Dodaj do ulubionych

Bylo raz przyjaciol dwoch.....

IP: *.dpg.devry.edu 01.12.01, 00:12
Twenty Years Later, Moscow and Washington Are
Quarreling Over Afghanistan - Again

The fact that Russia was the first to get a ?political
foothold? in the Afghan capital seems to have the U.S.
rattled
issued on 30.11.2001, 19:47 (MST)

The arrival of a Russian contact group in Afghanistan,
the deployment of a field hospital, and the beginning
of work to rebuild Russia?s diplomatic mission in Kabul
? all this has triggered quite a suspicious and guarded
reaction in the West. The fact that Russia was the
first to get a ?political foothold? in the Afghan
capital seems to have the Americans very worried.
Full story: "Can the U.S. and Russia Find Common Ground
in Afghanistan?"

Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: Bylo raz przyjaciol dwoch..... IP: *.tnt16.chi15.da.uu.net 01.12.01, 04:14
      Panie Zbyszku, wiemy ze to nie pierwszy raz dzieli sie panstwa patrzac na mape.
      Polska tez byla podzielona palcem na mapie w 45. Wczesniej tez "wielcy" robili
      co chcieli i wyglada cos na to ze i tu moze dojsc do podzialu wplywow, co nota
      bene bylo by na reke obu stronom. Rosja i Northern Alliance bylby happy,
      Pashtunowie i US na poludniu tez -- Pakistan ze swoimi pretensjami ulagodzony a
      Iran rowniez bo oni popieraj polnoc. Afganiczycy jako narod nie bedzie mial
      szans gdy dwaj wielcy sie sprzysiegna razem. Czyzby nowy podzial w Azji?
      • quickly Maxwella to komunistka!!!! 03.12.01, 09:44
        Maxwella,
        Tak dokladnie to o co ci chodzi?
        (Ja tam po dobrej wodce tez czasami wierszami zaczynam gadac.)
        O jaka wojne ci chodzi?
        A moze ty po prostu zrobilas plagiat i przepisalas ten wiersz z jakiej ksiazki?
        Jakiej? Moze to jakis zapomniany utwor Broniewskiego? No chyba tak!!!
        Napewno tak - Maxwella to nic innego tylko zakonspirowana komunistka!
        Panowie Kingfish, Dariusz i inni, bardzo prosze jak najszybciej zajac sie ta
        sprawa!!!
        My tu zadnych komunistycznych agentow nie potrzebujemy!!!
        • maxwella Re: Maxwella to komunistka!!!! 03.12.01, 10:04
          quickly napisał(a):

          > Maxwella,
          > Tak dokladnie to o co ci chodzi?
          > (Ja tam po dobrej wodce tez czasami wierszami zaczynam gadac.)
          > O jaka wojne ci chodzi?
          > A moze ty po prostu zrobilas plagiat i przepisalas ten wiersz z jakiej ksiazki?
          > Jakiej? Moze to jakis zapomniany utwor Broniewskiego? No chyba tak!!!
          > Napewno tak - Maxwella to nic innego tylko zakonspirowana komunistka!
          > Panowie Kingfish, Dariusz i inni, bardzo prosze jak najszybciej zajac sie ta
          > sprawa!!!
          > My tu zadnych komunistycznych agentow nie potrzebujemy!!!

          pudło, quickly, pudło. To cytat z piosenki Jacka Kaczmarskiego "Przyjaciele" z
          cyklu "Zbroja". No i co, nie jest to chyba komunistyczny poeta?

          • quickly Gorzej - Maxwella lubi Kaczmarskiego!!! 04.12.01, 00:09
            Podejrzewalem cie o zboczenia, ale twoje zainteresowania moga zaszokowac nawet
            najstarszych gorali!!!
            Wiesz gdzie teraz mieszka bard Solidarnosci???
            W Perth.
            Ale chyba mu sie tam zbytnio nie podoba. Pospiewal, albo raczej nieco tam
            pomarudzil i chyba mysli o powrocie na lono ojczyzny. Ciagnie go do
            komunistow, jak babe do chlopa. Teskni za starymi, dobrymi czasami.
            A ty masz jakies ciagotki???

            • Gość: Zbyszek Re: Gorzej - Ja tez IP: *.dpg.devry.edu 04.12.01, 00:36
              Ja nie mam pojecia co sie z nim dzieje, ale lubie te
              jego
              wojenne piosenki. Chcesz czy nie, musisz przyznac ze
              byl "odpowiednim czlowiekiem" we wlasciwym czasie i
              miejscu.

              Dajac tytul temu watkowi, wlasnie te piosenke mialem na
              mysli "odbezpieczajac spust w rozpaczy" i myslac o tym ze
              "dla mnie przyjazn, zawsze przyjazn bedzie znaczyc".
              • quickly Gorzej - nie, jeszcze gorzej 04.12.01, 00:59
                Zbyszek,
                Kochaniutki, takich fachowcow od plywania na falach demagogi i populizmu nie
                brakowalo i brakowac nigdy nie bedzie. Lubisz go - a to juz sprawa twojego
                gustu.
                Kiedys wystarczylo mu zanucic na jakims tam festiwalu czy innym festynie
                "czerwony" pozniej dodac sprytnie "swinia" i ludzie sikali ze szczescia i
                radosci. (Jak bardzo smakuje owoc zakazany!!!)
                Ale niestety, te czasy bezpowrotnie minely.

