli ci malo, to obawiam sie, wiecej
            > nastapi w najblizszych dniach.
            no tak... sami sobie jestesmy winni, ze wbrew "mentorskim radom"
            czyraka "jako mlode panstwa nie siedzielismy cicho"...
            i nie popieralismy interesow francji...

            > > jesli ktos ma odmienne poglady to mozna go wyzywac od zacofanca, ciemnogr
            > odu .
            >
            > Prawde trzeba czasem nazwac po imieniu, ja staram sie tego unikac, bo wiem, ze
            > odbiorce boli
            >
            > > natomiast sami sa badzo wrazliwi na niepochlebne opinie...
            >
            > Sa wrazliwi na nieprawde i pomowienia
            no tak... kali ukrasc krowe dobrze,
            kalemu ukrac to zle...

            > > wiec jak co to jest? hipokryzja, relatywizm moralny, schizofrenia?
            >
            > Jesli mnie pytasz o diagnoze twych wywodow - glownie slabosc szarych komorek

            no wlasnie... jak ja lubie ta "rzeczowa" dyskusje z lewctwem...
            • eva15 gothir ma racje, niestety, szkoda na ciebie czasu 17.06.05, 14:08
              • skipper_ Re: gothir ma racje, niestety, szkoda na ciebie c 17.06.05, 14:12
                eva15 tym razem nic poza tematem nie napisala...

                i tak wlasnie wyglada "dyskusja" z lewkiem...

                jak argumentow brak, zaczac obrazanie, jak to nie dziala,
                to "szkoda czasu"...

                nie wierze, ze przekonam eva15 do moich pogladow,
                gdyz impregnowana jest ona na wszystko, co
                nie jest "antyamerykanskie"...

                moim jedynym celem jest wykazanie braku glebszych
                argumentow po stronie osobnikow pokroju eva15...
                • kotek.filemon Re: gothir ma racje, niestety, szkoda na ciebie c 17.06.05, 14:59
                  > nie wierze, ze przekonam eva15 do moich pogladow,
                  > gdyz impregnowana jest ona na wszystko, co
                  > nie jest "antyamerykanskie"...

                  Ja bym nie próbował bo ich słuszność czy niesłuszność (ja też się w wielu
                  miejscach z tobą nie zgadzam) nie ma tutaj znaczenia. Koleżanka eva15 wypowiada
                  się tylko w wątkach, w których może z radością i naiwnością dziecka z
                  piaskownicy dokopać "amerykańskiemu imperializmowi".
        • ocean12 Czyja schizofrenia? 17.06.05, 12:39
          Trudno mi mówić za innych, mogę mówić za siebie. Zawsze uważałem eksterminację
          Czeczeńców za ludobójstwo, a Putna za czołowego zbrodniarza współczesnego
          świata. Niestety przykład amerykański w Iraku maksymalnie go rozzuchwalł,
          prowadząc do kopiowania retotyki i metodyki Busha w sprawach Czeczenii (wojna z
          terroryzmem etc.). Putin dostał od USA przyzwolenie na dowolny wybór metod
          zwalczania partyzantów czeczeńskich. Francja oczywiście też zbyt słabo oponuje
          i mam do niej o to pretensję, mimo ogólnej sympatii. Nie można wszakże
          porównywać możliwości wywierania skutecznej presji przez Francuzów i
          Amerykanów. Co do religii, fundamentalizm jest mi obcy niezależnie od wyznania.
          Iracka wyprawa nie kwalifikuje się jednak chyba jako wojna z fundamentalizmem,
          bo o ile wiem przed atakiem Irak był państwem świeckim, a Husajn tępił
          fundamentalistów bez litości. Od momentu zaatakowania Iraku islamscy
          radykałowie zyskują tam coraz większe wpływy, a utrzymanie świeckich instytucji
          władzy jest możliwe wyłącznie dzięki okupacji. Okupanta z natury rzeczy nikt
          nie znosi, więc i autorytet ochranianych przez niego instytucji jest żaden. W
          konsekwencji mamy kwadraturę koła, obnażającą bezsens eksportu demokracji przy
          pomocy bomb i czołgów, w dodatku z kłamliwych powodów (BMR).
          • eva15 Do ocean12-Czeczenia 17.06.05, 13:54
            Rowniez serdecznie pozdrawiam.
            Co do Czeczeni przeszlam powolna metamorfoze, ale na wstepie - nie pochwalam
            zadnego zabijania, w ty rowniez wiec i w Czeczeni. Teraz analiza:

            Czeczenia jest w przeciwienstwie do Iraku czescia skladowa Rosji od > 150 lat, a
            jako teren jej podporzadkowany od 300 lat. To dluzej niz np. Kalifornia nalezy
            do USA. Irak nigdy nie byl i nie bedzie czescia skladowa USA. Wojna czeczenska
            jest wiec jednak wojna wewn., wojna iracka wojna napastnicza. Rosja broni sie
            przed rozpadem, Amerykanie napadaja...itd..itd. Roznic jest mnostwo i uczciwosc,
            niezaleznie od sympatii czy antypatii do Rosji, wymaga, aby je miec przed oczyma.

