Tony Blair

08.09.06, 20:09
Człowiek, który z zacofanych laburzystów zrobił nowoczesnych lewicowców,
zdających sobie sprawę z tego, jak ważny jest liberalizm gospodarczy.. Odnosił
sukces za sukcesem, aż w końcu dał plamę w Iraku. Szkoda.. trzeba jednak z
ręką na sercy przyznać, że w ciągu tych dziewięciu lat, które spędził na 10
Downing Street, dokonał w sferze gospodarczej więcej niż jakikolwiek inny
brytyjski premier wywodzący się z LP.
    • thannatos Nie powielaj watkow na ten sam temat 08.09.06, 20:13
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=48208631
      • blazare Re: Nie powielaj watkow na ten sam temat 08.09.06, 20:14
        thannatos napisał:

        Mój wątek to hołd, a twój to krytyka..
        • thannatos Re: Nie powielaj watkow na ten sam temat 08.09.06, 20:27
          Lepiej bys odpowiedzial na pytanie:

          Co odejscie Blaira oznacza dla stosunkow amrykansko-POLSKICH?
          • blazare Re: Nie powielaj watkow na ten sam temat 08.09.06, 20:41
            thannatos napisał:

            > Co odejscie Blaira oznacza dla stosunkow amrykansko-POLSKICH?

            Brown jest bardziej proamerykański, niż proeuropejski. Na początku będzie udawał
            niezależnego sceptyka, żeby pokazać się w opozycji do Blaira, a później wszystko
            potoczy się utartym szlakiem. UE będzie miała z nim więcej kłopotów, to pewne,
            ale dla stosunków amerykańsko-polskich zmiana w brytyjskim rządzie nie będzie
            miała większego znaczenia..
            • thannatos Re: Nie powielaj watkow na ten sam temat 08.09.06, 21:28
              blazare napisał:

              > thannatos napisał:
              >
              > > Co odejscie Blaira oznacza dla stosunkow amrykansko-POLSKICH?
              >
              > Brown jest bardziej proamerykański, niż proeuropejski.

              Proamerykanski moze, ale czy "probuszowski"?

              "There is no chance of Brown being a diplomatic foe of America on a par with
              Jacques Chirac. But the unique qualities that ensured Tony Blair has supported
              the United States so strongly are not a part of Gordon Brown's makeup. The Bush
              administration may soon wake up to a Britain whose prime minister's
              pro-Americanism exists only to the extent that America is leftist and liberal,
              and whose effective commitment to her paramount goals and needs in these
              difficult times has vanished."

              "But although Brown shows no signs of vulgar anti-Americanism, his
              pro-Americanism has important qualifications. The America he admires is strictly
              that of Bill Clinton, to whom he gives total credit for making the 1990s
              "America's decade," and whose 1992 presidential campaign he found an
              inspiration. His closest American friends are liberal names like Sidney
              Blumenthal and Bob Shrum. While open in his admiration for America's dynamism
              and opportunity, Gordon Brown tempers his respect with typical socialist
              complaints about inequalities of wealth, as well as a reluctance to acknowledge
              which things make America a successful economy, and which that permit American
              citizens to be as successful as their talents will allow."
              journalism.berkeley.edu/projects/worldandus/archives/2005/02/a_proamerican_s.php
Inne wątki na temat:
Pełna wersja