                Co do jego osiedlenia sie w stolicy Zachodniej Australii bylo troche smiesznie
                i tragicznie. Gosciu bedac prawdziwym Polakiem i patriota dlugo rozmyslal o
                swojej chwalebnej emigracji. Najpierw dumal i marzyl o Poludniowej Afryce, ale
                mu tam nie wyszlo. Po przyjezdzie do Perth zapadlo sie biedaczysko w kurzu
                zapomnienia. Odstawial od czasu do czasu, jakies tam swiateczne kawalki dla
                przygluchawych Polonusow, co to laseczka chcieliby jeszcze pogonic bolszewika,
                ale kasy z tego nie bylo zadnej. Pozniej zaczal wyjezdzac do Polski. I o
                dziwo odzyl! Byli tacy, ktorzy go jeszcze pamietali.
                • maxwella Quickly! 04.12.01, 10:42
                  quickly napisał(a):

                  > Zbyszek,
                  > Kochaniutki, takich fachowcow od plywania na falach demagogi i populizmu nie
                  > brakowalo i brakowac nigdy nie bedzie. Lubisz go - a to juz sprawa twojego
                  > gustu.
                  > Kiedys wystarczylo mu zanucic na jakims tam festiwalu czy innym festynie
                  > "czerwony" pozniej dodac sprytnie "swinia" i ludzie sikali ze szczescia i
                  > radosci. (Jak bardzo smakuje owoc zakazany!!!)
                  > Ale niestety, te czasy bezpowrotnie minely.
                  >
                  > Co do jego osiedlenia sie w stolicy Zachodniej Australii bylo troche smiesznie
                  > i tragicznie. Gosciu bedac prawdziwym Polakiem i patriota dlugo rozmyslal o
                  > swojej chwalebnej emigracji. Najpierw dumal i marzyl o Poludniowej Afryce, ale
                  >
                  > mu tam nie wyszlo. Po przyjezdzie do Perth zapadlo sie biedaczysko w kurzu
                  > zapomnienia. Odstawial od czasu do czasu, jakies tam swiateczne kawalki dla
                  > przygluchawych Polonusow, co to laseczka chcieliby jeszcze pogonic bolszewika,
                  > ale kasy z tego nie bylo zadnej. Pozniej zaczal wyjezdzac do Polski. I o
                  > dziwo odzyl! Byli tacy, ktorzy go jeszcze pamietali.
                  Quickly, jesteś po prostu niedouczony. Nieźle sie wygłupiłeś z Broniewskim (
                  pewnie na nim jesteś kształcony), to teraz wypisujesz głupoty o Kaczmarskim.
                  Wyobraź sobie, że wiem co się z nim dzieje, z tego prostego powodu, że go znam.
                  Teraz będzie w Polsce i z nim pogadam. (Dla twojej informacji- to stary kumpel
                  mojego starszego brata). A Kaczmarski śpiewał w Polsce pod koniec lat 70 na
                  prywatnych, półlegalnych koncertach i ja jako małolata go słuchałam. Nie były to
                  piosenki antykomunistyczne, jak sugerujesz. I tyle , Quickly.

                  • quickly Maxwlla pozdrow ode mnie Kaczmarskiego! 04.12.01, 11:34
                    "Quickly, jesteś po prostu niedouczony. Nieźle sie wygłupiłeś z Broniewskim (
                    pewnie na nim jesteś kształcony)" ---- no co ty Maxwella, ja tam Broniewskiego,
                    tzn. jego poezje bardzo znam i lubie!!! Prosta to prosta, ale za to jaka
                    szczera! Z tym moim niedouczeniem ogolnym, to chyba masz racje. Im wiecej lat
                    sie ucze, tym bardziej zdaje sobie sprawe z tego, jak wiele jeszcze nie umie.

                    "to teraz wypisujesz głupoty o Kaczmarskim" ---- mozesz mi laskawie powiedziec
                    w czym cie oklamalem?

                    "A Kaczmarski śpiewał w Polsce pod koniec lat 70 na prywatnych, półlegalnych
                    koncertach i ja jako małolata go słuchałam. Nie były to
                    piosenki antykomunistyczne, jak sugerujesz." ---- jezeli to byly koncerty
                    pollegalne, to o czym on mogl tam spiewac??? O jakichs lapowkach, bezrobociu,
                    seksie czy innym przemycie narkotykow, no bo przeciez jak twierdzisz na
                    socrealizmie Kaczmarski wtedy psow nie wieszal???

                    (A tak nawiasem piszac, Kaczmarski bardzo przypomina Pietrzaka, nie sadzisz?
                    Dla mnie to takie dwa stare pajace, swoiste dinozaury epoki goraco
                    oklaskiwanego tupetu anty-socjalistycznego, ktore nie umieja dopasowac sie do
                    nowych realii. Na kapitalizm sa za ciency, kleru katolickiego strach im
                    ruszac. Oj jak daleko im do "pomaranczowej alternatywy", ale musze sie z toba
                    zgodzic, ze kiedys naprawde podniecali swoimi songami takie sikso-podlotki jak
                    ty. Sam widzialem.)
                    • maxwella Re: Maxwlla pozdrow ode mnie Kaczmarskiego! 04.12.01, 15:16
                      quickly napisał(a):

                      > "Quickly, jesteś po prostu niedouczony. Nieźle sie wygłupiłeś z Broniewskim (
                      > pewnie na nim jesteś kształcony)" ---- no co ty Maxwella, ja tam Broniewskiego,
                      >
                      > tzn. jego poezje bardzo znam i lubie!!! Prosta to prosta, ale za to jaka
                      > szczera! Z tym moim niedouczeniem ogolnym, to chyba masz racje. Im wiecej lat
                      >
                      > sie ucze, tym bardziej zdaje sobie sprawe z tego, jak wiele jeszcze nie umie.
                      No,no, dobrze to o tobie świadczy...
                      \
                      >
                      > "to teraz wypisujesz głupoty o Kaczmarskim" ---- mozesz mi laskawie powiedziec
                      > w czym cie oklamalem?


                      >
                      > "A Kaczmarski śpiewał w Polsce pod koniec lat 70 na prywatnych, półlegalnych
                      > koncertach i ja jako małolata go słuchałam. Nie były to
                      > piosenki antykomunistyczne, jak sugerujesz." ---- jezeli to byly koncerty
                      > pollegalne, to o czym on mogl tam spiewac??? O jakichs lapowkach, bezrobociu,
                      > seksie czy innym przemycie narkotykow, no bo przeciez jak twierdzisz na
                      > socrealizmie Kaczmarski wtedy psow nie wieszal???

                      Bezrobocia wtedy nie było. Kaczmarski pisał wtedy taki cykl jak Mury, Raj - one
                      są po prostu o człowieczeństwie, wolności, relacjach człowiek -Bóg. Piosenki
                      ściśle polityczne pisał na emigracji, później - i te nie podobają mi się jak
                      poprzednie.

                      >
                      > (A tak nawiasem piszac, Kaczmarski bardzo przypomina Pietrzaka, nie sadzisz?

                      Nie sądzę

                      > Dla mnie to takie dwa stare pajace, swoiste dinozaury epoki goraco
                      > oklaskiwanego tupetu anty-socjalistycznego, ktore nie umieja dopasowac sie do
                      > nowych realii. Na kapitalizm sa za ciency, kleru katolickiego strach im
                      > ruszac. Oj jak daleko im do "pomaranczowej alternatywy",

                      bardzo lubiłam Pomarańczową Alternatywę!

                      ale musze sie z toba
                      > zgodzic, ze kiedys naprawde podniecali swoimi songami takie sikso-podlotki jak
                      > ty. Sam widzialem.)

                      Mnie nie podniecały songi a zmuszały do myślenia.


                      Ale go pozdrowię od ciebie, obiecuję.

                    • Gość: Zbyszek Re: Maxwlla pozdrow ode mnie Kaczmarskiego! IP: *.dpg.devry.edu 04.12.01, 18:59
                      Gotow jestem sie przyznac, ze lubilem rowniez (i lubie) niektore wiersze
                      Broniewskiego (np. Kiedy przyjda...) i to duzo bardziej niz Szymborskiej. Lubie
                      rowniez Kaczmarskiego i to i te stare o Jakubie walczacym z Bogiem, czy
                      Kasandrze i ten pozniejsze "przyjaciele", "Rozmowa ojca z synem", "Marsz
                      Intelektualistow" itp.

                      Sluchalem tych piosenek gdy nie bylem juz malolatem ale rowniez nie bylem
                      polgluchym staruszkiem. Nie tylko ja zreszta.

                      Jesli chodzi o porownanie z Pietrzakiem to chyba nie bardzo adekwatne. Pietrzak
                      od zarania dziejow byl komunistycznym "wentylem bezpieczenstwa" podobnie jak
                      Fedorowicz. Obaj wystepowali oficjalnie w komunistycznych mediach i robili
                      szmalec.

                      Nawet gdy przyjezdzali do USA to glownie po to aby wyluskac z polonijnych
                      kieszeni jak najwiecej zielonych. Tym niemniej lubie rowniez niektore piosenki
                      Pietrzaka i nic na to nie jestem w stanie poradzic. Moze pisal to pod publike
                      lae czasem pisal dobrze (np. Zeby Polska byla Polska.)

                      Pozdrawiam i zapewniam, ze mimo tych "wypaczonych" sympatii nie daje sie
                      propagandzie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka