Dodaj do ulubionych

Hongkong: Demonstracje dla demokracji

04.12.05, 12:10
Zaraz nam eva15 wytlumaczy dlaczego to dobrze ze w Chinach nie ma demokracji i
ze trzeba im duzo broni sprzedawac.
Obserwuj wątek
    • olex5 z przemowienia bylego prezydenta Cartera !!! 04.12.05, 12:53
      cytat z przemowienia bylego prezydenta Cartera podczas spotkania ze studentami
      American University w Dubaju:

      W ostatnich latach jestem w coraz wiekszym stopniu zaniepokojony wielka liczba
      radykalnych decyzji politycznych, ktore zagrazaja podstawowym pryncypiom
      szanowanym przez wszystkie poprzednie ekipy demokratyczne i republikanskie.
      Chodui o tak elementarne zagadnienia jak amerykanskie przywiazanie do idei
      pokoju, spolecznej i ekonomicznej sprawiedliwosci, praw obywatelskich i ludzkich
      oraz ochrony srodowiska.
      Obecnie zagrozone jest nasze zaangazowanie na rzecz zapewnienia obywatelom nie
      sfalszowanej informacji, szasunek dla wyrazajacych odmnienne poglady i wiare,
      autonomia stanowa i lokalna a takze poczucie odpowiedzialnosci finansowej.
      Nasi liderzy zadeklarowali, ze nie obowiazuja nas normy miedzynarodowych
      organizacji. Zerwalismy dlugofalowe globalne porozumienia dotyczace kontroli
      broni atomowych, chemicznych i biologicznych; postawilismy sie ponad
      miedzynarodowym wymiarem sprawiedliwosci.
      W miejsce tradycji krzewienia pokoju proklamowalismy doktryne uprzedzajacego
      uderzenia – nie ograniczone niczym prawo jednostronnego atakowania innych panstw
      i obalania niemilych nam rezimow.Nie baczac na koszta podejmowane sa pelne
      determinacji wysilki na rzecz narzucenia calemu swiatu imperialnej domiancji
      Ameryki.Te drastyczne decyzje podejmuja ludzie, ktorzy sadza ze potega i woplywy
      naszego kraju na arenie miedzynarodowej nie powinny byc niczym ograniczane. (...)
      Ciezar obecnej wojny spoczywa na barkach bohaterskich zolnierzy wysylanych do
      walki w irackim bagnie. Reszty spoleczenstwa nie prosi sie o wyrzeczenia; czyni
      sie za to wszystko, by ukryc przed spoleczenstwem i zminimalizowac swiadomosc
      ponoszonych ofiar. Zamiast celebrowac role USA jako wielkiego obroncy praw
      ludzkich. Ekstremalnymi rozporzadzeniami Aktu Patriotycznego gwalcimy bardzo
      powaznie wlasme obywatelskie wolnosci i prawo do prywatnosci.. Sprawa jeszcze
      powazniejsza jest wyrzeczenie sie poszanowania konwencji genewskich i stosowania
      tortur w Iraku, Afganistanie, Guantanamo
      Oraz potajemne korzystanie z uslug innych rezimow do represjonowania wiezniow.
      Z zanenowaniem obserwuje sie, jak prezydent i wiceprezydent
      nalegaja, by CIA mialo prawo stosowac okrutne, nieludzkjie i ponizajace metody
      wobec ludzi znajdujacych sie w jej rekach.
      Zamiast redukowac role broni jadrowych w arsenale Ameryki i promowac ich
      nierozprzestrzenianie, my utrzymujemy, ze mamy prawo ten arsenal utrzymywac i
      rozbudowywac, naruszajac lub anulujac prawie wszystkie porozumienia o kontroli
      zbrojen atomowych wynegocjonowanych w ciagu minionego polwiecza. Obecnie
      stalismy sie glownym sprawca rozprzestrzeniania broni jadrowych. Rozwazamy
      rozmieszczenie ich w kosmosie, czego sie uprzednio wyrzeklismy.
      Ochrona srodowiska stala sie sprawa marginalna, bo rzad ulega politycznym
      presjom przemyslu naftowego oraz innych wplywowych lobbystow.
      Ostatnie 5 lat to okres nieprzerwanego obnizania standartow dopuszczalnego
      poziomu zanieczyszczen; nasze stanowisko w kwestii ochrony klimatu ziemskiego
      spotkalo sie z uniwersalnym potepieniem.
      Nasz rzad nie wykazuje jakiejkolwiek odpowiedzialnosci finansowej faworyzujac
      bogatych i zaniedbujac potrzeby rodzin pracujacych Amerykanow.
      Czlonkowie Kongresu zwiekszyli swe apanaze o 30 tys dolarow, od czasu gdy
      zablokowali podwyzke minimalnych uposazen – 5,15 dolarow na godzine to
      najnizsza stawka w uprzemyslowionym swiecie.
      Jestem wyjatkowo zaniepokojony poczynaniami fundamentalistow religijnych wobec
      wiernych i wobec rzadu. Kosciol i rzad zblizyly sie do siebie w stopniu
      poprzednio niewyobrazalnym. Jestesmy jedynym supermocarstwem. Powinnismy byc
      nieugietym czempionme pokoju wolnosci i praw ludzkich, powinnismy byc w
      awangardzie swiadczacych pomoc ludziom w potrzebie. Zyjemy w okresie glebokich,
      konfliktowych podzialow w lonie naszego kraju i czas zaczac je przezwyciezac.
      Czas, by Amerykanie zjednoczyli sie w dazeniu do odrodzenia naszych
      historycznych, politycznych i moralnych atrybutow, ktore promowalismy przez 230 lat.

      Ta wypowiedz prezydenta Cartera skwitowana zostala gluchym milczeniem.
      • tatamajaja a co mnie to obchodzi? 04.12.05, 13:34
        • demo-krata Re: a co mnie to obchodzi? 04.12.05, 13:52
          egoistow i gowniarzy dosc czesto nic nie obchodzi
        • burakiprlu [...] 04.12.05, 20:26
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • warturek Są i normalni katolicy ale czasy dla nich są podłe 04.12.05, 23:25
            Rydzyk terminował w niszowej rozgłośni katolickiej w eu zachodniej która też od
            lat jest źle tam odbierana przez ogół społeczeństwa. A to za sprawą
            antagonizowania słuchaczy. Tworzy tym, twardy elektorat starszych ludzi
            bezdyskusyjnie akceptujący politykę rydzyka. Faktem jest że ludzie w
            środowiskach katolickich przestają nosić berety mocherowe, bo zdają sobie
            sprawę że godność im umyka.
            To piękny motyw z tą tolerancją.Trafiłeś w sedno.
    • krzysztofjaroszek Re: Hongkong: Demonstracje dla demokracji 04.12.05, 14:04
      Zapomniałeś dodać, że Carter to jeden z najgorszych prezydentów USA. Za jego
      kadencji prawie wszystkie wskaźniki ekonomiczne osiągnąły dno, słowem
      doprowadził do tego , że Amerykanie za jego kadencji byli coraz biedniejsi, a
      kraj cofał się w rozwoju. Niestety i w polityce zagranicznej za Cartera nie było
      lepiej. Ogólnie to tak, jakby Lepper mówił o etyce w polityce :)
      • za_morzem Re: Hongkong: Demonstracje dla demokracji 04.12.05, 19:29
        mowi bardzo sensownie.
    • eptesicus napis z transparentu demonstrantow 04.12.05, 20:26
      "DEMOCRACY IS NOT A THREAT FOR STABILITY"

      zle postawiona sprawa

      DEMOCRACY GUARANTEES STABILITY! EVEN IF NOT - IT IS FAR MORE IMPORTANT THAN
      STABILITY!
    • eptesicus Re: Hongkong: Demonstracje dla demokracji 04.12.05, 20:29
      Demokracja w Hongkongu nie jest zagrozeniem dla stabilnosci. Ona jest
      zagrozeniem dla tyranii w Chinach - i początkiem wolności dla Chin!
    • ja-polak Zapomniana demokracja... 04.12.05, 21:42
      Nikomu na swiecie nie zalezy na demokracji w Chinach w obecnym czasie... Zanim
      Chiny sa "niewolnikiem swiata" i produkuja za bezcen to, co tak duzo nas
      wszystkich kosztuje - nikt nie bedzie zainteresowany daniem Chinczykom
      wolnosci... bo kto bedzie pracowal na "demokratyczny swiat"?

      Demokracja w Chinach "wejdzie pod obrady do zachodnich gabinetów" jak
      Chiny "wymkna sie spod kontroli" i zaczna prowadzic wlasna i w konflikcie do
      Zachodu polityke... Wtedy ten sam Zachód co dzis "feet them with shit and keep
      them in dakness" glosno upomnie sie o "prawa czlowieka w Chinach"...

      ...bo przeciez to dzieki wczesniejszej i nieudolnej polityce Zachodu mamy
      dzis "komunizm" w Chinach...

      ...no cóz byl czas dinozaurów, Egiptu, Rzymu... dzis jest czas Zachodu... jak
      na ironie brzmi to niezbyt optymistycznie: "zachód"... tylko ja mam nadzieje,
      ze my jeszcze jestesmy czescia Wschodu... (tego w najlepszym rozumieniu... ;-
      )... bo czescia Zachodu juz sie stalismy... a znajac siebie - to na dobre i na
      zle...
    • lan.kwai.fong Re: HK: Demonstracje... dywagacje obserwatora 04.12.05, 23:41
      W drugiej polowie lat 60-tych w HK byly ostre protesty przeciwko hegemonii
      brytyjskiej. Generalnie byl to bunt na fali globalnego ozywienia wolnosciowego
      (do glosu doszlo pokolenie powojenne), wywolany rażącą nietolerancją pokoleniową.

      To co dziś widzimy w HK to zupelnie inna sytuacja. Nielubiani , ale tolerowani
      wobec mroku kontynentalnej szajby Mao Tse Tunga, Brytyjczycy, kiedy wychodzili w
      97 z HK jak zwykle robili to w sprawdzonym stylu "bialego czlowieka" porzucajac
      wszystko na pozarcie Pekinu. Podobnie jak to czynili w wielu innych miejscach
      swiata (na czele z Palestyna).

      Minelo 8 lat i po pierwszych obawach (wyemigrowalo wtedy wielu ze strachu),
      okazalo sie ze SAR HK nie taki straszny i ze nadal mozna tu zyc z glowa
      podniesiona do gory.

      Pas sie jednak delikatnie zaciskal, po cichu, poza zasiegiem zabieganych
      obywateli i trzeba niewiele czasu aby Pekin pokazal, ze to stad plyna rozkazy i
      to wlasnie tam maja plynac zyski. Obiecane 50 lat spokoju zaczelo sie od wymiany
      rady i gubernatora (co bylo do przewidzenia), a nastepnie do stopniowego
      uzalezniania HK od Kontynentu.

      To co dziś widzimy, to poklosie spalonych na stosie narodowej dumy ChRL
      obietnic. Uspokajajacych gestow i zapewnien, ze te 50 lat okresu ochronnego
      mialo na celu pozwolenie Kontynentowi dogonic HK. Jednak ten, kto zna HK, wie,
      ze to miasto-panstwo ma swoj cholernie silny charakter i rownie silna dume, jaka
      szczegolnie po usunieciu sie brytyjskiego parasola (i worka na pieniadze) dala o
      sobie znac zazartoscia udowadniania calemu swiatu, ze nic sie nie zmienilo...

      ...dzis ludzie wychodza na ulice, bo w tym roku zaczelo sie dziac zle w HK.
      Wymienia sie gubernatora, porzucane sa obietnice liberalizacji ustroju, coraz
      wiecej dla siebie ciagnie centrala w Pekinie, etc. Ludziom mydla oczy reklamy o
      wymianie starych okien i rewitalizacji komunalnych mieszkan pod szyldem bratniej
      ChRL, to jednak nie przeslania faktu, ze wszystko podlega coraz glebszej
      komunalizacji w chinskim stylu.

      Wierze i licze na to, ze HK sie nie da. To jest miejsce, gdzie na malej
      przestrzeni nagromadzila sie niesamowita energia sprawcza i gdzie cud
      gospodarczy (i jednoczesnie spoleczny!) zmaterializowaly sie naprawde w ogromnym
      zakresie. Kto zna HK ten wie o czym mowie.

      Mam nadzieje, ze Pekin da na wstrzymanie i nie zachowa sie jak obrazony gowniarz.

      LKF
      • pijatyka Re: pokłosie niespełnionych obietnic 27.09.14, 11:32
        www.wprost.pl/ar/454631/Najwieksze-od-lat-protesty-w-Hongkongu-Ludzie-chca-demokracji/
    • pijatyka Re: eva15 nam wytlumaczy 01.10.14, 00:03
      ...skąd w Hongkongu się wzięły setki tysięcy amerykańskich agentów? ;->
      • 5magna Re: eva15 nam wytlumaczy 01.10.14, 01:14
        marucha.wordpress.com/2014/09/30/amerykanskie-technologie-masowych-protestow-dotarly-do-hongkongu/
        • pijatyka Troll. Kosz. (zieeew....) 01.10.14, 01:17

        • pijatyka Re: dotarły amerykańskie technologie 06.10.14, 17:40
          Amerykańskie? Bynajmniej ;->

          gadzetomania.pl/1945,firechat-pokonal-chinska-bezpieke-ludzie-stworzyli-alternatywny-kanal-lacznosci
    • aby Ruchawka w Hongkongu 01.10.14, 03:44
      To są demonstracje młodzieży (gó...arzy) - same w sobie bez znaczenia - bo bez szerszego poparcia i jasnych celów. Wczoraj było ich więcej, bo w HK byl dzień wolny, ale w sumie jest to kilkaset bardzo młodych ludzi (przywódca zatrzymany, a potem zwolniony i pokazywany tryumfalnie przez CNN ma 17 lat) + kilka tysięcy gapiów na ponad 7 mln miasto. Pekin w każdej chwili może ich zdmuchnąć, a że tego nie robi świadczy o przemyślanej strategii. Ważniejsze od rozpędzenia demonstracji jest jej zdyskredytowanie - a o to nietrudno. Analogie do sponsorowanych przez Zachód młodzieżowych bojówek (precedensem jest Otpór w Serbii) nasuwają się same. Do tego dochodzi rosnące napięcie w stosunkach z Japonią - wystarczy zapytać w czyim interesie działają, itd., przywódcy buntu.
      Skoro władze amerykańskie poradziły sobie z ruchem Occupy tak, że rozpłynął się bez śladu, trzeba być kompletnym fantastą, by sądzić, że władze chińskie będą mniej skuteczne.
      Zresztą nic nie wskazuje na to, że dadzą się sprowokować. Demonstranci, co ciekawe, próbują blokować centrum finansowe HK, a to musi spowodować reakcję samych mieszkańców HK, dla których ta gałąź gospodarki jest podstawą egzystencji.
      Władze chińskie mają tu otwarte wszelkie opcje. Gdyby blokady w HK miały sie przedłużać, podkopując image tego centrum, wygranym byłby dynamiczny i rywalizujący z HK Szanghaj. W komentarzach do wydarzeń w HK pojawiają się sugestie, że byc może o to właśnie chodzi.
      Jest jeszcze jeden aspekt sytuacji w HK, który dziś jest bardzo słabo widoczny, bo twitterowa smarkateria jest za głupia, żeby to wyartykułować. Przejmując władzę w HK Pekin oparł się na miejscowych oligarchach (często z amerykańskimi koneksjami jak John Tsang), cementując w ten sposób istniejącą hierarchię społeczną i ogromne rozpiętości mię bogatą elitą a resztą ludności. W sytuacji gdy rola HK jako pośrednika między Chinami a światem już stopniowo maleje, perspektywy dla wykształconych młodych ludzi w tym mikro-kraju, gdzie koszty utrzymania są b. wysokie (mieszkania), też będą się pogarszać. Jednak niezadowolenie na tym tle nie musi wcale zwrócić się przeciw Pekinowi; na celowniku raczej znajdzie się rodzima kasta oligarchów, odziedziczona po okresie panowania brytyjskiego.
      • pijatyka Jak "Trybuna Ludu" o strajkach w 1980 r. 01.10.14, 06:32

      • mara571 mylna ocena sytuacji 01.10.14, 23:53
        po pierwsze nie kilkaset a kilka tysiecy i to na wieczor.
        Wczoraj pokazano zdjecia z wiezowcow lub helikoptera, ktore nie pozostawiaja zadnych watpliwosci.
        Ja bym na twoim miejscu zadnych protestow mlodziezy nie lekcewazyla, bo nikt nie wie, co sie w przyszlosci z tego wykluje.
        Wystarczy przypomniec sobie ruch hippisowski i protesty studentow z roku 1968.
        Ruch Occupy w USA rozpadl sie chyba ostatecznie. Dlaczego, nie jestem w stanie ocenic.
        Hiszpanski Ruch Oburzonych ma juz swoja reprezentacje polityczna Podemos. Partie lewicowa, ktora socjalisci i ekskomunisci ostro zwalczaja.

        Ci go..rze juz wiedza, ze ich przyszlosc jest niepewna, szanse, ze osiagna stope zyciowa wlasnych rodzicow niewielkie. Niedawno amerykanscy socjologowie opublikowali pesymistyczny raport o mlodym pokoleniu. Mlodzi absolwenci szkol i uniwersytetow sa gorzej wyksztalceni od rodzicow (efekt zwyciestwa idei pokolenia 1968 i ich pochodu przez instytucje),
        zarabiaja mniej niz rodzice. Rowniez mozliwosci awansu zawodowego sa mniejsze w gospodarce zdominowanej przez wielkie koncerny. Zwiekszylo sie prawdopodobienstwo bezrobocia i to przez dluzszy okres czasu. Rowniez rodziny zaklada sie pozniej.

        Byc moze mlodzi z HK zrozumieli, ze obietnica wyrownania poziomu zycia w calych Chinach bedzie bedzie spelniona, kiedy ich stopa zycowa spadnie.
      • eva15 Re: Ruchawka w Hongkongu 02.10.14, 00:20
        aby napisał:

        > To są demonstracje młodzieży (gó...arzy) - same w sobie bez znaczenia - bo bez
        > szerszego poparcia i jasnych celów.

        Nie, nie - cel jest jasny, są nim tzw. wolne wybory. To ten sam cel i metody, co na ukraińskim Majdanie, czy wcześniej we wszystkich innych kolorowych rewolucjach. Schemat jak zgrana płyta, zgrana, ale wciąż skuteczna...

        W HK jest to o tyle kuriozalne, że Imperium Brytyjskie zawsze tam narzucało własnych gubernatorów. Póki robiły to obce, brytyjskie władze, było dla smarkaczy OK, teraz, gdy robią to własne, jest powód do rewolucji:-).

        W cieniu tego, co smarkacze via internet wyprawiają, dzieją się rzeczy naprawdę ważne - giełda HK łączy się właśnie z szanghajską i obie mają dopuścić szeroki strumień zachodnich inwestorów. Hultaj, kto myśli, że demo dokładnie w tym czasie nie jest przypadkowA:-).

        Zachodni kapitał potrzebuje zachodniej "demokracji", tylko wtedy może swobodnie rozwinąć skrzydła..

        • eva15 Re: Ruchawka w Hongkongu 02.10.14, 00:26
          P.S. Chyba nierudno sobie wyobrazić, jaką politykę prowadziłby gubernator HK, wybrany w "wolnych wyborach" zorganizowanych z pomocą bogatych międzynarodowych elit HK.
    • pijatyka Re: Demonstracje dla demokracji 03.10.14, 13:32
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16746152,Renesans_narodu_chinskiego_a_protesty_w_Hongkongu_.html
      • mara571 Re: Demonstracje dla demokracji 03.10.14, 13:58
        polecam dobra analize sytuacji autorstwa Radoslawa Pyffela opublikowana przed miesiacem na lamach Najwyzszego Czasu.

        nczas.com/publicystyka/chiny-i-hongkong-konflikt-cywilizacji/
        • 5magna Re: Demonstracje dla demokracji 03.10.14, 15:15
          Wlasnie mieszkancy Hong Kongu zucili sie z piesciami walic platnych prowokatorow I dywersantow.....

          apnews.myway.com//article/20141003/as--hong_kong-democracy_protest-129782f8d8.html
    • pijatyka "Chińska masakra piłą łańcuchową" 16.10.14, 15:18
      wyborcza.pl/1,75477,16799228,Hongkong__Uzbrojeni_w_pily_lancuchowe_policjanci_rozbieraja.html
      • 5magna Re: "Chińska masakra piłą łańcuchową" 16.10.14, 16:58
        Dobrze ze to nie pijatyki bo jak by sie takiemy reka obsknela to by I noge "demonstrantowi" uciachal....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka