Gość: nilcz
IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net
22.06.03, 19:23
Odin z kumpalami sie wybral na laski na plaze. Wyrentowali jacht i poplyneli
na drogi brzeg. Widza sa deski jest wiocha bedzie ddeskoteka. Ale Ich
frajerzy z tamtej wsi zaczeli sie stawiac i naszym nabluzgali. No i kit. Nasi
nie znali ich jezyka to nie mieli jak ich sprostowac.
No ale jak wiecie (kto byl w remizie ten wie!) zabawy moze niebyc ale na tym
nie koniec. Preciez jest ich niezla ekipa. No to nasi sie przebrali za duchy
i w nocy zrobili zadyme. Frajerzy wyniesli sie z wioski jezeli ktory zdazyl
wyniesc sie zyciem.
To bylo w piatek, a w sobote czy na drugi weckend (dokladnie nie wiadomo bo
potem fil naszym sie urwal) Odin, Mimir i kompania zajechala na dyskoteke. A
tu laseczki im mowia ze diably w nocy ich napadly. Na to Odin, Co kto ? Nie
bojcie sie bedziemy was bronic, a ze mieli z soba dobre miody to zrobili
niezla impreze. Belgorus sobie upatrzyl Helege ale ona byla troche oporna,
bajerowal ja juz z pol nocy i nic. Wyszedl przed chate i mowi do Juzka , co
wyszedl nad morze zajarac, jak tam?. Wparzasiu, mowila ze mam duzo lache, a
jej, ze juz takim jestem Lachem. A ty? Eee bajeruje ja ale sie nie przyjmuje,
chyba mnie nie rozumie. Stary olej to, ty zawsze jestes poeta, wracaj na
chate a ja zrobie stylizacje.
I za chwile pojawia sie Borys caly umoRUSany. Podswietlil sie latarka i
wyfgladal jak wamir, Helaga w pisk, a Mirek go na niby napirerdala.
No i po tym swirowaniu Helaga sie przyjela tak ze bylo gadania az wszysko
wypili.
Nawet jak nasza zaloga sie zerwala na inny powiat to laski czekaly ze
przyjada wiki(dajly) (bo tak ich nazywaly potem) dzetski i zobacza jakie im
piekne dzieci podrastaja.
I tak bylo nie raz nie dwa, no bo jak masz leb i huj to kombinuj.
(c) 2003 To moje ! ZK101160
Czy tak nie bylo? kto sagi i norska mowe ten wie!