Dodaj do ulubionych

Amerykanie oszczędzajcie benzynę

27.09.05, 20:03
I nawet chłopaki nie mogą obniżyć podatków :P
Obserwuj wątek
    • homophob_and_racist Re: Amerykanie oszczędzajcie benzynę 27.09.05, 20:07
      >Przez lata wyrażenie "oszczędzanie paliwa" nie przechodziło Bushowi przez
      gardło.

      Bo przez lata nie bylo dwoch huraganow ktore uderzyly w centrum przerobki ropy.
      Najwyzszy czas skonczyc z ropa jako paliwem, pezejsc na fuel cells i niech
      araby z powrotem wroca na drzewa i do jaskin.
      • a_s_i_m_o Re: Amerykanie oszczędzajcie benzynę 27.09.05, 20:31
        Toz Europa to powtarza od 30 lat. Tylko debile zza Atlantyku zachowuja sie jak
        dzieci.
        • marianna_777 az 10 mln domow USA nie ma aut - biedny kraj 27.09.05, 20:59
          • polska_dla_polakow PANIE GADZINSKI, JAK U PANA Z MATEMATYKA 28.09.05, 13:56
            Marcin Gadzinski z Waszyngtonu napisal w swoim artykule:

            >>Amerykanie płacą za litr benzyny 50 proc. więcej niż rok temu, i 300 proc.
            więcej niż w roku 2000.<<

            To jest wierutnym klamstwem. Jesli na poczatku roku Amerykanie placili 1.2$, a
            teraz placa 3.6$, to panie Gadzinski ile wzrosla cena bezyny w ciagu 9 miesiecy?

            I jeszcze jedna uwaga do autora: obojetnie, czy liczy pan w litrach, galonach,
            czy hektolitrach, bezyna jednakowo drozeje!
            • meerkat1 Dajcie spokoj Gadzinskiemu! :-)))))))))))))))))))) 28.09.05, 17:29
              Przeciez to ten sam <zurnalista> ktory z kanapy w D.C. opisywal "sciany wody" i
              i "wiatry wiejace z predkoscia 240 km na godzine".

              Tyle, ze "opisywal" Rite ogladajac na DVD "Perfect Storm". :-))))))))))))))))))
              • meerkat1 Re: Dajcie spokoj Gadzinskiemu! :-)))))))) P.S. 28.09.05, 17:36
                Post scriptum.

                Srednia cena benzyny w USA to nie $3.60 za galon, tylko ok. $3.00 p/g
                czyli 2.60 PLN za LITR!

                NB przy $4.00 za galon- kosztowalaby 3.48 PLN za LITR

                A przy $5.00- 4.34 PLN za LITR

                "TO JA JUZ PANSTWU DZIEKUJE!"
                --------------------------------------------------------------------------------
                "WKROTCE DOGONIMY I PRZEGONIMY STANY ZJEDNOCZONE!" (Nikta S. Chruszcow-1960)

                • meerkat1 Tym razem o ROPIE! ;-))) 28.09.05, 17:39
                  GALON ropy na mile to wypala M1A1 Abrams ( w trudnym terenie nawet 3 galony!).

                  Tyle, ze Abrams, to nie compact, ani nawet SUV! ;-)))))))))))))))))))))))))))))
                  • meerkat1 Re: Tym razem o WODCE! :-))) 28.09.05, 17:52
                    Nie wiem czy wiecie, ze kiedy Ford przygotowywal swoj pierwszy pojazd do
                    produkcji, to zakladal, ze silnik napedzany bedzie alkoholem.

                    Jednakze doradcy finansowi przekonali go, zeby ustawil silnik na benzyne,
                    bowiem w poczatku ubieglego stulecia byla ona TANSZA od WODKI![sic!]

                    Coz, mozemy jeszcze do niej wrocic. Zwlaszcza, ze alkohol mozna zrobic
                    praktycznie ze wszystkiego!! :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                    • meerkat1 Cos czego autentycznie nie wiem... 28.09.05, 18:04
                      Czy ten Jeneralski to SYN Jenerala Jaruzelskiego?
                      • meerkat1 Samochodowy wierszyk! 28.09.05, 18:45
                        Proč bych rano vstaval, od pul čtvrte robil
                        Budu podnikatel, kupil jsem si mobil
                        Černá, Ostrava černá,
                        děvucha věrná, revize jízdenek!"
            • 061445h Re: PANIE GADZINSKI, JAK U PANA Z MATEMATYKA 28.09.05, 19:30
              Dzisiaj cena benzyny w Ameryce srednio wynosi $2.85 za galon a na poczatku roku
              wynosila $1.75
              W 2000 roku cena ta byla okolo $1.25.
      • borrka1 Re: Amerykanie oszczędzajcie benzynę 27.09.05, 20:32
        Ha ha ha!a poki co polewaja benzyna lotnicza kirgizow!
        wylali na nich ponad 80 ton paliwa lotniczego w ciagu dwoch dni.

        www.rian.ru/incidents/20050927/41524722.html
      • ethebor Re: Amerykanie oszczędzajcie benzynę 28.09.05, 09:38
        W sumie masz racje, tylko zworoc uwage ze "fuel cells" oznacza ogniowo
        PALIWOWE. Trzeba do niego wlac jakies PALIWO np alkohol. To po prostu inna
        metoda spalania PALIWA (utlenianie na eletrodach). Nawet jesli jest to wodor, to
        trzeba go jakos wytworzyc (obecnie na ta skale najtaniej jest to robic uzywjac
        wegiela kamiennego). W dodatku na eletrody uzywa sie najczesciej drogich metali.

        homophob_and_racist napisał:

        > >Przez lata wyrażenie "oszczędzanie paliwa" nie przechodziło Bushowi przez
        > gardło.
        >
        > Bo przez lata nie bylo dwoch huraganow ktore uderzyly w centrum przerobki ropy.
        > Najwyzszy czas skonczyc z ropa jako paliwem, pezejsc na fuel cells i niech
        > araby z powrotem wroca na drzewa i do jaskin.
      • mkgrysinska [...] 28.09.05, 10:42
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • canadol Ropy jest duzo, ale rozumu brak 27.09.05, 20:28
      Panie redaktorze, ta wiadomosc w nawiasie, ze za popieranie Izraela w wojnie z
      Arabami zalozyli oni embargo winna byc podana tlustym drukiem.
      Bo to jest kwitesencja calego problemu z ropa!
      Ropy jest na razie na tyle, chodzi o przerob i dystrybucje.
      I gdyby Ameryka nie popierala tak zawziecie Izraela i doprowadzila do
      sensownego pokoju nie byloby grozby zadnego embarga.
      Zreszta to juz jest niemozliwe we wspolczesnym swiecie. Wiec nie straszcie, a
      wezcie sie w miedzyczasie za energie alternatywne!
      • mmos Rynek rafinerii nie wybudował ? 28.09.05, 07:56
        Ustawa o budowie rafinerii ? Co na to Friedman ? Jak wytłumaczy społeczeństwu
        takie ingerencje w wolny rynek. TO przecież skandal !!!! Rynek sam wie kiedy
        rafinerie trzeba budować i skoro nie buduje to tak widać trzeba.

        A ingerencja tylko spowoduje złą alkoację zasobów.
        • canadol Ma racje 28.09.05, 21:26
          Rynek jest slepy, bo patrzy krotkowzrocznie.
          Zwlaszcza w Hameryce, kazdy patrzy zeby sie wzbogacic tu i teraz.
          i co moze byc piekniejszego: wywiercic dziure w ziemi i czarne zloto samo
          plynie......
    • kropekus taka sztuczna panika wywolana przez kompanie 27.09.05, 20:28
    • kropekus kazda katastrofa dobra aby podbic ceny paliwa 27.09.05, 20:32
      prosze przejrzec zyski kompani olejowych za ostatnie 6 miesiecy...
      to sa dopiero "looters w majestacie prawa":-)))
    • asp420 tłumaczenie tylko w części wierne! 27.09.05, 20:48
      Napisano: "Nie jeździjcie, gdy nie musicie", a powinno być: "nie jeździjcie, gdy nie mósicie"! Wtedy dopiero ujawnia się głębia (może głąbia??) intelektu prezydenta Busha :-) Nastepnym razem proszę o precyzyjniejsze tłumaczenia :-)
      • meerkat1 [...] 28.09.05, 08:18
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • aaki 25% światowego zużycia ropy=USA 27.09.05, 20:49
      • gieroy_asfalta 25% światowej gospodarki=USA 27.09.05, 21:06
        • aaki 25% światowej gospodarki=USA / I don't think so 27.09.05, 21:11
        • error_not_found 25% światowej emisji CO2 do atmosfery = USA 28.09.05, 02:40
          Katrina i Rita to nie córki Osamy ibn Ladena, tylko Georga W. Busha. Traktat z
          Kioto się kłania panie bushewik i kwestia dotrzymywania danego słowa.
          • gieroy_asfalta Re: 25% światowej emisji CO2 do atmosfery = USA 28.09.05, 09:46
            wiekszy pożar lasu emituje więcej niż gospodarka USA, naiwny "ekologu"
    • tppiotr Re: Amerykanie oszczędzajcie benzynę 27.09.05, 21:42
      A więcej nie mogą przywieźć z Iraku ?
    • joannawie HAHA!! - Nie jeździjcie, gdy nie musicie. 27.09.05, 21:52
      Katastrofa ze stylem w GW!
      Wiejskie ,,Nie jeździjcie, gdy nie musicie." stać się może swojskie, kiedy
      powtórzycie podobne kwiatki jeszcze 100 razy.
      Nie pisze się ,,Nie jeździjcie", a: ,,Nie jeźdźcie"!!!!
      Litości! To doprawdy groza, Gazeto!
      Pan Gadziński - pała z polskiego.
      • wujaszek.wania Re: HAHA!! - Nie jeździjcie, gdy nie musicie. 28.09.05, 00:42
        To może u ciebie na wsi mówi się "nie jeźdźcie" albo lepiej "nie jeźdźto kumie, bo ta.. tego.. bynzyna peruńsko podrożoło" ;)

        Tu każdy słownik poprze autora.

        Ale mnie najbardziej podobał się STURBUCK! <lol>
        • wujaszek.wania Re: HAHA!! - Nie jeździjcie, gdy nie musicie. 28.09.05, 00:52
          Zgodnie z tym co napisała Marianna poniżej: jeźdźcie to forma dokonana trybu rozkazującego, ale tej formy zwykle nie używa się w zaprzeczeniach. Tj. mówisz: Zrób to, ale "Nie RÓB tego", Zjedz obiad, ale "Nie JEDZ obiadu".

          Jeśli powiesz komuś: "Nie ZAORAJ tego pola", to zgodzisz się chyba, że nawet u Ciebie na wsi zabrzmi to tępo? <lol>
        • crefff Re: HAHA!! - Nie jeździjcie, gdy nie musicie. 28.09.05, 01:21
          wujaszek.wania napisała:

          > To może u ciebie na wsi mówi się "nie jeźdźcie" albo lepiej "nie jeźdźto kumie,
          > bo ta.. tego.. bynzyna peruńsko podrożoło" ;)
          >
          > Tu każdy słownik poprze autora.CK! <lol>

          A z której Ty wiochy wujaszku? Za Bugiem słowniki drukowane kupujesz bo tańsze?

          slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?szukaj=je%BCd%BC&kat=18
          • error_not_found Re: HAHA!! - Nie jeździjcie, gdy nie musicie. 28.09.05, 02:42
            a Ty to chyba za Odrą mieszkasz.
        • joannawie TAK!! - Z całą pewnością: Nie jeźdźcie!! 28.09.05, 14:07
          Wujaszku, z zacietrzewienia rozum ci chyba odmawia posłuszeństwa.
          Komu i co chcesz udowodnić?
          Zajrzyj do Słownika PWN zanim zabierzesz głos, a innym czas.

          PWN: jeździć, jeżdżę, jeździsz, jeździmy; jeźdź, jeźdźcie
          W słownikach jest tylko forma ,,jeźdź", drugą autorzy wydawnictw
          poprawnościowych oceniają jako niepoprawną.

          A więc również NIE JEźćCIE.
          Punkt, kropka.
          Pozdrowienia.
    • marcopolo93 Re: Amerykanie oszczędzajcie benzynę 27.09.05, 21:55
      Jak to generalizacja tematu bywa wiele rzeczy w artykule jest
      przejaskrawionych. Szczegolnie jesli chodzi o zachowanie sie przecietnego
      konsumenta - raz ze do najblizszego Starbucks'a nie trzeba jezdzic 10 mil a co
      najwyzej 3-4 przecznice, dwa ze srednia latte kosztuje (w zaleznosci od
      miejsca) 2,5-3 dolarow.

      • tbjbooboo national reserves are in alaska, oklahoma, texas.. 28.09.05, 07:42
        jako ten straszny, brudny amerykanin zgadzam sie zupelnie, a tak pozatym to
        wcale nie jest tak zle jak sie wydaje. ceny sa wprawdzie wysokie, ale nie ma
        jakiejs tragedii.galon mleka przeciez kosztuje jakies 2.5 dolara... Panstwo
        niech sobie tylko pomysla dlaczego ameryka nie wydobywa ropy z alaski...jeden z
        powodow to to ze za 200 jakis lat arabom sie ropka skonczy i papa...wtedy
        amerykanie beda miel jeszcze z czego papowac, (mam nadzieje ze sie nie
        myle):)...hihi a starbucksa nie pijam bo sobie moge kawke w domu taka sama
        przyrzadzic za dolca....pozdrowienia
        • suomen_poro Re: national reserves are in alaska, oklahoma, te 28.09.05, 09:38
          mala poprawka- nie za 200 lat skonczy sie ropa, a za maksymalnie (!!!) 70
          • gieroy_asfalta Re: national reserves are in alaska, oklahoma, te 28.09.05, 09:49
            "mala poprawka- nie za 200 lat skonczy sie ropa, a za maksymalnie (!!!) 70"
            a skąd to niby wiesz? wróżbita?
            • tbernard Re: national reserves are in alaska, oklahoma, te 28.09.05, 11:40
              Już od około 30 lat krążą pogłoski, że ropy wystarczy na ok 70 lat. Czyli
              powinno już zostać tylko 40, a jednak nadal jest 70. Są w końcu jakieś naprawdę
              naukowe oszacowania, czy to tylko takie z kapelusza wyciągane liczby?
              • lungompa Re: national reserves are in alaska, oklahoma, te 28.09.05, 16:33
                Nic to chlopaki - nie martwcie sie - za te 70 lat bedziecie mieli dobrze kolo
                setki lat a w takim wieku nie powinno sie prowadzic samochodu - co tam niech
                sie ta ropa konczy :)))
    • patman Trzeba umieć jeździć 27.09.05, 22:12
      Masa kierowców na naszych drogach nie potrafi płynnie jeździć, a szczególnie uwielbiają hamowanie. Co prawda ta to dobry jest klakson, ale w końcu do tego się przyzwyczają i będą ignorować. Więc lepiej ciemnotę od małego uczyć - im więcej hamujesz, tym więcej przyspieszasz, czyli zużywasz więcej paliwa. Jak ktoś nie umie płynnie jeździć samochodem, niech sobie kupi hulajnogę i nie przeszkadza na jezdni innym. Oddzielny temat to ruszanie na światłach, ale to te same łajzy. Może od razu zabierać prawo jazdy?
      • rockawy Re: Trzeba umieć jeździć 28.09.05, 05:00
        Tu nikt tak nie jezdzi,wszyscy na swiatlach wyrywaja jak na wyscigach i hamuja
        jak wariaci.To masakra.Plynna jazda,kupa smiechu.Ja ,pasazer/w Polsce kierowca
        z 20 letnim stazem/ wracam do domu z obolalymi nogami od hamowania,naprawde.To
        szlenstwo a nie jazda.Wszycy tu mowia/Nowy Jork/,ze tak skraca sie czas powrotu
        z pracy do domu .Bardzo czesto tez skraca sie ZYCIE.Takie realia.
    • vwgolf4 Re: Amerykanie oszczędzajcie benzynę 27.09.05, 22:22
      Ludzie wystarczyło by żeby amerykanie jeździli europejskimi samochodami to już
      by zaoszczędzili na ropie. Nasze samochody palą 200% mniej niż ich "krążowniki
      szos" i na dodatek mają większą moc.
      • ssszymon Re: Amerykanie oszczędzajcie benzynę 27.09.05, 22:30
        Nasze samochody palą 200% mniej niż ich "krążowniki
        > szos" i na dodatek mają większą moc.
        Normalne europejskie auta palą 4 razy mniej, hyba że mówisz o europejskich SUVach.
        Takie volvo V40 pali 5,5 na 100 na tasie, nie mówie o nowych kompaktach które
        zchodzą do 4,5l/100km a mmoże i miej.
        • ssszymon Re: Amerykanie oszczędzajcie benzynę 27.09.05, 22:32
          przepraszam za ortografię "hyba" i mmoże :)
      • kodem_pl Re: Amerykanie oszczędzajcie benzynę 28.09.05, 01:40
        Wielu z nich jezdzi. Ale powiem Ci cos, co nie miesci sie pewnie w Twojej
        glowie... 5 litrowa vette pali tyle co 3.5 litrowe 911, BWM 5 pali z
        porownywalnym mocowo silnikiem podobnie jak Cadillac CTS etc. Dziwne nie? Tu
        nie chodzi o technologie, ale o wielkosc. I nie dziwie sie amerykanom, ze nie
        chca jezdzic smartami i corsami, a geo metro (suzuki swift) uwazane bylo i jest
        za najbardziej obciachowy woz.
    • pocalujta_wujta Panie Prezydencie (Bush) 27.09.05, 22:24
      Moze by tak zaczac od budowania chodnikow zeby mozna bylo piesz chodzic. A te
      chodniki co juz sa moze by tak posprzatac i wyremontowac?

      Sam pamietam jak popierniczalem z siatami pod gore ze sklepu 2 mile i miejscami
      musialem lazic po ulicy. Tak bylo przed laty a dzis gdzie przejezdzam obok tych
      pamietnych miejsc jednym z moich samochodow patrze... i widze ze sie nic nie
      zmienilo.

      Ameryki nie interesuja Panskie apele. Radzilbym zaczac od sensownych decyzji a
      nie nawolywan.

      Pozdrawiam (z New Jersey)
      (od lat obserwujacy Polak)
    • dm117 NIE MUSZA JEZDZIC MNIEJ-NIECH ZMNIEJSZA SAMOCHODY! 27.09.05, 22:58
      Mieszkam w usa i moj szef jezdzi samochodem( ford explorer na podwyzszonych
      kolach) ktory pali 30 gal na 100mil co jak kazdy wie daje 136 litrow na 160
      km !!!!!!!!!!!!!!!!!!! smutne ale prawdziwe
      takich jak on tutaj gdzie mieszkam sa dziesiatki co latwo sobie policzyc ile
      paliwa oni zuzywaja.
      Szef byl rok temu w polsce na wycieczce i zobaczyl malucha i sie zaczal smiac
      ze mamy fajne samochody dla dzieci-na poczatku nie chcial uwiezyc ze dorosli
      ludzie nimi jezdza juz nie mowie o rodzinach.-teraz jak paliwo idzie w gore
      smieje sie i mowie mu ze jeszcze pare lat i tez bedzie takim jezdzil :):):)

      takze wystarczy ze zaczna jezdzc normalnymi samochodami takimi jak my-nie mowie
      maluchami ale normalnym autem rodzinnym-wiekszym niz yariska:)

      pozdrawiam

      • cassandra57 Re: NIE MUSZA JEZDZIC MNIEJ-NIECH ZMNIEJSZA SAMOC 27.09.05, 23:22
        cos tu sie mylisz kolego - Ford Explorer jest raczej srednim samochodem i nie
        zuzywa tak wiele (jak na ameryke). poza tym nikt nie podaje tu zuzycia paliwa w
        galonach na 100 mil - lizcy sie w milach na galon. taki hummer ma moze 10 mil
        na galon benzyny, czyli jakies 24 litry na 100 km. przecietny samochod ma
        zuzycie dwa razy lepsze czyli jakies 12 litrow na 100 km.
        pomimo tak wysokich cen benzyny nie znam nikogo kto by zaczal ograniczc swoje
        uzycie samochodu. popyt sie nie zmniejszyl. benzyna wciaz jest bardzo takia w
        porownaniu do zarobkow. nap za moje 30 dol na godzine (raczej przecietne
        zarobki) moge sobie kupic 10 galonow benzyny (38 litrow, bo to amerykanski
        galon). cena benzyny ma raczej maly wplyw na moj budzet.
        • starybaca Re: chyba przesadzasz z $30/h 28.09.05, 01:18
          cassandra57 napisała:
          > nap za moje 30 dol na godzine (raczej przecietne
          > zarobki)

          To chyba pobożne życzenia. $30/h jako średnie zarobki w USA można śmiało włożyć
          między bajki. Zob. np statystykę "Bureau of Labor Statistics"
          www.bls.gov/cew/state2002.txt
          W roku 2002 średnie zarobki wynosiły ok. $36000/rok, co daje z grubsza $18 na
          godzinę. Wprawdzie to statystyka sprzed 3 lat, ale nie sądze, że zarobki w USA
          wzrosły o 70% przez te trzy lata :-(

          Nie mówię już o tym, że to $18/godz. brutto - po odjęciu podatku, social
          security, i innych obciążeń zostaje znacznie mniej.

          Jeżeli cena benzyny nie ma wpływu na Twój budżet, to ciesz się, ale nie za
          bardzo. Wyższa cena benzyny przekłada się bardzo szybko na wyższe ceny
          transportu, a potem na wzrost cen "across the board".

          No i pomyśl o tych, co zasuwają za minimalną stawkę ($5.70) w "fast foodach":
          dla ich budżetu $3/gal to niemało. A takich jest sporo, zapewniam Cię.

          Ameryka MUSI ograniczyć zużycie paliwa - i ograniczy. Nie ma innego wyboru.
          • tbjbooboo Re: chyba przesadzasz z $30/h 28.09.05, 07:49
            i znowu sie zgadzam, ale zarobki tez zaleza w jaki stanie sie mieszka...w
            arkansas srednia jest jedna z najnizszych w ameryce, jakies 15/16 tysiecy na
            rok...
      • marianna_777 NIE 30 gal/100mil, a 30 mil/gal=48km/4L=>9L/100km 27.09.05, 23:35
        • dm117 WLASNIE TAK 30 gal NA 100 MIL!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.09.05, 00:27
          zeby przejechac 100 mil musi zatankowac 30 GAL!!!!!!!!!!!!!

          Ma forda explorera na podwyzszonych oponach-opony sie koncza na wysokosci moich
          oczu a mam 184cm wzrostu a szerokosc maja jak moja reka wiec taki samochod pali.

          dobrze czytacie 30 gal na przechanie 100 mil-jak jezdzi po plazy topali nawet
          wiecej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          sam nim jezdzilem to wiem ile wlewalem!!!!!!!!!!!!!!!!!1
          • heniek300 Re: WLASNIE TAK 30 gal NA 100 MIL!!!!!!!!!!!!!!!! 28.09.05, 02:32
            jak opony sie koncza na twoim wzroku to sprobuj wstac.ford explorer-hohoho-
            super amerykanskie auto-i sam jezdziles??? nigdy w to nie uwierze.

            oto definicja zalosnej polaczyny w usa
            • dm117 Re: WLASNIE TAK 30 gal NA 100 MIL!!!!!!!!!!!!!!!! 28.09.05, 13:02
              pisze tak jak jest - wiem ze tobie sie takie samochody w glowie nie mieszcze
              bo cale zycie jezdzisz maluchem i tankujesz za 10zl.
              Mi to sobiscie wisi-pisze tylko jak marnotrawia paliwo.

              Samochod ktory ma 3 rzedy siedzen to nie nalezy do najmniejszycg i silnik 7,8.
              ale ty wiesz jak jest-maluszek - 0.7 i z kumplami jezdzisz:)

              pozdrawiam i nakarm mozgojady bo zdychaja z glodu.
              ja nie mam kompleksow ale widze ze ty tak.
        • dm117 Re: NIE 30 gal/100mil, a 30 mil/gal=48km/4L=> 28.09.05, 00:29
          9 litro na 100km to pali chyba twoj maluch a jego silnik jest 7,8
          litra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! a nie jak twoj 0,7 albo 1,1- do tego dolicz opor
          szerokich opon i wysokiego auta!!!!!!
          • wujaszek.wania Re: NIE 30 gal/100mil, a 30 mil/gal=48km/4L=> 28.09.05, 00:47
            Co za absurd. Gdzie on tym jeździ? Przecież tam w baku ile się zmieści, 100 l? To co, przejedzie 50 km nad jeziorko, 50 km z powrotem i już bak pusty? Rozumiem, że w zachodnie rejony USA raczej się tym nie zapuszcza, bo tam nierzadko (Utah, Nowy Meksyk, Colorado) stacja jedna na kilkadziesiąt mil, więc bieda.

