indris
25.02.03, 19:37
Nie ulega wątpliwości, że zdecydowana większość opinii światowej jest
przeciwna awanturnictwu Busha. Na pierwszy rzut oka można to
zlekceważyć. "Ile oni mają dywizji ?", możnaby zapytać. Ale wśród tej opinii
są również hakerzy. Nikt nie wie, ilu ich jest ani gdzie są. Są w krajach
bogatych i w biednych. Nie mają jakiegoś centrum decyzyjnego. Ale jeżeli
połączy ich wspólna chęć "dokopania" Stanom Zjednoczonym ? Ataku hakerów z
całego świata mogą nie potrafić odeprzeć nawet USA .