jas 05.09.05, 09:26 Turecki kuter odpowiedzial zmasowanym atakiem termojadrowym.Po kilku salwach i zniszczeniu 90 % powierzni kraju oba okrety poplynely dalej. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wiesiex Kolizja atomowego okrętu podwodnego USA 05.09.05, 09:28 I to jest ta amerykańska technika? Czy F-16 co to je nam sprzedali też będą się zderzały z samolotami cywilnymi? Odpowiedz Link Zgłoś
regeregerege Myśliwski okręt podwodny był zajęty polowaniem, 05.09.05, 09:35 że nie zauważył, że zdobycz nie ucieka. Ale co za idioci tłumaczą te newsy - naprawdę nie wywtarczy być anglistą, trzeba jeszcze mieć rozeznanie w polskiej terminologii. Odpowiedz Link Zgłoś
frank.enstein nie podoba Ci się "Myśliwski okręt podwodny" ? 05.09.05, 13:27 a takie "myśliwskie" okręty jednak są... Odpowiedz Link Zgłoś
monsieur_pierre_dolinski Re: Kolizja atomowego okrętu podwodnego USA 05.09.05, 09:47 F-16 to techologia sprzed prawie pol wieku, kiedy USA potrafily jeszcze cos wyporodukowac! Nie tracmy wiec nadziei: w walce przegraja z ruskimi MIGami, ale tez nie bada sie zderzac z jumbo jetami czy A380! takie po prostu do Polski raczej nie lataja! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczory11 Juz antyamerykanskie hycle w akcji.... 05.09.05, 10:51 Czy ty madralo rozumiesz pojecie "manewrowal na powierzchni przy podejsciu do portu" ? I co do tego ma technika. Zasady poruszania sie na morzu sa identyczne jak na drodze. Trzeba stwierdzic, ktory statek / okret mial "pierwszenstwo", a ktory pierwszenstwa nie udzielil. Czesto podczas manewrowania na pokladzie statkow / okretow sa piloci portowi. A ty niedouczony amerykanozerco juz wiesz najlepiej. I co powiesz, gdy okaze sie, ze przepisy poruszania sie zlamal statek turecki ? Ucz sie, a nie szczekaj..... Odpowiedz Link Zgłoś
kula_w_leb Kolizja atomowego okrętu podwodnego USA 05.09.05, 09:30 "turecki statek handlowy po zderzeniu odpowiedział ogniem rakietowym i odleciał w kierunku Teheranu" :D Odpowiedz Link Zgłoś
rahalo Re: Kolizja atomowego okrętu podwodnego USA 05.09.05, 09:39 Czytajac, ze " Płynąc na powierzchni, myśliwski okręt podwodny "Philadelphia" uderzył we frachtowiec " nalezy sadzic, analogiczne jak w lotnictwie, ze sa tez i inne okrety podwodne: - bombowe, transportowe, szturmowe... Rece opadaja jak sie czyta niektore teksty Odpowiedz Link Zgłoś
monsieur_pierre_dolinski Re: Kolizja atomowego okrętu podwodnego USA 05.09.05, 09:49 Sa DWIE klasy okretow podwodnych z napedem jadrowym: z pociskami (balistycznymi i typu Cruise) i niszczyciele tych poprzednich. Sa tez okrety podwodne- stawiacze min, ale nie wiem czy istnieja jednostki z napedem jadrowym! Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Re: Kolizja atomowego okrętu podwodnego USA 05.09.05, 10:36 > Sa DWIE klasy okretow podwodnych z napedem jadrowym: z pociskami (balistycznymi > > i typu Cruise) i niszczyciele tych poprzednich. Sa tez okrety podwodne- > stawiacze min, ale nie wiem czy istnieja jednostki z napedem jadrowym! Tzn. mniej więcej się zgadza. Są faktycznie dwie kategorie okrętów podwodnych. Okręty uzbrojone w rakiety balistyczne, których jedynym zadaniem jest ukrywanie się i czekanie na rozkaz ich odpalenia, zwane potocznie boomerami, oraz okręty torpedowe, których zadanie polega na odnajdywaniu i atakowaniu tych pierwszych :) a także wszelkich innych statków i okrętów. Te okręty nazywane są hunters - czyli myśliwi, tak sobie ktoś więc przetłumaczył, okręt myśliwski. Pocisków manewrujących bym tu nie mieszał jako kryterium. Można je wystrzeliwać z wyrzutni torpedowych każdego w zasadzie okrętu podwodnego, potrzeba tylko zainstalować trochę elektroniki. Aczkolwiek istnieje tendencja od paru lat żeby jednak instalować dla nich oddzielne wyrzutnie. Wyspecjalizowanych podwodnych stawiaczy min chyba się teraz raczej nie buduje. Okręty podwodne stawiają najczęsciej miny z wyrzutni torpedowych; na niektórych niemieckich okrętach instalowany jest w razie potrzeby pod kadłubem specjalny moduł z minami. Koszmarnie drogie w budowie i utrzymaniu boomery, których jedynym celem jest nuklearne odstraszanie, od dawna są tematem dyskusji - w obecnych konfliktach lokalnych są w zasadzie bezużyteczne a kosztują jak mówiłem mnóstwo kasy. W USA od paru lat mówi się o budowie rakiet balistycznych z głowicą konwencjonalną, na takie okazje, na razie jednak nie ma na to kasy ani też za bardzo poparcia dla tego projektu. 1 czy 2 okręty klasy Los Angeles, uzbrojone w oryginale w 24 rakiety balistyczne Trident przebudowano na okręty dywersyjne :) instalując pomieszczenia dla grupy komandosów i ich środków transportu. Mówi się też o przebudowie jeszcze kilku na wyspecjalizowane nosiciele pocisków manewrujących - w każdej z 24 wyrzutni rakiet balistycznych byłby zainstalowany moduł z 7 pociskami Tomahawk przy czym przeróbka taka nie naruszałaby samej wyrzutni i byłaby łatwa do odwrócenia w razie konieczności. Odpowiedz Link Zgłoś
berkut1 Re: Kolizja atomowego okrętu podwodnego USA 05.09.05, 10:41 1 czy 2 okręty klasy Los Angeles, uzbrojone w oryginale w 24 > > rakiety balistyczne Trident przebudowano na okręty dywersyjne :) Nie Los Angeles tylko Ohio jest uzbrojony w 24 pociski Trident :) Co do głowicy w konwencjonalnej w SLBM czy ICBM to chyba jest to nieopłacalne?? Pociski ICBM są znacznie droższe od manewrujących :) pozdro pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Re: Kolizja atomowego okrętu podwodnego USA 05.09.05, 15:40 > Nie Los Angeles tylko Ohio jest uzbrojony w 24 pociski Trident :) Aaaale skucha oczywiście masz rację a ja idę do kąta klęczeć na grochu... > Co do głowicy w konwencjonalnej w SLBM czy ICBM to chyba jest to nieopłacalne?? > > Pociski ICBM są znacznie droższe od manewrujących :) No są droższe, to fakt. Mają też jednak i większe możliwości przełamywania systemów obrony powietrznej. Z drugiej strony nikt nie ma takich systemów (poza mocarstwami, a i one nie za bardzo) żeby do ich przełamania nie wystarczyły pociski manewrujące. Myślę że ważnym czynnikiem hamującym takie projekty jest też jednak obawa przed wywołaniem "niechcący" wojny nuklearnej. Przeciwnik, któryt nie będzie wiedział czy lecą na niego pociski balistyczne z ładunkiem konwencjonalnym czy nuklearnym mógłby odpowiedzieć też nuklearnym odwetem (czy chemicznym czy co tam ma) Odpowiedz Link Zgłoś
berkut1 Re: Kolizja atomowego okrętu podwodnego USA 06.09.05, 10:50 > No są droższe, to fakt. Mają też jednak i większe możliwości przełamywania > systemów obrony powietrznej. Z drugiej strony nikt nie ma takich systemów (poza > > mocarstwami, a i one nie za bardzo) żeby do ich przełamania nie wystarczyły > pociski manewrujące. Myślę że ważnym czynnikiem hamującym takie projekty jest > też jednak obawa przed wywołaniem "niechcący" wojny nuklearnej. Przeciwnik, > któryt nie będzie wiedział czy lecą na niego pociski balistyczne z ładunkiem > konwencjonalnym czy nuklearnym mógłby odpowiedzieć też nuklearnym odwetem (czy > chemicznym czy co tam ma) Praktycznie przed zaawansowanym SLBM i ICBM nie ma obecnie możliwości obrony :) Jesli chodzi o pociski manewrujące to mają one troche lepszą celnośc od ICBM odpalanagego z odległości 8000 km :) Chociaż nie wiem jak jest obecnie z celnoscią nowych ICBM, SLBM wiadomo, że np głowica z Topola M kożysta z sieci Glonass :) pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 A jakie sa zasady ruchu wertykalnego? 06.09.05, 14:14 Kto ma pierszenstwo? Wynurzajacy sie "boomer" czy znajdujacy sie akurat nad nim kuter rybacki? [zaistniala kilka lat temu, z fatalnymi skutkami, autentyczna sytuacja] P.S. jesli nie podoba wam sie okreslenie "attack submarine" to mozecie uzyc popularnego w panstwowym jezyku terminu "szturmowik" :-)))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jas Re: Kolizja atomowego okrętu podwodnego USA 05.09.05, 11:19 Na przyklad sa NAWODNE MYSLIWSKIE OKRETY PODWODNE, ALBO LATAJACE SUPEROKRETY PODWODNE, ALBO PODWODNE OKRETY NAWODNE TYPU SUPECYSTERNA DO PRZEWOZU GNOJOWICY. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Kolizja atomowego okrętu podwodnego USA 05.09.05, 11:50 rahalo napisał: > Czytajac, ze " Płynąc na powierzchni, myśliwski okręt podwodny "Philadelphia" > uderzył we frachtowiec " nalezy sadzic, analogiczne jak w lotnictwie, ze sa tez > i inne okrety podwodne: - bombowe, transportowe, szturmowe... > > Rece opadaja jak sie czyta niektore teksty ***************************** Niekoniecznie. Nie chce mi się sprawdzać czy któras marynarka ma obecnie transportowe czy desantowe okręty podwodne. Pewne jest jednak to, że w trakcie II WŚ i po istniały okręty podwodne będące odpowienikiem bombowca - podwodne stawiacze min. Zazwyczaj były to te same konstrukcje ze zmiennym uzbrojeniem (miny lub torpedy). Jednak zdarzały sie konstrukcje podwodne dedykowane do konkretnych celów - np. japońskie transportowce podwodne typ D-1 produkowane w latach 1943-45. Odpowiedz Link Zgłoś
sothis666 :) 05.09.05, 09:45 A pomysleć że czytajac kiedyś ten stary wic myslalem ze to tylko zgrywa :))) ------------------ Tłumaczenie prawdziwej rozmowy radiowej podczas manewrów wojskowych przy wybrzeżu Nowej Fundlandii w październiku 1995 roku: Amerykanie: Prosimy zmieńcie kurs o 15 stopni na północ by uniknąć kolizji. Kanadyjczycy: Sugerujemy, byście to WY zmienili kurs o 15 stopni na południe by uniknąć kolizji. Amerykanie: Tu kapitan okrętu marynarki wojennej USA, powtarzam, zmieńcie SWÓJ kurs. Kanadyjczycy: Nie. To ja powtarzam, wy zmieńcie SWÓJ kurs. Amerykanie: TU LOTNISKOWIEC USS MISSOURI. JESTEŚMY DUŻYM OKRĘTEM WOJENNYM USA. NATYCHMIAST ZMIEŃCIE SWÓJ KURS! Kanadyjczycy: TU LATARNIA MORSKA. - I co teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
bella24 do sothis 05.09.05, 09:49 i po co piszesz takie bzdury - to byla tylko reklama dla sprzetu firmy Silvi lub podobnej... Odpowiedz Link Zgłoś
bella24 Re: do sothis 05.09.05, 09:59 npisales "tlumaczenie prawdziwej rozmowy" - i to ma byc humorystyczne. na tym forum jest wystarczajaco wielu jeleni ktorzy tobie uwieza, ze jest to prawdziwy tekst. Odpowiedz Link Zgłoś
sothis666 Re: do sothis 05.09.05, 10:03 To jest copy-paste tekstu ktory jest na 100 listach wlasnie w tej formie:) Nie chcialo mi sie modyfikowac, sorki:) Pozdrawiam znajome latarnie morskie Odpowiedz Link Zgłoś
ciaxp Bóg ma dosyc agresji USA! 05.09.05, 10:03 Nieszczęścia spadly na Supermocarstwo odpowiedzialne za nieszczęścia całych narodów w XXIw.Nastał czas nieszczęśc USA. Odpowiedz Link Zgłoś
kantyjan Re: Bóg ma dosyc agresji USA! 05.09.05, 14:10 Mówisz dokładnie jak al-Zarkawi. Czy też w wolnych chwilach obcinasz ludziom głowy? Odpowiedz Link Zgłoś
asp420 i tak nalezy sie cieszyc... 05.09.05, 10:03 ...ze nie zrobiono wiekszego bigosu. Swoja droga to zenada - lodz podwodna idaca po powierzchni walaca we frachtowiec (a wiec wcale niemala jednostke). Wojskowym roznych bander sie zdarza cos rozjechac po drodze, ale w tym przypadku to kompromitacja. Wyczytalem tez: "Philadelphia" manewrowała na powierzchni przed planowaną wizytą w Bahrajnie. Dobrze, ze przy amerykanskiej znajomosci geografii nie planowano wizyty w Szwajcarii. Odpowiedz Link Zgłoś
giuseppe53 a jak Porsche uderzy w nieoswietlona furmanke 05.09.05, 10:14 gdzies w Polsce to napiszecie, ze technika niemiecka jest do bani? Odpowiedz Link Zgłoś
exxon w Porschakach nie instaluja na pokladzie redarow 05.09.05, 10:17 no i nie jezdza nimi tylko profesjonalni kierowcy Odpowiedz Link Zgłoś
robertpk dzięki polskiej.. 05.09.05, 11:05 ..znakomitej znajomości geografii, żaden nasz okręt podwodny nie zawinął jak do tej pory w Bahrajnie. Nieprędko również zawinie - bo niewielu naszych podwodniaków wypłyneło poza bałtyk czy morze północne (to dla nich wyprawa ekstremalna). nie potrafimy póki co zbudować czy porzadnie wyremontować najmniejszego nawet okrętu podwodnego, ledwo utrzymujemy te kilka podstarzałych które nam dała norwegia i jeden rosyjski który mamy od ponad 20lat. Co poniektórym lekko przychodzi krytyka amerykanów. oni zaprojektowali, zbudowali i eksploatują największa i najnowocześniejszą atomową flotę podwodną na świecie - której samo utrzymanie to budżet nieporównywalny z całym naszym budżetem obronnym. dlatego śmieszą mnie takie głosiki. zbudujmy najpierw coś podobnego - potem możemy wyśmiewać innych. Bo jeśli chodzi o sprawność sił zbrojnych, to my nie potrafiliśmy dowieźć do Iraku nawet 2,5 tys żołnierzy. a jesteśmy 40 milionowym krajem w środku Europy. Czy to nie bardziej żałosne niż stukniecie atomowego OP w jakąś przerdzewiałą krypę ??? Odpowiedz Link Zgłoś
asp420 Re: dzięki polskiej.. 05.09.05, 11:23 Fajne odwrocenie uwagi przez zagadanie. 1. nie rozmawiamy, o polskiej flocie, ani nawet o amerykanskiej tylko o przypadkach zagrozen wywolywanych przez amerykanskie okrety podwodne. A te sa niezbite. 2. jaki cel mialaby miec Polska w posiadaniu strategicznych okretow podwodnych? Ktoredy mialyby wyplywac na ocean? Ciesninami dunskimi? Gdzie stacjonowac? Radze czasem spojrzec w atlas geograficzny! 3. pierwsze slowa w katalogu Jane's z 2004 roku (polecam: www.janes.com) "From the late 1950s through the end of 2004, the Soviet Union, and later Russia, built a total of 265 nuclear submarines, more than all other nations combined. These included 106 missile-carrying SSBNs (Submarine, Ballistic Missile, Nuclear). Wiec chyba ta amerykanska nie jest najwieksza. Prosze podac zrodlo skad pan wzial te dane, bo sam jestem ciekaw. Od siebie dodam, ze wszelkie rekordy - szybkosc, zanurzenie, wielkosc jednostki, etc. naleza wlasnie do okretow Floty Polnocnej (pomijam ich stan techniczny). I to rowniez potwierdza sie w Ameryce. Odpowiedz Link Zgłoś
robertpk Re: dzięki polskiej.. 05.09.05, 12:07 nie piszę o koniecznosci posiadania atomowej floty podwodnej przez Polskę. Odpowiadam natomiast na bufonadę i szyderstwo ze strony przedstawiciela(i) narodu którego osiągniecia na wszystkich w zasadzie polach są nieporównywalne do amerykańskich. Co do zagrozenia powodowanego przez atomowe okręty podwodne - to owszem istnieje. Ale zarówno Pan(zapewne) Jak i ja żyjemy pod parasolem jaki nam między innymi te okrety zapewniają. Coś za coś. Żaden Polak nie popełnił i nie popełni takiego błędu jak ten amerykański oficer - bo nie bedzie miał okazji dowodzić okrętem klasy Los Angeles, OHIO czy Virginia. Co do ilości atomowych okrętów podwodnych wybudowanych w byłum USSR i Rosji - OK - a ile z tych okretów jest w stanie DZISIAJ wypłynąć z portów ? obecnie USA posiadają : 50 okrętów klasy Los Angeles 18 - Klasy OHIO 3 okręty klasy Virginia 1 klasy Seavolf razem 73 atomwe OP na morzu, w stanie gotowści w remontach i zakonserwowane. marynarka wojenna Federacji Rosyjskiej nominalnie posiada nadających się do użytku: 5 okrętów klasy - Typhoon 7 okrętów klasy delta IV 10 okrętów klasy OscarII 14 okrętów klasy Akuła razem - 36 okretów z czego do użytku nadaje się (po kosztownych przygotowaniach i remontach ) około połowa. w budowie od kilku- kilkunastu lat są Jurij Dołgorukij i Giepard,.. sprawnych jest równiez kilka konwencjonalnych okrętów podwodnych typu KILO (z 30 nominalnie posiadanych) co do tego co Pan dodaje od siebie - odnosnie rekordów szybkosci, głebokości zanurzenia itp itd. - to ma Pan Rację. Szkoda tylko że to nie rekordy wyznaczają wartośc bojową jednostek tego typu - ale funkcjonalność, skrytość działania, jakość urządzeń elektronicznych,oprogramowania systemów bojowych, uzbrojenia, wyszkolenie załogi, serwis techniczny i system w jakim tenże okręt funkcjonuje.. np. co z tego że Typhoon jest większy od swojego odpowiednika OHIO - skoro ten przenosi 24 pociski balistyczne a Typhoon 16, oprócz tego okrętów klasy OHIO jest 18, Typhoonów 6 (ile sprawnych ???), kolejny odpowiednik OHIO - Delta IV to już zadna dla niego konkurencja. Co z tego że Akuła sa bardzo szybkie - skoro przy prędkościach maksymalnych są proste do wykrycia ? Odpowiedz Link Zgłoś
pierwszywprawo USA nie potrafiły ewakuować ludzi z własnego miast 05.09.05, 11:38 w dodatku PORTOWEGO. Jeszcze wczoraj wieczorem (polskiego czasu), TYDZIEŃ po huraganie, setki ludzi czekały na ratunek: www.nola.com/weblogs/nola/index.ssf?/mtlogs/nola_nolaview/archives/2005_09.html Tymczasem zdaje się w maju Kuba ewakuowała 600.000 ludzi z drogi wcześniejszego huraganu, zginęło wtedy 10 (dziesięć) osób. W nowym Orleanie prawdopodobnie zginęło co najmniej kilkanaście tysięcy, a ludzie nadal tam umierają (wbrew temu, co GW wczoraj pisała o "zakończeniu" ewakuacji). Odpowiedz Link Zgłoś
robertpk a co to ma wspólnego.. 05.09.05, 12:10 ..ze zderzeniem okrętu podwodnego z frachtowcem ?? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczory11 Re: i tak nalezy sie cieszyc... 05.09.05, 11:28 asp420 napisał: > ...ze nie zrobiono wiekszego bigosu. Swoja droga to zenada - lodz podwodna idac > a po powierzchni walaca we frachtowiec (a wiec wcale niemala jednostke). Wojsko > wym roznych bander sie zdarza cos rozjechac po drodze, ale w tym przypadku to k > ompromitacja. > > Wyczytalem tez: "Philadelphia" manewrowała na powierzchni przed planowaną wizyt > ą w Bahrajnie. Dobrze, ze przy amerykanskiej znajomosci geografii nie planowano > wizyty w Szwajcarii. Przeczytaj moj post powyzej. Podczas poruszania sie na powierzchni morza obowiazuja zasady ruchu IDENTYCZNE jak na drodze. Statek majacy "pierwszenstwo" porusza sie dalej BEZ zmian swym kursem i szybkoscia. Ustepuje ten drugi. Trzeba stwierdzic, kto mial pierwszenstwo, a kto jego nie udzielil. I nie ma znaczenia, czy sa to okrety wojenne, czy statki handlowe. Zabawnym jest, gdy w roli "medrcow" wypowiadaja sie dyletanci. A takich na tym forum jest 95%. Odpowiedz Link Zgłoś
asp420 Re: i tak nalezy sie cieszyc... 05.09.05, 12:04 To wlasnie frachtowiec szedl ustalonym kursem, natomiast okret podwodny prowadzac rozne dziwne manewry w niego uderzyl. Poza tym przypominam, ze prawo morskie jest duzo bardziej skomplikowane od kodeksu ruchu drogowego. Przykladem jest to, ze np. jednostka beznapedowa (pod zaglami), ma zawsze pierwszenstwo przed jednostka napedowa i to niezaleznie od tonazu. Nie slyszalem jeszcze aby rower mial zawsze pierwszenstwo przed samochodem, niezaleznie od jego typu. Moze sie jednak myle? Prosze podeslac linka - chetnie poczytam! :-) Aha, radze najpierw zasiegnac opinii od osob ktore co nieco wiedza na ten temat zanim zacznie sie pisac na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczory11 Re: i tak nalezy sie cieszyc... 05.09.05, 12:18 Nie musisz tlumaczyc mi przepisow ruchu morskiego. Przed laty musialem znac je na pamiec. Pytanie brzmi: jakim kursem w stosunku do OP szedl statek turecki. Bo to, ze szedl on stalym kursem WCALE nie swiadczy, ze mial on pierwszenstwo. Poza ty, czy amerykanski OP nie mial znakow, ze jest statkiem "oprzywilejowanym" - np: duze zanurzenie na plytkim torze wodnym, itp, itd. I nawet "uprzywilejowane" statki pod zaglami MUSZA ustapic duzemu statkowi poruszajacemu sie torem wodnym. Zgadzam sie z Toba, ze morskie przepisy ruch sa DOSKONALE. Tylko trzeba je znac (na pamiec) i bezwzgledniestosowac. Odpowiedz Link Zgłoś
exxon Turki mialy wiecej farta niz japonscy uczniowie 05.09.05, 10:20 kolo Hawajow. tam jak kowboje sie wynuzyli na pale swoim submarinem to skosili okret szkolny i kilkadziesiat osob za jednym zamachem poszlo na dno... Odpowiedz Link Zgłoś
robertpk niektóre polaki powinny.. 05.09.05, 10:50 ..wreszcie przestać zaśmiecać internet taką polszczyzną Odpowiedz Link Zgłoś
pierwszywprawo A co atomowa lódź podwodna 05.09.05, 11:31 amerykańska, zamierza robić w Bahrajnie? Bo to taki drobny szczegół, który umyka uwadze prasy i przedpiśców-komentatorów. Przy okazji jeszcze zapytam, co zaatakowany przez "al-kaidę" amerykański UUS Cole robił w Jemenie, bo też jestem bardzo ciekaw. Odpowiedz Link Zgłoś
kantyjan Re: A co atomowa lódź podwodna 05.09.05, 14:15 Co amerykański okręt robi w Bahreinie? To co zwykle okrety robią w portach. Porty służą okrętom podwodnym do: - zaopatrywania okrętów, - dania wypoczynku załodze, - ewentualnej wymiany członków załogi. Specjalistą w tej dziedzinie na pewno nie zostaniesz, ale na początek możesz obejrzeć sobie filmy "Orzeł" albo "Das Boot". Z jedną poprawką, że obecnie formalnie nie trwa wojna, więc nie obowiązuje limit czasu postoju okrętu w neutralnym porcie. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczory11 Jak mnie bawia popisy dyletantow.... 05.09.05, 11:34 Byle dokopac jankesom wszyscy dyletanci zlecieli sie na to forum popisujac sie swa niewiedza, by nie powiedziec "glupota". Czy rozumiecie madrale, co znaczy "manewrowal na powierzchni morza podchadzac do portu"?? Na morzu obowiazuja IDENTYCZNE zasady ruchu jak na drodze. Trzeba stwierdzic, ktory statek/okret mial pierwszenstwo, a ktory pierwszenstwa nie udzieli. Przeczytajcie sobie silacy sie na sarkazm i lichy dowcip amerykanozercy moje posty powyzej. Sa dwa. Najpierw uczyc sie, a dopiero potem zabierac glos w dyskusji. Chyba, ze chcecie wyjsc na durniow, co wam sie udalo....... Odpowiedz Link Zgłoś
pierwszywprawo Re: Jak mnie bawia popisy dyletantow.... 05.09.05, 11:40 Mnie się wydaje, że jeśli widzisz, że idziesz na zderzenie z inną jednostką, to starasz się do tego nie dopuścić, a nie wzruszasz ramionami, bo masz pierwszeństwo. Jak jedziesz po drodze z pierwszeństwem też się nie rozglądasz, bo nie musisz? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczory11 Re: Jak mnie bawia popisy dyletantow.... 05.09.05, 11:50 pierwszywprawo napisał: > Mnie się wydaje, że jeśli widzisz, że idziesz na zderzenie z inną jednostką, to > starasz się do tego nie dopuścić, a nie wzruszasz ramionami, bo masz > pierwszeństwo. Jak jedziesz po drodze z pierwszeństwem też się nie rozglądasz, > bo nie musisz? Wlasnie, ze NIE. Przepisy ruchu na morzu okreslaja, ze statek majacy pierwszenstwo bezwzglednie utrzymuje swoj kurs i szybkosc. Dopuszczalne sa tak zwane "manewry ucieszki", zwane tez "manewrem oststniej chwili", ale zazwyczaj juz one sytuacji nie ratuja, jest to juz "musztarda po obiedzie". Pamietaj, ze statki NIE maja hamulcow. Przy podchodzeniu do portow manewrowanie uzaleznione jest rowniez od usytuowania toru wodnego, glebokosci na podejsciu i wielu innych rzeczy. Trzeba znac sytuacje na miejscu aby wyrokowac, a nie wydawac wyrok tylko dlatego, ze w kolizji bral udzial amerykanski OP. W praktyce ustalenie przyczyny kolizji zajmuje SPECJALISTOM wiele tygodni lub nawet miesiecy czasu, a nasi forumowi dyletanci w ciagu sekund okreslili kto jest winny. Poza tym - statek z duzym zanurzeniem w waskim torze wodnym i statek z ladunkiem bardzo niebezpiecznym na pokladzie ma pierwszenstwo przy podchodzeniu w waskim torze wodnym do portu. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Jak mnie bawia popisy dyletantow.... 05.09.05, 12:12 kaczory11 napisał: > Wlasnie, ze NIE. Przepisy ruchu na morzu okreslaja, ze statek majacy > pierwszenstwo bezwzglednie utrzymuje swoj kurs i szybkosc. ******************************** Przykro mi, ale przepisy nie są tak oczywiste. Istnieje, co prawda, zasada analogiczna do reguły prawej reki w ruchu samochodowym, jednakże nie zwalnia ona kapitanów jednostek od podjęcia wszelkich działań mających na celu uniknięcie kolizji. "Międzynarodowe Prawo Drogi Morskiej" - prawidła 14-18. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczory11 Re: Jak mnie bawia popisy dyletantow.... 05.09.05, 12:24 Marudo. Doczytaj moj post do konca. A o czym ja pisze piszac o "manewrach ostatniej chwili" ? Tylko w praktyce, drogi Marudo, te manewry robione na podstawie prawidla 14-18 to w najlepszym wypadku lagodza jedynie skutki kolizji. Na koniec Marudo - znajomosc MPDM przez szereg lat byla warunkiem zarabiania przeze mnie na chleb. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Jak mnie bawia popisy dyletantow.... 05.09.05, 21:48 kaczory11 napisał: > Marudo. Doczytaj moj post do konca. A o czym ja pisze piszac o "manewrach > ostatniej chwili" ? Tylko w praktyce, drogi Marudo, te manewry robione na > podstawie prawidla 14-18 to w najlepszym wypadku lagodza jedynie skutki > kolizji. Na koniec Marudo - znajomosc MPDM przez szereg lat byla warunkiem > zarabiania przeze mnie na chleb. ******************************* Post doczytałem, ale oprotestowałem formę, która sugeruje, że ruch na morzu jest paralelny do ruchu drogowego. To, że wiesz, w czym rzecz, dość jasno wynika z treści Twoich postów. Ciężko jest wytłumaczyć osobom obytym z rowerami i kajakami, że niezbyt wielki statek handlowy potrzebuje na swobodne wyhamowanie 2,5 mili i ponad 35 min. czasu. Że użycie całej wstecz skraca ten manewr do 0,5 mili i 6 min. przy czym nie stosuje się tego manewru ze względu na konieczność zmiany paliwa lub wyhamowania napędu tudzież ryzyka uszkodzenia napędu i utraty sterowności itd. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczory11 Re: Jak mnie bawia popisy dyletantow.... 05.09.05, 22:27 Generalna zasada jest taka sama i na morzu i na drodze. Obowiazuje bezwzgledne prawo, ze pierwszenstwo ma pojazd lub tutaj statek nadjezdzajacy, przyplywajacy z PRAWEJ strony. Na statku od strony prawej burty. Wszystko inne, to przepisy szczegolowe, uzaleznione od okreslonej sytuacji. MPDM okresla rowniez pojecie "statku doganianego" i jak statki doganiany i doganiajacy musza sie zachowywac. W tym konkretnym wypadku nie wiemy rowniez, czy nie bylo tam takiej sytuacji. I gdy mamy do czynienia z kolizja przy doganiajacych sie statkach, gdy doganiajacy zblizal sie nieco zza trawersu, orzeczenie winy jest zazwyczaj o niebo trudniejsze, niz wowczas gdy statki zblizaly sie i widzialy sie nawzajem przed trawersem. "Manewr ostatniej chwili" to zazwyczaj ( w 95%) manewr statku majacego pierwszenstwo "lewo na burte". Bardzo czesto w tym samym monencie statek przeciwny daje "prawo na burte" i kolizja nieunikniona. Jeden wchodzi drugiemu pod katem prostym, lub prawieze, w burte. Gdy odleglosc pomiedzy statkami jest rzedu kilku kabli statek z pierwszenstwem RZADKO stosuje manewr "prawo na burte", bo jest juz zbyt malo miejsca na dokonanie pelnej cyrkulacji. I tak moze dojsc do kolizji. Oficerowie w ostatecznosci ryzykuja "lewo na burte" majac nadzieje, ze ten co ma ustapic NIE bedzie robil NIC. Sekundy wowczas zamieniaja sie w godziny, a chlopakom na mostku siwieja wlosy. Mlodym oficerom na statkach starsi stazem nawigatorzy wbijaja do glowy zasade, jak mantre, ze "lewo na burte" jako ostatecznosc podczas ucieczki MOZE byc rowniez "ucieczka do piekla". "Cala wstecz" przy pracujacym naprzod silniku "cala naprzod", przy statkach ponad 7 - 10 tys DWT rownowazna jest z rozwaleniem silnika glownego, badz skreceniem walu napedowego. Marynarze nazywaja to cos, ze "silnik wyszedl przez komin". Na statkach ponad 20 tys DWT taki "Crash" to rozwalenie polowy maszynowni. I tak to nic nie pomoze, bo statek ma przeogromna inercje, bezwladnosc. To tyle. Pisze to jako praktyk. Sam kiedys podobna sytuacje przezylem i nie zycze jej nawet swojemu wrogowi. I na koniec. Milo mi jest, ze chociaz raz mozemy se soba spokojnie rozmawiac, nie stojac po "przeciwnych stronach barykady". Pozdrawiam - Kaczory11 Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Jak mnie bawia popisy dyletantow.... 06.09.05, 14:40 kaczory11 napisał: > Generalna zasada jest taka sama i na morzu i na drodze. Obowiazuje bezwzgledne > prawo, ze pierwszenstwo ma pojazd lub tutaj statek nadjezdzajacy, przyplywajacy > > z PRAWEJ strony. Na statku od strony prawej burty. Wszystko inne, to przepisy > szczegolowe, uzaleznione od okreslonej sytuacji. MPDM okresla rowniez > pojecie "statku doganianego" i jak statki doganiany i doganiajacy musza sie > zachowywac. W tym konkretnym wypadku nie wiemy rowniez, czy nie bylo tam takiej > > sytuacji. Jak niewiemy Kaczorze to czemu tak się żołądkujesz? > rowniez "ucieczka do piekla". "Cala wstecz" przy pracujacym naprzod > silniku "cala naprzod" Manewry portowe wykonuje się przy komendzie "cała naprzód"? Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Jak hamuje hummer 06.09.05, 15:28 "Ale cała w stecz to właśnie hamowanie" No to jak juz se kiedys sprawisz duzy porzadny samochod, to zaczniej hamowac przerzucajac z "piatki" na wsteczny. W koncu tez spora masa :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Jak hamuje hummer 06.09.05, 15:29 meerkat1 napisał: > "Ale cała w stecz to właśnie hamowanie" > > No to jak juz se kiedys sprawisz duzy porzadny samochod, to zaczniej hamowac > przerzucajac z "piatki" na wsteczny. > W koncu tez spora masa :-))) Rozumiem, że na piątce jeździsz po parkingu. Masz stary samochód. Niektórzy mają już 6 stopniowe skrzynie biegów. Odpowiedz Link Zgłoś
skipper_ Re: Jak hamuje hummer 06.09.05, 16:15 hummer napisał: > meerkat1 napisał: > > > "Ale cała w stecz to właśnie hamowanie" > > > > No to jak juz se kiedys sprawisz duzy porzadny samochod, to zaczniej hamo > wac > > przerzucajac z "piatki" na wsteczny. > > W koncu tez spora masa :-))) > > Rozumiem, że na piątce jeździsz po parkingu. Masz stary samochód. Niektórzy maj > ą już 6 stopniowe skrzynie biegów. moze hummer nawet przechodzil kolo samochodu z "6cio biegowa" skrzynia... ale na pewno ma ZEROWE pojecie o manewrowaniu jakakolwiek jednostka plywajaca wieksza od gumej kaczuszki, ktora bawil sie w wannie... po 1. manwery przy podejsciu do portu, to nie to samo, co manewry w porcie... po 2. o "calej wstecz" bylo tu juz sporo i kaczory i maruda pisali (kurcze, po raz pierwszy zauwazylem, zeby maruda z sensem pisal ;-) ) Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Jak hamuje hummer 08.09.05, 02:07 Nie synku, jak tak obrazowo, dla takich jak ty. My prymitywy to tylko 4 biegi mamy. Tyle ze automatyczne! [bo nie wiemy jak przerzucac! :-)))] No a tera biegnij sie onanizowac do trabanta. Tego co na ceglach przed blokowiskiem stoi. -------------------------------------------------------------------------------- LIS NIE MOGAC DOSIEGNAC WINOGRON POCIESZAL SIE, ZE SA MALE I KWASNE (Lafontaine) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczory11 Szczesliwy hummer 06.09.05, 21:27 Ty hummer jestes chyba najszczesliwszym czlowiekiem na swiecie, bo nie zdajesz sobie sprawy z BZDUR jakie wypisujesz. Manewrowanie w porcie "cala naprzod". Napisz jeszcze, ze Ziemia jest plaska. Oba stwierdzenia beda identycznie genialne. Radze ci nie zabierac glosu w dyskusji na tematy, na ktorych znasz sie jak swinia na gwiazdach. Po drugie - naucz sie czytac ze zrozumieniem. Wiem, ze jest to trudne dla takich osobnikow jak ty, ale sprobuj, chyba ze przeszkadza ci pewna choroba psychiczna objawiajaca sie niezrozumieniem przeczytanego tekstu. Nie zrozumiales mianowicie ni w zab ani notatki o kolizji, ani tego co napisal Maruda, ani mojej odpowiedzi Marudzie. Lecz sie, chyba ze chcesz zyc w nieswiadomosci swej glupoty. Po trzecie - jezeli chcesz szczekac, to najlepiej szczekaj i wyj do ksiezyca... Problemem glupoty jest to, ze nie boli, a szkoda, bo wylbys jak wilk. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Przyganiał kociął garnkowi 07.09.05, 09:56 kaczory11 napisał: > Ty hummer jestes chyba najszczesliwszym czlowiekiem na swiecie, bo nie zdajesz > sobie sprawy z BZDUR jakie wypisujesz. Manewrowanie w porcie "cala naprzod". > Napisz jeszcze, ze Ziemia jest plaska. Oba stwierdzenia beda identycznie > genialne. Radze ci nie zabierac glosu w dyskusji na tematy, na ktorych znasz > sie jak swinia na gwiazdach. > Po drugie - naucz sie czytac ze zrozumieniem. Gdzie napisałem, że w porcie manewruje się cała naprzód? Naucz sie czytac ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Jak mnie bawia popisy dyletantow.... 06.09.05, 14:33 kaczory11 napisał: > Pamietaj, ze > statki NIE maja hamulcow. Może te z SZA nie lub ich kapitanowie. :-) Ale cała w stecz to właśnie hamowanie. Inaczej wszystkie statki byłyby jednorazowego użytku. Odpowiedz Link Zgłoś
asp420 Re: Jak mnie bawia popisy dyletantow.... 05.09.05, 12:15 "Na morzu obowiazuja IDENTYCZNE zasady ruchu jak na drodze" A to jest jakies novum. Gdzies to chlopie wyczytal? Na znakach drogowych na otwartym oceanie? Podwojnej ciaglej wymalowanej na Pacyfiku? Puknij sie chlopie w leb, a to zdrowo, wzglednie przeczytaj sobie chociazby ksiazke Karola Olgierda Borchardta "Znaczy kapitan", jesli kodeksy sa zbyt trudne dla ciebie. Moze cos sie rozjasni. PS Mam nadzieje, ze na drodze poruszasz sie wylacznie pieszo, wzglednie taksowkami i autobusami. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczory11 Re: Jak mnie bawia popisy dyletantow.... 05.09.05, 12:28 No wlasnie - typowy dyletant sie odeawal. A o "prawie pierwszenstwa po prawej rece" kolega dyletant slyszal ? A "Znaczy Kapitan" to dobra ksiazka, ale dla takich jak ty, ale nie dla ludzi okreslajacych przyczyny kolizji. Odpowiedz Link Zgłoś
zirby Re: Jak mnie bawia popisy dyletantow.... 05.09.05, 12:36 A ty zanim siadziesz do klawiatury, uruchom swoje wszystkie 3 neurony i chwile pomyśl. Jesli nie wiesz ze na morzu obowiazuje kodeks poruszania sie, bardzo podobny z zalozeniach od kodeksu drogowego to kup sobie chocby "Locje Bałtyku, wybrzeże polskie" (120zl, do kupienia w Biurze Hydrograficznym MW w Gdyni lub w Urzedach Morskich) i przeczytaj czesc pierwsza "Nawigacja - żegluga - służby", dział 1.55 który mówi "Należy też możliwie wcześnie schodzić z drogi okrętom wojennym". A potem - ponieważ locja w "wydaniu ósmym" ma bardzo porzadna twardą oprawę -za każdym razem gdy najdzie cie chetka do napisania jakiejs bzdury - wal się nią mocno w łeb. Przyniesie to same korzysc i tobie i ludzkosci. Odpowiedz Link Zgłoś
skipper_ Re: Kolizja atomowego okrętu podwodnego USA 05.09.05, 12:40 tak a propos, znalazl ktos to "info" o zderzeniu w jakis innych mediach? jak na razie tylko PAP/gw o tym "donosi"... wyrazy otuchy dla kaczory11 probujacego tlumaczyc dyletantom "morska rzeczywistosc"... wiekszosc z nich zapewne nigdy nawet samodzielnie mala wioslowka nie probowalo "dowodzic", a swietnie wiedza jak to sterowac duzymi jednostkami... Odpowiedz Link Zgłoś
leaky_cauldron Skipper, Kaczory: 05.09.05, 14:04 Wszystkie dostępne na Webie informacje są w zasadzie takie same: www.guardian.co.uk/worldlatest/story/0,1280,-5256851,00.html Niestety, jak ktoś się przyzna na Forum, ze jest fachowcem w jakiejs dziedzinie, to "ci co wiedzą lepiej" jeszcze zajadlej takiego atakują. Moja wiedza o morzu ogranicza sie do tego, że czytałam (i to wiele razy) "Znaczy Kapitana" i inne ksiazki Borcharta, jak również ksiązke samego Kapitana Mamerta Stankiewicza. I dlatego mam szacunek dla ludzi morza i ufam bez zastrzeżen w to, co mówisz, Kaczory! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczory11 Re: Skipper, Kaczory: 05.09.05, 22:28 Dziekuje Pani za mile slowa pod moim adresem. Pozdrawiam - Kaczory11 Odpowiedz Link Zgłoś
micro8 Re: Kolizja atomowego okrętu podwodnego USA 05.09.05, 14:12 pomimo takich wpadek jak ta, sądzę, że w kwestiach - najogólniej pojetego - państwa nadal powinniśmy naśladować amerykanów. niezłą wiedzę jak to robić ma (amerykanista, a jakże) Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, startujący w Warszawie z listy PO (nr9). zainteresowani znajdą szczegóły na www.kandydatinternautow.blog.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
malypankracy Turcy powinini sie cieszyc;-)))) 05.09.05, 14:32 Kilka lat temu o wiele wieksza tragedia spotkała rybaków japońskich. Kilkunastu z nich zginelo w kolizji z okretem podwodnym. Odpowiedz Link Zgłoś
szymbura Re: Kolizja atomowego okrętu podwodnego USA 05.09.05, 15:03 f-16 przynajmniej są sprawdzone w boju, było wiele okzaji by się ku temu przekonaĆ. Czesi kupili niby nowsze samoloty i podczas lotów próbnych wykryto niedopuszczalne usterki :/ Nie ma co narzekaĆ Odpowiedz Link Zgłoś
comrade Ludzie! 05.09.05, 15:51 Myslcie realnie, ogolnie i statystycznie. W kazdej sferze zycia zdarzaja sie wypadki, wojsko nie jest wyjątkiem. Nawet zachowujac maksimum ostroznosci nie zapobiegnie sie takim wypadkom. Im wieksze natezenie i czestotliwosc jakichs zdarzen tym wieksze ryzyko wypadku. Podczas 2 WŚ w wypadkach z bronią/sprzętem czy kolizjach drogowych zginelo wiele tysiecy zolnierzy, podczas duzych manewrow wojskowych w ktorych zaangazowane sa tysiace ludzi i tony sprzetu wypadki (w tym smiertelne) tez nie sa czyms wyjątkowym. USA posiada cala fure okretow wojennych w wielu czesciach swiata, kilka ogromnych lotniskowcow, dziesiatki okretow podwodnych, setki srednich i mniejszych jednostek, setki czy tysiace samolotow, kilkadziesiat tysiecy zolnierzy - i ta cala masa ludzi i sprzetu jest w duzej mierze w ruchu. W olbrzymiej armii (nawet skoszarowanej i nie prowadzacej szczegolnie aktywnych dzialan) codziennie ma miejsce tysiace zdarzen typu wejscie okrętu do portu, lądowanie samolotu, przejazd pojazdu z punktu A do B. Codziennie razy tysiące zdarzen. Naprawde, ludzie... zanim zaczniecie sie produkowac pomyslcie troche bardziej ogolnie i statystycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
skipper_ Re: Ludzie! 05.09.05, 15:57 szczegolnie, ze jeszcze nie ustalono, ktora strona spowodowala ow wypadek... Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 He wy, z latarni morskiej! 05.09.05, 16:26 SA "attack subs" w US Navy Sa i "boomers". Sprawdzie se ludzie co to jest, do czego i co une maja! -------------------------------------------------------------------------------- "Lubię zapach napalmu o poranku." Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: He wy, z latarni morskiej! 05.09.05, 16:29 Z radiowej relacji Waclawa Trojanowskiego (RWE): " Prosze panstwa, widzalem zderzenie Cadillaca z Volkswagenem. Prosze panstwa, Volkswagen lecial dluuuugo, bardzo dlugo!" (autentyczne!) Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 A tym wypadku ofiary byly! :-((( 05.09.05, 16:30 "Dwie osoby zginęły, a dwie kolejne zostały ranne, kiedy w poniedziałek po południu w miejscowości Kobielice w powiecie pszczyńskim (Śląskie) z jadącej drogą ciężarówki spadły rury, przygniatając trzy samochody - podała straż pożarna." (PAP) Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 A w miescie szerzy sie EPIDEMIA!!! 05.09.05, 16:32 "16 szwedzkich lekarzy stomatologów zatruło się salmonellą po zjedzeniu kolacji w ekskluzywnej, francuskiej restauracji w Krakowie. Trzy osoby były hospitalizowane - poinformował PAP w poniedziałek rzecznik krakowskiego sanepidu, Leszek Horwath. Szwedzi przyjechali do Krakowa na konferencję naukową. W nocy po zjedzeniu feralnej kolacji wystąpiły u nich nudności, biegunka, wymioty, bóle brzucha i gorączka." Ach ten Bush! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
you-know-who Re: Kolizja atomowego okrętu podwodnego USA 07.09.05, 08:30 czyzby potajemne proby przekazania iranowi technologii "nukularnej"? a propos, mogliby sie w koncu nauczyc plywac tymi okretami bo niedawno zderzyly sie na pelnym morzu dwa krazowniki amerykanskie.... Odpowiedz Link Zgłoś