            Co za chory kraj..
            • dm117 Re: NIE 30 gal/100mil, a 30 mil/gal=48km/4L=> 28.09.05, 01:19
              baki ma dwa jeden ten "normalny" a drugi dodatkowy bo wiadomo ze kubatura
              samochodu i masa sie zwiekszyly to wiecej paliwa bedzie potrzebowal-laczna masa
              dwoch zbiornikow paliwa to 50 gal
            • dm117 Re: NIE 30 gal/100mil, a 30 mil/gal=48km/4L=> 28.09.05, 01:20
              laczna pojemnosc dwoch bakow paliwa -sorek!!!!
      • captain.america [...] 28.09.05, 03:40
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • ldona999 Re: NIE MUSZA JEZDZIC MNIEJ-NIECH ZMNIEJSZA SAMOC 28.09.05, 13:40
        dm117 napisał:

        30 gal na 100mil co jak kazdy wie daje 136 litrow na 160
        > km !!!!!!!!!!!!!!!!!!! smutne ale prawdziwe

        Kłamszuszek, USA to ty chyba nie widziałeś na oczy. 30 galonów US to ok. 111
        litrów. A dm117 przelicza brytyjskie.
        • hummer 70.58 litrów na 100 km 28.09.05, 13:54
          ldona999 napisała:

          > dm117 napisał:
          >
          > 30 gal na 100mil co jak kazdy wie daje 136 litrow na 160
          > > km !!!!!!!!!!!!!!!!!!! smutne ale prawdziwe
          >
          > Kłamszuszek, USA to ty chyba nie widziałeś na oczy. 30 galonów US to ok. 111
          > litrów. A dm117 przelicza brytyjskie.

          I kto tu kłamie 30 gallonów US to 113.562354dm3. Czyli 70.58 litrów na 100 km.
    • turszmit JEŹDZIJCIE??????????????????????????? 27.09.05, 23:21
      Każdy może przyczynić się, by ceny benzyny dalej nie rosły. Nie jeździjcie,
      gdy nie musicie. Oszczędzajcie energię - mówił prezydent podczas wystąpienia w
      Departamencie Energii.

      Czy zmieniły się zasady? Patrzę dla pewności w słownik i widzę tylko
      wersję "jeźdźcie". Sorry, ale "jeździjcie" to chyba jakaś wsiowa wariacja na
      temat.
      • marianna_777 Re: JEŹDZIJCIE? Absolutnie poprawna forma, tak jak 27.09.05, 23:49
        zabraniajcie, zabierajcie, wymawiajcie, przesadzajcie, wytaczajcie,
        wyprowadzajcie, wykopujcie .. zamiast...
        zabroncie, zabierzcie, wymowcie, przesadzcie, wytoczcie, wyprowadzcie,
        wykopcie.
        Znaczeniowo, pierwsze formy (niedokonanej)dotycza czynnosci majace sie odbywac
        w sposob ciagly i kazdorazowo powtarzalny, w odroznieniu od formy drugiej,
        ktora dotyczy czynnosci majacej sie odbyc raczej jednorazowo i byc tym samym
        dokonana. A teraz - zjezdzajcie z takim czepialstwem, raz wystarczy!
        • crefff Re: JEŹDZIJCIE? Absolutnie poprawna forma, tak ja 28.09.05, 01:28
          marianna_777 napisała:

          > zabraniajcie, zabierajcie, wymawiajcie, przesadzajcie, wytaczajcie,
          > wyprowadzajcie, wykopujcie .. zamiast...
          > zabroncie, zabierzcie, wymowcie, przesadzcie, wytoczcie, wyprowadzcie,
          > wykopcie.
          > Znaczeniowo, pierwsze formy (niedokonanej)dotycza czynnosci majace sie odbywac
          > w sposob ciagly i kazdorazowo powtarzalny, w odroznieniu od formy drugiej,
          > ktora dotyczy czynnosci majacej sie odbyc raczej jednorazowo i byc tym samym
          > dokonana. A teraz - zjezdzajcie z takim czepialstwem, raz wystarczy!
          Gó.. nie poprawna, za słownikiem języka polskiego PWN:
          czasownik "jeździć" to grupa koniugacyjna VIa, czyli podobnie jak "chwalić" ->
          "chwalcie" a nie "chwalijcie".
          Kursy z języka polskiego w Izraelu, Lwowie czy Chicago?
          • error_not_found creff skąd ty jesteś? 28.09.05, 02:44
    • presentation1 Ciezkie lata dla..... 27.09.05, 23:24
      zielonej karty.Moze wprowadza kartki to niektorym przypomna sie czasy komunizmu?
      Pisza o benzynie a to zwiazane ze wszystkim-elektrycznosc,zywnosc itd.Czas w
      Polsce na pomoc dla biednych rodakow w USA.Moze tak Czerwony Krzyz pomoze?
      Zbierali dla Bialoruskich polonusow czas pomyslec o amerykanskich.
      • moped duzo energi - i co z tego jesli brak....? 27.09.05, 23:30
        Alternatywna energia juz od b. dawna jest rozpatrywana z dosc pozytywnymi
        wynikami!
        Natomiast dobrze w artykule ktos zauwazyl,
        ze wielkiej trojki lobby pracuje bardzo usilnie,
        aby nie wprowadzac na rynek oszczednych pojazdow…

        Energi na swiecie jest bardzo duzo, ale niestety mniej rozumu w odpowiedzialnym
        wykorzystnaiu oraz uzywaniu!

        Czy ktos pamieta sprawe najechania M/S Andera Doria przez M/S Stockholm na
        poczatku lat 50-dziesiatych?

        • kamyk39 Re: duzo energi - i co z tego jesli brak....? 27.09.05, 23:43
          moped napisał: (m.in.)
          > Czy ktos pamieta sprawe najechania M/S Andera Doria przez M/S Stockholm na
          > poczatku lat 50-dziesiatych?
          >
          Nie pamietam.
          Tylko jak Korda spiewal: "Andera Doria".
        • t0g Andrea Doria: to byl koniec lat 50-tych, nie po- 28.09.05, 01:33
          moped napisał:


          > Czy ktos pamieta sprawe najechania M/S Andera Doria przez M/S Stockholm na
          > poczatku lat 50-dziesiatych?
          >

          czatek.

          To byla glosna sprawa... Ale jaki ma zwiazek z obecnym watkiem?
    • t0g Czas proby 28.09.05, 00:02
      Sila Ameryki byla zawsze jej umiejetnosc radzenia sobie z problemami. Kiedy
      wynikal taki naprawde powazny problem, Amerykanie przestawali gadac i brali sie
      za jego rozwiazanie.

      Ladnym przykladem moze byc wojna na Pacyfiku. Po ataku na Pearl Harbor, USA
      pozostal na Pacyfiku jeden sprawny lotniskowiec. Przez caly rok po ataku
      Amerykanie brali kolejne ciegi od Japonczykow. Stracili jeszcze kilka
      lotniskowcow. Pytanie: ile mieli lotniskowcow na Pacyfiku w rocznice ataku?
      Odpowiedz: czternascie.

      Podobnym przykladem, moze mniej dramatycznym, byla kwestia spalin samochodowych.
      Staly sie on zmora wielkich miast (i nie tylko) w latach 70-tych. Slyszalo sie
      wiele glosow, ze problem jest nie do rozwiazania. Trzeba by bylo bowiem zaczac
      instalowac katalityczne dopalacze, co podrozyloby koszt auta przecietnie o 800
      dolarow - a taki skok cenowy uwazano za niemozliwy. No i w koncu jakis decydent
      powiedzial: dosc! Instalujemy konwertery! Samochody podriozaly, nic sie nie
      stalo, swiat sie nie zawalil, a problem spalin bardzo szybko przestal istniec.

      No i teraz jest kolejny kryzys, i zobaczymy. jesli Amerykla nie zatracila
      jeszcze tej swojej zdolnosci, o ktorej mowa, to bardzo szybko z obecnym kryzysem
      sobie poradzi. Jest wiele sposobowe, tylko trzeba sie energicznie wziac do roboty.

      A jesli juz zatracila - to kryzys bedzie sie coraz bardziej poglebial.

      Jak sprawy sie potocza, to nie wiadomo - ale juz niebawem zobaczymy.


      Ja rozwiazalem sprawe tak, ze czesciej jezdze do roboty motocyklem. Pali,
      cholera, prawie tyle, co kiedys moj Maluch w Polsce (bo silnik ma wiekszy i nie
      26, tylko 80 koni z czterech garow, i do tego cztery gazniki!) ale to i tak
      cztery razy mniej, niz auto, ktorym jezdze.
      • club66 Re: Czas proby 28.09.05, 00:20
        A ja z zona przesiedlismy sie na europejskie SUV's, ktore pala wiecej od
        amerykanskich i jeszcze trzeba lac do nich najdrozsza benzyne. Chyba powrocimy
        do amerykanskich "smokow";)
      • meerkat1 -do t0g WHEN GOING GETS TOUGH-TOUGH GET GOING! 28.09.05, 08:28
        Przede wszystkim, w mysl prawa popytu i podazy, jesli cena benzyny przekroczy
        poziom $80.00 per barrel,(jak to sie stalo w w roku 1980- po uwzglednieniu
        inflacji), to technologie dotad nieoplacalne- stana sie atrakcyjne.

        I te $80.00 beda az zbyt niska fena za postep, ktory i tak bylby nieunikniony,
        tyle, ze nastapilby pozniej raczej niz wczesniej.

        P.S. Moj TownCar pali pewnie troche wiecej niz twoj bike (350 KM, V-8),ale jak
        na razie 2nd mortgage mi nie grozi i mala puszeczke V-8 sobie co rano przy
        sniadaniu nadal konsumuje! [ by zwiekszyc wydajnosc energetyczna]

        pozdr.
        --------------------------------------------------------------------------------
        "WKROTCE DOGONIMY I PRZEGONIMY STANY ZJEDNOCZONE!" (Nikita S. Chruszczow-1960)
        • t0g Re: -do t0g WHEN GOING GETS TOUGH-TOUGH GET GOING 28.09.05, 10:06
          meerkat1 napisał:

          > Przede wszystkim, w mysl prawa popytu i podazy, jesli cena benzyny przekroczy
          > poziom $80.00 per barrel,(jak to sie stalo w w roku 1980- po uwzglednieniu
          > inflacji), to technologie dotad nieoplacalne- stana sie atrakcyjne.
          >

          Masz absolutną rację i to zresztą już sie dzieje. Kanada, na przykład, ma złoża
          piasków bitumicznych ("tar sand"), z których mozna wyekstrachować substancję
          podobną do ropy i póżniej łatwo przerobić na benzynę. Mają tego więcej - w
          przeliczeniu na jakieś tam "paliwo umowne" - niż Arabia Saudyjska ropy. Przy
          obecnych cenach ropy eksploatacja tych złóz stała sie już całkiem opłacalna.

          Stany z kolei maja złoza łupków bitumicznych ("oil shales") i w nich też paliwa
          umownego więcej, niż tego jest na całym Bliskim Wschodzie. Jimmy carter już
          chciał to eksploatować, ale ceny ropy spadły i rzecz nagle przestała się
          opłacać. Teraz zainteresowanie "oil shales" na nowo szybko wzrasta. Jakas
          kompania w Utah twierdzi, ze uzyskuje baryłke ropy kosztem kilkunastu $$.
          Wszystko to mozna znaleźć na Webie.

          Ropa jest po prostu najwygodniejsza, ale to nie znaczy, ze tylko z niej można
          robic paliwo do samochodów i róznych innych rzeczy.

          Ameryce więc raczej nie grozi "posucha paliwowa" na wsze czasy, najwyżej na
          jakis ograniczony czas. A Bush to w ogóle nie musi o cokolwiek apelować, rynek
          znacznie skuteczniej to zrobi od niego.
      • zigzaur Re: Czas proby 28.09.05, 11:59
        W Pearl Harbor US Navy nie utraciła ani jednego lotniskowca !!!
        • mkopek Re: Czas proby 28.09.05, 12:11
          To nie znaczy, ze pozostal jakis sprawny. O ile wiem to po ataku na Pearl
          Harbor ucierpialy wszystkie okrety tam przebywajace. Jakies byly zatopione.
          Jednak jakims dziwnym trafem - Amerykanie opoznili wizyte ambasadora Japonii u
          prazydenta USA, by nie zdazyl wypowiedziec wojjny przed atakiem na Pearl
          Harbor, zas wiekszosc okretow tam stacjonujacych byla akurat na manewrach,
          dzieki czemu nie ucierpialy w wyniku tego ataku. Niektorzy Amerykanie wciaz
          twierdza, ze nic nie wiedzieli wczesniej o tym, ze Japonia zamierza zaatakowac
          Pearl Harbor...
          • meerkat1 Re: Czas proby 28.09.05, 17:24
            No wolne zarty! Kolejna konspiracyjna teoria? :-)))

            FDR chcial przystapic do wojny, spoleczenstwo nie chcialo, wiec potrzebna byla
            autodestrukcja? Z taaaaaaaaka broda a la Feliks Edmundowicz! ;-)

            USA to nie ZSRS, a Pearl Harbor to nie Wolgodonsk czy Bieslan!

            Czy ty wiesz, ile okretow bylo w Pearl Harbor w momencie ataku?

            "Jakies byly zatopione"
            Czy widziales, chocby na filmie, Muzeum "Arizony" w PH???! :-((((((((((((((((
          • t0g Mkopek: przeczytaj jakas porzadna ksiazke o Pearl 28.09.05, 20:57
            Harbor i poczatku wojny z Japonia. To, co napisales, roi sie od nieprawdziwych
            informacji i przeinaczen.

            Odkad to, na przyklad, ambasador wrecza note o wypowiedzeniu wojny prezydentowi
            tego panstwa? Te sprawe scisle reguluje protokol dyplomatyczny. Przypomnij
            sobie, na przyklad, komu ambasador niemiecki w Moskwie wreczyl akt wypowiedzenia
            wojny rankiem 22 czerwca 1941.
    • bella24 Do autora 28.09.05, 00:06
      To jest jeden z najgorszych artykulow jaki wyszedl od tego "korespondenta". Z
      wyjatkiem kilku danych statystycznych reszta mija sie z prawda.
    • kedzier42 Re: Amerykanie oszczędzajcie benzynę 28.09.05, 00:24
      widze ,ze zazdrosc przez wiekszosc z was przemawia .mieszkam w stanach juz
      ladnych pare lat i wierzcie mi ,ze nawet gdy benzyna dojdzie do 4$ za galon
      nikt sie tym za mocno nie przejmie .w 1998 roku tankowalem za 1.30$ za galon
      teraz za 2.9 $ i w zasadzie nic sie takiego nie dzieje jakies 100$ wiecej na
      miesiac .stowka wiecej miesiecznie ...nie znacie sily ameryki i boli was jej
      wielkosc ,ale trudno moze za jakies 100 lat dogonicie usa oczywiscie pod
      warunkiem ,ze usa stanie w miejscu .pozdrawiam
      • spike20 nadmuchana "wielkosc" i zaslepienie szmalem 28.09.05, 01:10
        "wielkosc" dla wiekszosci forumowiczow, ktorzy wybrali szczescie za Antlantykiem
        to szmal i pomaranczowa marynarka ze zlotymi guzikami.
        Ich wybor zyciowy zaciazyl na swiatopogladzie i odwrotnie.
        Tak, powierzchowna tandeta z Jasla wyladowala w Szykago i duma wzbogaconego
        prostaczka wzbudza jedynie pozalowanie.
        Trudno w to uwierzyc ale wartosc zycia nie liczy sie szmalem.
        Juz slysze rechot prymitywow z Jackowa.
        Niech sie smieja!
        Ameryka zyje od lat na kredyt, ktory kiedys bedzie trzeba splacic.
        "Rozwoj" jest napedzany konsumpcja i jak ona padnie nagle okaze sie jaki jest
        naprawde "dynamizm" amerykanskiej gospodarki...
        Co do dumnego jankesa z Jasla...to i w Polsce zylo by sie jak w Szwajcarii
        gdyby kazdy Polak dostal okolo 100 000 dolcow kredytu (zsumowane zadluzenie na
        jednego jankesa).
        To wyszloby prawie pol miliona na rodzinke.
        Dopiero bylaby zabawa w Lodzi na Wschodniej - jak w Ameryce
    • wnerwiony [...] 28.09.05, 01:07
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • pitpo Re: cicho siedziec wiesniactwo polskie 28.09.05, 06:37
        NERWOWY ,TY WIESNIAKU TEPY AMERYKANSKI,,JA SAM MIESZKAM W CANADZIE ALE ZAWSZE
        DUMNY JESTEM , ZE JESTEM POLAKIEM .WIDZE ZE TEN DEBILIZM AMERYKANSKI TOBIE TEZ
        SIE UDZIELIL "POOR GUY".BYLEM W STANACH NIERAZ I PRZESTAN MI PIE..C
        WIESNIAKU JEDEN ZE JEST TAM TAK SLODKO,W TYCH DREWNIANYCH CHALUPKACH , TO W
        POLSCE ALTANKI NA DZIALKACH LEPIEJ WYGLADAJA HA HA ,A MOZE MI POWIESZ O
        JACKOWIE W CHICAGO GDZIE OKNA DYKTA ZABITE STRASZA LUDZI TY MLOCIE JEDEN ,IDZ
        SIE LECZ BYE NA DRZEWO UCIEKAJ BO JESZCZE CIE HURAGAN DOGONI I ZALEJE ,ZRESZTA
        NIEWIELKA STRATA
        • lungompa Re: cicho siedziec wiesniactwo polskie 28.09.05, 16:46
          Pitpo - szybko wal te pigoly co ci je pan doktor przepisal i popij mlekiem bo
          ci zyla peknie z zazdrosci w tej Kanadzie. Missasagua jestes co ? USA cie nie
          chcialo ? No coz - madry kraj :)))
          • pitpo Re: cicho siedziec wiesniactwo polskie 28.09.05, 22:46
            HEJ MR LUNGOMPA ,PO PIERWSZE MIESZKAM W JDNYNYM Z NAJPIEKNIEJSZYCH MIAST NA
            ZIEMI WEDLUG ONZ A NIE W MISSASAGUA I NA USA TO DUPE MOGE WYPIJAC ,CHOCIAZ BY
            MI PLACILI TO BYM DO USA NIE WYJECHAL .PO DRUGIE ,POCZYTAJCIE SOBIE TROSZKE
            NA TEMAT SYTUACJI EKONOMICZNEJ USA ,JEJ ZADLUZENIA ,ZADLUZENIA PRZECIETNEGO
            OBYWALTELA USA ORAZ NADCHODZACEGO KRYZYSU SWIATOWEGO KTORY SZCZEGOLNIE DOTKNIE
            USA ,CO SIE DZIEJE Z TYM DOLAREM USA HA HA ,NIE DLUGO BEDZIE AMERYKANSKIM
            PESSO ,ZRESZTA SZKODA SLOW ,CZAS POKAZE .A ZYLA PEKA MI NIE Z ZAZDROSCI ALE Z
            OPLUWANIA KRAJU OJCZYSTEGO , SMUTNE TO ALE PRAWDZIWE CZESC
      • tbjbooboo Re: cicho siedziec wiesniactwo polskie 28.09.05, 08:09
        ludzie, jako amerykanin urodzony i wychowany w Polsce, musze powiediec ze nie
        ma co sie rzucac jeden na drugiego tylko dlatego ze jest sie polakiem albo
        amerykanem. to tylko pokazuje wasza zawisc jeden do drugiego. jest wiele rzeczy
        w polsce ktorych brakuje w stanach i vice versa, ale to nie powod by wyzywac
        sie jak dzieci. jestem dumny ze jestem z polski, ale nie bede zaprzeczal ze
        jestem amerykanem po 9 latach, i jestem takze dumny z ameryki. to wspanialy
        kraj ale ma i swoje wady. obiektywnie patrzac to ciagle jest superpotega, i
        bedzie nia przez dlugi czas jeszcze. kryzysy sa po to aby je przeczodzic, wiec
        nie ma sie co martwic, za jakis czas ktos odkryje alternatywne paliwo i
        wszystko bedzie ok! trzeba sie jednak wziac do roboty i intensywnie poszukiwac.
    • wasylzly Ameryka normalna 28.09.05, 01:24
      konczy sie jeszcze jeden mit, niezaleznosci i wolnosci. Wolnosc amerykanska to samochody, ktorymi w tej switowej wsi, trzba pokonywac setki kilometrow. Bylo milo, ale sie skonczylo, 90 Cent za litr to nic w poruwaniu z 1,40 RU w Europie, ale tu nikt nie mowi o ograniczaniu, kazdy ma leb na karku i mieszka w cywilizowanym swiecie, dlatego wykorzystuje nogi, rower, maly skuter, do zalatwienia codziennych spraw. Cena ropy naftowej na rynku, nie ma praktycznie wplywu na gospodarki, wyposarzone w alternatywne srodki energetyczne. Wzrost cen o 300% w Ameryce w porownaiu z 2000 rokiem, jest betka w stosunku do tego co bedzie. Tej lawiny w Stanach przez lata bano sie ruszyc, ale gdy Busz uruchamia strategiczne rezerwy, to i mieszkancy poczuja szybko efekty, w 2007, ceny benzyny w Ameryce osiagna lekko poziom 2$ za litr, a przemysl samochodowy nie jest przgotowany na taka rewolucje, wtedy na rynek samochodow amerykanskich ulegnie likwidacji, zastapia go samochody europejskie i japonskie, jak zreszta juz wszystko, bo co ta Ameryka jeszcze produkuje, oprocz bronii.
      • neceser [...] 28.09.05, 01:35
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • ethebor Re: Ameryka normalna 28.09.05, 09:43
        Samochody europejskie na ogol naleza do Forda albo do GM...
        Jesli beda potrzeba (albo moda), Ford albo GM przerzuci oszczeniejsza
        technologie do USA i tyle.

        wasylzly napisał:
        [...]
        > rezerwy, to i mieszkancy poczuja szybko efekty, w 2007, ceny benzyny w Ameryce
        > osiagna lekko poziom 2$ za litr, a przemysl samochodowy nie jest przgotowany n
        > a taka rewolucje, wtedy na rynek samochodow amerykanskich ulegnie likwidacji, z
        > astapia go samochody europejskie i japonskie, jak zreszta juz wszystko, bo co t
        > a Ameryka jeszcze produkuje, oprocz bronii.
      • zigzaur Re: Ameryka normalna 28.09.05, 12:02
        Co to jest, Wasylu, to RU?
        Rubel?
        • meerkat1 Parurarurarurarura! 28.09.05, 17:05
          zigzaur napisał:

          > Co to jest, Wasylu, to RU?
          > Rubel?

          Nie, to skrot od RURA. Oczywiscie Przyjazni!
    • 3m05 Amerykanie oszczędzajcie benzynę! Wio koniku! 28.09.05, 02:16
      I kto to mowi? Apostol "wolnego rynku", czolowy liberal i wzor dla wszytkich
      polskich neoliberalow?
      Kon by sie usmial (ten co dowozi dzieci do amerykanskiej szkoly)
      • prawie.normalny.facet Re: Amerykanie oszczędzajcie benzynę! Wio koniku! 28.09.05, 03:11
        Ja tez mieszkam w Ameryce i nie narzekam na poziom zycia ale zgadzam sie z
        twierdzeniem, ze Amerykanie powinni zaczac zmienic styl zycia bo takie
        podejscie do zasobow naturalnych i srodowiska jakie lansuja nie rokuje dobrze
        na przyszlosc. Czas zeby zrozumieli, ze ropa naftowa i gaz ziemny w koncu sie
        wyczerpia, a planeta nie bedzie w nieskonczonosc radzic sobie z coraz wiekszym
        zatruciem srodowiska. Prawda jest ze zbyt wielu Amerykanow stawia tylko na
        bezmyslna konsumpcje. Kupuja coraz wieksze samochody, ktore zlopia paliwo jak
        smoki, wsuwja bez opamietania coraz wiecej hamburgerow, pizzy i innego syfu,
        tyja przy tym jak hipopotamy, a na domiar zlego produkuja stosy smieci.
        Niestety przecietny Amerykanin nie ma pojecia o sortowaniu smieci, o zdrowym
        odzywianiu sie i o ekologii w ogole. Smutne to ale prawdziwe.
    • error_not_found 25$/h 28.09.05, 02:52
      25$/h w hameryce? Na jedzenie Ci starcza?
      Jak już dojedziesz do pracy to nie spadnij z dachu.
      • dm117 Re: 25$/h 28.09.05, 04:34
        taa swieta prawda skacze po dachach jak kaktusy (mexykance) albo kladzie dywany
        jak pozostala reszta polakow w usa albo jak jeszcze co genialniejsza czesc w
        ezbescie pracuje i tam placa 25$ takze zbieraj synku na dentyste-tacy co dobrze
        zarabiaja sie z tym nie obnosza tylko jacys niedowartosciowani pajace.
    • spike20 Smieszni "amerykanie" 28.09.05, 06:09
      Na swiecie zyja miliony Polakow ale jedynie ci zyjacy w Ameryce charakteryzuja
      sie takimi kompleksami i zagubieniem.
      Najsmieszniejsze jest to, ze wielu z nich nie mowi jeszcze nawet w miare dobrze
      w "swoim" nowym jezyku wiec w naturalny sposob jest ich pelno na polskim forum
      Gazety.
      Tam wlasnie glosno deklaruja swoja amerykanskosc.
      Wszelkiego rodzaju wiadomosci jak ta o oszczednosci benzyny przyprawia ich o
      chorobliwa nerwowosc.
      Cale swoje zycie (czesto bardzo nieudane) sztucznie podpieraja tym "sukcesem"
      bycia Amerykaninem no i "bogactwem" (bynajmiej nie duchowym czu intelektualnym).
      Codziennie przed snem musza sobie powtorzyc pare razy jacy sa bogaci... w
      porownaniu do tych innych looserow, ktorzy zostali w Polsce...
      Prawda jest nieco inna.
      Ludziom udaje sie wszedzie i rowniez nie udaje sie wszedzie.
      Ameryka pelna jest zagonionych, zastraszonych i zakompleksionych polaczkow
      nadrabiajacych minami swoje zyciowe porazki.
      W Polsce tez w cale niemalo jest takich dla, ktorych te $25 na godzine to
      smiech.
      Takze nerwowi amerykanscy kapitanowie mozecie dac spocznij.
      Powiecmy udalo wam sie i macie duuuuze samochody.
      Naprawde nikt wam ich niechce zabierac...malo tego nikt nawet niechce ich
      kupowac.
      I proponuje zebyscie jako prawdziwi amerykanie nauczyli sie jezyka, poznali
      miejscowych i zaczeli pisywac na jakims amerykanskim forum.
      Np milosnikow busia, uczyni to was jeszcze bardziej amerykanskimi i nawet ten
      nieudolny akcent moze wam wybacza.
      • tbjbooboo Re: Smieszni "amerykanie" 28.09.05, 08:27
        ten sie smieje kto sie smieje ostatni... spike, przestan fermentowac koles, bo
        naprawde zachowujesz sie jak jakis niedorozwoj. nie zazdrosc nam polskiego, bo
        wydaje mi sie ze masz jakies kompleksy. pisze i mowie w jezykach takich jakie
        znam i w jakich umie sie komunikowac. nie zazdrosc tylko chwyc za ksiazke, byc
        moze bedziesz mogl wskoczyc na jakie anglo-jezyczne forum i sobe posmigamy...a
        zycie w stanach nawet dla "polaczka" to cos czego bym zyczyl kazdemu, bo wcale
        nie jest takie zle. w polsce pamietam ze w domu na chleb i mleko pieniedzy nie
        mielismy, a pracy tez nie bylo. zylo sie od pierwszego do pierwsego, nie
        wspominajac pozyczek i zasilkow jakie moja mama musial pobierac. wiesz, po 9
        latach moja rodzina ma sie dobrze i nawet bedzac polaczkami radza sobie
        swietnie. co tu mowic, nie wiem czemu jestes taki zawistny, czyzby twoje
        zyciowe niepowodzenia nie dawaly ci spokoju? czy musisz wszystkich ponizac? no
        nie wiem, ale mam nadzieje ze sie zmienisz koles..pozdrowienia

        ps a z jackow tez nie jestem:)
        • spike20 Re: Smieszni "amerykanie" 28.09.05, 13:18
          No jezeli tobie na mleko i chleb brakowalo to sie wcale nie dziwie, ze awans
          spoleczny musi to byc dla ciebie ogromny panem swiata stac sie dzieki zielonej
          karcie.
          Nie musisz zyczyc kazdemu swojego snu amerykanskiego bo moze nie kazdy wcale o
          nim sni i jest wielu co w Polsce maja tak jak ci, u ktorych sprzatasz lub
          ogladasz przez plot jak chcesz sobie na ameryke popatrzec.
          Oczywiscie roboty tobie bylo znalezc trudno bo takiej gownianej jak w ameryce
          to wziac nie mogles nawet nie majac mleka...
          Ponizasz sie sam wiec ja nie musze.
          Kompleksy i probowanie imponowania zostaw dla swoich kolesiow ze Zdunskiej
          Woli, co wychylaja w bramie alpagi.
          Im mozesz zaimponowac duuuuzym autem.
          Niezapomnij rodzicom wyslac swojego obcietego napletka na pewno sie uciesza i
          pokaza ksiedzu jak bedzie chodzil po kolendzie.
          Zapusc pejsy bo moga cie w ameryce z arabem pomylic...tez obrzezany.
          A imponowac to mozesz:
          wyksztalceniem
          rodzina
          szacunkiem spolecznym itd.
          Swoim busiem to mozesz tylko rozbawic tak jak i swoja pomaranczowa marynarka i
          przestarzalym ale przerosnietym Buickiem.
      • wnerwiony [...] 28.09.05, 09:32
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • meerkat1 Witaj w USA, <wnerwniony>! 28.09.05, 10:00
          ja mam tu inny problem :-)))
          Otoz jestem Amerykaninem z urodzenia (pn. CA). I nikt tu na forum nie chce
          wierzyc, ze HAmerykan moze znac dobrze j. polski.[mmo iz nie ukrywalem, ze
          jestem sowietologiem z wyksztalcenia i moja Matka byla Polka]

          Juz mi od UBe-kow wymyslali, i zydowstwo zarzucali (jak gdyby byl to to
          zarzut!) w rozporek zagladajac, i ...nic.

          Ja w rubryce <KRAJ>glosu nie zbieram. Nie moj kraj, nie jestem obywatelem, nie
          moja sprawa.

          Ale, istotnie, wnerwiam sii widzac, jak prosowiecke komuchy (nierzadko
          wolontariusze KGB/FSB) zmiast zajmowac sie mafia paliwowa, aferami dra Pavuloka
          i dr Potasik, powszechna korupcja, podwyzkami cen bezyny i gazu, itp., we
          wlasnym bantustanie )pluja tu- moze kompensacyjnie- na Ameryke, wyskakujac na
          krotko z kolejki po wize "turystyczna" na roofowanie, azbestowanie i
          shinglowanie w USA.

          Ze w Ameryce moga byc np. jacys inni Polacy (np. naukowcy, wykladowcy
          uniwersyteccy, lekarze, fizycy jadrowi, informatycy, itd.) im sie nawet w gowie
          nie moze pomiescic, co po osmiu klasach podstawowki PRL jest zreszta
          zrozumiale. Podobnie jak to, ze ktos taki moglby zarabiac $25-30 za godzine.

          Twierdza wiec ( z typowo polaczkowata zawiscia), zes szszuropolak, gdzies w
          rzeczywistosci w "basemencie" funkcjonujacy, sprzata w istocie noca Wal-Marty
          za $5.00/godz.

          No coz... [OD]byt okresla swiadomosc. :-)))

          A swiadomosc ta, mimo powierzchownych zmian w RP, to przewaznie nadal...
          homo sovieticus :-(((

          I to by bylo na tyle o wyzszosci swiat 4 Lipca nad Swietem 22-go Lipca!
          • zigzaur Re: Witaj w USA, <wnerwniony>! 28.09.05, 12:06
            Drogi meerkat1, znasz polski doskonale, znasz polskie idiomy i znasz nawet
            antykomunistyczne dowcipy z lat 70/80. Musisz mieć stały kontakt z Polską.
            Znasz nawet najnowsze polskie realia (pawulon...)
            • meerkat1 Do zigzaura o idiomach! 28.09.05, 17:19
              Jestem w koncu od ponad cwiercwiecza sowietologiem, stad znam nawet wiecej
              dowcipow rosyjskich (niestety w wiekszosci nie nadajacych sie tu do zacytowania
              ze wzgledu na ich subtelnosc!)

              Od 1990 praktycznie co roku przyjezdzam do Polski.
              [nb. w chwili obecnej tez w niej jestem-wybory w RP i ew. drugie w RFN 18.X]

              A poza tym, jesli czyta sie wiadomosci na forum, to trudno nie slyszec
              o "wesolych sanitariuszach" z Pogotowia i pAlkownikach ze Slupska. :-)))

              [ Znasz oczywiscie komiksy Mleczki z cyklu "Zenek-Wesoly sanitariusz"?]

              P.S. Jesli chcesz, to znam nawet dowcipy z lat 50tych, w tym takze porzekanke
              Warszwiakow z tego okresu o zagrozeniu jankeska bomba "A":

              "TRUMAN, TRUMAN, SPUSC TA BANIA
              BO TU NIE DO WYTRZYMANIA!" :-)))

              Przy okazji. Czy wiesz co w latach 45-48 znaczyly slowa "Gruzinka" i "rogowka"?
              • zigzaur Re: Do zigzaura o idiomach! 29.09.05, 07:35
                Wiem, co znaczą te słowa ale tylko ze słyszenia, nie z doświadczenia.
                • meerkat1 Re: Do zigzaura o idiomach! 29.09.05, 09:16
                  mam nadzieje ze tylko ze slyszenia, bo inaczej musialbys byc jeszcze starszy
                  ode mnie! :-)))
          • spike20 przykro mi, ze zarabiasz $5 na godzine 29.09.05, 06:14
            No wiec urodziles sie w USA i uwazasz, ze wara od krytykowania twojej ojczyzny.
            Wymadrzasz sie wiec na polskim forum zeby niesc kaganek oswiaty.
            Fakt emigracji nie jest powodem do chluby.
            To bardzo smutna sprawa, ze ludzie emigruja gdyz np. w dzisiejszej Polsce nie
            moga sobie dac rady.
            Np. nie maja na chlebek i mleczko.
            Bardzo wielu bardziej przedsiebiorczym i zaradnym sie udalo, wiec z reguly
            wyjezdaja niestety ci, ktorym sie nie udalo...
            Wyjatkami sa ludzie, ktorzy wyjechali bo:
            np. zajmuja sie dziedzinami nauki, ktore moga naprawde rozwijac za granica
            zakochali
            chwilowo poznaja swiat
            itd itdi takim chwala.
            Ale te wszystkie nieudaczniki, ktore wyjechaly zeby kopac rowy, udawac
            amerykanina i chlubic sie duuuuzym autem a jakze na polskim forum zasluguja
            jedynie na pogarde.
            Proponuje sie zabrac zamiast za Potasika
            Szefem wiekszosci senackiej kryminalista, szefem wiekszosci parlamentarnej w
            USA rowniez kryminalista lub prezydentem wodzem, ktory zdezerterowal ze sluzby
            a zostal preziem jedynie przez urodzenie...
            Jak ci sie to podoba hamerykaninie.
            • tbjbooboo hey osiolku 30.09.05, 07:22
              spike, czlowieczku o umysle neandertalczyka. Na poczatku mialem nie odpsywac na
              twoje prymitywne zaczepki i proby prowokacji, ale co za duzo to niezdrowo.
              Rzecza wyjasnienia musze ci powiedziec ze jak wyjechalem z Polski to miale 16
              lat, wiec nie mow mi o moje ambicji i umiejetnosciach. mam wyksztalcenie wyzsze
              i jestem oficerem w armii. wiele gadasz, lecz niewiele rozumiesz. Twoja zawisc
              to niestety przypadek kliniczny, ne ma na nia zadnego lekarstwa. nie bede mowil
              nic o tobie bo nic o tobie nie wiem, wogole to dla mnie moglbys byc dziadkiem
              klozetowym (to i tak za duzy awans z pozycji jak prawdopodobnie holdujesz).
              zielonej karty nigdy w zyciu nie widzialem, a obywaltelstwo usa juz mam, wiec
              twoje wiesniackie zaczepki typu to i tamto sie kupy nie trzymaja. jak do stanow
              sie dostalem to moja sprawa, dam ci pomyslec, moze sobe wymyslisz ze sie w
              kopercie air mail wyslalem. Murarzem albo innym typem fizycznym nie jestem, co
              nie znaczy ze ich robota nie jest wazna, twoje wypowiedzi swiadcza o tym ze w
              zyciu nigdy nie pracowales, i nie wiesz co to jest zarobic na zycie rekoma.
              jedyne co mnie pociesza to fakt ze wiekszosc ludzi nie zachowuje sie tak jak
              ty. jeszcze jedno, jakdym wiedzial ze wspomnisz mi o moim obrzezaniu to bym ci
              napletek w poczcie wyslal, a tak to doktor wyrzucil(serio wlasnie mialem to
              zrobione 3 dni temu, bo jest bardziej higieniczne) Moze ty jakims prorokiem
              jestes? nic, spadam bo na takiego ciecia malinowego jak ty stracilem z 5 minut
              mojego czasu. A jak kiedys przyjedziesz to ci moze robote dam:)
              pozdrowienia
      • wnerwiony [...] 28.09.05, 09:35
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • t0g Spike, nie denerwuj się... Ja takich "z Jackowa" 28.09.05, 10:43
        też nie lubię... Ale według mojej oceny typki podpadające pod tę kategorię
        stanowią raczej mniejszość w grupie tych piszących tutaj z USA.

        Wiekszość - ja osobiscie odnoszę takie wrażenie - to sa osoby, które według
        polskich standardów zaliczylibyśmy do "inteligencji", częśc zapewne do
        "biznesu". Przypisywanie im "mentalności z Jackowa" chyba nie jest czymś trafnym.

        W tym watku jednak wiele z tych osób reaguje dość nerwowo, bo wyciągnieto tutaj
        mnóstwo niemądrych stereotypowych opinii, niekiedy wręcz legend, na temat USA.
        Jakos tak sie dzieje - ja to obserwuje odkąd tu jestem, czyli od prawie ćwierc
        wieku - że wielu Polaków z Kraju kocha robic Polakom zamieszkałym w USA wykłady
        i prelekcje na temat tego kraju, i do tego lubią to robic, że tak to ujme,
        "przemawiając z pozycji autorytetu". Nie mozna sie dziwić, że wielu z nas, kiedy
        słyszymy takie mędrkowanie, ogarnia złość. Dużo rozsądniej byłoby
        spróbowacpodyskutować w spokojnym, rzeczowym tonie.

        Ja staram się, jak mogę, prostować rózne mylne opinie o USA - w tych
        przypadkach, kiedy akurat cos wiem na temat danego zagadnienia. Na przykład,
        kiedy słyszę, że w USA na dobrych uczelniach, np. MIT, trudno znaleźc
        studenta-Amerykanina. O uczelniach akurat cos niecos wiem, bo odkąd tu jestem,
        to pracuję w "sektorze akademickim".


        • maruda.r Re: Spike, nie denerwuj się... Ja takich "z Jacko 28.09.05, 16:07
          t0g napisał:

          > Jakos tak sie dzieje - ja to obserwuje odkąd tu jestem, czyli od prawie ćwierc
          > wieku - że wielu Polaków z Kraju kocha robic Polakom zamieszkałym w USA wykłady
          > i prelekcje na temat tego kraju, i do tego lubią to robic, że tak to ujme,
          > "przemawiając z pozycji autorytetu".

          *********************************

          Dość wybiórczo podchodzisz do tematu. Sprawa zazwyczaj zaczyna sie od pouczania
          byłych rodaków (zwanych polaczkami) oprzez tych, którzy do USA wyjachali i
          załapali się na azbest.

          • t0g Re: Spike, nie denerwuj się... Ja takich "z Jacko 28.09.05, 20:42
            maruda.r napisał:

            > Dość wybiórczo podchodzisz do tematu. Sprawa zazwyczaj zaczyna sie od pouczania
            > byłych rodaków (zwanych polaczkami) oprzez tych, którzy do USA wyjachali i
            > załapali się na azbest.
            >

            Bywa i tak, i siak. Na azbestowcow prosta rada - nie podejmuj rozmowy.

            Natomiast w tym watku to jednak zaczelo sie od tego, ze "krajowcy" zaczeli
            perorowac o Ameryce, nie na odwrot.
    • radek_sim Re: A może już czas odwiedzić biuro patentowe ! 28.09.05, 10:59
      A może już czas odwiedzić biuro patentowe i wygrzebać niezrealizowane pomysły w
      zakresie pozyskiwania źródeł innych niż paliwo i gaz w samochodach i domach.
      Może warto potentatów naftowych olać i dopuścić inne rozwiązania, nawet
      bardziej ekologiczne. Wykorzystanie wodoru byłoby bardziej tańsze. Słońca,
      wiatru, wody, promieni, energii naturalnie tworzonej itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka