Gość: jewkiller
IP: 193.111.198.*
26.01.03, 09:05
Izraelski najazd na Gazę spowodował 12 ofiar śmiertelnych
(PAP) 26-01-2003, ostatnia aktualizacja 26-01-2003 07:36
26.1.Gaza (PAP/Reuters,BBC) - Przeprowadzony w nocy z soboty na niedzielę
izraelski najazd na miasto Gaza spowodował śmierć co najmniej dwunastu
Palestyńczyków - około 50 zostało rannych
Zdaniem analityków, była to największa akcja izraelska, podjęta od ponad dwu
lat - początku tzw. drugiej intifady - powstania palestyńskiego
Kilkadziesiąt czołgów i transporterów opancerzonych, wspieranych z powietrza
przez śmigłowce, wjechało przed północą z trzech kierunków do dzielnicy
Zaitun w Gazie, stanowiącej - według izraelskiego wywiadu - ważny ośrodek
organizacji Hamas, odpowiedzialnej za wiele samobójczych ataków palestyńskich
Bezpośrednio po najeździe izraelskim jeden z przywódców Hamasu, Abdel Aziz al-
Rantisi zapowiedział:"W Tel Awiwie poleje się krew żydowska"
Izraelskie wojsko zburzyło co najmniej trzy zakłady metalowe i kilka
budynków. W toku najazdu z meczetów Gazy nadawane były apele o
przeciwstawienie się najeźdźcom. W kilku punktach dzielnicy doszło do
poważnej wymiany ognia
Wojsko Izraela już po raz trzeci w ostatnich dniach prowadziło akcję w
Strefie Gazy. W piątek szef resortu obrony Izraela Szaul Mofaz zapowiedział
takie akcje, mające stanowić odpowiedź na prowadzony z Gazy ostrzał -
rakietowy i moździerzowy - celów w samym Izraelu. Już w piątek, po wypowiedzi
ministra, czołgi i buldożery wjechały do Beit Hanun na północy Strefy.
Wysadzono w powietrze trzy wiadukty
Do nowych napięć doszło na dwa dni przed planowanymi na wtorek izraelskimi
wyborami parlamentarnymi. Zdaniem obserwatorów, akcje armii mają umocnić
pozycje konserwatystów premiera Ariela Szarona, dowodząc społeczeństwu, iż
priorytetem Partii Likud jest zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom. Główny
rywal Szarona - przywódca Partii Pracy Amram Micna przeciwnie - apeluje o
nawiązanie rokowań z Palestyńczykami, zapowiadając wycofanie Izraela ze
Strefy w ciągu roku. Z sondaży przedwyborczych wynika jednak, iż większe
szanse zwycięstwa we wtorkowych wyborach mają zwolennicy silnej ręki premiera
Szarona. (PAP) hb/ 0288, in