            Znam troche Kaukaz i moje tam pobyty daly mi do myslenia. Pod pijanym Jelcinem
            Czeczenia odzyskala w zasadzie pelna wolnosc. Zamiast zajac sie budowa panstwa
            siala postrach wsrod sasiadow napadajac, grabiac, mordujac i porywajac ludzi dla
            okupu (porwano w tamtych latach rowniez 2 Polki). Kraje sasiednie oceniaja
            Czeczenie jako kraj plennienny, niezdolny do stworzenia stabilnej panstwowosci
            (stad m.in. pewnie silne poparcie dla tych dazen ze str. USA) wyjatkowo brutalny
            i zdziczaly. Sasiedzi posr. i bezposr. (jesli nie liczyc Gruzji, ktora
            oczywiscie mowi inaczej) NIE chca wolnej Czeczeni i nie chca wcale, by Rosjanie
            stamtad wyszli.

            Po kolejnym pobycie na Kaukazie uznalam, ze oni tam wiedza lepiej, czym jest
            Czeczenia, niz oddaleni o kilka tys.km. Polacy. Do wlasnej panstwowosci trzeba
            dojrzec i trzeba umiec przekonac do niej sasiadow - pokazac, ze nie bedzie ona
            dla nich zrodlem zagrozenia i destabilizacji. Podobnym rozumowaniem kieruje sie
            zapewne kraje E.Zach., maja przeciez swoje ambasady w tamtej okolicy, wiec ich
            krytyka Rosji jest bardziej powsciagliwa, a polski politycznie motywowany upor w
            sprawie Czeczeni raczej drazni, niz cos wnosi do dyskusji. Samo robienie Rosji
            na zlosc i jej oslabianie to dla EU zaden argument.
            • ocean12 Dzięki za post i pozdrowienia 17.06.05, 15:04
              W zasadzie muszę się z Tobą zgodzić. Dla Czeczenii niepodległość byłaby czymś
              nowym. Irak cieszył się nią przez grubo ponad pół wieku. Nie mogę się z tobą
              równać co do znajomości tematu, bo nigdy nie byłem na Kaukazie. W krajach
              arabskich byłem ponad 10 razy, dlatego ta tematyka jest mi bliższa. Można się
              spierać co do prawa i powodów do interwencji Rosji w Czeczenii. Nie ulega
              jednak wątpliwości, że stosowane przez Rosjan metody są koszmarne i
              niedopuszczalne. Nie potrafię tak zrelatywizować poglądów, żeby potępiać w
              czambuł Amerykanów w Iraku (co czynię) i jednocześnie rozgrzeszać Rosjan w
              Czeczenii. W ten sposób można by znakomicie usprawiedliwić zbrodnie Izraela na
              ziemi Palestyńczyków. Ci ostatni nie mieli tyle szczęścia, żeby dostać od ONZ
              ojczyznę w prezencie. To jeszcze nie znaczy, że nie mają prawa walczyć o swoje.
              Ogólnie jednak podzielam Twoje poglądy. Pozdrawiam
              • eva15 Re: Dzięki za post i pozdrowienia 17.06.05, 15:56
                ja rowniez nie chce relatywizowac,dlatego zastrzegalm na wstepie, ze: "nie
                pochwalam zadnego zabijania, w ty rowniez wiec i w Czeczeni."
                Zreszta w ogole jestem przeciw wojnie. Jednak odrozniam napastnicza od
                obronnej. I dlatego latwiej mi potepiac Amerykanow, ktorych NIGDY zaden
                Irakijczyk nie zaatakowal - sprawa jest czysta i przejrzysta, niz Rosjan, bo tu
                sprawa jest po prostu bardziej zlozona.Co NIE znaczy, ze Rosjan pochwalam.
                Rowniez pozdrawiam i dziekuje za odp.
                • hummer Re: Dzięki za post i pozdrowienia 17.06.05, 16:00
                  I za to Cię Evo lubię. Pozdrowienia dla wszystkich, którzy uważają, że konflity lepiej rozwiązywać dyskutując (przykład Słowenia-Jugosławia) niż mordując się na wzajem (Chrwacja,Bośnia-Jugosławia).
                  • eva15 nawzajem 17.06.05, 16:59
            • skipper_ Re: Do ocean12-Czeczenia 17.06.05, 16:09
              eva15 napisała:

              > Czeczenia jest w przeciwienstwie do Iraku czescia skladowa Rosji od > 150 l
              ladnie ladnie... to moze na tej samej zasadzie stwierdzimy,
              ze Polska tez byla "czescia skladowa" rosji... "ofcialna" data
              zajecia to 1859...

              > at, a
              > jako teren jej podporzadkowany od 300 lat. To dluzej niz np. Kalifornia nalezy
              poczytaj sobie historie wojen w tamtym rejonie...
              na szersza skale zaczely sie od 1785 i trodno powiedziec zeby bylo widac
              koniec... jakos miescowa ludnosc nie garnie sie do "rosyjskiego stylu zycia"...

              > do USA. Irak nigdy nie byl i nie bedzie czescia skladowa USA. Wojna czeczenska
              > jest wiec jednak wojna wewn., wojna iracka wojna napastnicza. Rosja broni sie

              czyli np. Powstanie Litopadowe, to byla wewnetrzna woja rosji...
              gratuluje...

              > przed rozpadem, Amerykanie napadaja...itd..itd. Roznic jest mnostwo i uczciwosc
              to nie rosja sie rozpada, tylko podbite przez nia panstwa
              probuja odzyskac niepodleglosc do czego maja pelne prawo...

              Czeczeni maja tego pecha, ze potrzebni sa rosji z 2 powodow,
              1. przez ich kraj biegnie droga z rosji do kaspijskich
              zloz naftowych
              2. rezim putina potrzebuje "winnego" wewnetrznych problemow...

              czy wrecz identyczne powody, jakie w.g lewakow powodowaly
              Bush'em w sprawie Iraku...

              > ,
              > niezaleznie od sympatii czy antypatii do Rosji, wymaga, aby je miec przed oczym
              > a.

              i najwaznejszy fakt, iz jakis narod chce miec wlasne
              panstwo w wypadku Czeczenow jest nie istotny, bo mocarstwo
              podbilo ich kraj 146 lat temu...

              i na tym polega relatywizm...

              > Znam troche Kaukaz i moje tam pobyty daly mi do myslenia. Pod pijanym Jelcinem

              hm... jakis obiezyswiat z ciebie wyraznie...
              tam tez "sluzbowo" bylas?

              > Czeczenia odzyskala w zasadzie pelna wolnosc. Zamiast zajac sie budowa panstwa
              > siala postrach wsrod sasiadow napadajac, grabiac, mordujac i porywajac ludzi dl
              > a
              tak tak... jak bym slyszal putina...


              > okupu (porwano w tamtych latach rowniez 2 Polki). Kraje sasiednie oceniaja
              > Czeczenie jako kraj plennienny, niezdolny do stworzenia stabilnej panstwowosci
              > (stad m.in. pewnie silne poparcie dla tych dazen ze str. USA) wyjatkowo brutaln
              > y

              kremlowskiej propagandy ciag dalszy...

              > i zdziczaly. Sasiedzi posr. i bezposr. (jesli nie liczyc Gruzji, ktora
              > oczywiscie mowi inaczej) NIE chca wolnej Czeczeni i nie chca wcale, by Rosjanie
              > stamtad wyszli.

              jak rowniez zapewne nie chca, zeby rosjanie wyszli z ich panstw...
              i skad masz te informacje? moze z wlasnych "rozmow na miejscu"...
              bo badan opinii publicznej jakos nikt tam nie przeprowadza...

              i pomyslalas czemu Gruzja ma inne zadanie?
              moze dla tego, ze wreszcie uniezaleznila sie od rosji
              i moze swobodnie wypowiadac sie?

              (choc zaraz uslysze, ze oni spiewaja pod dyktando USA)


              > Po kolejnym pobycie na Kaukazie uznalam, ze oni tam wiedza lepiej, czym jest

              tez "sluzbowym"?

              > Czeczenia, niz oddaleni o kilka tys.km. Polacy. Do wlasnej panstwowosci trzeba
              > dojrzec i trzeba umiec przekonac do niej sasiadow - pokazac, ze nie bedzie ona
              > dla nich zrodlem zagrozenia i destabilizacji. Podobnym rozumowaniem kieruje sie

              coz za glebokie przemyslenia... jakie jeszcze narody w/g ciebie
              "nie dojzaly" do wlasnej panstwowosci?

              > zapewne kraje E.Zach., maja przeciez swoje ambasady w tamtej okolicy, wiec ich
              > krytyka Rosji jest bardziej powsciagliwa, a polski politycznie motywowany upor
              > w
              > sprawie Czeczeni raczej drazni, niz cos wnosi do dyskusji. Samo robienie Rosji
              > na zlosc i jej oslabianie to dla EU zaden argument.

              bo wiadomo, ze rosja to nasz odwieczny przyjaciel, wiele dobrego
              dla nas zrobila i caly czas robi, a my durni Polacy jakos
              nie mamy do niej zaufania...
              i zwroc moze uwage na to, ktore kraje w UE sa zainteresowane
              bliskimi stosunkami z rosja... ja widze tylko niemcy i francje,
              i to tez tylko czasami...


              wlos na glowie jezy sie, gdy czyta sie twoje "wypociny"...
              szczegolnie gdy odsadzasz lekka reka caly narod
              od czci i wiary...

              albo argumentacja o "skladowej" czesci rosji...
              to moze Litwa, Lotwa, Estonia i Ukraina tez powinny
              spowrotem przylaczyc sie do rosji?
        • hummer Chrystus 17.06.05, 14:20
          skipper_ napisał:
          > z jednej strony lewactwo uwaza interwencje USA

          Coś ty się tak czepił tego lewactwa. Jednym z pierwszych lewaków był Chrystus. Poczytaj sobie jego nauki - może czegoś Cię to nauczy. Choć znając Twoją ślepotę wątpię.
          • skipper_ Re: Chrystus 17.06.05, 14:42
            hummer napisał:

            > skipper_ napisał:
            > > z jednej strony lewactwo uwaza interwencje USA
            >
            > Coś ty się tak czepił tego lewactwa. Jednym z pierwszych lewaków był Chrystus.
            > Poczytaj sobie jego nauki - może czegoś Cię to nauczy. Choć znając Twoją ślepot
            > ę wątpię.

            niezly argument sobie znalazles... i niby czym sie to "lewactwo" Chrystusa
            objawialo? milosci blizniego? nie sadze, akurat tej u lewakow jak
            na lekarstwo...
            • hummer Re: Chrystus 17.06.05, 15:44

              Wiedziałem, że nie ma co z Tobą rozmawiać.
              • data1 Re: a wyobrażmy sobie taką sytuację 17.06.05, 16:39
                nie ma 11.09 nie ma Afganistanu Iraku itd
                iBush przyjeżdża do np Niemiec a potem
                trwa 10 rok wojna w Czeczenii i Europę wizytuje tow.Putin i przeciwko komu są
                większe protesty

                te porownania że Czeczenia jest częśćią Rosji od 200 lat i to daje tytuł
                Rosjanom do rządzenia to jakby powiedzieć że Meksyk był kolonią hiszpańską
                przez 300 lat i dlatego hiszpańską kolonią ma być dalej tym bardziej że
                Meksykanie to dzikusy itd
                A tacy Irlandzczycy też byli częścią Anglii przez kilkaset lat i co dlatego też
                nie mają prawa do własnego państwa to dobre jest

                Wnioski chodzi tu o to że po pierwsze pełno ludzi w Polsce wywodzi się z
                partyjnych rodzin którzy kolaborowali z Rosjanmi i mają nawyk posłuchu w
                stosunku do Rosjan zapisany w genach więc wszelka krytyka Rosjan jest
                niemożliwa w końcu dziadzio był ubekiem i ma teczkę w Moskwie więc lepiej
                kontynuować tradycję rodzinną i nie pluć na Rosjan a tacy Amerykanie to nie
                dali się Rosji rozwinąc więc są be
                • skipper_ Re: a wyobrażmy sobie taką sytuację 17.06.05, 16:48
                  data1 napisał:

                  > nie ma 11.09 nie ma Afganistanu Iraku itd
                  > iBush przyjeżdża do np Niemiec a potem
                  > trwa 10 rok wojna w Czeczenii i Europę wizytuje tow.Putin i przeciwko komu są
                  > większe protesty

                  nie ma prawie zadnych protestow, gdzy w zachodnich spoleczenstwach
                  powazni ludzie "protestuja" przy urnach wyborczych, natomiast
                  "wystepami" ulicznymi zajmuje sie glownie ekstrema zarowno
                  prawicowa, a ta w niemczech nie kocha zadnych wyznawcow islamu,
                  a lewicowa, czyli "lewactwo" miluje rosje... wszak sa oni
                  pogrobowcami kgb...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka