blazare
08.09.06, 20:09
Człowiek, który z zacofanych laburzystów zrobił nowoczesnych lewicowców,
zdających sobie sprawę z tego, jak ważny jest liberalizm gospodarczy.. Odnosił
sukces za sukcesem, aż w końcu dał plamę w Iraku. Szkoda.. trzeba jednak z
ręką na sercy przyznać, że w ciągu tych dziewięciu lat, które spędził na 10
Downing Street, dokonał w sferze gospodarczej więcej niż jakikolwiek inny
brytyjski premier wywodzący się z LP.