viri-palestyna
06.02.03, 23:46
Omar Faris wzdycha ciężko, słysząc opowieści o złodziejach "o wyglądzie
Araba". - Nie ma mowy, by Kraków opanowała jakakolwiek arabska mafia - mówi.
Liczy na pomoc policji i polskich sąsiadów. Ale w skrytości ducha rozumie, że
to jego wojna. Po latach agitacji na rzecz Palestyny dziś to może być
najtrudniejsza batalia w jego życiu. Jeżeli nie wyrwie miasta z rąk arabskich
opryszków, nie na wiele zdadzą się później artykuły i wykłady o dzielnym
narodzie palestyńskim walczącym o swoją wolność. Faris najpierw musi uwolnić
Kraków.
newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=10264
Zaskoczyles mnie Omar!!!!!
Jestem pod wrazeniem !!!!!