Dodaj do ulubionych

Europa przegrywa wyścig edukacyjny z Azją

14.03.06, 08:42
"Zalecenia, czego nauczyciele powinni uczyć, zostały zastąpione celami
edukacyjnymi wskazującymi, co uczniowie powinni umieć zrobić".

Czasem proste rozwiazania jest przed samym nosem ale trudno je zobaczyc.
Obserwuj wątek
    • toja3003 skoro Polska jest lepsza od Francji i Niemiec 14.03.06, 09:40
      to po co zwiększać wydatki na edukcaję np. płace nauczycielom?
      Obniżyć a i podatki będą niższe.
      • fifiki zartujesz czy sie nie wyspales? 14.03.06, 11:25
        a co moze mamy rownac do szkol na klepisku? szkoda slow
        • ohmygoodnes gimnazja szczegolnie :-) 14.03.06, 12:01
          jeszcze w liceum sie balem gimnazjalistow... a dopiero piewszy rocznik wchodzil

          Warsaw City
          • kirssorensen Re: gimnazja szczegolnie :-) 14.03.06, 12:42
            Cytuje artykul: "Wśród krajów europejskich najwięcej na ten cel - prawie
            wyłącznie z publicznej kasy - wydają kraje skandynawskie (Dania - 1,8 proc.,
            Szwecja, Finlandia - 1,7). Polska, dzięki temu że około jedna trzecia wydatków
            pochodzi z prywatnej kasy, osiąga 1,5 proc"

            A czy nie zauwazyliscie ze 1,8 proc z budzetu Danii to duuuzo wiecej niz 1,5proc
            budzetu Polski? I ze Dania ma nieco ponad 5 mln ludzi a Polska 40 mln? PKB na
            osobe w Danii wynosi praie 34000USD a w Polsce 13000USB ? Wydaje mi sie ze
            Polska powinna w sposob znaczacy zwiekszyc wydatki na edukacje, nauke i rozwoj
            nowych technologii. Studiowalem na politechnice w Polsce i w Danii i widze
            roznice. I jeszcze wazna sprawa. Tu w Danii powiazania pomiedzy
            przedsiebiorstwami a uczelniami sa bardzo silne, i tranfer technologii jest
            bardzo dobry. A BTW wiecie jak wygladaja w Danii male i srednie przedsiebiorstwa
            ? W skrocie wyglada to tak: siedzi sobie kilku dunczykow i wymyslaja nowe
            technologie produkcji swiatlowodow. Jak juz wymysla co chca zrobic to ida na
            jakas uczelnie, produkuja prototyp (musza na uczelni bo nikt nie postawi sobie
            clean roomu do produkcji ukladow scalonych za pare milionow dolarow), potem
            badaja swoj wynalazek i przygotowuja nastepny protoyp. A jak wyglada mala firma
            w Polsce ? Hurtownia papieru toaletowego. W skrocie tak wyglada roznica pomiedzy
            gospodarka dunksa a polska.
            • autumn_mist Re: gimnazja szczegolnie :-) 14.03.06, 13:18
              > badaja swoj wynalazek i przygotowuja nastepny protoyp. A jak wyglada mala firma
              > w Polsce ? Hurtownia papieru toaletowego. W skrocie tak wyglada roznica pomiedz

              Otoz to! W Polsce nowoczesne technologie leza i kwicza. Zwlaszcza jesli chodzi o
              male i srednie przedsiebiorstwa, ktore wytwarzaja wiekszosc PKB. Jako tako
              trzymaja sie firmy czysto programistyczne, bo nie musza miec wysokich nakladow
              na srodki produkcji. Niestety jest kilka rzeczy, ktore to powoduja takia biede:

              1. Biznesmeni w Polsce ciagle czesto ludzie, ktorzy zaczynali jako PRL-owscy
              prywaciarze, badylarze i szmuglerzy. Oni swietnie robia interesy w handlu,
              ewentualnie rolnictwie i prostych uslugach, nowoczesne technologie ich
              kompletnie nie interesuja.

              2. Sporo mlodych zdolnych ludzi idzie w slad takich przedsiebiorczych rodzicow i
              sasiadow i woli swa energie spozytkowac na robienie takiego biznesu, a nie
              wieloletnia nauke. Wypada miec jakis dyplom, wiec "kupuja" go sobie w prywatnej
              szkole wyzszej. Widuje 20-letnich "bizmesmenow" rozbijajacych sie BMW i
              smiejacych sie w nos kujacym po nocach przyszlym inzynierom.

              3. Zarobki inzynierow, choc wyzsze niz kasjerki w supermarkecie, sa caly czas
              drastycznie za niskie w porownaniu z zarobkami byle wlasciciela "hurtowni z
              papierem toaletowym". To zniecheca do nauki, stad mamy tak niski udzial
              studentow na kierunkach technicznych.

              4. Na kierunkach inzynierskich praktycznie nie ma sensownie prowadzonych
              przedmiotow menedzerskich. Mlodzi inzynierowie nie potrafia i nie widza
              mozliwosci zakladania wlasnych firm. Szukaja pracy najemnej (czesto u
              wlasciciela wspomnianej hurtowni jako pracownik fizyczny). W efekcie ich wiedza
              sie marnuje, a w spoleczenstwie utwierdza sie przekonanie, ze inzynierowie nie
              sa do niczego potrzebni. Zreszta w pracy najemnej wiecej od inzyniera zarabia
              ukladacz glazury.

              5. Tragicznie maly przeplyw mysli technicznej z uczelni do firm. Panuje
              utrwalony antagonizm miedzy tymi srodowiskami. Firmy uwazaja, ze uczelnie
              zajmuja sie nic nie wartymi, niepraktycznymi pie..mi, a uczelnie z kolei, ze
              firmy to naukowi ignoranci, robiacy wszystko za pomoca sznurka.

              Mozna by tak wymieniac dalej... Cale szczescie widac oznaki polepszenia. Dzieki
              funduszom unijbym ruszylo kilka programow i jest szansa, ze za kilka lat
              zaczniemy sie rozwijac.
      • umghhh Re: skoro Polska jest lepsza od Francji i Niemiec 14.03.06, 12:13
        Mozna wprowadzic jeszcze selekcje taka jak w niemczech : nauczyciel na podstawie
        swojego widzimisie decyduje o tym ktore dzieci maja przyszlosc a ktore nie.
        Zawsze mi sie wydawalo ze niemiecki system nie moze bcy dobry bo po prostu
        sklerotyczny jest i skorumpowany. A tu prosze OECD mowi dokladnie to co ja
        podejzewalem. ciekawe jaki wplyw na to ma z jednyej strony niemoznosc intgeracji
        twz niemcow z rosji i turkow a z drugiej to ze finlandia (i Polska) maja w miare
        jednorodne spoleczenstwo gdzie takiej sgregacji (opartej w duzym stopniu na
        kolorze skory i wyznaniu) nie da siw wprowadzic.


        //
    • izabelaela Re: Europa przegrywa wyścig edukacyjny z Azją 14.03.06, 10:09
      Nie zapominaj o zwiększonych nakładach finansowych...
      Z pustego i Salomon nie naleje.
    • nilgau Przykład SP nr 103 w Warszawie 14.03.06, 10:30
      Oto przykład z naszego kraju:
      Szkoła Podstawowa nr 103 - nauczyciel niepotrzebnego przedmiotu jakim jest
      Wychowanie komunikacyjne (kl. 1) w związku z tym, że jest jednocześnie lektorem
      j. niemieckiego proponuje rodzicom, że zamiast Wych. kom. może uczyć dzieci
      języka niem. - w 1 klasie nie ma opłacanego przez pańsytwo żadnego języka
      (prócz ojczystego rzecz jasna). Rodzice bardzo by chcieli (w końcu część płaci
      kupę forsy za lekcje prywatne, a tu za darmo państwowy nauczyciel i do tego
      ponoć b. dobry). Ale znajduje się na 2 klasy (60 dzieci) 5 rodziców ktorzy nie
      chcą lektoratu z niemieckiego (wymagana jest zgoda wszystkich rodziców). Pomysł
      pada. A jeden z rodziców z tej piątki argumentował, że dziecko ma problemy z
      językiem polskim a niemiecki jeszcze utrudni mu życie. Reszta z tej piątki nie
      przyznała się na zebraniu dlaczego głosowała przeciw...
      • wojna71 Re: Przykład SP nr 103 w Warszawie 14.03.06, 11:27
        No i co z tego to 60 rodziców nie potrafi pogonić tej piątki. Powinni zrobić tak
        chce chodzić to niech chodzi lub siedzą cicho na lekcji i tyle. Dobra incjatywa
        i zostanie preforsowana.
    • wladyslaw.studnicki Zróbcie sobie wycieczkę po Azji a potem po 14.03.06, 10:49
      Europie, i pomyślcie gdzie chcielibyście żyć. Już mnie mdli od tego wychwalania
      Azji. Jak tam tak dobrze, to czemu tylu żóltych pcha się do nas a biali tam
      jakoś tylko turystycznie?
    • stanislaw32 kto takie bzdury wypisuje 14.03.06, 11:32
      Nie ma kraju w ktorym byloby wiecej wyksztalconych ludzi niz Niemcy.
      Prosze obejrzec statystyki podawane przez czasopismo Science.
      Co prawda naklady na nauke i technologie w Ameryce nie maja i nigdy beda mialy
      sobie rownych ale przecietne wyksztalcenie to wlasnie w Europie jest na wyzszym
      poziomie.
      Klopot Europy Zachodniej bierze sie wlasnie stad ze jest tu o wiele za duzo
      ludzi z wysokimi kwalifikacjami dla ktorych nie ma pracy. Tymczasem prostych
      zawodow nie ma kto wykonywac, podobnie przeciez zaczyna sie robic w Polsce.

      S
      • antidotumm Wyksztalcmy dobrych technikow 14.03.06, 12:21
        W koncu jakis glos rozsadku!!!!!!
        Oczywiscie, ze w krajach zachodnich zaczyna brakowac (a u nas niedlugo zacznie)
        robotnikow wykwalifikowanych!
        Byl na ten temat niedawno artykul w Polityce: powszechnosc nauki w liceach
        doprowadzila do zalewu ludzi o miernych magistrow, bo po maturze prawie nikt nie
        chce juz podjac sie nauki zawodu typu monter, elektryk, hydraulik itp
        (absolwenci maja przeswiadczenie, ze sie deklasuja).
        Zamiast tego wybieraja jakakolwiek uczelnie - marketingi, zarzadzania,
        socjologie itepe- ktora w obecnych realiach nie daje zadnego zawodu.


        stanislaw32 napisał:

        > Nie ma kraju w ktorym byloby wiecej wyksztalconych ludzi niz Niemcy.
        > Prosze obejrzec statystyki podawane przez czasopismo Science.
        > Co prawda naklady na nauke i technologie w Ameryce nie maja i nigdy beda mialy
        > sobie rownych ale przecietne wyksztalcenie to wlasnie w Europie jest na wyzszym
        > poziomie.
        > Klopot Europy Zachodniej bierze sie wlasnie stad ze jest tu o wiele za duzo
        > ludzi z wysokimi kwalifikacjami dla ktorych nie ma pracy. Tymczasem prostych
        > zawodow nie ma kto wykonywac, podobnie przeciez zaczyna sie robic w Polsce.
        >
        > S
      • olias fakt! przegięto 14.03.06, 12:28
        co zrobi 1 000 profesorów metalurgii specjalizujacych się w spawaniu w osłonie
        argonowej bez jednego spawacza od spawania w osłonie argonowej?

        odp. 1 000 kup.
    • olias eee, nieprawda z tym wykształceniem 14.03.06, 12:21
      moje państwo musi wyganiać absolwentów wyższych uczelni. Niektorzy to nawet nie
      czekają na dyplom tylko "w środę magisterka - czwartek - pożegnanie -piątek w
      Londynie". No, ja nie wiem jak sobie Anglia poradzi z armią młodych,
      wykształconych ludzi - będzie musiała rosnąć w dobrobyt. Tylko pomyślcie -
      stara Unia Europejska dostaje za darmo młodą armię inteligencji. Żadnyc hdopłat
      do żłobków, ulopów macierzyńskich, chorobowych, żadnego finansowania szkół.
      Żadnego czekania na zwrot kosztów po 23 latach. Od razu biznes!!!
      A w Polsce profesory i docenci, doktorzy (nie lekarze), kierownicy-dyrektorzy-
      prezesi i ich sekretarki. Politycy, poslowie, działacze, biznesmeny i
      biznesłumeny, nawet Henryka Bochniarz z Mordasewiczem pohukujących na polskich
      nierobów (czytaj=szanowanych w Europie, ale poza Polską pracowników)I młody
      narybek całej tej oranżerii ...
      ale jaja!!!!!!!!!
    • sobekx są ważniejsze potrzeby niż uczelnie wyższe 14.03.06, 12:55
      u nas przynajmniej;-) nawet PO woli dawać miliony na świątynie i uczelnie
      katolickie niż na edukację i naukę - Polska cofa się w rozwoju dzięki prawicy w
      rządzie i opozycji
    • januszz4 Re: Europa przegrywa wyścig edukacyjny z Azją 14.03.06, 15:28
      Choćby niewiem ile pieniędzy wpompować w polskie uczelnie, nic to nie pomoże.
      Jest to marnowanie pieniędzy. Sytuacja sie nie zmieni tak długo, dopóki nie
      urynkowi się szkolnictwa wyższego. Nowa ustawa coś tam niby uporzadkowała, ale
      to są półśrodki, które nam się wcześniej czy później odbiją czkawką. Nadal o
      randze wydziału i uczelni decyduje liczba profesorów belwederskich (może
      podwawelskich lub podsuszanych), których do sędziwego wieku trzyma sie tylko po
      to,żeby mieć odpowiednią liczbę punktów. Nie docenia się młodych,
      utalentowanych pracowników, którzy zamiast dostkonalic warsztat dydaktyczny i
      nabierac doświadczenia w praktyce gospodarczej zmuszani są do pisania
      dyrdymałów pod nazwą habilitacja, których poza recenzentami nikt nie czyta. Po
      uzyskaniu stopnia dr hab. sami z kolei stają się recenzentami i tracą czas na
      recenzowanie kolejnych gniotów. I tak świat ucieka do przodu, a studenci
      uciekają na uczelnie zagraniczne, gdzie nie ma profesorów wersalskich,
      buckinghamowskich czy białodomowych. Dydaktyka jest tam na pierwszym miejscu i
      kadra dydaktyczna jest weryfikowana mechanizmami rynkowymi a nie regułami z XIX
      wieku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka