Dodaj do ulubionych

Hu meets Bill

19.04.06, 16:00
no prosze i kto moze zaprzeczyc,ze nie lubimy komuszkow,a jak sie nimi
opiekujemy,no i czerwony dywanik czeka w najlepszych miejscach na wielkiego HU..
www.cnn.com/2006/WORLD/asiapcf/04/19/china.hu.visit/index.html
Obserwuj wątek
    • gspnstr Re: Hu meets Bill 19.04.06, 16:05
      "China's leader Hu Jintao has arrived on his first visit to the United States
      since becoming president in 2003"

      Przypomina sie od razu:

      "Hu's on first?" :o))
      • i-love-2-bike Re: Hu meets Bill 19.04.06, 16:08
        gspnstr napisał:

        > "China's leader Hu Jintao has arrived on his first visit to the United States
        > since becoming president in 2003"
        >
        > Przypomina sie od razu:
        >
        > "Hu's on first?" :o))
        >

        dokladnie,to byl swietny tekst,moze gdzies go jeszcze znajde:)
        • i-love-2-bike Hu's on first 19.04.06, 16:09
          blogs.salon.com/0001561/stories/2002/11/21/husOnFirst.html
          • gspnstr Re: Hu's on first 19.04.06, 16:23
            Dzieki. Dobrze sobie przypomniec :o)
    • i-love-2-bike Re: Hu meets Bill 20.04.06, 02:08
      ile kosztuje ameryke zla polityka?
      www.cnn.com/2006/US/04/19/dobbs.hu/index.html
      • gspnstr Re: Hu meets Bill 20.04.06, 17:16
        Give this guy a gun (I mean Lou Dobbs) :o)))))
        • i-love-2-bike Re: Hu meets Bill 20.04.06, 18:10
          gspnstr napisał:

          > Give this guy a gun (I mean Lou Dobbs) :o)))))
          >
          jeden z niewielu,ktory rozroznia kolory,a reszta az wstyd powiedziec kleka przed
          komuchem i wklada mu nasze dolary w portki.
          • gspnstr Re: Hu meets Bill 20.04.06, 18:43
            > a reszta az wstyd powiedziec kleka przed
            > komuchem i wklada mu nasze dolary w portki.

            Co poradzic, 'business as usual' prosto z poradnika neocona.
            Niektorzy, jak nasz biedny, oczadzialy meerkat, jeszcze sie ludza, ze to Hu
            kleka przed Bushem.
            • i-love-2-bike Re: Hu meets Bill 20.04.06, 19:03
              gspnstr napisał:

              > > a reszta az wstyd powiedziec kleka przed
              > > komuchem i wklada mu nasze dolary w portki.
              >
              > Co poradzic, 'business as usual' prosto z poradnika neocona.
              > Niektorzy, jak nasz biedny, oczadzialy meerkat, jeszcze sie ludza, ze to Hu
              > kleka przed Bushem.
              >
              no wiesz co do meerkata to nie ma o czym mowic,dolacza do naszej barwnej galerii
              ciekawych postaci z komiksow:) jak sie czyta tego dobbsa to az sie niedobrze
              robi,jak ten glupi kraj jest sprzedawany i komu. pieniadz nie smierdzi,niestety
              dla paru to zysk a dla calego kraju to strata,a za pare lat to dopiero bedzie
              problem,ale wtedy juz bedzie za pozno na cokolwiek.
              • gspnstr Re: Hu meets Bill 20.04.06, 19:08
                > robi,jak ten glupi kraj jest sprzedawany i komu. pieniadz nie smierdzi,
                > niestety dla paru to zysk a dla calego kraju to strata,a za pare lat to
                > dopiero bedzie problem,ale wtedy juz bedzie za pozno na cokolwiek.

                Ale to dopiero ostatnio tak to ludziom zwisa. Nie wiem czy pamietasz, ale jakies
                dziesiec lat podniesiono straszne larum gdy sie wydalo, ze Japonskie koncerny
                wykupuja Amerykanskie firmy i nieruchomosci. Teraz oddaja wszystko Chinczykom
                bez wazeliny i oprocz Dobbsa i paru ekonomistow nikt nawet nie zwraca uwagi.

                Czy Neil Bush nadal ma kontakty w Chinach? ;o)
                • i-love-2-bike Re: Hu meets Bill 20.04.06, 19:15
                  gspnstr napisał:

                  >
                  >
                  > Ale to dopiero ostatnio tak to ludziom zwisa. Nie wiem czy pamietasz, ale jakie
                  > s
                  > dziesiec lat podniesiono straszne larum gdy sie wydalo, ze Japonskie koncerny
                  > wykupuja Amerykanskie firmy i nieruchomosci. Teraz oddaja wszystko Chinczykom
                  > bez wazeliny i oprocz Dobbsa i paru ekonomistow nikt nawet nie zwraca uwagi.
                  >
                  > Czy Neil Bush nadal ma kontakty w Chinach? ;o)
                  >
                  no wiesz dawniej badziej ludzie dbali,aby rzeczy byly trzymane i wykonywane
                  lokalnie,ale potem jak papcio busz i clinton stworzyli nafta i zaczeli
                  faworyzowac chiny,to wszystko runelo. paru lobbystow dobrze oplaca tych
                  skorumpowanych politykow i teraz to juz bynajmniej nie tylko chinskie majtki w
                  wal-mart nas zalewaja,ale technologia (pamietasz clinton im sprzedal jakies
                  technologie wojskowe),ze nie wspomne o tym jak masowo zaczynaja wykupywac nasze
                  kompanie,jako,ze problemu z nadmiarem gotowki nie maja. my mamy deficyt hamdlowy
                  z nimi a oni sa na duzym plusie,a podobno nasza szkola ekonomiczna w harvard
                  jest najlepsza na swiecie,tak cholera jest dobra,ze nawet nikt nie potrafi dac
                  naszym politykom dobrej rady jak przestac zaciagac nowe dlugi:)
                  • gspnstr Re: Hu meets Bill 20.04.06, 19:32
                    Porady to oni daja tyle, ze w Waszyngtonie nikt nie slucha tzw. "lewakow" z
                    Harvardu czy Columbii, bo prawda dla ich waskich umyslow jest niemila

                    service.spiegel.de/cache/international/spiegel/0,1518,409710,00.html
                    Chiny juz praktycznie nas maja w kieszeni. Czego nie kupia sami, Izrael dostanie
                    od nas za darmo i im sprzeda. Wiesz, to co sie dzieje w Waszyngtonie przypomina
                    mi podwodna 'feeding frenzy' rekinow. Faceci sie rzucili zeby nalapac czego sie
                    da i w ogole nie przejmuja sie konsekwencjami - bo to w koncu bedzie problem
                    innego prezydenta i innego pokolenia. A ich g. za przeproszeniem obchodzi, jak
                    to bedzie rozwiazane, bo ich kiesy beda napelnione. Prywata jeszcze gorsza niz u
                    polskiej szlachty za Rzeczpospolitej Obojga Narodow.

                    Wcale sie nie zdziwie, jesli tuz przed koncem kadencji tego becwala naprawde
                    zaatakuja Iran, a potem znow wyjdzie jakis zastepca pionka (czyt. meerkat) i
                    przyzna z rozczuleniem "hmm, no tak, atak na Iran moze byl pomylka, also juz tam
                    jestesmy. And we have to stay the course."
                    • i-love-2-bike Re: Hu meets Bill 20.04.06, 19:48
                      no wlasnie te koneksje izraela i chin sa dosyc ciekawe,jak widac kazdy ma
                      gdzies USA,a my sie elegancko podkladamy,dlaczego nikt nie wie,ale paru
                      przekupionych politykow to tak czy tak nie obchodzi,bo kieszenie maja
                      powypychane forsa.
    • przyladek.dobrej.nadziei Re: Hu meets Bill 20.04.06, 18:16
      i-love-2-bike napisała:

      > no prosze i kto moze zaprzeczyc,ze nie lubimy komuszkow,a jak sie nimi
      > opiekujemy,no i czerwony dywanik czeka w najlepszych miejscach na wielkiego
      HU.
      > .
      > www.cnn.com/2006/WORLD/asiapcf/04/19/china.hu.visit/index.htmla

      O tej wizycie jest w Stanach glosno. O naszym Kaczorze pies z kulawa noga nie
      slyszal.
      • i-love-2-bike Re: Hu meets Bill 20.04.06, 18:19
        przyladek.dobrej.nadziei napisał:

        >
        >
        > O tej wizycie jest w Stanach glosno. O naszym Kaczorze pies z kulawa noga nie
        > slyszal.
        >
        > kto nie slyszal ten nie slyszal,w koncu chiny to nie polska.
        • przyladek.dobrej.nadziei Re: Hu meets Bill 20.04.06, 19:20
          i-love-2-bike napisała:

          > kto nie slyszal ten nie slyszal,w koncu chiny to nie polska.

          Wlasnie, po co siedzimy w tym Iraku?
          • i-love-2-bike Re: Hu meets Bill 20.04.06, 19:21
            przyladek.dobrej.nadziei napisał:

            > i-love-2-bike napisała:
            >
            > > kto nie slyszal ten nie slyszal,w koncu chiny to nie polska.
            >
            > Wlasnie, po co siedzimy w tym Iraku?
            >
            >
            podziekuj kwasowi i do dobrze,bo bez wazelinki ....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka