norymberga3 14.07.05, 10:49 Mam propozycję: niech swoje miejsce Niemcom odstąpią Francuzi, których pozycja międzynarodowa, prestiż i znaczenie w świecie od dawna już ich dyskwalifikują jako czlonków RB. To są przecież tacy przyjaciele... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
skipper_ Re: Opór wobec reformy ONZ "zimnym prysznicem" dl 14.07.05, 11:04 hehehe - pardzo dobra propozycja... powinni jeszcze wywalic chiny "na zbity pysk"... tyle, ze jakim "przyjacielem" czyrak jest kazdy wie... szreder nie ma na co liczyc ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
fritz.fritz USA sa za reformami ale bez Niemcow. Ciekawa 14.07.05, 15:03 zmiana w pogladach Niemcow nastapila w ciagu ostatnich 3 lat: na poczatku dazyli do reformy RB polegajacej na tym, ze Unia Europejska dostanie miejsce w RB. I w tym dzialaniu byli popierani przez kraje Uni. I nagle, nagle.... Niemcy zmienily zdanie: to wlasnie Niemcy powinny dostac miejsce w RB. Niektore kraje Uni, jak Wlochy natychmiast ostro zaprostestowaly. I protestuja dalej. Inne, oglupiale, ze starego rozpedu, albo skorumpowanym rzadem, tak jak Polska, dalej popieraja Niemcy. Zmiana polityki niemieckiej nastapila dlugo, dlugo przed referendum we Francji, a wiec w czasie, kiedy wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywaly, ze nowa konstytucja, z wysoce antydemokratycznym modelem glosowania zostanie przyjeta. Konstytucja ta daje Niemcom praktycznie kontrole nad Europa w ktorej powstaloby superpanstwo. Niemcy dzisiejsze nie maja nic wspolenego z Niemcami z przed 15 laty, kiedy to Niemcy byly solidnym czlonkiem Uni Europejskiej. Niemcy dzisiejsze realizuja narodowe cele mocarstwowe, destabilizujace caly system bezpieczenstwa na swiecie a szczegolnie w naszym regionie z powodu drugiego demokratycznego sasiada, Rosji. Frazesy na temat "wspolnej Uni" sluza tylko i wylacznie do odwrocenie uwagi od wlasciwych celow niemieckiej polityki i tylko glupi na nie wpadaja. Jak widac Holendrzy nie sa glupi i w obawie przed superpanstwem pod kontrola Niemiec odrzucily konstytujce, jak powiedzial premier Holandii we wczorajszym artykule w GW. Francuzi nazwali to "obawa przed utrata tozsamosci", rowniez nie sa glupi,i odrzucili konstytucje. Dzieki obydwu narodom. Niemcy chca nie tylko miejsca w RB ale po pewnym czasie rowniez prawo veta. Przyznanie Niemcom prawa veta jest tak samo rozsadne jak danie wariatowi brzytwe do reki w salonie fryzjerskim. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: USA sa za reformami ale bez Niemcow. Ciekawa 14.07.05, 15:47 Myslisz naprawde, ze im mocarstwo niemieckie w glowie? Mnie sie wydaje, ze poki co sie zadlawili integracja östlichen Länder. I wielkiego (skala) myslenie jeszcze u nich nie widze (czytajac mego Spiegla co tydzien). PF Odpowiedz Link Zgłoś
fritz.fritz Re: USA sa za reformami ale bez Niemcow. Ciekawa 14.07.05, 17:11 > Myslisz naprawde, ze im mocarstwo niemieckie w glowie? > > Mnie sie wydaje, ze poki co sie zadlawili integracja östlichen Länder. I > wielkiego (skala) myslenie jeszcze u nich nie widze (czytajac mego Spiegla co > tydzien). Oczywiscie, porownaj polityke Niemiec 15 lat temu, stosunek do Uni jako calosci,stosunek do USA. Obecna polityka polegajaca na tworzeniu osi z Moskwa, na dazeniu do "wypchniecia" z Europy, na oslabieniu NATO (NATO nie jest juz najwazniejsza organizacja, wazne sprawy bezpieczenstwa miedzynarodowego powinny byc dyskutowane poza NATO), absolutne lekcewazenie Ukrainy w tym sensie, ze to jest rosyjska strefa wplywow (dlatego rewolujca pomaranczowa byla tak olbrzymim sukcesem polskiej dyplomacji), wszystko to ma jednoznaczna wymowe. Chyba w die Welt byl wywiad z Helmutem Schmidtem. On ocenil obecna polityke Niemiec jako abwegig a to znaczy w tym kontekscie: chora, nienormalna. Rowniez staranie sie o miejsce w RB. Bardzo podobnie wypowiedzial sie Helmut Kohl (same Helmuty :); rowniez Schäuble niedawno ocenil polityka Niemiec w stosunku do USA niezwykle negatywnie. To nie jest tylko moje zdanie co mnie cieszy. Francja jest uzywana przy tym jako listek figowy. Ciekawe, ze Chirac tak na to wpadl. Polityka w sposob jednoznaczny prowadzaca do przejecia kontroli i odrzucajaca integracje w organizaji Uni Europejskiej (tak jak to bylo do 1990 roku), jest polityka mocarstwowa. Wlacznie z proba wprowadzenia superpanstwa. Dzieki Francuzom i Holendrom nie udalo sie :) Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Albo 14.07.05, 17:16 sie mylisz (jak mysle) albo masz racje ( co i tak nam przyszlosc pokaze). Abwegig bym przelumaczyl "nie prowadzacy do celu". Schmidt i Kohl pochodza jeszcze z przedwojennego pokolenia. Schäuble po staniu sie inwalida i pokloceniu sie z Kohlem, nie ma juz dawnego Scharfsinn. Nowe pokolenie jest bardziej pewne siebie to prawda. Ale patrz na Köhlera. Wyglada mi na porzadnego czlowieka. Pozdr. PF Odpowiedz Link Zgłoś
fritz.fritz Re: Albo 14.07.05, 19:31 Abwegig ma pare znaczen Schäuble wedlug mnie jest teraz najlepiej globalnie myslacym politykiem niemieckim. Schmidt jest rowniez bardzo dobry. Kohl jest draussen. Znajdz ten wywiad w die Welt. Jest dobry. Mowi rowniez o polityce w stosunku do Polski. To co mowi M. pochodzi z jego kuchni. I bardzo dobrze. Tak, Köhler robi bardzo przyzwoite wrazenia. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Versprochen 14.07.05, 19:34 tylko mi daj wiecej detali. Najlepiej dzien wydania. Mam Die Welt miedzy faworytami. Ale nie czytam, bo mi juz od czytania glowa puchnie. Pozdr. PF Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Juz ci mowilem: po Thatcher tupie;) 14.07.05, 17:19 A babcia jeszcze zyje. A wracajac do sprawy: i jak tu protestowac, ze Polacy nie sa "self-fuckers"??? Odpowiedz Link Zgłoś
che.guevara Niemcy są wielce zagrożone rządami maszkary Merkel 14.07.05, 12:26 które mogą nastać po nastepnych wyborach, a ta zagrywka amerykansyństwa raz na zawsze wybije nawet temu paszczuchowi proamerykańskie odchyłki, w sumie więc dobrze się stało. Odpowiedz Link Zgłoś
skipper_ Re: Niemcy są wielce zagrożone rządami maszkary M 14.07.05, 12:54 Niemcy nie moga sie juz doczekac kiedy pozbeda sie szredera i jego lewizny, ktora doprowadzila niemiecka gospodarke do riuny, a pare milionow ludzi pozbawila pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
tppiotr Re: Opór wobec reformy ONZ "zimnym prysznicem" dl 14.07.05, 14:14 Zawsze mogą wycofać swoje uczestnictwo w ONZ. Odpowiedz Link Zgłoś
11111 Zrozumiałe ze Usa obawia sie utraty wpływów 14.07.05, 17:21 i nigdy dobrowolnie nie poprze czegos co osłabi (w dodatku demokratycznie) jego pozycje. USA jest krajem ktory stopniowo tłamsi wolnosc swoich obywateli i szerzy terror na swiecie w celu utrzymania hegemonii, demokracja go nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
skipper_ Re: Zrozumiałe ze Usa obawia sie utraty wpływów 14.07.05, 19:04 11111 napisał(a): > i nigdy dobrowolnie nie poprze czegos co osłabi (w dodatku demokratycznie) jego > > pozycje. USA jest krajem ktory stopniowo tłamsi wolnosc swoich obywateli i > szerzy terror na swiecie w celu utrzymania hegemonii, demokracja go nie > interesuje. tak tak... ale ty na szczescie kochasz demokracje i zaglosujesz na leppera... Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Liczyli, ze Bush przegra wybory 14.07.05, 19:13 i obstawiali zlego konia. Ten, ktory wygral pamieta widelec wsadzony w plecy i ze spokojem obserwuje Schroedera i Chiraca usmiechajac sie do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś