Dodaj do ulubionych

Skąd się bierze antyamerykańskość u części Polaków

19.02.07, 22:10
Zachodzę w głowę, skąd się bierze wśród polskiego pospólstwa tylu zwolenników
rosyjskiej (albo niemieckiej) racji stanu. Dlaczego we własnym narodzie mamy
tylu kołtunów, którzy chcieliby Polskę marginalizować, pomniejszać,
sprowadzać
do roli posłusznych wykonawców woli wrogich nam sąsiadów. Wrogich oficjalnie
bądź nieoficjalnie albo - jeśli kto woli - dawniej lub obecnie. Jakie względy
przemawiają za tym, żeby bardziej liczyć się z tym, co jest w interesie Rosji
czy Niemiec, niż własnego kraju?

Polski plebs chętnie wiesza psy na Amerykanach, wytykając im to Jałtę, to
Irak,
nieliczenie się z polskimi interesami, ba, wykorzystywanie wszystkich (w tym
Polski) dla własnych, jakże ciemnych celów.

Ale ten ciemny ludek zapomina, że to w dużej mierze dzięki poparciu USA i ich
prezydenta Wilsona odzyskaliśmy niepodległość w 1918, że to Amerykanie dali
Szkopom łupnia w obu wojnach światowych, że to w dużej mierze także dzięki
polityce prezydenta USA Reagana ponownie możemy cieszyć się wolnością, że to
te
okropne Stany Zjednoczone Ameryki zmusiły Niemcy do jednoznacznego uznania
naszej granicy zachodniej, bo Helmut Kapusta wcale się ku temu nie kwapił. Ja
się pytam, który kraj był kiedykolwiek bardziej fair wobec Polski niż USA?
Francja za Napoleona albo ze swoją śmieszną wojną w 1939? Może Anglia która w
1918 była nam bardzo nieprzychylna, a w 1939 także zawiodła? Kto? Bo innych
nie widzę.

Ta antyamerykańska mierzwa w Polsce albo nie zna historii świata i własnego
kraju, albo nie ma poczucia przynależności narodowej (jak chłopstwo w XIII
wieku), a co za tym idzie - żadnego poczucia odpowiedzialności. Bo mierzwie
jest wszystko jedno - byle jej się dobrze działo, choćby i pod obcym butem.

A może ja się mylę? Może to kwestia mody na antyamerykańskość? Albo chęć
dokopania najsilniejszemu? Pomijam tu przypadki
genetycznego już chyba kontestatorstwa albo germano- czy rusofilstwa.
Obserwuj wątek
    • pissmaker geniusz polityki sie odezwal. 19.02.07, 22:12
      Nie popierduj tutaj. Doprawdy twoja sraczka mozgowa zasluguje na leczenie.
      • absurd Re: geniusz polityki sie odezwal. 19.02.07, 22:28
        To, że puszczasz tu i ówdzie bąki, nie oznacza automatycznie, że puszczają je
        inni. Nie przypisuj innym cech, które sam posiadasz.
    • aaki facet.. 19.02.07, 22:16
      spadaj
      ====================
      absurd napisał:
      wśród polskiego pospólstwa y


      tylu kołtunów,


      Polski plebs
      Ale ten ciemny ludek
      Ta antyamerykańska mierzwa
    • ossey Re: Znasz powiedzenie..to tylko interesy? 19.02.07, 22:16
      Co nas obchodzi Willson i jego postulat w sprwie niepodleglosci. To bylo tak
      dawno. Dzis jest dzis...a my jestesmy w UE a nie Ameryce Polnocnej.
      • absurd Re: Znasz powiedzenie..to tylko interesy? 19.02.07, 22:30
        Oczywiście może cię nie obchodzić, masz do tego prawo. Każdy ma prawo bycia
        ignorantem.
        • tornson Ten papierek nikogo nie obchodził 19.02.07, 23:28
          Granice Polska sama musiała sobie wywalczyć.
      • poddanywujasama Re: Znasz powiedzenie..to tylko interesy? 20.02.07, 15:40
        > Co nas obchodzi Willson i jego postulat w sprwie niepodleglosci. To bylo tak
        > dawno. Dzis jest dzis...a my jestesmy w UE a nie Ameryce Polnocnej.

        Dawno tez byla Jalta, Katyn itd.A jednak na kazdyum kroku wyciagacie te sprawy z
        wora historii. W roku '39 tez bylismy w Europie, na pewno nie zjednoczonej, za to
        otoczeni przez przyjaciol, ktorzy pokazali swa twarz i intencje.
        POLSKA NIE MA INNEGO WYJSCIA...MUSI SE ZWIAZAC Z AMERYKA.
        Jezeli chce pozostac na mapach swiata.
    • tornson Debilne pytanie,za które w każdym kraju zbrechanob 19.02.07, 22:53
      pytającego. Pytanie powinno brzmieć skąd w Polsce taka ananormalnie wysoka
      wysoka liczba fanów amerykansyństwa.
    • yann17 Re: Skąd się bierze antyamerykańskość u części Po 19.02.07, 22:55
      Czy Twój tate był politrukiem, a Ty jego dokonania przekuwasz ówczesna retoryką
      na wasalstwo wobec USA ?

      Człowieku ! USA się zmieniły, wydymają kazdego byle zabezpieczyc swoje
      interesy: polityczne i gospodarcze.

      PS: Niechęć do polityki USA nie musi mieć cokolwiek wspólnego z niemiecką,
      rosyjską czy francuska racją stanu !!! Upraszczasz jeśli wręcz nie manipulujesz.
      • wieslaw06 Reszta wypowiedzi to durnie................ 19.02.07, 23:01
        Tylko Autor: yann17 odpowiedzial z rozsadkiem.
        Reszta wypowiedzi to durnie.
    • 1ja Re: Skąd się bierze antyamerykańskość u części Po+ 19.02.07, 22:57
      A jak ci sie to podoba?:
      Niezaleznie od zaslug Amerykanow,to tow.Stalin Polske wytargowal w obecnych
      granicach.
      Ziemie Wscodnie odebral,ale za to Polsce Ziemie Odzyskane przydzielil.
      I twardo granice tej Polski strzegl.
      Co Chruszow potem kontynuowal,twierdzac,ze rakiety na Niemcy Zachodnie ma
      nastawione.
      Owszem,Polsce czasami bokiem przyjazn wychodzila,ale w koniecznosci na tym
      wygrala.
      I nawet,powinna Stalinowi podziekowac,ze Ziemie Wschodnie odebral,bo mogly by
      wyniknac jatki,przy ktorej rozpad Jugoslawii byla by dziecinna zabawa.
    • tornson A co do twojego absurdalnego bełkotu. 19.02.07, 23:26
      absurd napisał:

      > Zachodzę w głowę, skąd się bierze wśród polskiego pospólstwa tylu zwolenników
      > rosyjskiej (albo niemieckiej) racji stanu.
      Bo lepiej godzić swoją rację z sąsiadami, niż robić sobie z nich wrogów jako
      pachołek bandy oszołomów z Waszyngtonu.

      > Dlaczego we własnym narodzie mamy
      > tylu kołtunów, którzy chcieliby Polskę marginalizować, pomniejszać,
      > sprowadzać
      > do roli posłusznych wykonawców woli wrogich nam sąsiadów.
      Wrogich? Chyba w ptasim móżdżku amerykofilów i kato-faszystów. Zjednoczona
      Eurofederacja jest w interesie wszystkich państw wspólnoty, szczególnie słabej i
      nic nieznaczącej Polski, która w ramach UE mogłaby być jednym z 6 najbardziej
      znaczących regionów nowego super mocarstwa. Zamiast tego amerykofilskie bezmózgi
      chcą zrobić z Polski bezwolną kolonię USA na kształ Filipin.

      > Wrogich oficjalnie
      > bądź nieoficjalnie albo - jeśli kto woli - dawniej lub obecnie. Jakie względy
      > przemawiają za tym, żeby bardziej liczyć się z tym, co jest w interesie Rosji
      > czy Niemiec, niż własnego kraju?
      W interesie Rosji i Europy jest stategiczne partnerstwo, polskie rusofoby i
      amerykofile wbijają klin w tą współpracę w imię brudnych imperialnych interesów USA.

      > Polski plebs chętnie wiesza psy na Amerykanach, wytykając im to Jałtę, to
      > Irak,
      Plebs kocha Amerykę i Watykan. Tylko niewykształcone debile mogą występować
      przeciw UE i pogarszać nasze stosunki z sąsiadami w

      > nieliczenie się z polskimi interesami, ba, wykorzystywanie wszystkich (w tym
      > Polski) dla własnych, jakże ciemnych celów.
      To USA nie liczą się z niczyim interesem, prowadzą brudne imperialne gierki
      mające na celu podporządkowanie sobie świata, a amerykofile w innych krajach to
      tylko zdrajcy i pożyteczni idioci.

      > Ale ten ciemny ludek zapomina, że to w dużej mierze dzięki poparciu USA i ich
      > prezydenta Wilsona odzyskaliśmy niepodległość w 1918,
      Gó.. prawda, Polska sama wywalczyła sobie niepodległość wykorzystując klęskę
      Niemców (głównie za sprawą Francji).

      > że to Amerykanie dali Szkopom łupnia w obu wojnach światowych,
      Wracaj do szkoły niedouczony dzieciaku! IWŚ to zwycięstwo frncusko-brytyjskie,
      Amerykański udział był bez znaczenia, wszystkie ważne bitwy wygrywali Francuzi i
      Brytyjczycy (głównie ci pierwsi).
      IIWŚ to zwycięstwo ZSRR, kóre rozwaliło 80-90% sił Wermachtu.

      > że to w dużej mierze także dzięki
      > polityce prezydenta USA Reagana ponownie możemy cieszyć się wolnością,
      Regan to debil który do końca nie rozumiał co się wokół niego dzieje. Wszędzie
      poza USA uznawany za oszołoma i debila.

      > że to
      > te
      > okropne Stany Zjednoczone Ameryki zmusiły Niemcy do jednoznacznego uznania
      > naszej granicy zachodniej, bo Helmut Kapusta wcale się ku temu nie kwapił.
      Nie kompromituj się! Granicą na Odrze i Nysie zawdzięczamy tylko ZSRR,
      amerykansyny całą zimną wojnę wspierali niemiecki rewizjonizm.

      > Ja
      > się pytam, który kraj był kiedykolwiek bardziej fair wobec Polski niż USA?
      > Francja za Napoleona albo ze swoją śmieszną wojną w 1939? Może Anglia która w
      > 1918 była nam bardzo nieprzychylna, a w 1939 także zawiodła? Kto? Bo innych
      > nie widzę.
      Pokazali jacy są wobec nas fair podczas dzielenia łupów irackich. Świnie
      oszukały nas z ofsetem za F-16, a poniżej coś więcej na temat tego jak
      amerykansyństwo było wobec nas "fair":
      www.nie.com.pl/art1795.htm
      Jednym słowem tylko niespełna rozumu debile i ludzie z wrodzoną mentalnością
      niewolnika mogą popierać podległość Polski wobec USA.
      • uyu Re: A co do twojego absurdalnego bełkotu. 19.02.07, 23:43
        absurd, jakze adekwatny nick do tresci wpisu !!!
        gratuluje wyboru :))
        • de_oakville Re: Skad sie bierze antyamerykanskosc? 20.02.07, 00:44
          Pewnie z roznych powodow u roznych osob. Wymienie tylko kilka, choc lista
          jest pewnie niezwykle dluga.

          1) Dominacja kultury amerykanskiej, dominacja jezyka angielskiego na swiecie, co
          niektorym osobom dziala na nerwy.
          2) Kompleks malego wobec duzego. Jak ktos wyjdzie na spacer z duzym psem to male
          jamniki, pekinczyki i inne czworonogi drobnej postury czesto przerazliwie
          ujadaja, podczas gdy inne duze psy najczesciej zachowuja spokoj.
          3) Kompleks duzego ale nie docenionego nalezycie. Coraz wiecej osob w Polsce
          czuje sie raczej obywatelami Unii Europejskiej niz tylko jednego kraju
          sredniej wielkosci, jakim jest Polska. EU ma wiecej ludnosci niz Stany i
          nawet chyba wiekszy potencjal gospodarczy. "My" jako Unia powinnismy byc
          wazniejsi od Stanow a jakos nie jestesmy, stad europejska duma wydaje sie
          byc w kolizji z dominacja Ameryki. Kiedys bylismy (Europa) malymi
          panstwami, a teraz polaczeni chcemy byc najwazniejsi. A tu Ameryka rzadzi
          swiatem, przez co "poniza" ogolnoeuropejska dume i wywoluje stress.

          Najczesciej te osoby, ktore reprezentuja takie postawy, albo nie znaja zupelnie
          Ameryki, znaja ja bardzo slabo i pobieznie, albo byly lub nawet mieszkaja w
          Ameryce ale nie potrafily sie przystosowac do tamtejszego zycia.
    • felusiak1 estrogen 20.02.07, 00:32
      Nadmiar estrogenu wywoluje pewien stan emocjonalny i stąd ta antyamerykańskość.
    • johnny-kalesony Re: Skąd się bierze antyamerykańskość u części Po 20.02.07, 01:44
      Z głupoty, jak sądzę, która wraz z modą lewicową, zaszczepioną przez wpływowe
      obecnie pokolenie politycznych "dzieci l. 70'" przywędrowała do nas np. z
      Niemiec. Po prostu modnie jest być lewicowym młodziankiem z Che Guevarrą na
      koszulinie, zaczytanym bełkotem Chaveza z lewicowowych portali, czego najlepszym
      dowodem są enuncjacje Tornsona.
      Ja na przykład nie wiem dlaczego w Niemczech nie lubi się Amerykanów, którzy dwa
      razy w ciągu ostatnich stu lat ratowali ten kraj (jak i całą Europę) z
      szaleństwa destrukcji i za drugim razem udało im się wreszcie przekształcić
      Niemcy w pełni demokratyczne i bardzo zamożne państwo.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • de_oakville Re: Skąd się bierze antyamerykańskość u części Po 20.02.07, 03:22
        johnny-kalesony napisał:

        > Ja na przykład nie wiem dlaczego w Niemczech nie lubi się Amerykanów, którzy dw
        > a
        > razy w ciągu ostatnich stu lat ratowali ten kraj (jak i całą Europę) z
        > szaleństwa destrukcji i za drugim razem udało im się wreszcie przekształcić
        > Niemcy w pełni demokratyczne i bardzo zamożne państwo.

        A ja mysle, ze wiem. Niemcy zawsze chcieli byc najlepsi i "number one" na
        swiecie. Kiedy Anglia byla najwieksza potega w dziejach ludzkosci (imperium
        brytyjskie), wtedy - w okresie podzialu Niemiec na drobne panstewka, Niemcy
        podziwiali ja i "wszystko co angielskie wydawalo im sie doskonale" (Cat
        Mackiewicz, "Europa in flagranti"). Potem po zjednoczeniu w 1871 doszli do
        wniosku, ze sami latwo beda w stanie zastapic Anglie w roli swiatowego hegemona,
        poniewaz sa potencjalnie jeszcze silniejsi od niej. Ludnosci mieli prawie dwa
        razy wiecej niz Anglia, spoleczenstwo genetycznie niemal identyczne co Anglicy
        (ktorych przodkowie przybyli kiedys na Wyspy Brytyjskie z polnocnych Niemiec i z
        Danii), potencjal przemyslowy na ktotko przed II-wojna swiatowa ustepowal na
        swiecie tylko Stanom Zjednoczonym. Ale nie wzieli pod uwage tego, ze Anglicy
        mieli wielowiekowe doswiadczenie w prowadzeniu polityki na skale swiatowa,
        bardziej elastyczna mentalnosc (wplyw kultury francuskiej, Normanowie), zetkneli
        sie w koloniach z mentalnoscia ludow zamieszkujacych wszystkie kontynenty,
        posiedli wiele umiejetnosci, ktorych Niemcy nie znali zyjac tylko miedzy Alpami
        i Morzem Polnocnym. Niemcy nie docenili Anglikow, a przecenili siebie.
        Podziwiaja oni mocarstwa od nich wieksze i silniejsze, ale do czasu, kiedy dojda
        do wniosku, ze sami maja szanse aby sie z tymi panstwami zmierzyc, aby je
        "wysiudac" i sami zajac ich miejsce, gdyz w glebi ducha uwazaja sie za
        najlepszych, a tylko nie majacych zbyt wiele szczescia i niedocenionych.
        Oszukanych przez mniej uczciwych od nich.
        Nawet przed zjednoczeniem RFN i NRD, Niemcy Zachodnie byly najwieksza potega
        handlowa swiata, ale pomimo tego nie przyszlo im pewnie na mysl, zeby ogolnie
        rzecz biorac konkurowac z USA w roli mocarstwa. Jednak Unia Europejska, wspolna
        waluta itd. to poczatek drogi na wyzyny i do "szczesca". To, czego same Niemcy
        nie moga uzyskac, uzyskaja byc moze wspolnie z Unia. Nie da sie ukryc, ze
        kulture niemiecka mozna podziwiac, gdyz zdaniem wielu jest niezwykle atrakcyjna.
        Ale moim zdaniem kultura amerykanska jest rowniez godna podziwu i niezwykle
        atrakcyjna. Mozna lubic obie i to, ze jedna mi sie podoba wcale nie musi
        oznaczac, ze mam czuc niechec do drugiej lub jej wrecz nienawidziec. Nie jestem
        przywiazany linami do mentalnosci europejskiej, jestem wolny. Gdyby mi ktos
        przylozyl noz do gardla zebym dokonal wyboru, wybralbym kulture amerykanska
        poniewaz obecnie mieszkam w Kanadzie. Byc moze gdybym mieszkal nadal w Polsce
        wybralbym niemiecka, z pewnoscia jednak bym nie powtarzal wszystkiego jak malpa
        co mi napisza lub powiedza - przedwojenny polski antysemityzm to w duzej mierze
        zasluga propagandy Adolfa Hitlera.
        • de_oakville Sprostowanie 20.02.07, 03:31
          > potencjal przemyslowy na ktotko przed II-wojna swiatowa ustepowal na
          > swiecie tylko Stanom Zjednoczonym.

          Powinno byc.

          > potencjal przemyslowy na ktotko przed I-wojna swiatowa ustepowal na
          > swiecie tylko Stanom Zjednoczonym.
          • caesar_pl Re: Sprostowanie 20.02.07, 08:32
            Bzdury z ta Anglia.Niemcy prowadzili wojny przeciw calemu Swiatu.Po prostu czuli przewage technologiczna nad Reszta.W 1 wojnie zaden odzial aliantow nie wszedl na teren niemiecki.Potezne zniszczenia zaliczyli Francuzi za co chcieli sie na Niemcach odegrac.Traktat Wersalski,ktory dla Niemcow mial byc traktatem pokojowych okazal sie traktatem zemsty Francuzow..Czego pozalowali pare lat pozniej.Gdyby Amerykanie sie pod koniec 1 wojny nie dolaczyli,to Niemcy wyszly by zwyciesko z opresji.
            • de_oakville Re: Sprostowanie 20.02.07, 12:47
              caesar_pl napisał:

              > Bzdury z ta Anglia.Niemcy prowadzili wojny przeciw calemu Swiatu.Po prostu czul
              > i przewage technologiczna nad Reszta.W 1 wojnie zaden odzial aliantow nie wszed
              > l na teren niemiecki.Potezne zniszczenia zaliczyli Francuzi za co chcieli sie n
              > a Niemcach odegrac.Traktat Wersalski,ktory dla Niemcow mial byc traktatem pokoj
              > owych okazal sie traktatem zemsty Francuzow..Czego pozalowali pare lat pozniej.
              > Gdyby Amerykanie sie pod koniec 1 wojny nie dolaczyli,to Niemcy wyszly by zwyci
              > esko z opresji.

              Przewage technologiczna to moze i "czuli", ale poniewaz nie mieli dobrego
              wyczucia, to zle czuli i przegrali. Niemcy byli owszem, swietni, ale zaslugiwali
              tylko na srebrny medal, a nie na zloty. Przed wojna Londyn byl w dalszym ciagu
              stolica wielkiego imperium i najwiekszym miastem swiata, liczyl ponad 8 milionow
              mieszkancow i mial 15 wielkich dworcow, czyli 2 razy wiecej dworcow i
              mieszkancow niz jakiekolwiek miasto europejskie nie wylaczajac Paryza i Berlina
              (5-te co do wielkosci miasto swiata, Londyn 1-sze). Wystarczylo spojrzec wtedy
              na angielskie autobusy, taksowki i inne urzadzenia i porownac je z niemieckimi,
              zeby latnwo dosjc do wniosku, ze niemieckie sa "prima", ale tamte wygladaja na
              jescze lepsze i masywniejsze.
              W Warszawie w latach 60-tych wprowadzono tzw. "tramwaje szybkobiezne"
              wyprodukowane w Chorzowie i robiace wtedy spore wrazenie, lepsze niz
              poniemieckie tramwaje jezdzace jeszcze w niektorych miastach Polski. Angielskie
              miasto portowe Liverpool mialo podobne tramwaje do tych "szybkobieznych" juz w
              latach 30-tych (1936), czyli przed II WS.
              W Niemczech (RFN) wielki skok cywilizacyjny i technologiczny nastapil po II WS.
              Moznaby powiedziec, ze dzis sytuacja na linii Anglia-Niemcy zostala odwrocona i
              Niemcy sa gora. Ale wtedy bylo innaczej. Hamburg jako miasto portowe po wojnie
              sie bardzo rozbudowal, podczas gdy Liverpool sie "zwinal" i niemal przestal byc
              portem jesli chodzi o przeladunki. To, ze ktos jest piekny nie oznacza wcale, ze
              mial takze pieknych rodzicow i dziadkow. Skads sie przeciez musialy wziac slowa
              w polskiej piosence "ersatz cholera, nie zycie"

    • yacek1 Re: Skąd się bierze antyamerykańskość u części Po 20.02.07, 02:55
      absurd napisał:

      > Zachodzę w głowę, skąd się bierze wśród polskiego pospólstwa tylu zwolenników
      > rosyjskiej (albo niemieckiej) racji stanu. Dlaczego we własnym narodzie mamy
      > tylu kołtunów, którzy chcieliby Polskę marginalizować, pomniejszać,
      > sprowadzać
      > do roli posłusznych wykonawców woli wrogich nam sąsiadów. Wrogich oficjalnie
      > bądź nieoficjalnie albo - jeśli kto woli - dawniej lub obecnie.

      today.reuters.com/news/articlenews.aspx?type=topNews&storyID=2007-02-19T175556Z_01_L19278456_RTRUKOC_0_US-RUSSIA-MISSILES.xml&WTmodLoc=NewsHome-C1-topNews-10
      Missiles could reach Europe if Kremlin wanted: general

      By Oleg Shchedrov

      MOSCOW (Reuters) - Russia's military is capable of firing missiles at Poland and
      the Czech Republic if they agreed to host a U.S. missile shield, Russia's
      Strategic Forces commander said, but added it was for the Kremlin to decide.

      [Rosyjskie wojska sa w stanie wystrzelic rakiety na Polske i Czechy jezeli
      panstwa te zgodza sie na rozmieszczenie "tarcz rakietowych, powiedzial dowodca
      Rosyjskich Sil Strategicznych, dodal jednak ze decyzja nalezy do Kremla.]

      No i znowu Lenino, Monte Casino i Samosierra i znowu "czerwone maki", "rzad
      bialych krzyzy" a w rzeczywistosci mieso armatnie. Potem w amerykanskich
      podrecznikach historii znajdziesz info o bohaterskich GI, Anglikach a nawet
      Hindusach ale nie o Polakach.

      A potem polityczni przywodcy tego sredniej wielkosci kraju nad Wisla ujadaja, ze
      Rosja dogadala sie z Niemcami i buduje rurociag pod Baltykiem a nie przez
      Polske. A czemu mialaby budowac przez Polske, ktora jest do niej nastawiona
      bardziej wrogo niz USA?
    • gosc88 Nie ma antyamerykańskości. Jest tylko .. no..no .. 20.02.07, 03:06
      kto zgadnie .... Jest tylko antybuszystosc !!!
    • banme1 Polak jest antysobie, wiec musi byc anty innym 20.02.07, 04:11
      ktokolwiek lepszy od polaka ( a kto nie jest? ), naraza sie na jego nienawisc.
      Ale kto o to dba?
      • gosc88 Re: Polak jest antysobie, wiec musi byc anty inny 20.02.07, 04:18
        banme1 napisała:

        > ktokolwiek lepszy od polaka ( a kto nie jest? ), naraza sie na jego nienawisc.
        > Ale kto o to dba?

        Mam nieodparte wrazenie, ze pleciecie kolego jam polamany.
    • fan.club1 Re: Skąd się bierze antyamerykańskość u części Po 20.02.07, 15:10
      Z obserwacji Amerykanów i USA. A co, nie wiedziałeś?
    • wujekjurek Re: Skąd się bierze antyamerykańskość u części Po 20.02.07, 15:25
      Antyamerykańskość jest w Europie modna, bo nic za nią nie grozi.
    • l.o.r.t.e.a Re: Skąd się bierze antyamerykańskość u części Po 20.02.07, 15:32
      absurd napisał:

      > Zachodzę w głowę, skąd się bierze wśród polskiego pospólstwa tylu zwolenników
      > rosyjskiej (albo niemieckiej) racji stanu.


      A czym się od nich róznisz ty? Zwolenniku amerykańskiej racji stanu.



      > Ale ten ciemny ludek zapomina, że to w dużej mierze dzięki poparciu USA i ich
      > prezydenta Wilsona odzyskaliśmy niepodległość w 1918,

      Święto niepodległości obchodzimy 11 listopada, tego dnia Józef Piłsudski
      przejął dowództwo Wojska Polskiego z rąk Rady Regencyjnej RAda została powołana
      przez Niemców a owo wojsko polskie przedtem nazywało się Polnische Wermacht.
      Skończmy bzdury z Wilsonem.


      że to Amerykanie dali
      > Szkopom łupnia w obu wojnach światowych,


      W swoim interesie, myśmy skorzystali w 1918 mimochodem, a w 1945 wogóle.


      że to w dużej mierze także dzięki
      > polityce prezydenta USA Reagana ponownie możemy cieszyć się wolnością,


      To akurat prawda.


      że to
      > te
      > okropne Stany Zjednoczone Ameryki zmusiły Niemcy do jednoznacznego uznania
      > naszej granicy zachodniej, bo Helmut Kapusta wcale się ku temu nie kwapił.



      Powiedzmy że to prawda w 90%.

      Ja
      > się pytam, który kraj był kiedykolwiek bardziej fair wobec Polski niż USA?


      Wszystkie mocarstawa mają spore negatywy wobec Polski, ale i pewne zasługi. USA
      też złamały pewne porozumienia w 1939.


      .
      >
      > Ta antyamerykańska mierzwa


      Hmm, tutaj kończymy dyskusję, sorry, nie ten poziom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka