Dodaj do ulubionych

Rice: Potrzebna szeroka refora RB ONZ

12.07.05, 10:39
Europa do RB ONZ!
Pomysl ujednolicenia polityki zagranicznej UE jest b.dobry;
Minister Spr.Zagr. UE powinien reprezentować Europę jako stały
przedstawiciel w RB.

Ewentualne rozszerzanie Rady Bezpieczeństwa
o kolejne państwa (jeszcze Afryka chce kogoś mieć,
jak Niemcy to dlaczego nie Włochy itp.)
to dalsze "rozmycie" siły tego organu.

Jest prostsze rozwiązanie. Zmniejszyć liczbę członków do 4:
Ameryka, Rosja, Chiny i Europa.

Głos Europy byłby podwójnym (czy potrójnym) głosem przedstawiciela Unii
Europejskiej, z pewnoscią byłby "wypracowywany"
we wcześniejszych, większościowych głosowaniach
w samej Unii. To nie jest łatwa droga ale
załatwiałaby inne problemy. Gdyby np. Niemcy
(miast "pchać sie" do RB) wyszłyby z taką propozycją do Francji może
tej dwójce udałoby się przerzucić piłeczkę
do Brytyjczyków...

Tylko zjednoczona Europa może być prawdziwym partnerem dla USA
z korzyścią dla obu stron. Jedności potrzeba nam też zwłaszcza teraz
w wojnie zachodniej cywilizacji życia z terorystycznym barbarzyństwem.
Potem możemy się znowu bawić w nacjonalizmy.



Obserwuj wątek
    • bigjoe Re: Rice: Potrzebna szeroka refora RB ONZ 12.07.05, 11:32
      wtedy przedstawicielem europy w rbonz zostawalby obywatel ue z najdalej
      posunieta schizofrenia (o ile tylko komisja lekarska zdolalaby ustalic wspolne
      stanowisko)
      • toja3003 jasne, dalej bawmy się w nacjonalizmy 12.07.05, 11:52
        Gdy tymczasem w walce z terroryzmem musimy być w Europie zjednoczeni,
        Inaczej będą nas wykańczać po kawałku i wykorzystywać podziały między nami.
        Musimy mieć wspólną gospodarkę, ze wspólną walutą, przede wszystkim
        europejskiego ministra spraw zagranicznych, który z podwójnym czy potrójnym
        głosem zasiadałby w RB ONZ w miejsce Francji i Anglii (ewentualnie Niemiec),
        silniejszą wspólnotę polityczną, europejską armię, będącą monolitem w ramach
        NATO, europejskie jednostki antyterrorystyczne i większe uprawnienia dla
        Europolu. W czasach zimnej wojny nikt w Holandii czy Francji nie ważyłby się
        wystąpić przeciw Unii, odrzucając konstytucję, w obawie przed komunizmem. Dziś
        mamy inny front i wojnę zachodniej kultury życia z terrorystycznym
        barbarzyństwem. Pojedynczo się przed tym bestialstwem nie obronimy. Potem
        możemy się znowu zacząć kłócić i bawić w nacjonalizmy.
        • bigjoe Re: jasne, dalej bawmy się w nacjonalizmy 12.07.05, 12:32
          nie, no pewnie, ja tez jestem za takim rozwiazaniem, tyle, ze wydaje mi sie ono
          zupelnie niemozliwe w tym momencie. w europie jest za duzo sprzecznych
          interesow, roznic w prowadzeniu polityki zagranicznej (chociazby miedzy francja
          i uk, ale tez niemcami, polska czy wlochami, zdania mniejszych w ogole sie nie
          bierze pod uwage) poza tym dla francji zgoda na taki urzad oznaczalaby
          wyrzeczenie sie wladzy i prestizu jaki daje jej prawo veta, niby w imie czego?
          solidarnosci? nie licz na to
          • toja3003 też jestem realistą ale kiedyś trzeba zacząć 12.07.05, 14:32
            Po co nam integracja?
            Pytanie jest podstawowe
            i nad takimi też trzeba się zastanawiać.

            Po co to Europie
            czy nie lepiej zostawić w niej pół setki
            całkowicie niezależnych państw?

            Warto tu spojrzeć na historię. W Europie
            istnienie niezależnych państw wielokrotnie
            prowadziło do wojen, bo wojny toczą się
            głównie między państwami.

            Brak niezależnych (narodowych) państw
            to brak wojen. Co byłoby z USA gdyby
            powstało tam też pół setki niezależnych
            państw zamiast federalnego państwa
            z 50-ma stanami? Zapewne wielokrotnie toczyłyby
            ze sobą krwawe wojny.

            W Europie właśnie dlatego mamy pokój, że
            się integrujemy. Im ściślejsza
            integracja tym gwarancja pokoju większa.

            I bez komentarza dalsze powody
            dla dalszej integracji:

            - zjednoczona Europa moze stać się
            silnym partnerem dla USA i
            silnym państwem nie obawiającym
            się zagrozeń zewnętrznych i wewnętrznych (terroryzm!)

            - Europa bez granic to szybszy i
            bardziej równomierny rozwój
            gospodarczy
    • polski_francuz Takie idee 12.07.05, 14:38
      sa lansowane od lat.

      Ale jakos nie moze to przejsc. Glownie z powodu nacjonalizmow narodowych.
      Roznice polityczne poglebily sie znacznie na gruncie inwazji Iraku.

      Kto bedzie ministrem? Z duzego panstwa z malego panstwa? To jest bardzo trudne
      do zrealizowania i te pytania sa trudne do odpowiedzenia.

      Dobrym kandydatem na jakakolwiek pozycje jest Jean Clade Juncker. Europejczyk,
      zna jezyki, sprytny. Ale wiekszosc kandydatow bo ciagnela koldre w swoja strone.

      Moze pod wplywem jakiejs wielkiej zewnetrznej sily? Ale nie sadze, zeby
      terroryzm byl ta motywacja.

      PF
      • toja3003 söusznie prawisz polski_francuzie 12.07.05, 15:07
        niestety właśnie terroryzm jest tu
        przyspieszaczem integracji, podobnie
        jak tragedia wojen i zagrożenie komunizmem przyspieszyła ją
        50 lat temu.
      • eva15 Re: Takie idee 12.07.05, 15:25
        przede wszystkim - glos F i GB w RBONZ, to ostatnia pozostalosc po zwycieskiej
        dla nich II WS i ostatnia "przewaga" nad Niemcami. Nie wiem co musialoby sie
        wydarzyc, aby chcieli sie tego wyrzec na korzysc EU.
        • polski_francuz Niemcy 12.07.05, 15:35
          szukaja zreszta sprzymierzencow w tej sprawie u nowych mocarstw: Indii,
          Brazylii, Japonii.

          Nie pomogla tutaj niespolegliwa polityka Schröder w/s Iraku (veto USA).

          jak sie ulozyc z F/GB. Musi bys jakis deal. Ale jaki i kiedy to nie wiem. Kohl
          umial czekac swego momentu to i inni poczekaja.

          Wiesz jakis glupi car tez sprzedal Alaske bo potrzebowal pieniedzy.

          PF
        • toja3003 to gdzie ty mieszkasz, że "nie wiesz co musiałoby 12.07.05, 15:36
          się stać"? W Madrycie czy Londynie na pewno nie.
          • toja3003 gdzie ty mieszkasz, że "nie wiesz co musiałoby 12.07.05, 15:37
            się stać"? W Madrycie czy Londynie na pewno nie.
        • loquin.phd Bardzo mądre słowa evy15 ... 12.07.05, 15:39
          ... a reszta to niedoczekanie niemieckiego_niemca (aka polski_francuz) i
          toja3003. Poczekajcie sobie do roku 3003, może wtedy pogadamy...
          • polski_francuz Do mnie 12.07.05, 15:42
            pijesz dottore?

            PF
            • loquin.phd Re: Do mnie 12.07.05, 15:47
              Ciebie zazwyczaj ignoruję, gdyż nie przepadam za Slązakami.
              • polski_francuz Re: Do mnie 12.07.05, 15:53
                Skad ten pomysl dottore?

                Mialem sasiada Slazaka, ktorego lubilem i kilku kolegow ze studiow. Porzdni
                ludzie.

                Ale mnie wiatr skad indziej przywial.

                A Ty skad?

                PF
      • eva15 Re: Takie idee 12.07.05, 15:30
        polski_francuz napisał:

        > Moze pod wplywem jakiejs wielkiej zewnetrznej sily? Ale nie sadze, zeby
        > terroryzm byl ta motywacja.

        Terroryzm nie bedze katalizatorem w EU chocby juz dlatego, ze w roznym stopniu
        rozne kraje dotyczy. Ci ktorzy nie maja zadnych zatargow (historycznych czy
        aktualnych) ze swiatem arabskim odbieraja atak terrorystyczny bardziej jako
        abstrakcje niz realne zagrozenie (np. Szwecja, Finlandia)
        • toja3003 wszystko to na razie prawda, tylko że niestety 12.07.05, 15:43
          niektórzy potrzebują znacznie większego
          niebezpieczeństwa żeby się przestraszyć
          i naprawdę razem się integrować, szkoda,
          bo to oznacza większe straty. Pierwsza wojna
          też Europie nie wystarczyła. 20 milionów było
          za mało. Przy 50 się obudziliśmy. Ile teraz
          bomb potrzeba nie wiem ale zawsze za dużo. Szkoda.
        • loquin.phd To prawda ... 12.07.05, 15:45
          ... i w dodatku islam nie jest żadnym wrogiem per se, walczymy jedynie z
          niektórymi fundamentalistami. Do tego wystarczy wsółpraca wymiarów
          sprawiedliwości i organów śledczych w Europie. Powiem więcej: świat arabski to
          nasz przyszły sojusznik.

          Vive la France etsa gloire éternelle. Europa polityczną uległością Niemiec
          stoi, jakiekolwiek inne opcje prowadzą prostą drogą do katastrofy.
          • polski_francuz Re: To prawda ... 12.07.05, 15:51
            No dottore, tu sie nie zgadzamy.

            Integracja europejska postepuje wolno ale postepuje. Hamulcem sa roznicz w
            zamoznosci krajow i wedrowki firm za forsa delokalizacja. Ale to poitrwa
            jeszcze troche i poziomy sie sie wyrownaja.

            Gloria Francji jest piekan ale pokrtyta patyna. Poki co czekaja nas 2 dlugie
            lata pod prezydentem bez pomyslu, z ciezka reka i bez poparcia. Pakt
            republikanski tez trzeszczy troche.

            Potem zas zobaczymy, czy nam sie Sarkozy uda jako prezydent i czy bedzie umial
            dac krajowi jaja.

            Toja ma racje, ze zewnetrzne impulsy pchaja w strone integracji. Nie zamachy
            ale raczej wyzwania ekonomiczne(Airbus).

            PF
            • loquin.phd Re: To prawda ... 12.07.05, 15:55
              Przecież wiesz, jacy jesteśmy, skoro czasami bywasz we Francji. Na współpracę z
              wami godzimy się tylko pod warunkiem naszej weń dominacji (vide EADS, Sanofi).
              • polski_francuz Re: To prawda ... 12.07.05, 15:58
                No dottore szukasz prowokacji.

                Ale nie bede ci tu mego zycia opowiadal.

                Pisz na temat watku i oszczedz wycieczek osobistych i takichze aluzji. To
                najlepszy sposob na forumowe zdrowie i szacunek.

                PF
                • loquin.phd Re: To prawda ... 12.07.05, 16:00
                  Sam widzisz: on ne badine pas avec la France. :)
                  • polski_francuz Re: To prawda ... 12.07.05, 16:06
                    La France et le Français ce sont deux choses différentes, mon cher docteur. La
                    France était grande. Les Français d'aujourd'hui sont petits.

                    Suffit de régarder la vote xenophobe du 29 mai, le plombier polonais, leur
                    arrogance coutumière qui a couté Paris les Jeux Olympiques.

                    Et, je ne parle pas, mon cher docteur, des émigrés Polonais. Je parle de
                    Français de souche.

                    PF
                    • loquin.phd Re: To prawda ... 12.07.05, 16:18
                      Le rejet du projet de la Constitution a été nationaliste dans sa nature, non
                      pas xénophobe. Nous sommes de retour dans une époque de nationalismes
                      croissants, non seulement en France
                      • polski_francuz Re: To prawda ... 12.07.05, 16:33
                        Allons, au moins trois leaders politques ont joué récemment la carte
                        xénophpobe. De Villiers, Le Pen (ça c'est pas nouveau) et Fabius (ça c'était
                        bien nouveau).

                        En ce qui concerne Allemagne, il est vrai que je respecte son effort de la
                        réunification. On oubli parfois, quelles sacrifices économiques fait partie
                        occidentale d'Allemagne pour les départements de l'Est.

                        Tandis que, notre économie est plombée bien de façon franco-française. Budget
                        qui crève à cause de dépenses d'Etat (fonctionnaires), syndicats qui profitent
                        bien d'une position dans le tissu économique pour essayer de mettre le pays aux
                        genoux (camioneurs, cheminots), etc., etc.

                        Ce qui m'énerve le plus,en tant qu'un émigré polonais, c'est cette volonté bien
                        d'ici, de trouver toujours un coupable. Qui de préférence est un étranger.
                        Tiens, pombier polonais, pourquoi pas? Celui est coupable de tous les maux de
                        nôtre beau pays. Surtout pas nous.

                        D'ailleures, je ne suis pas le seul qui preche dans cette paroisse. Il suffit
                        de lire Claude Imbert, l'éitorialiste "Du Point" qui chaque semaine écrit
                        grosso modo la même chose que moi.

                        Bon, il faut que je travaille encore un peu

                        A+

                        PF
                        • polski_francuz A propos 12.07.05, 16:45
                          C'était bien toi Jean Michel? Je suis prêt de parier là dessus.

                          PF
                          • loquin.phd Re: A propos 12.07.05, 16:50
                            Non, ce n'est pas moi Jean-Michel. Jean-Michel appartient au cadre de
                            provocateurs professionnels auprès de ce bouquin douteux GW. :)
                        • loquin.phd Re: To prawda ... 12.07.05, 16:46
                          Ja, ja, mein Lieber, schönen Tag noch.

                          Je vois bien que tu ne t'aperçois guère des changements de courant qui ont lieu
                          dans les profondeurs de la vie politique française. Ce n'est que des symptômes
                          sur lesquels tu insistes.
                          • polski_francuz Mein lieber Jean Michel 13.07.05, 08:03
                            das Problem ist, dass es in Frankreich keine Änderungen gibt. Und warum denn
                            nicht? Weil, die soziale Klassen, die ekonomische Klassen und, im Besonderem,
                            die Beamten, keine Änderungen haben wollen.

                            Ein bester Beispiel, ist die Äffaire von Hervé Geymard, unseren ex-
                            Finanzminister. Der hat uns zur Sparsamkeit überzeugen wollen und gleichzeitig,
                            14 000 Euro/Monat Miete für seine Superwohnung bezahlt.

                            Also, sag doch keine Quatsche, mein Lieber, du hast doch keine Ahnung was
                            wirklich los ist.

                            Und eine echter Unterschied zwischen Polen und Franzosen ist, dass die Polen
                            mutig sind und die Franzosen eben nicht.

                            PF
                            • loquin.phd Mon cher polski_francuz ... 13.07.05, 21:29
                              ... wstydu oszczędź i się nie ośmieszaj. Wiem, że niemieckość to ciężki los.
                              Ale cóż, powinieneś się z tym losem pogodzić. W końcu wielu ludzi, także we
                              Francji i w Polsce, ma całkiem pozytywne zapatrywania na temat dzisiejszych
                              Niemiec, i niewątpliwie mają oni sporo racji. To, że ja akurat jestem zaciekłym
                              germanofobem, w sumie niewiele znaczy. Bierz przykład z evy15; nie zgadzam się
                              praktycznie z 80-90% jej opinii, ale jej konsekwencja mi bez wątpienia
                              imponuje. Zwłaszcza że obecnie i w przyszłości Niemcy są i będą dla Polski
                              ważniejszym partnerem niż Francja, a pojednanie polsko-niemieckie postępuje.

                              Ça ne vaut pas la peine d'en discuter. Très bonnes vacances alors!
                              • polski_francuz Czy 13.07.05, 21:45
                                jestes germanofobem czy jestes germanofilem, on s'en fou. Co jest zadziwiajace,
                                ze za wszelka cene chcesz komus cos przypisac i nie odstepujesz od tego o krok.

                                W dzisiejszej Europie, Niemcy sa wazniejszy krajem i dla Polski i dla swiata i
                                dla Europy. Bo i ludniejsze i ekonomia wieksza. To obiektywna sytuacja i z niej
                                sobie trzeba zdac sprawe.

                                Francja bylaby waznym krajem i byc moze bedzie jeszcze, jesli sie pozegna z
                                swoja dzisiejsza klasa polityczna. Sarkozy jest tego jaskolka. Ale jedna
                                jaskolka nie czyni wiosny.

                                Skoro takis ciekawy skad kto pochodzi, moze powiesz nam troche o sobie. Skad
                                nadajesz, gdzie sie tak jezykow nauczyles.

                                No allez dottore na scene i zaczac arie.

                                PF
                                • loquin.phd Re: Czy 13.07.05, 22:44
                                  No widzisz, mon mignon, zbliżamy się do prawdy... A quoi va te servir de te
                                  faire passer pour un Français? :)

                                  Skorom w dobrym humorze i pod koniec tygodnia wyjeżdżdam na wakacje, mogę o
                                  sobie opowiedzieć tyle: Urodziłem się we Wrocławiu, pochodzę z polskiej i
                                  szlachty i ziemiaństwa (z małą domieszką krwi urzędniczo-inteligenckiej i
                                  zwyczajnej chłopskiej). W wieku niespełna 4 lat razem z Rodzicami opuściliśmy
                                  Polskę (w 1981 r.) udając się do RFN, gdzie mieszkaliśmy jako azylanci
                                  polityczni. Po kolejnych 2,5 roku osiedliśmy pod Paryżem nabywając po jakimś
                                  czasie obywatelstwo francuskie. Ojciec jednak stracił pracę, rodzina w Anglii
                                  odmówiła pomocy, dlatego w 1990 r. wróciliśmy do RFN. Tu ukończyłem liceum (tj.
                                  Gymnasium), obecnie kończę studia. Rodzice przed trzema laty na dobre powrócili
                                  do Francji, a ja już niebawem do nich dołączę.

                                  Those are some plain and simple facts concerning my humble biography. :) Może
                                  dopowiem jeszcze, że ojciec i siostra faktycznie lubią Niemców, my zaś z mamą
                                  nieszczególnie za nimi przepadamy. Jak już mówiłem, nie mam nic do Niemców
                                  osobiście, gdyż nigdy w życiu krzywdy mi nie zrobili. Politycznie jestem jednak
                                  za ograniczeniem wagi Niemiec w UE, gdyż tylko to zagwarantuje pokój w
                                  Europie.
                                  • loquin.phd Re: Czy 13.07.05, 22:47
                                    Niechcący trochę pokracznie mi wyszło, zatem korekta:

                                    "pochodzę z polskiej szlachty i ziemiaństwa"

                                    "Kiedy miałem niespełna 4 lata razem z Rodzicami ..."
            • toja3003 właśnie - piękny przykład z Airbusem, że 12.07.05, 15:56
              możemy być w Europie lepsi niż Amerykanie
              ale trzeba razem! bo pojedynczo to
              Francja może się mierzyć z Oregonem
              a Niemcy z Alaską. A wyzwania ekonomiczne,
              polityczne, militarne czy kulturopwe widzę jako
              całość, bo świat też jest całością i nie można
              się tylko gospodarczo integrować a kłócić
              nacjonalistycznie w polityce - patrz wspólna waluta, euro.
              • polski_francuz Re: właśnie - piękny przykład z Airbusem, że 12.07.05, 16:01
                Tak jest jak piszesz ale wolno i trudno to idzie. Wlasnie z powodu egoizmow
                narodowych.

                Ostatnio byla klotnie wlasnie na czele Airbusa miedzy Francuzami i Niemcami o
                przywodztwo.

                Roznice miedzy Niemcam i Francuzami sa bowiem takie duze, jak nie
                przymierzajac, miedzy Polakami i Niemcami. Czyli bardzo durz.

                I ich przezwyciezenie to juz wielki sukces Europy.

                PF
          • toja3003 Arabia naszym sojusznikiem? Dziękuję, beze mnie. 12.07.05, 15:54
            • loquin.phd Re: Arabia naszym sojusznikiem? Dziękuję, beze mn 12.07.05, 15:57
              Oczywiście, że bez ciebie. :)
              • toja3003 dzięki za zrozumienie, wolę już zostać 12.07.05, 15:59
                Europejczykiem i iść z Europejczykami
                a w wymiarze polskim po drodze nam z naszymi
                sąsiadami: Czechami, Niemcami, Słowakami czy Litwinami;
                z czasem i Ukraińcami, może nawet Białorusinami
                czy Rosjanami. Z sąsiadami trzeba w zgodzie żyć,
                bo znowu będą rozbiory...
                • polski_francuz Re: dzięki za zrozumienie, wolę już zostać 12.07.05, 16:12
                  Nie przyjumj sie arogancja Phd. Wszystkim nam po drodze, ale nie wszyscy to
                  jeszcze zrozumieli. A poza tym to nielatwo znalezc jeden kierunek dla takiego
                  ogromnego statku jakim jest Europa.

                  Co do sasiadow masz racje. Trzeba z nimi dobrze zyc.

                  Pozdr.

                  PF
                  • toja3003 ok; dzięki za cenne uwagi, pozdro. :) 12.07.05, 16:27
    • thannatos Zjednoczona Europa? 13.07.05, 22:00
      Polecam calosc dyskusji:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=24170387&a=24170387
    • borrka1 Re: Rice: Potrzebna szeroka refora RB ONZ 14.07.05, 00:23
      reformy to niech Condonliza sobie kupi,a zwlaszcza szerokie,w jej wieku to
      odpowiednie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka