picard2 03.09.07, 20:51 Przyznaje się skromnie ze przewidziałem dwa dni temu po zwycięstwie Radwańskiej ze spotka Peer.Dzisiaj rano uważałem ze Radwańska dostanie duże lanie mimo ze jest ładniejsza od tenisistki Izraelskiej. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wujekjurek Re: Radwanska? 03.09.07, 20:58 W drugim secie Rawańska była jakaś zrezygnowana. Tak jak by to nie był jej dzień. Szkoda. Ale ma dopiero 18 lat! Wszystko przed nią. Odpowiedz Link Zgłoś
sansone1 Re: Radwanska? To nie zadna cieszyniaczka 03.09.07, 21:01 i do Malysa ja nie mozna i nie trzeba porownac.... Odpowiedz Link Zgłoś
you-know-who Re: Radwanska? 07.09.07, 08:26 Radwańska ładniejsza od tenisistki Izraelskiej? o bozzze. nie wygugluje wiec tej drugiej. po szarapovej tenis widze idzie w zla strone :-) Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Y-k-w, z innej beczki. 07.09.07, 09:18 Słuchaj, wracałem ze Wschodniego Wybrzeza i kiedy zblizalismy sie już do celu, to samolot zacząl zakrecac, a to w prawo, a to w lewo. Byc może pilot chciał nam zrobic frajde i pokazac wszystim pasażerom góry - wulkaniczne stożki - które wystawały ponad równa warstwę chmur i pieknie sie prezentowały w zachodzacym własnie słońcu. No, powód niewazny - pisze o tych zakretasach, bo kiedy pilot je robił, to ja nagle sobie uswiadomiłem, ze tak naprawdę nie wiem, jak to jest z tym pochylaniem. Czy jest tak, ze jak samolot "zakreca", to pochylenie następuje automatycznie - czy tez na odwrót, pilot musi przechylic samolot, by móc wykonac zakret? Ja wiem, jak to jest na motocyklu - analogii zadnej nie ma, ruchem samolotu i ruchem motocykla rządza przeciez całkiem inne czynniki - ale moze jednak o tym wspomne. Jeśli jadac po prostej przechyle motocykl (wychyleniem ciała), to automatycznie skreca on w tym samym kierunku. Ale moge też zrobic "na odwyrtkę" - siedzę prosto, jak świeca, i wprowadzam motocykl w zakręt ruchem kierownicy. To wtedy on sam sie przechyla do wewnatrz zakrętu. (przy tym jedna rzecz jest zabawna: motocykl wprowadza sie w zakręt, skrecajac kierownicę w stronę PRZECIWNĄ do zamierzonego zaketu - to sie nazywa "countersteering", lub po polsku "przeciwskręt" - i co smieszne, wielu doswiadczonych nawet motocyklistów nie zna tej techniki skrecania, uzywaja wyłącznie wychylania ciała). A jak jest z samolotem - czy on się nachyla, bo zakreca, czy tez na odwrót, jak go sie nachyli, to on zakreca? Ja zauwazyłem, że w czasie tych zakrętów na tylnej krawedzi skrzydła ruszały sie jakies "klapki", więc to chynba było w celu przechylenia na bok? Wiec to by znaczyło, że samolot "sam" sie nie pochyla, tylko pilot to wymusza? Czy dobrze rozumuję? Wybacz naiwne pytania kogos, kto ma doswiadczenia z latania wyłącznie jako pasażer! Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Y-k-w, z innej beczki. PS: 07.09.07, 09:28 Nadal cos próbuje kombinować: Chyba pochylenie jest konieczne, bo powstaje pozioma składowa siły nosnej, która pełni role siły dośrodkowej, koniecznej do zakrzywienia toru lotu. No ale przy pochyleniu ta składowa automatycznie powstanie, czy zatem samo pochylenie wystarczy, by samolot wprowadzic w zakret? Czy mozna to zrobic zupełnie bez uzycia tego steru na ogonie? A jeśli sie nie pochyli samolotu, a tylko wychyli ster na ogonie, to co sie stanie? Odpowiedz Link Zgłoś
you-know-who z innej beczki, z innej petli,... 08.09.07, 01:25 hej cs137. dobrze wykumales: zeby skrecic wystarczy przechylic samolot i wyprodukowac te skladowa pozioma sily nosnej. oczywiscie w odroznieniu od samochodu, nie trzyma sie skreconej kierownicy przy skrecie, bo by sie zrobilo beczke. po co wiec statecznik pionowy (rudder)? zeby skoordynowac skret jak to sie mowi. inaczej wiele skrzydlatych maszyn albo zarzuca ogon za bardzo, jak lodka (skid), albo przeciwnie, ogon spada za bardzo na strone w ktora skrecas (slip). rudder jest po to zeby powietrze nie uderzalo w zaden bok samolotu. 3 powody: dyskomfort bo lecisz na jedna ze stron samolotu, niepotrzebny opor powietrza na kadlubie, i bezpieczenstwo, bo mocno nieskoordynowany skret jest powodem wielu smiertelnych wypadkow. [typo ludzie gina tak. zalozmy ze skrecasz w lewo z tzw. base leg na final approach leg kolo lotniska o 90 stopni. llecisz wolno. jak to czesto bywa, zapominasz o wietrze lub skrecasz za pozno. przelatujesz na druga strone planowanego toru na finale. wtedy starasz sie poprawic *za mocno* rudderem i lewe skrzydlo leci wolniej niz prawe. doznaje przeciagniecia (stall). w ciagu czasu potrzebnego na oplyniecie go przez powietrze, mierzonego w milisekundach, struga sie odrywa i lewe skrzydlo zapada sie jak kamien. doznalem tego niechcacy na duzej wysokosci przy cwiczeniach w jednym z pierwszysch lotow solo :-o. bedac na malej wysokosci nie masz szans wyjsc z korkociagu. uderzasz w ziemie ze stosunkowo *mala* predkoscia, ale z nosem 45 stopni w dol. nieliczni potrafia to o dziwo przezyc.] having said that, jesli skrzydla sa krotkie jak w moim, to nie musze w ogole uzywac rudder'a do koordynacji malych skretow. w gole fizyka lotu jest b. ciekawa, opiasal ja jeden latajacy fizyk tutaj, polecam: www.av8n.com/how/ np., zeby skomplikowac nieco sprawe, przy pochylaniu samolotu (banking) zachodzi zjawisko adverse yaw (wychylenie przeciwne?). Jedna lotka idzie w dol, druga w gore. Ta pierwsza powoduje zwiekszony opor aerodynamiczny, bo opor skaluje sie w normalnym locie normalnego skrzydla liniowo z sila nosna. druga lotka odwrotnie. w rezultacie, zaczynajac skrecac w lewo produkujesz wiekszy opor na *prawym* skrzydle, wiec przechyl (bank) jest w lewo ale yaw (obrot wokol osi pionowej) jest *w prawo*, co niszczy koordynacje skretu i powoduje slip. dlatego duze samoloty pasazerskie stosuja kombinacje lotek i spoilerow. w przypadku skretu w lewo podnosi sie lewy spoiler powodujac jednoczesne zmniejszenie sily nosnej i *zwiekszenie* oporu , co przywraca koordynacje skretu. osobna sprawa jest dlaczego samolot w ogole lata, oraz dlaczego lata stabilnie (oscylacje wokol 3 osi sa tlumione a nie rosna), ale o tym wiecej np. u denkera powyzej. sorry za dluga odpowiedz, nie mialem czasu napisac krocej. odwiedz mnie albo zapros to wyprobujemy zamiast teoretyzowac. Odpowiedz Link Zgłoś
you-know-who jeszcze jedno.. 08.09.07, 01:39 mozna tez skrecac lagodnie tylko przy uzyciu statecznika pionowego, robi sie to: 1. tuz nad pasem ladujac, zreszta lotki wtedy malo dzialaja a pionowy jest efektywny 2. jest to zalecana przez niektorych procedura skretu o 180 stopni, jak pilot vfr (visual flight rules) wpada w mgle i stara sie zawrocic nie powodujac obrotu wokol wielu osi na raz (jak w locie instrumentalnym), co mogloby niektorych skolowac. we mgle traci sie orientacje po pol minuty - minucie. co gorsza, nie wiedzac o tym. w nocy tez sa rozne zludzenia. tak rozwalil sie raz saint exupery w afryce (i tak powstal 'maly ksiaze'). dlatego trzeba zaufac instrumentom, ale jak ktos ma srednia orientacje przestrzenna to moze to byc nagle za duzo uciechy, ogladac wszystkie "zegary" z obracajacymi sie jednoczesnie wskazowkami. ja jakos nie mialem problemow na egzaminie faa. noca tez laduje niezle - widze noca przy ladowaniu dokladnie tak wiele jak i w dzien, czyli prawie nic :-) Odpowiedz Link Zgłoś
markv501 Re: jeszcze jedno.. 09.09.07, 19:10 porownanie z samochodem jest neprawidlowe : w samochodzie przy zakrecie "pracuja :" resory i opor jezdni .. W samoolocie tego nie ma . Obrot ww samolocie musi byc skoordynuowany" Tlumaczenie you know who jest prawidlowe ale za dlugie Odpowiedz Link Zgłoś