Tony Blair broni wojny przeciw Irakowi

IP: *.tele2.pl 18.03.03, 20:16
http://www.stopwojnie.w.pl
Papież: "Atak na Irak będzie zbrodnią przeciw pokojowi"
Kontr-cytaty miesiąca: "Będziemy działać w sposób szybki,
zdecydowany i zabójczy" - mjr Blumenfeld.
"Nie interesuje nas liczba ofiar" - General Tommy Franks, US
Central Command.
"Nie będzie bezpiecznego miejsca w całym Bagdadzie - wysoko
post. ofic. Pentagonu".
"Zastosujemy metodę 'Shock and awe' ('Szok i przerażenie'),coś
w rodzaju broni nuklearenej jak w Hiroszimie, co nie zajmie
raczej dni, lecz minuty ("rather like the nuclear weapons at
Hiroshima - not taking daysbut minutes." - Harlan Ulman,
strateg miltarny Pentagonu.
"Ofensywa amerykańska wywoła 'trzęsienie ziemi' na Bliskim
Wschodzie, co pociągnie za sobą przegrupowanie obecnego układu
sił.Udana ofensywa będzie miała pozytywne konsekwencje,
wzmacniając pragmatyczne elementy w regionie." - szef
izraelskiego sztabu generalnego Mosze Jalon.
Jedynie 6% Polaków uważa, że polityka SHusseina uzasadnia
bezwarunkowe użycie sił wojskowych USA.
Przeczytaj na naszych stronach:
Sprawa Halabdży jest przekłamana
Papież w Bagdadzie jako żywa tarcza ?
Dysydenci iraccy na uchodźctwie przeciw "wyzwalaniu" Iraku
poprzez bombardowania
Osądźmy S.Husseina przed Międzynarodowym Trybunałem w Hadze, a
nie bombardujmy cywili !
Tajny dokument rządowy o możliwej katastrofie humanitarnej na
skutek wojny (pdf)

Aby wygrać głosowanie w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, Bush dał
Putinowi wolną rękę w Czeczenii. Wojna z Irakiem oznacza więc
więcej ofiar w Czeczenii.
"Exxon-Mobil" - "Esso" Rockefellera ('Standard Oil' podczas
współpracy z IG Farben III Rzeszy Niemieckej);
David Rockefeller jest obecnie honorowym presesem wpływowej
Council on Foreign Relations,
a Adam Michnik - członkiem Grupy Doradczej. (na stronie
www.stopwojnie.w.pl - linki)
David Rockefeller - to również właściciel Reutersa.

Sprawa Halabdży jest przekłamana
Wojska USA i irańskie największy udział w Halabdży -
podczas wojny z Iranem, gdy Hussein był sojusznikiem US,
a Rumsfeld (wówczas w firmie SEARLE) sprzedawał Irakowi gazy
chemiczne;
Irak nie posiadał cjanidów, które były użyte w Halabdży.

Bush nie pomoże irakijczykom
w 1991 irakijczycy z nadzieją czekali na Amerykanów , powstanie
wybuchło tuż po tym jak armia Saddama została pokonana .
Wszystkie miasta prócz bagdadu były zajęte przez
rewolucjonistów .czekali na wojska amerykańskie i wiecie czego
się doczekali ? saddama, który zbombardował miasta a Amerykanie
zgodzili się na użycie helikopterów i rakiet ziemia ziemia .
Zgineło wtedy dziesiątki tysięcy ludzi pod gruzami swoich
domów. Irakijczycy nie wybaczyli Amerykanom, że pozwolili na
to. Jeśli będą się bronić to dlatego, że nie wierzą w dobre
intencje Ameryki. Zdają sobie sprawę, że ropa jest ważniejsza
niż ich życie.

Baronom naftowym nie chodzi o "wyzwalanie ludności irackiej".
Udowodnili to wiele razy, m.in.wywołując, a potem tłumiąc wraz
z Husseinem rebelię ludności w 1991r.
a wcześniej współdziałając z Husseinem w zagazowaniu Kurdów w
Halabdży.

Niektórzy nazywają to "krótkowzrocznością polityki
amerykańskiej".

My nazywamy to współudziałem w "zbrodniach przeciw ludzkości".
www.stopwojnie.w.pl

Przyłączcie się do działania Inicjatywy STOP wojnie!
http://www.stopwojnie.w.pl

TYLKO GLOBALNY PROTEST MOŻE POWSTRZYMAĆ BUSHA, NAWET PO
ROZPOCZĘCIU WOJNY
Shell,CEO - książę Bernhard, dawniej w oddziałach SS.
Skoro Pan nie lubi Nazi, proszę artykuł:

Ogromna fortuna Busha, którego politykę - niezgodną z
konstytucją USA, Kartą Narodów Zjednoczonych, traktatami
międzynarodowymi, konwencja genewską, itd. -
Pan z takim ferworem popiera, pochodzi z handlu z Hitlerem, co
chyba Panu nie powinno byc obojętne.

Kapitał ten oraz odpowiednie kontakty wśród wpływowych
ośrodków politycznych umożliwiły G.Bushowi seniorowi i juniorowi
przystąpienie do wyborów (notabene wybór Busha nastąpił w
cieniu fałszerstwa wyborczego.)

Prescott Bush i George Herbert Walker (dziadek i pradziadek
G.W.Busha) należeli do czołowych amerykańskich bankowców
finansujących partię Nazi w Niemczech.
Poprzez przemysłowca Fritza Thyssena i prowadzoną przez Busha
Union Banking Company and W. A. Harriman & Company, rodzina
Bushów sprzedała
$50 million w niemieckich obligacjach amerykańskim inwestorom,
począwszy od 1924 r. Thyssen z kolei pompował pieniądze do
wschodzącej Parii Nazi, która wówczas otwarcie wyrażała swoje
poglądy, zdecydowanie co do użycia brutalnej siły (1923
Munich Beer Hall Putsch) i wolę przejęcia wyłącznej władzy.

George Walker, pradziadek obecnego prezydenta, także
doprowadził do przejęcia Hamburg-America Line, przykrywki dla
jednostki szpiegowskiej I.G.Farben na terenie Stanów
Zjednoczonych. W Niemczech I.G. Farben zasłynął już wówczas
stosowaniem gazu w komorach w obozach zagłady; był producentem
Zyklonu B oraz innych gazów chemicznych używanych wobec ofiar
Holocaustu. Rodzina Bushów miała całkowitą wiedzę na temat
charakteru tych działań swego kluczowego inwestycyjnego
partnera.
Zatrudniła Allena Dullesa, przyszłego szefa CIA, którego
zadaniem było zatajenie funduszy, które pochodziły z inwestycji
Nazi oraz tych, które były wysyłane do nazistowskich Niemiec.
Thyssen finansował budowę zabudowań w Auschwitz i gigantyczny
kompleks petrochemiczny Auschwitz-Monowitz (Oświęcim-Monowice,
obecnie "Chemia Dwory").

Dopiero w 1942 roku, gdy rząd przejął aktywa Union Banking
Company na mocy "Trading With The Enemy Act", George Walker i
Prescott Bush zaprzestali pompowania funduszy na rzecz
hitlerowskiego reżimu.

George Bush po wojnie wstąpił do służb specjalnych i
wykorzystywał swe kontakty do finansowania narkotykowych gangów
od Laosu do Panamy. Najbardziej szokujący
był tak zwany "kokainowy przewrót" w Boliwii w czerwcu 1980,
opracowany przez zbiega Nazi Klausa Barbie, "rzeźnika z Lyonu".
Bush, jako szef CIA, umozłiwił przepływ ogromnych ilości
gotówki handlarzom narkotykowym, włącznie z Manuelem Noriegą
oraz "walnie" przyczynił się do destabilizacji Argentyny.
Klaus Barbie, który był wcześniej chroniony przez CIA w Ameryce
Łacińskiej, użył pieniędzy pochodzących z handlu narkotykowego
do sfinansowania
neo-nazistowskiego puczu, który został uwieńczony obaleniem
rządu w Argentynie.
"The troops swept through the capital wearing Nazi armbands",
according to former DEA agent Mike Levine.

After the cocaine coup, the notorious Unification Church,
the "Moonie" cult, began making inroads across Latin America.
Among the first to arrive in La Paz after the Nazi/coke coup
was Bo Hi Pak, Rev. Sun Myung Moon's right hand man. Moon had
invested $4 million in the coup, it so turns out, and still had
plenty of money left over to help finance George Bush's
campaign for president in 1988. Moonie lieutenant Thomas Ward
also acted as the go-between between Barbie and his CIA
payrollers. The Moonies were also large funders of the Contras
and heavy investors in Latin America generally. Bush is still
in Moon's pocket: as recently as 1996, former President Bush
flew to Argentina to appeal to Argentine president Carlos Menem
to attend the gala celebration for Moon's latest right-wing
newspaper. Bush has made hundreds of thousands of dollars
stumping for Moon groups since leaving the Oval Office, and has
been working to make sure GW Bush gets his share of drug-
tainted, Nazi managed cult money for the latest Presidential
campaign.

To tylko "szczyt góry lodowej", by strawestować ostatnie
refleksje Busha juniora nad poprawą kondycji i bezpieczeństwa
świata.

Notabene, podobna historia (a nawet dużo bardziej wstrząsajaca)
dotyczy Davida Rockefellera, honorowego prezesa niezmiernie
wpływowej Council On Foreign Relaations,
która obecnie jest głównym motorem planowanej napaści na Irak,
a w której Adam Michnik "ma zaszczyt doradzać" w Advisory Board.

David Rockef
    • Gość: igor Blair ma rację IP: *.wroc.gazeta.pl 18.03.03, 20:40
      Blair ma rację. Jałowe pieprzenie Francuzów i Czyraka, ze to ich
      dyplomacja prowadzi do rozbrojenia Iraku jest nic nie warte.
      Dopiero sila zaczyna sklaniac dyktatorow do rozwagi...

      Niestety, wojna to wojna. Ale licze, ze straty wsrod cywili beda
      niewielkie.

      Jestem na tak.
      • Gość: wmak Re: Blair ma rację IP: *.adsl.proxad.net 18.03.03, 20:54
        Moim zdaniem Tony Blair jest najbardziej dalekowzrocznym i
        rozsadnym politykiem na swiecie. No i przede wszystkim potrafi
        dzialac zgodnie ze swoim przekonaniem a nie w rytm sondazy
        opinii publicznej, ktora to w Europie z oczywistych wzgledow
        jest przeciwna wszelkim wojnom. W koncu prawdziwi mezowie stanu
        sa od tego aby kszatltowac lepsza rzeczywistosc a nie sie jej
        poddawac. Mam nadzieje, ze glos Blaira bedzie mial w przyszlosci
        wieksza wage w sprawach Unii Europejskiej.
        Osobiscie jestem frankofilem mieszkajacym od 12 lat we Francji
        ale moje rozczarowanie postawa Francuzow na arenie
        miedzynarodowej siega zenitu.
        • gabrielacasey Przekonaj, Misiu, do Blaira 3/4 Brytyjczykow... 18.03.03, 20:58
          I nawet nie o Irak im chodzi, a o - za przeproszeniem - burdel w
          kraju, bo p. Blaira bardziej interesuje szpanowanie na arenie
          miedzynarodowej.
          Rok temu brytyjskie media krzyczaly: Mr Blair na prezydenta
          Zimbabwe.
          Dzis mozemy sobie pokrzyczec za twoim przewodem: Blair na
          prezydenta Francji! Byle dalej od UK i tego spoleczenstwa.
          Tudziez: brytyjskiej gospodarki.
          • Gość: wmak Re: Przekonaj, Misiu, do Blaira 3/4 Brytyjczykow. IP: *.adsl.proxad.net 18.03.03, 21:40
            gabrielacasey napisała:

            > I nawet nie o Irak im chodzi, a o - za przeproszeniem - burdel
            w
            > kraju, bo p. Blaira bardziej interesuje szpanowanie na arenie
            > miedzynarodowej.
            > Rok temu brytyjskie media krzyczaly: Mr Blair na prezydenta
            > Zimbabwe.
            > Dzis mozemy sobie pokrzyczec za twoim przewodem: Blair na
            > prezydenta Francji! Byle dalej od UK i tego spoleczenstwa.
            > Tudziez: brytyjskiej gospodarki.

            Szanowna Gabrielo,
            Nakazujac mi przekonywac Brytyjczykow do Blaira udowadniasz, ze
            Twoim zdaniem dobry polityk to taki, ktorego popiera wiekszosc
            spoleczenstwa i to BEZ PRZERWY. Pozwol, ze z taka opinia sie nie
            zgodze. Moim zdaniem dobry polityk to taki, ktory dziala w
            interesie spoleczenstwa a nie tylko tak aby dobrze wypasc w
            biezacych sondazach. Rozliczenia politykow przed ich wyborcami
            nastepuja w trakcie wyborow a nie w sondazach!

            A jesli chodzi o "burdel w kraju" i o "brytyjska gospodarke"
            rzekomo zawinione przez Blaira to tez pozwole sobie na wyrazenie
            odmiennej opinii. Nie twierdze, ze wszystkie krajowe poczynania
            Blaira sa idealne ale jesli chodzi o stan gospodarki to akurat
            brytyjska gospodarka na tle innych ekonomii (a w szczegolnosci
            czolowych gospodarek UE) wypada wyraznie lepiej.

            No i ostatnia sprawa. Jesli ktos wyraza swoj odmienny poglad
            zaczynajac od nazwania adwersaza okresleniem typu "Misiu" to to
            tylko moze swiadczyc o jego nieuswiadomionym przekonaniu o
            watlosci wlasnej argumentacji. Choc przyznac musze zdecydowanie,
            ze "Misiu" nie jest najgorszym z okreslen jakich w takich
            sytuacjach wielu uzywa.
            Pozdrawiam.
      • gabrielacasey Parlament UK szczesliwie ma cie w nosie... 18.03.03, 20:59
        www.msn.co.uk/news/breakingnews01/
        • Gość: pierz Re: Parlament UK szczesliwie ma cie w nosie... IP: 62.233.128.* 19.03.03, 09:57
          gabrielacasey napisała:

          > <a
          href="http://www.msn.co.uk/news/breakingnews01/"target="_blank">www.msn.co.u
          > k/news/breakingnews01/</a>
          mowisz jedno, a przedstawiasz argumenty ktore zaprzeczaja twoim twierdzeniom..
          Blair to czlowiek z klasa - bo nie jest choragiewka, nie szuka poklasku i wie
          co jest zagrozeniem dla swiata - w przeciwienstwie do Loyd'a George'a ktory
          przed II wojna przynosil pokoj - wtedy parlament i obywatele brytyjscy byli
          bardzo szczesliwi, ale kilka lat pozniej szczescie ich oposcilo ...Wiesz moze
          dlaczego ???
      • Gość: Ziuta ROBIN COOK MA RACJE !!!!! IP: *.cm.chello.no 18.03.03, 21:22
        Szkoda, ze GW nie podala wczorajszego przemowienia Robina Cooka. Naprawde wspaniale !!!

        Cook's resignation speech

        Cook received a standing ovation

        Here is the full text of Robin Cook's resignation speech in the House of Commons, which won applause from
        some backbenchers in unprecedented Commons scenes.
        ------------------------------------------------------------------------

        This is the first time for 20 years that I have addressed the House from the back benches.

        I must confess that I had forgotten how much better the view is from here.

        None of those 20 years were more enjoyable or more rewarding than the past two, in which I have had the
        immense privilege of serving this House as Leader of the House, which were made all the more enjoyable,
        Mr Speaker, by the opportunity of working closely with you.

        It was frequently the necessity for me as Leader of the House to talk my way out of accusations that a
        statement had been preceded by a press interview.

        On this occasion I can say with complete confidence that no press interview has been given before this
        statement.

        I have chosen to address the House first on why I cannot support a war without international agreement or
        domestic support.

        Backing Blair

        The present Prime Minister is the most successful leader of the Labour party in my lifetime.

        I hope that he will continue to be the leader of our party, and I hope that he will continue to be successful. I
        have no sympathy with, and I will give no comfort to, those who want to use this crisis to displace him.

        I applaud the heroic efforts that the prime minister has made in trying to secure a second resolution.

        I do not think that anybody could have done better than the foreign secretary in working to get support for a
        second resolution within the Security Council.

        But the very intensity of those attempts underlines how important it was to succeed.

        Now that those attempts have failed, we cannot pretend that getting a second resolution was of no
        importance.

        French intransigence?

        France has been at the receiving end of bucket loads of commentary in recent days.

        It is not France alone that wants more time for inspections. Germany wants more time for inspections; Russia
        wants more time for inspections; indeed, at no time have we signed up even the minimum necessary to carry
        a second resolution.

        We delude ourselves if we think that the degree of international hostility is all the result of President Chirac.

        The reality is that Britain is being asked to embark on a war without agreement in any of the international
        bodies of which we are a leading partner - not NATO, not the European Union and, now, not the Security
        Council.

        To end up in such diplomatic weakness is a serious reverse.

        Only a year ago, we and the United States were part of a coalition against terrorism that was wider and more
        diverse than I would ever have imagined possible.

        'Heavy price'

        History will be astonished at the diplomatic miscalculations that led so quickly to the disintegration of that
        powerful coalition.

        The US can afford to go it alone, but Britain is not a superpower.

        Our interests are best protected not by unilateral action but by multilateral agreement and a world order
        governed by rules.

        Yet tonight the international partnerships most important to us are weakened: the European Union is divided;
        the Security Council is in stalemate.

        Those are heavy casualties of a war in which a shot has yet to be fired.

        I have heard some parallels between military action in these circumstances and the military action that we took
        in Kosovo. There was no doubt about the multilateral support that we had for the action that we took in
        Kosovo.

        It was supported by NATO; it was supported by the European Union; it was supported by every single
        one of the seven neighbours in the region. France and Germany were our active allies.

        It is precisely because we have none of that support in this case that it was all the more important to get
        agreement in the Security Council as the last hope of demonstrating international agreement.

        Public doubts

        The legal basis for our action in Kosovo was the need to respond to an urgent and compelling humanitarian
        crisis.

        Our difficulty in getting support this time is that neither the international community nor the British public is
        persuaded that there is an urgent and compelling reason for this military action in Iraq.

        The threshold for war should always be high.

        None of us can predict the death toll of civilians from the forthcoming bombardment of Iraq, but the US
        warning of a bombing campaign that will "shock and awe" makes it likely that casualties will be numbered at
        least in the thousands.

        I am confident that British servicemen and women will acquit themselves with professionalism and with
        courage. I hope that they all come back.

        I hope that Saddam, even now, will quit Baghdad and avert war, but it is false to argue that only those who
        support war support our troops.

        It is entirely legitimate to support our troops while seeking an alternative to the conflict that will put those troops
        at risk.

        Nor is it fair to accuse those of us who want longer for inspections of not having an alternative strategy.

        For four years as foreign secretary I was partly responsible for the western strategy of containment.

        Over the past decade that strategy destroyed more weapons than in the Gulf war, dismantled Iraq's nuclear
        weapons programme and halted Saddam's medium and long-range missiles programmes.

        Iraq's military strength is now less than half its size than at the time of the last Gulf war.

        Threat questioned

        Ironically, it is only because Iraq's military forces are so weak that we can even contemplate its invasion. Some
        advocates of conflict claim that Saddam's forces are so weak, so demoralised and so badly equipped that the
        war will be over in a few days.

        We cannot base our military strategy on the assumption that Saddam is weak and at the same time justify
        pre-emptive action on the claim that he is a threat.

        Iraq probably has no weapons of mass destruction in the commonly understood sense of the term - namely
        a credible device capable of being delivered against a strategic city target.

        It probably still has biological toxins and battlefield chemical munitions, but it has had them since the 1980s
        when US companies sold Saddam anthrax agents and the then British Government approved chemical and
        munitions factories.

        Why is it now so urgent that we should take military action to disarm a military capacity that has been there for
        20 years, and which we helped to create?

        Why is it necessary to resort to war this week, while Saddam's ambition to complete his weapons
        programme is blocked by the presence of UN inspectors?

        Israeli breaches

        Only a couple of weeks ago, Hans Blix told the Security Council that the key remaining disarmament tasks
        could be completed within months.

        I have heard it said that Iraq has had not months but 12 years in which to complete disarmament, and that our
        patience is exhausted.

        Yet it is more than 30 years since resolution 242 called on Israel to withdraw from the occupied territories.

        We do not express the same impatience with the persistent refusal of Israel to comply.

        I welcome the strong personal commitment that the prime minister has given to middle east peace, but
        Britain's positive role in the middle east does not redress the strong sense of injustice throughout the Muslim
        world at what it sees as one rule for the allies of the US and another rule for the rest.

        Nor is our credibility helped by the appearance that our partners in Washington are less interested in
        disarmament than they are in regime change in Iraq.

        That explains why any evidence t
        • Gość: Ziuta Re: c.d. ROBIN COOK MA RACJE !!!!! IP: *.cm.chello.no 18.03.03, 21:25
          That explains why any evidence that inspections may be showing progress is greeted in Washington not
          with satisfaction but with consternation: it reduces the case for war.

          Presidential differences

          What has come to trouble me most over past weeks is the suspicion that if the hanging chads in Florida had
          gone the other way and Al Gore had been elected, we would not now be about to commit British troops.

          The longer that I have served in this place, the greater the respect I have for the good sense and collective
          wisdom of the British people.

          On Iraq, I believe that the prevailing mood of the British people is sound. They do not doubt that Saddam is
          a brutal dictator, but they are not persuaded that he is a clear and present danger to Britain.

          They want inspections to be given a chance, and they suspect that they are being pushed too quickly into
          conflict by a US Administration with an agenda of its own.

          Above all, they are uneasy at Britain going out on a limb on a military adventure without a broader international
          coalition and against the hostility of many of our traditional allies.

          From the start of the present crisis, I have insisted, as Leader of the House, on the right of this place to vote
          on whether Britain should go to war.

          It has been a favourite theme of commentators that this House no longer occupies a central role in British
          politics.

          Nothing could better demonstrate that they are wrong than for this House to stop the commitment of troops in
          a war that has neither international agreement nor domestic support.

          I intend to join those tomorrow night who will vote against military action now. It is for that reason, and for that
          reason alone, and with a heavy heart, that I resign from the government.
      • Gość: pierz Re: Blair ma rację IP: 62.233.128.* 19.03.03, 09:47
        Popieram Blaira, a nawiedzeni pacyfisci ze stopwojnie ... costam , niech jada
        do Iraku walczyc o demokracje w Iraku.
        Bo latwo jest krzyczec w krajach demokratycznych - tu nikt nikogo nie ukarze bo
        to system oparty na wolnosci, a nie na dyktaturze.

    • gabrielacasey GW zablokowala newsy z UK na 10 godzin 18.03.03, 21:06
      Sesja Parlamentu, na ktorej Tony jest smazony na goracym oleju,
      rozpoczela sie dzisiaj rano. Po kilku demonstracyjnych dymisjach
      czlonkow rzadu, by zaglosowac PRZECIWKO udzialowi UK w operacji
      zbrojnej. I nawet teraz GW klamie, scislej - pomija, co dla
      agresji niewygodne.

      www.msn.co.uk/news/breakingnews01/
      • Gość: wmak Re: GW zablokowala newsy z UK na 10 godzin IP: *.adsl.proxad.net 18.03.03, 21:51
        gabrielacasey napisała:

        > Sesja Parlamentu, na ktorej Tony jest smazony na goracym
        oleju,
        > rozpoczela sie dzisiaj rano. Po kilku demonstracyjnych
        dymisjach
        > czlonkow rzadu, by zaglosowac PRZECIWKO udzialowi UK w
        operacji
        > zbrojnej. I nawet teraz GW klamie, scislej - pomija, co dla
        > agresji niewygodne.
        >
        > <a
        href="http://www.msn.co.uk/news/breakingnews01/"target="_blank">w
        ww.msn.co.u
        > k/news/breakingnews01/</a>

        Droga Gabrielo,
        Czym wiecej czytam Twoje rozne wypowiedzi na tym forum tym
        bardziej nabieram dziwnego przekonania, ze Ty musisz chyba miec
        jakis powazny problem. Ktos komu sie wydaje, ze:
        1. Wszelkie "newsy" z kraju, w ktorym miszka powinny byc
        zamieszczanie w GW,
        2. W GW jest ktos kto zajmuje sie specjalnie cenzura wiadomosci
        z UK,
        wyglada dla mnie co najmniej dziwnie. Ale nie przejmuj sie -
        zaczyna sie wiosna i wszystko bedzie lepiej.
        Pozdrawiam.
        • Gość: pierz Re: GW zablokowala newsy z UK na 10 godzin IP: 62.233.128.* 19.03.03, 10:03
          A w jaki to cudowny sposob, przeciez zawsze sama mozesz sie tam dostac ...
          czy to tylko przejsciowe popadanie w paranoje ???
    • Gość: Maria Re: Tony Blair broni wojny przeciw Irakowi IP: *.proxy.aol.com 18.03.03, 21:08
      Od ponad dwudziestu lat mieszkam za granica i obserwuje dosyc
      dokladnie polityke wielu krajow. Wyobrazmy sobie, ze w czasach
      komunistycznych, gdy rowniez polscy, rosyjscy czy inni agenci
      wykonywali czyny zbrodnie, "dobry" kraj zachodni zbombardowalby
      miasto, z ktorego taki zbrodniarz pochodzi. Warszawe,
      Przemysl,Wejherowo na przyklad? Bo miejscowi ludzie za dlugo
      tolerowali takiego czlowieka. Co bysmy na to powiedzieli?
      Prezydent Bush, premier Blair i premier Aznar sa podobno
      chrzescijanami, i uwazaja sie za wieksze autorytety niz papiez.
      To prawda, ze wiele jest na swiecie zla i cierpienia, ale nie
      bedzie go mniej, jezeli odpowiada sie na zasadzie "oko za oko".
      Tacy chrzescijanie maja za malo zaufania w Pana Boga i za malo
      cierpliwosci i przekonania, ze problemy, ktore w duzym stopniu
      istnieja na swiecie dzieki niewlasciwej polityce ich wlasnych
      krajow,mozna rozwiazac tylko wspolnie z innymi narodami i z
      uszanowaniem kazdego zycia. Jetem bardzo rozczarowana poparciem
      polskiego rzadu dla rzadu amerykanskiego i brakiem aktywnosci w
      utrzymaniu pokoju na swiecie. Polska nastepnym stanem
      amerykanskim? Myslalam, ze chcemy nareszcie przestac byc
      wasalami. Czego szukamy we wspolnej Europie? Glupich, ktorzy
      tylko placa?
      • Gość: Sikorski Re: Tony Blair broni wojny przeciw Irakowi IP: *.bb.online.no 18.03.03, 23:02
        Gość portalu: Maria napisał(a):

        > Od ponad dwudziestu lat mieszkam za granica i obserwuje dosyc
        > dokladnie polityke wielu krajow. Wyobrazmy sobie, ze w czasach
        > komunistycznych, gdy rowniez polscy, rosyjscy czy inni agenci
        > wykonywali czyny zbrodnie, "dobry" kraj zachodni
        zbombardowalby
        > miasto, z ktorego taki zbrodniarz pochodzi. Warszawe,
        > Przemysl,Wejherowo na przyklad? Bo miejscowi ludzie za dlugo
        > tolerowali takiego czlowieka. Co bysmy na to powiedzieli?
        > Prezydent Bush, premier Blair i premier Aznar sa podobno
        > chrzescijanami, i uwazaja sie za wieksze autorytety niz
        papiez.
        > To prawda, ze wiele jest na swiecie zla i cierpienia, ale nie
        > bedzie go mniej, jezeli odpowiada sie na zasadzie "oko za
        oko".
        > Tacy chrzescijanie maja za malo zaufania w Pana Boga i za malo
        > cierpliwosci i przekonania, ze problemy, ktore w duzym
        stopniu
        > istnieja na swiecie dzieki niewlasciwej polityce ich wlasnych
        > krajow,mozna rozwiazac tylko wspolnie z innymi narodami i z
        > uszanowaniem kazdego zycia. Jetem bardzo rozczarowana
        poparciem
        > polskiego rzadu dla rzadu amerykanskiego i brakiem aktywnosci
        w
        > utrzymaniu pokoju na swiecie. Polska nastepnym stanem
        > amerykanskim? Myslalam, ze chcemy nareszcie przestac byc
        > wasalami. Czego szukamy we wspolnej Europie? Glupich, ktorzy
        > tylko placa?

        Fajnie mieszkac na zachodzie i rozwijac sie wedlug wlasnego
        sumienia bez nalotow narodowych.
        Postep myslenia jest zaskakujacy a i rezerwa do politykow i
        relacje z Polska sa lagodnie zrownowazone.
        Widac jak na dloni wszelkie nieprawe i i paskudne myslenie.
        To wynika tylko i wylacznie z wychowania i w szkole i w domu.

        Zaiteresowanie gospodarka i polityka jak i historia daje duzo
        do myslenia a z wiekiem i z szerokim doswiadczeniem mozemy
        wrozyc krajowi pewnwne zdarzenia podparte znajomoscia pewnych
        kol myslemia oraz moze nawet i moralnoscia o ktorej w
        zestresowanym kraju nikt nie sni tak jak my zesmy snili juz
        przed wyjazdem
        Telewidzu obudz sie zaczynamy...! to nie dla nas
        my to juz znamy!
        Odnosnie rodakow nie moge pojac ze tak szybko zapomnieli trzy
        punkty


        - plusy minusy Powstania /Vietnamu
        - plusy minusy stalinizmu /Putynizmu
        - faszyzm okupacja wojna / wolny handel i marketing

      • Gość: pierz Re: Tony Blair broni wojny przeciw Irakowi IP: 62.233.128.* 19.03.03, 10:08
        Gość portalu: Maria napisał(a):

        > Od ponad dwudziestu lat mieszkam za granica i obserwuje dosyc
        > dokladnie polityke wielu krajow. Wyobrazmy sobie, ze w czasach
        > komunistycznych, gdy rowniez polscy, rosyjscy czy inni agenci
        > wykonywali czyny zbrodnie, "dobry" kraj zachodni zbombardowalby
        > miasto, z ktorego taki zbrodniarz pochodzi. Warszawe,
        > Przemysl,Wejherowo na przyklad? Bo miejscowi ludzie za dlugo
        > tolerowali takiego czlowieka. Co bysmy na to powiedzieli?
        > Prezydent Bush, premier Blair i premier Aznar sa podobno
        > chrzescijanami, i uwazaja sie za wieksze autorytety niz papiez.
        > To prawda, ze wiele jest na swiecie zla i cierpienia, ale nie
        > bedzie go mniej, jezeli odpowiada sie na zasadzie "oko za oko".
        > Tacy chrzescijanie maja za malo zaufania w Pana Boga i za malo
        > cierpliwosci i przekonania, ze problemy, ktore w duzym stopniu
        > istnieja na swiecie dzieki niewlasciwej polityce ich wlasnych
        > krajow,mozna rozwiazac tylko wspolnie z innymi narodami i z
        > uszanowaniem kazdego zycia. Jetem bardzo rozczarowana poparciem
        > polskiego rzadu dla rzadu amerykanskiego i brakiem aktywnosci w
        > utrzymaniu pokoju na swiecie. Polska nastepnym stanem
        > amerykanskim? Myslalam, ze chcemy nareszcie przestac byc
        > wasalami. Czego szukamy we wspolnej Europie? Glupich, ktorzy
        > tylko placa?
        Ja jestem rozczarowany tym co piszesz albo nie znasz historii albo nie wiesz co
        mowisz. Paradoksalnie twoje zdanie prowadzi do wojny tylko grozniejszej,
        wywolanej przez dyktatora ...
        Oczywiscie, ze wojna jest czyms zlym. Ale z twojego toku myslenia wynika, ze
        takich dyktatorow jak Hilter, Stali, Husejn nie wolno atakowac
        prewencyjnie ..nalezy poczekac az oni zaatakuja ... i to ma sie nazywac
        dazeniem do pokoju??? Na glowe upadlas ???

    • Gość: Prince charming Britania there is still room for u in my bunker IP: 57.66.41.* 19.03.03, 10:25
      PARIS, FRANCE - President Jacques Chirac announced today that
      France
      would be deploying two elite units of French troops to Iraq in
      the event
      of war. Five hundred crack troops from the 2nd Groupement
      d'Instruction
      en Abandonment are mobilizing to assist the Iraqi Army in the
      finer
      points of military surrender. "The immediate capitulation of an
      armed
      force is a delicate and intricate tactic in which we French have
      much
      experience." said Defense Ministry spokesperson General de Armee
      Francois-Phillippe Hommes de Petit-Pommes. "There is a certain
      protocol
      in laying down your arms or fleeing the battlefield. To wave the
      white
      flag while remaining arrogant, pompous and insufferable requires
      experience and training. The French Army believes it is second
      to none
      in the fine art of surrendering quickly. The record of our armed
      forces
      in that area speaks for itself. The Iraqi performance in giving
      up
      without a fight during the last Gulf War was commendable but
      slip-shod.
      We hope to improve their level of surrender execution for the
      next war."

      General Hommes de Petit-Pommes further announced that 1000
      advisors
      from the Regiment de Collaborateurs Francais will also be
      dispatched to
      Iraq to assist the Iraqi people in collaborating effectively
      with any
      occupation force. "It is more important to protect their art
      treasures
      than to defend their honor," the General pointed out.

      The General also expressed the hope that Baghdad has some tree-
      lined
      boulevards. "It was our experience that the Germans liked to
      march in
      the shade, and we feel the Americans and the British might like
      that
      same measure of comfort in Iraq-especially as warm weather
      settles
      in this spring."
Pełna wersja