Dodaj do ulubionych

Za winy ojca zapłacił syn.

IP: 213.25.166.* 23.09.01, 19:19
Obecny konflikt jest wynikiem zaniedbań Busha seniora, który nie dobił reżymu
Saddama Husaina. Nie zrobił tego z powodu stanowiska szefa sztabu Colina
Powella. Konsekwencją tego było pozostawienie w Arabii Saudyjskiej odziałów
amerykańskich. Arabia Saudyjska to Ziemia Święta dla Muzułmanów to tam narodził
się islam-trzecia monoteistyczna religia. Wielu z Muzułmanów uznało obecnośc
wojsk amerykańskich za okupacje. Prezydent Clinton nie rozwiązał problemu
Iraku, ograniczając się tylko do wzmocnienia sił w tym rejonie i punktowych
ataków lotniczych.Schedę po nim objął Bush junior, który ma niedokończoną
sprawę Iraku, rozdrażnionych Muzułmanów i kiepskiego sekretarza stanu o
niejasnej przeszłości z wojny w Wietnamie-Colina Powella.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jurek Re: Za winy ojca zapłacił syn. IP: 193.188.161.* 24.09.01, 14:48
      Niejaki szlachetny, wysoko urodzony don George bin Busch, dyrektor Spolki Z.
      (nie)O.O., zaangazowal w ramach solidarnosci do swietej wojny o wolnosc
      przeciwko nieszlachetnemu, nisko urodzonemu donowi Leonidowi bin Brezniewowi,
      ktory wyslal swoje wojska niewiernych do okupacji starozytnej swietej,
      gorzystej ziemii Pasztunow, niejakiego szlachetnego don Osame bin Ladena, rodem
      z ziemii dla niego swietej, lezacej hen za 7 gorami, za 7 rzekami.
      Don Osama skrzyknal wielu innych bojownikow o wolnosc, wykazal sie walecznoscia
      i przyczynil sie do wycofania wojsk niewiernych ze swietej ziemi Pasztunow. Ale
      ledwo skonczyl swoje szlachetne dzielo, zobaczyl ze don George wyslal swoje
      niewierne wojska do okupacji swietej ziemii don Osamy, co don Osama potraktowal
      jako zdrade idealow dla ktorych walczyl tak dzielnie pod przywodztwem dona
      Georga. Prowadzac nadal walke w obronie swoich idealow, do ktorych byl
      zaangazowany, wyslal kilka sygnalow do syna don Georga, don Georga MBA, ze nie
      jest zadowolony ze zdrady, i ze owszem, nadal bedzie walczyl, ale domaga sie
      wyplaty apanazy, ktore nie wiadomo dlaczego, zostaly wstrzymane. Nie mogl tez
      zrozumiec, dlaczego nazywany jest teraz przez dona Georga MBA terrorysta,
      przeciez robi to samo do czego byl zaangazowany i za co mu don Geroge ze
      szlachetnego rodu, nie przypadkiem bedac ojcem dona Georga MBA, placil, sowicie
      ani chybi ma sie rozumiec, bo nie bylo reklamacji. Prosba dona Osamy o zaplate
      zaleglych apanazy nie zostala spelniona, pozostawiajac dona Osame w trudnej
      sytuacji materialnej jak wyzywic 3 zony i kilkadziesiat dzieci, nie liczac
      zastepow walecznych bojownikow o wolnosc; ale don George MBA wyslal wici na
      caly swiat, nawolujac, ba, rozkazujac bez mozliwosci odmowy, do globalnej wojny
      z don Osama i jego bojownikami o wolnosc jego ziemii dla niego swietej. Oglosil
      pobor globalny. Co don Osama niechybnie potraktuje jako druga zdrade swoich
      idealow, o walke ktorych zostal zaangazowany uprzednio. Wtedy wysle kilka
      nowych sygnalow, starajc sie przekazac wiadomosc donowi George MBA, ze nie jest
      calkowicie zadowolony z takiego obrotu sprawy.

      Moral z tej bajki jest oczywisty:
      I-nie mieszaj sie do malej sprzeczki pomiedzy przyjaciolmi, gdy ojciec nie
      nauczyl syna dotrzymywac slowa honoru, bo cie okrzykna nieprzyjaciolem i zaczna
      z toba walczyc, wespol w zespol, solidarnie i jeszcze zaplacisz ich rachunki z
      wlasnej, i swoich dzieci, kieszeni.
      II-za brak wychowania w rodzinie Bushow, moze zaplacic wielu ludzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka